Jak osiągnąć 20% zysku w jeden miesiąc?

W lipcu 1992 roku powstał powstał pierwszy fundusz powierniczy – Pioneer Pierwszy Polski Fundusz Powierniczy, dziś funkcjonujący pod nazwą Pioneer Zrównoważony. Gdy powstawał, na GPW notowanych było zaledwie kilka spółek, a notowania odbywały się raz na tydzień.

Pojedyncze osoby wówczas inwestowały w fundusze, ponieważ była to nowość. Dzisiaj w ponad 500 funduszach prawie 2,3 miliona klientów ma zainwestowane ponad 158 miliardów PLN.  Jeżeli ktoś zdecydował się na fundusze akcji zagranicznych to wiele z tych funduszy przyniosła dwucyfrowe zyski.  Niestety były też fundusze, które za ostatnie 12 miesięcy przyniosły straty.

Mimo tego ogromna ilość pieniędzy jest tam ulokowana.

W 2009 roku powstała pierwsza kryptowaluta o nazwie bitcoin. W tym roku będzie już 9 lat

Mimo tego, wciąż jest postrzegany jako rynek pionierski i niektórzy nawet nie wiedzą co to są kryptowaluty. Dzisiaj jest ponad 1600 różnych kryptowalut. Możesz zobaczyć je wszystkie na portalu www.coinmarketcap.com. Na tym rynku można zarabiać.

Oczywiście najlepiej brać pod uwagę te kryptowaluty z pierwszej dziesiątki. Mają one mniejsze ryzyko, że nagle znikną z rynku.

Ja układam portfele na pół roku. Po pół roku wypłacam kapitał, a zyski zostawiam. Ile jest tych zysków? W każdym półroczu przez ostatnie dwa lata było to najmniej 100%.

 

Miesiąc temu, dokładnie 13 maja 2018 roku dałam wyzwanie w poście na facebooku do zakupu jednej z kryptowalut Ripple za 500 PLN.

Za taką kwotę można było kupić 230 sztuk. Po miesiącu czyli po cenie z dnia 14 maja 2018 jest na rachunku 609 zł czyli wzrost o 21,8%

Dzisiaj zgodnie z umową o systematycznym inwestowaniu znowu dokupuję Rippla za 500 zł, tym razem jest to 190 sztuk.

Czy możesz zaryzykować kwotę 500 zł miesięcznie, aby przekonać się, że inwestycja w kryptowaluty ma sens?

 

Rząd Polski postanowił ostrzec przed kryptowalutami i też foreksem. Z naszych podatków ma pójść na to ponad 600 tys. zł. Dlaczego te pieniądze nie są przeznaczone na edukację na temat kryptowalut i foreksu. Przecież wtedy ludzie będą uczyć się i świadomie zarabiać.

Dzięki temu będzie więcej podatków i więcej konsumpcji, czyli gospodarka będzie rosła w siłę. Tak nie będzie. Już jedna z największych giełd kryptowalut zapowiedziała, że przenosi się na Maltę, bo w Polsce nie może funkcjonować. Jej obrót przekracza obrót Giełdy Papierów Wartościowych. Czy tak ma wyglądać dbanie o Polaków i Polskę?

 

Niestety zagraża to bankom, że zacznie odpływać kapitał  z nieoprocentowanych lub śmiesznie oprocentowanych lokat. Komisja Nadzoru Finansowego jest powołana po to aby chronić instytucje finansowe a nie przeciętnego Polaka.

Sam zacznij się kształcić, bo kto bardziej o Ciebie zadba niż Ty sam? O kryptowalutach możesz się dowiedzieć więcej we wcześniejszych wpisach.

Podstawowe pojęcia znajdziesz tutaj.

Zawsze też możesz napisać do mnie i zapytać w temacie kryptowalut kontakt@annabednarczyk.pl

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy podziel się z nim. Pytania i spostrzeżenia zostaw w komentarzu.

 

 

 

 

Czy należy przekonywać do inwestycji w złoto?

Ostatnio koleżanka zapytała mnie, dlaczego powinna inwestować w złoto?

Właściwie to ona skłonna byłaby kupować złoto, ale jej mąż nie. Jak przekonałabyś mojego męża do inwestycji w złoto, bo on jest nastawiony sceptycznie – zapytała. Najważniejsza dla niego jest inwestycja w ziemię.

Nie przekonuję nikogo do inwestycji w złoto czy też w coś innego.

Zadaję pytania, aby zrozumieć każdego, czym się kieruje wybierając różnego rodzaju inwestycje. Zdarza się, że zadaję pytania, dlaczego nie inwestują, tylko pozwalają topnieć pieniądzom na lokacie. Co gorsza nie mają żadnych oszczędności. Na moje pytanie, dlaczego? Zazwyczaj pada odpowiedź: bo mnie nie stać. I wtedy dopiero zaczyna się rozmowa, czy aby na pewno nie stać na odłożenie 200, 500 czy 1000 zł co miesiąc.

Ale wracamy do koleżanki i do złota. Zadałam kilka pytań, dlaczego jej mąż nie chce inwestować w złoto? Bo woli ziemię, padła odpowiedź. Ziemia jest bardzo dobrą inwestycją i też bardzo bezpieczną, bo nawet, gdy bomba spadnie to ziemi nic się nie stanie, no chyba, że będzie to bomba atomowa i napromieniowanie spowoduje, że będzie ona niesprzedawalna, ale nie bądźmy czarnymi wizjonerami.

Co przemawia za złotem w odróżnieniu od ziemi?

1. Możliwość szybkiego zbycia. Nie zaważy to na cenie, bo sprzedasz je po cenie notowań kruszcu. A czy działkę sprzedasz z dnia na dzień? Wątpliwe, chyba, że wystawisz za cenę poniżej wartości rynkowej. Jednak chyba nie tego chcesz.

2. Jeżeli masz sztabki o wielkości uncji możesz sprzedać tylko jedną z wielu, a nie całą powierzchnię ziemi.

3. Złoto możesz zawsze zabrać ze sobą, ziemi nie zabierzesz.

Zatem warto obok ziemi mieć trochę złota, około 20% Twoich inwestycji.

Po tych argumentach, koleżanka stwierdziła, że jej mąż na pewno wymyśliłby jeszcze wiele powodów, aby złota nie kupować. Nie wiem, musiałabym porozmawiać z mężem, być może na wiele pytań sam by sobie odpowiedział i tym samym zmienił zdanie.

Czy też jesteś zapatrzony mocno w swoje inwestycje i uważasz tak jak Warren Buffet, że są lepsze inwestycje niż złoto, które tak jak ziemia przynoszą plon a akcje dają dywidendę.

Nasuwa się pytanie: ile inwestorów jest takich, którzy inwestują w ziemię, po to by ją uprawiać lub w akcje by korzystać z dywidendy. Jeżeli należysz do inwestorów, którzy czekają tylko na wzrost wartości inwestycji, to złoto w długim horyzoncie (10 lat) pozwala zachować wartość pieniądza a dla systematycznie inwestujących daje większe możliwości niż inwestycja w fundusze. O tym przekonało się już wielu, którzy inwestowali w poliso-lokaty.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy polub i udostępnij. Jeżeli masz swoje przemyślenia, zostaw komentarz.

ZYSK A RYZYKO

Zysk a ryzyko inwestycyjne

Przyjęło się na rynku inwestycyjnym, że im wyższy proponowany zysk tym większe ryzyko. Z reguły tak jest, chociaż nie zawsze się to sprawdza i nie odnosi się do wszystkich inwestycji. 

W funduszach inwestycyjnych krzywa ryzyka rośnie w miarę, gdy w portfelu pojawia się więcej akcji.

I tak, biorąc skalę bezpieczeństwa, aczkolwiek nie ma 100% bezpiecznych inwestycji, o tym pisałam tutaj, wyróżniamy fundusze pieniężne, obligacji, mieszane (akcje, obligacje i gotówka) i fundusze akcji. Jednak historia dowodzi, że nawet fundusze obligacji skarbowych, czyli fundusze uważane za bezpieczne mogą tracić. Przekonali się o tym  inwestorzy, którzy w IV kwartale 2012 roku wypełnili swoje portfele tego rodzaju produktami, a w 2013 roku wystąpiła pokaźna korekta z powodu zahamowania obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej i klienci stracili. W tym czasie w funduszach zamkniętych posiadających obligacje korporacyjne, uważane za bardziej ryzykowne, można było zyskać od 7-8% rocznie, a w funduszach zamkniętych inwestujących w spółki, które udzielały pożyczek, zysk wynosił 10-11%.

Dlaczego tak się działo, mimo, że WIG spadał? Ponieważ nie były to akcje notowane na giełdzie i nie podlegały prawom rynku.

Fakt, że generalnie jest taka zasada, że im wyższe ryzyko tym oczekujemy większego zysku, nie odnosi się do większości inwestorów.

Do czego Ty porównujesz swoje oczekiwania, co do zysku?

Większość moich klientów odpowiada, że chcieliby więcej niż na lokacie bankowej, czyli więcej niż 2%. Gdy proponuję w pierwszym roku 3% a w kolejnym 8% większość pyta, a dlaczego nie może być w pierwszym roku 8%. Nie pytają o ryzyko, tylko chcą więcej. Jestem tutaj ostrożna przy dobieraniu produktów do portfela inwestycyjnego i zazwyczaj stosuję szeroką dywersyfikację przy większym portfelu a przy mniejszym wyjaśniam, dlaczego proponuję takie rozwiązanie, które daje mniejszy zysk.

Oczywiście nie odnosi się to do świadomych inwestorów, którzy pytają o szczegóły inwestycji i sami oceniają, czy dana inwestycja może osiągnąć prognozowane wyniki i jakie wiąże się z tym ryzyko. Dla tych inwestorów proponuję także inwestycje, które moim zdaniem są godne polecenia, a mogą dać zyski nawet w wysokości ponad 20% rocznie.

Doświadczony i dobry doradca powinien zadać Tobie kilka pytań, aby dobrać odpowiednie instrumenty finansowe do Twoich oczekiwań. Są to:

1) jakie masz doświadczenie w inwestowaniu?

2) jaka kwota jest do zainwestowania i czy są to wszystkie Twoje oszczędności?

3) jakie masz oczekiwania co do zysków w skali roku?

4) jakie ryzyko jesteś w stanie zaakceptować?

5) na jak długo chcesz inwestować?

6) czy zyski wypłacane z inwestycji mają być reinwestowane?

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to polub i udostępnij. W przypadku, gdy masz pytania i spostrzeżenia podziel się nimi w komentarzu.

Czy warto inwestować w fundusze inwestycyjne zamknięte?

Co to jest fundusz?

Krótko mówiąc jest to worek, do którego inwestorzy wkładają pieniądze a eksperci z funduszu zarządzają nimi inwestując je w różne aktywa finansowe, aby wypracować zyski. Fundusze tworzą towarzystwa funduszy inwestycyjnych zwane TFI. Mogą one tworzyć nieograniczoną ilość funduszy.

Fundusze muszą być zarejestrowane w Rejestrze Funduszy, muszą posiadać statut, w którym będą jasno określone, między innymi zasady inwestowania funduszu, czyli w co fundusz może inwestować. Każdy fundusz musi posiadać również bank depozytariusz, w którym będą przechowywane pieniądze klientów. W razie ogłoszenia upadłości TFI, bank depozytariusz zobowiązany jest do znalezienia dla funduszy innego TFI. Fundusz sam w sobie nie może upaść, natomiast może zmniejszyć się jego wartość w przypadku złego zarządzania.

Czym różni się fundusz inwestycyjny otwarty od funduszu zamkniętego?

Fundusz inwestycyjny otwarty zbywa jednostki uczestnictwa, które nie są papierami wartościowymi a fundusz zamknięty zbywa certyfikaty, które są papierami wartościowymi. Certyfikaty mogą być notowane na giełdzie papierów wartościowych.

Fundusz inwestycyjny otwarty musi wykupić jednostki uczestnictwa na każde żądanie inwestora, natomiast fundusz zamknięty w okresach wskazanych w statucie funduszu.

W funduszach otwartych inwestor może inwestować kwoty już od kilkuset złotych natomiast w funduszach zamkniętych jest to narzucone przez ustawę o funduszach inwestycyjnych i dla osób fizycznych jest to 40 000 Euro. Istnieje możliwość zakupu certyfikatów na rynku wtórnym, wówczas kwota ta może być niższa, nawet 10 000 zł.

Na co należy zwrócić uwagę inwestując w fundusze inwestycyjne zamknięte?

  1. Jakie jest doświadczenie zarządzających danym funduszem?
  2. W jakie aktywa może dany fundusz inwestować?
  3. Jaka jest opłata wstępna?
  4. Jaka jest opłata za zarządzanie?
  5. Czy jest pobierana i w jakiej wysokości opłata „success fee”, czyli wynagrodzenie zarządzającego od zysku
  6. Czy i na jaki czas jest ustanowiony „lock up”, czyli blokada środków pieniężnych
  7. Co jaki czas można wypłacać pieniądze z funduszu?
  8. Czy jest pobierana opłata od wykupu?

Fundusze inwestycyjne zamknięte mają szersze spektrum możliwości inwestycyjnych niż otwarte i dlatego cieszą się coraz większym powodzeniem.

Towarzystwa funduszy inwestycyjnych proponują już fundusze, które wypłacają zyski co kwartał w określonej kwocie, jest ona wiadoma w momencie inwestowania. Więcej na temat funduszy inwestycyjnych zamkniętych możesz dowiedzieć się tutaj.

Jeżeli uważasz, że ten artykuł jest przydatny to podziel się z innymi i udostępnij. Jeśli chcesz się podzielić informacją napisz komentarz.