Wpisy

Co to jest lichwa i dlaczego inwestycje w pożyczki są etyczne?

Co to jest lichwa i dlaczego inwestycje w pożyczki są etyczne?

Lichwa – udzielanie nieetycznych pożyczek, z uwagi na zawyżone odsetki lub inne opłaty, w wyniku, czego następuje nieuczciwe wzbogacenie się pożyczkodawcy. Lichwa jest uważana za instytucję nieetyczną, której istotą jest czerpanie korzyści ze słabszej pozycji finansowej dłużnika.

11 marca 2016 roku weszły przepisy, które uregulowały limit kosztów pozaodsetkowych.

Chodziło o ograniczenie maksymalnych kosztów, w tym związanych z windykacją, prowizją i obsługą w domu. Według tych przepisów maksymalne koszty mogą wynosić 55% rocznie, a w całym okresie pożyczkowym nie więcej niż 100% udzielonego kapitału.

A co na to zapisy w kodeksie cywilnym?

Zróżnicowanie wysokości

Zmiana w zakresie odsetek określonych w K.c. obowiązująca od 2016 r. sprowadza się do zróżnicowania wysokości

1) odsetek za opóźnienie oraz

2) odsetek wynikających z czynności prawnych (tzw. odsetek kapitałowych).

Wysokość odsetek zależy od wysokości stóp procentowych NBP.

Rodzaje odsetek

Odsetki za opóźnienie uregulowane są w art. 481 K.c. Jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi (art. 481 § 1).

Odsetki za opóźnienie to zatem odsetki należne w sytuacji, gdy dłużnik nie płaci należności pomimo upływu terminu płatności. Są one należne za okres opóźnienia. Jeżeli wysokość tych odsetek nie była oznaczona np. w umowie, to należne są odsetki określone w ustawie. Zgodnie z art. 481 § 2 K.c., wysokość odsetek ustawowych za opóźnienie jest równa sumie stopy referencyjnej NBP i 5,5 punktów procentowych, zatem obecnie wynosi ona 7%.

Drugim rodzajem odsetek określonych w K.c. są odsetki z tytułu tzw. czynności prawnych, zwane zwyczajowo odsetkami kapitałowymi. Podstawą ich naliczania jest art. 359 § 1 K.c.

Zgodnie z tym przepisem odsetki od sumy pieniężnej należą się tylko wtedy, gdy wynika to z czynności prawnej albo z ustawy, z orzeczenia sądu lub z decyzji innego właściwego organu. Odsetki kapitałowe stanowią bowiem formę wynagrodzenia za możliwość korzystania z obcego kapitału.

Stosuje się je np. w sytuacji, gdy strony zawierają umowę pożyczki, która ma być oprocentowana według stawki ustawowej. Wysokość odsetek może być ustalona przez strony (np. w umowie pożyczki), w braku ustaleń w tym zakresie zastosowanie znajduje art. 359 § 2 K.c. Przepis ten stanowi, że jeżeli wysokość odsetek nie jest w inny sposób określona, należą się odsetki ustawowe w wysokości równej sumie stopy referencyjnej NBP i 3,5 punktów procentowych. Wysokość odsetek kapitałowych wynosi obecnie 5% w skali roku.

Inne ograniczenia

Odsetki za opóźnienie pełnią inną rolę niż odsetki kapitałowe. Znajdują zastosowanie w odmiennych sytuacjach, zatem nie można ich stosować wymiennie. Dodatkowo, podobnie jak przed wprowadzeniem zmian, ustawodawca przewiduje limit odsetek maksymalnych. W tym zakresie mamy jednak do czynienia z uproszczeniem. Obowiązuje bowiem zasada, iż wysokość odsetek maksymalnych stanowi dwukrotność odsetek ustawowych. Zatem wysokość maksymalnych odsetek za opóźnienie wynosi 14% (art. 481 § 21 K.c.), a wysokość maksymalnych odsetek kapitałowych wynosi obecnie 10% (art. 359 § 21 K.c.).

W świetle obowiązujących przepisów pożyczki, na których zarabiam 25% w skali roku są jak najbardziej etyczne i zgodne z prawem.

Każda rata, która jest spłacana przez pożyczkodawcę jest reinwestowana w kolejną pożyczkę i tu wchodzi „magia procentu składanego”, o czym pisałam wcześniej.

Każda osoba, która przechowuje pieniądze w banku uczestniczy w procesie pożyczania, tylko albo nic na tym nie zarabia, albo otrzymuje 1,2% – 4 % w skali roku. Resztę zarabia bank.

Wybór należy do Ciebie.

Jeżeli uważasz, że ten artykuł jest przydatny to polub i udostępnij.

Jeżeli masz swoje spostrzeżenia, to napisz w komentarzu.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/; http://www.kodekscywilny.pl

 

Jak zarobiłam 25% na pożyczkach?

Historia o tym jak zarobiłam 25% na pożyczkach.

Był styczeń 2016 roku, gdy dowiedziałam się o nowej możliwości inwestowania.

Była to inwestycja w pożyczki.

Sceptycznie podeszłam do tematu, gdyż pożyczanie było mi znajome wcześniej. Przecież zajmowałam się inwestycjami już 14 lat. Nawet te pożyczki, które były zabezpieczone nieruchomościami stwarzały dużo problemu w przypadku braku spłaty, bo wartość nieruchomości była zawyżona lub też akurat ceny nieruchomości spadły.

 

Ponieważ kolega co jakiś czas zachęcał mnie do zagłębienia się w ten temat pożyczkowy postanowiłam przyjrzeć się temu i zainwestowałam niewielką kwotę.

Okazało się, że ta inwestycja w pożyczki  ma zupełnie inny charakter, niż te znane mi do tej pory. Co miesiąc otrzymuję raty kapitałowe i odsetkowe. Mam zdywersyfikowane ryzyko pomiędzy różnymi pożyczkobiorcami. Nie muszę martwić się o windykację pożyczki. Tym zajmuje się firma a ja otrzymuje w całości kapitał wraz z odsetkami. Z platformy wysyłam online deklarację podatkową. Jeżeli chcę reinwestować raty pożyczek, to mam taką możliwość.

Doinwestowałam większe pieniądze i rok 2016 zakończył się bardzo dobrymi zyskami.

Trochę bolało, gdy w kwietniu 2017 roku musiałam zapłacić podatek od zysków kapitałowych, bo była to znaczna kwota. Jednak zdecydowanie wolę płacić podatki od dużych kwot.

Teraz jest wrzesień 2017 roku a ja patrzę na moje zyski z pożyczek z uśmiechem na twarzy i dzielę się tą informacją z moimi klientami i znajomymi, aby mogli też skorzystać z tej propozycji.

Jeżeli chcesz zobaczyć platformę, na której inwestuję i jak to robię wyślij wiadomość na kontakt@annabednarczyk.pl

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to go polub i udostępnij a komentarz napisz poniżej.

Lokata w banku na 4% czy poza bankiem 12%?

Lokata w banku na 4% czy poza bankiem 12%?

Lokaty bankowe cieszą się bardzo dużym powodzeniem. Wszakże w bankach Polacy mają ponad 530 mld zł i aż 70% z tego jest na nieoprocentowanych rachunkach bankowych.

Bankowcy zacierają ręce, bo oznacza to, że odsetki i zyski napychają kieszenie finansistów. Oświeconych i inwestujących Polaków jest garstka.

Niedouczeni i leniwi

Polacy nie umieją liczyć, są leniwi a później się dziwią, że ciężko pracują i nic z tego nie mają. Ciężko zarobione pieniądze powinny pracować. Zajrzyj pod materac czy do kanapy i sprawdź czy nie masz tam lenia (czytaj: pieniądze), który łapie kurz i zajmuje bezproduktywnie miejsce. Sprawdź też czy Twojego lenia nie ma na koncie bankowym. On tam jest na wakacjach, jeżeli nie pracuje.

A jeżeli już jest na takiej lokacie, to ile zarabia: 1,2,3%? Najwyższa obecnie lokata, którą znalazłam to 4%. Niestety propozycja jest tylko dla nowych klientów na 3 miesiące i tylko do kwoty 10 000 zł. Ale przynajmniej po 3 miesiącach będziesz miał 81 zł. Jeżeli wysilisz się i dalej będziesz szukał to może znajdziesz lokatę znowu na 4% i będzie kolejne 81 zł. Po roku uzbiera się 324 zł. Czy to dużo? No więcej niż w kanapie czy na rachunku bankowym. Poszukaj i poczytaj, przecież poza lokatami bankowymi są jeszcze inne inwestycje. Zacznij się uczyć, żeby móc wypracować zyski w wysokości 1000 zł.

To, że nie Polacy nie chcą się uczyć, to wynika ze statystyk. Tylko co czwarty Polak potrafi obliczyć koszty odsetek. Tyle samo bezradnie rozkłada ręce a część uważa, że płacąc raty terminowo odda tyle samo co pożyczyła! Nic nie ma za darmo. Banki liczą pieniądze bardzo skrupulatnie.

Naucz się liczyć i Ty. Jeżeli już oszczędzasz to zacznij te pieniądze inwestować, aby one też zarabiały.

Gotowe materiały do nauki

Masz na stronie bloga www.annabednarczyk.pl do pobrania ebooka „9 sposobów inwestowania pieniędzy”. Czy go pobrałeś i przeczytałeś, czy też wolisz obejrzeć kolejny program w TV, który nic Ci nie da.

Zainteresuj się swoimi oszczędnościami, poczytaj też o magii procentu składanego, o którym pisałam tutaj. Wówczas Twoje odsetki pracować będą na Ciebie. Zawsze możesz do mnie napisać i poradzić się, jak masz inwestować swoje pieniądze, aby zarabiały 12%.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to polub i udostępnij, natomiast spostrzeżenia zostaw w komentarzu.

Kobiety czy mężczyźni, kto lepiej radzi sobie w inwestycjach?

Badania na temat inwestycji kobiet i mężczyzn przeprowadziła firma Fidelity. Wynika z nich, że w ubiegłym roku kobiety uzyskały lepszy wzrost z inwestycji o 0,3 %. Co więcej okazało się, że wynik całego minionego dziesięciolecia również potwierdza lepsze rezultaty inwestycyjne kobiet.

Bezpieczeństwo i stabilność

Kobiety są odpowiedzialne za bezpieczeństwo ogniska domowego, to my najczęściej „spinamy” budżety domowe i dbamy o bezpieczeństwo finansowe naszej rodziny. Dlatego też jesteśmy mniej skłonne do ryzyka i bardziej racjonalne. Nasze decyzje na rynkach są bardziej przemyślane i często mamy intuicję do naszych inwestycji. Wolimy je bardziej bezpieczne i raczej długoterminowe.

Emocje i cierpliwość

Kobiety też lepiej radzą sobie z emocjami i nie dają ponieść się chwili, tak jak robią to mężczyźni. Lepiej znosimy presje stale zmieniających się wskaźników i mamy więcej cierpliwości.

Często inwestorzy pytają mnie, na jakich wskaźnikach opieram swoje inwestycje grając na foreksie. Gdy wymieniam tylko trzy, większość mężczyzn jest zdziwiona tym faktem, gdyż spodziewali się przeprowadzania skomplikowanych analiz przez wiele godzin. Jedna z moich zasad jest taka, że jeżeli w ciągu 10 sekund nie widzę wejścia to znaczy, że go tam nie ma. Liczy się prostota i sprawdzone zasady.

Kobiety też potrafią częściej wyjść z danej pozycji ze stratą i pogodzić się z porażką niż czekać i zapożyczać się by je „odrobić”.

Ster w inwestycjach oddany mężczyznom

My kobiety świadomie oddajemy ster mężczyznom w inwestycjach. Zazwyczaj wymówkami kobiet na to, że nie inwestują tylko robi to mąż są:

– mąż się tym zajmuje

– nie znam się

– nie mam czasu

– nie interesuje mnie to

– inwestycje są zbyt ryzykowne.

Z moich obserwacji wynika, że moje klientki to prowadzące biznesy Panie, które mają silny charakter i na bieżąco są obeznane z ryzykiem podejmowanych decyzji.

Dlaczego Panie powinny zacząć inwestować?

Skoro mamy lepsze wyniki to znaczy, że mamy też lepsze predyspozycje.

Poza tym istnieje wyższa konieczność, abyśmy zaczęły inwestować. Niestety drogie Panie, po 50 roku życia 47% kobiet jest samotnych. Dodatkowo powinnyśmy wziąć pod uwagę statystyki, według których ponad 50% małżeństw rozwodzi się (a wychowanie dzieci po rozwodzie spada najczęściej na kobiety) i to, że statystycznie kobiety żyją dłużej niż mężczyźni.

Każda z nas powinna oczywiście zakładać wersję cudownego, zdrowego i dostatniego życia u boku wspaniałego mężczyzny do końca naszych dni, ale odrobina realizmu nie zaszkodzi.

Kobiety zacznijcie inwestowanie od wiedzy na ten temat i to już będzie duży krok do sukcesu.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to polub i udostępnij. Jeżeli masz uwagi do wpisu to zostaw komentarz.

Czy należy przekonywać do inwestycji w złoto?

Ostatnio koleżanka zapytała mnie, dlaczego powinna inwestować w złoto?

Właściwie to ona skłonna byłaby kupować złoto, ale jej mąż nie. Jak przekonałabyś mojego męża do inwestycji w złoto, bo on jest nastawiony sceptycznie – zapytała. Najważniejsza dla niego jest inwestycja w ziemię.

Nie przekonuję nikogo do inwestycji w złoto czy też w coś innego.

Zadaję pytania, aby zrozumieć każdego, czym się kieruje wybierając różnego rodzaju inwestycje. Zdarza się, że zadaję pytania, dlaczego nie inwestują, tylko pozwalają topnieć pieniądzom na lokacie. Co gorsza nie mają żadnych oszczędności. Na moje pytanie, dlaczego? Zazwyczaj pada odpowiedź: bo mnie nie stać. I wtedy dopiero zaczyna się rozmowa, czy aby na pewno nie stać na odłożenie 200, 500 czy 1000 zł co miesiąc.

Ale wracamy do koleżanki i do złota. Zadałam kilka pytań, dlaczego jej mąż nie chce inwestować w złoto? Bo woli ziemię, padła odpowiedź. Ziemia jest bardzo dobrą inwestycją i też bardzo bezpieczną, bo nawet, gdy bomba spadnie to ziemi nic się nie stanie, no chyba, że będzie to bomba atomowa i napromieniowanie spowoduje, że będzie ona niesprzedawalna, ale nie bądźmy czarnymi wizjonerami.

Co przemawia za złotem w odróżnieniu od ziemi?

1. Możliwość szybkiego zbycia. Nie zaważy to na cenie, bo sprzedasz je po cenie notowań kruszcu. A czy działkę sprzedasz z dnia na dzień? Wątpliwe, chyba, że wystawisz za cenę poniżej wartości rynkowej. Jednak chyba nie tego chcesz.

2. Jeżeli masz sztabki o wielkości uncji możesz sprzedać tylko jedną z wielu, a nie całą powierzchnię ziemi.

3. Złoto możesz zawsze zabrać ze sobą, ziemi nie zabierzesz.

Zatem warto obok ziemi mieć trochę złota, około 20% Twoich inwestycji.

Po tych argumentach, koleżanka stwierdziła, że jej mąż na pewno wymyśliłby jeszcze wiele powodów, aby złota nie kupować. Nie wiem, musiałabym porozmawiać z mężem, być może na wiele pytań sam by sobie odpowiedział i tym samym zmienił zdanie.

Czy też jesteś zapatrzony mocno w swoje inwestycje i uważasz tak jak Warren Buffet, że są lepsze inwestycje niż złoto, które tak jak ziemia przynoszą plon a akcje dają dywidendę.

Nasuwa się pytanie: ile inwestorów jest takich, którzy inwestują w ziemię, po to by ją uprawiać lub w akcje by korzystać z dywidendy. Jeżeli należysz do inwestorów, którzy czekają tylko na wzrost wartości inwestycji, to złoto w długim horyzoncie (10 lat) pozwala zachować wartość pieniądza a dla systematycznie inwestujących daje większe możliwości niż inwestycja w fundusze. O tym przekonało się już wielu, którzy inwestowali w poliso-lokaty.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy polub i udostępnij. Jeżeli masz swoje przemyślenia, zostaw komentarz.

NIE MASZ PIENIĘDZY, BO NIE INWESTUJESZ!

Nie masz pieniędzy, bo nie inwestujesz!

Średnia krajowa w listopadzie 2015 roku wynosiła 4164 zł, czyli niecałe 3000 zł dla pracownika do wypłaty. Czy gdybyś z tych pieniędzy na samym początku odłożył/a i zainwestował/a 300 zł to byś przeżył/a za 2700 zł? Jeżeli Twoja odpowiedź brzmi tak i tego nie robisz to, dlaczego tak się dzieje?

A może zaraz powiesz: nie, ja zarabiam tylko 2000 zł i nie mam, z czego inwestować. A za 1800 zł nie przeżyjesz, gdy odłożysz i zainwestujesz 200 zł?

Jakich wymówek poszukasz? Masz kredyt hipoteczny do spłacenia, kredyt na samochód, meble, pralkę, lodówkę, masz dzieci na utrzymaniu? Gdy to wszystko kupowałaś/eś to brałaś/eś pod uwagę wielkość Twoich dochodów i czy wystarczy Ci na inwestowanie, czy w ogóle nie zawracałaś/eś sobie tym głowy. Większość ludzi wcale nie myśli o inwestowaniu i mówi, że nie ma pieniędzy. Wiem to z doświadczenia. Najczęściej słyszę właśnie takie wymówki: „nie mam pieniędzy”.

A może czas zastanowić się, dlaczego ich nie masz?

Za mało zarabiasz? A kiedy poprosiłaś/eś ostatnio o podwyżkę? Kiedy ostatnio szukałaś/eś lepszej pracy? A czy szukałaś/eś dodatkowej pracy?

Za dużo wydajesz? Może te meble mogłyby poczekać? Samochód też jeszcze bardzo dobrze jeździ. Sukienki to już w szafie nie mieszczą się, a w butach nie chodzę, bo już mi nie podobają się (kupiłam miesiąc temu). Czy znajome są te odpowiedzi?

Niedawno były święta i wiele osób otrzymało premie. Czy Ty również otrzymałaś/eś? Czy zainwestowałaś/eś te pieniądze z premii, czy wydałaś/eś na ciuchy czy inne gadżety, których już masz pełno?

Przy systematycznym inwestowaniu, magia procentu składanego, o którym pisałam tutaj, potrafi zdziałać cuda. Odłóż każdego miesiąca na początku tylko 10% swojej wypłaty, a po roku będziesz miał/a 2400, 3600, 6000 zł. Gdy dodatkowo dorzucisz premie, nagrody czy też pieniądze z dodatkowej pracy uzbiera się z tego całkiem duża suma.

 

Historia z życia wzięta

Kiedyś słyszałam rozmowę dwóch przedsiębiorców, jeden jeździł wysokiej klasy nowym samochodem BMW7, a drugi starym VW Passatem. Gdy Panowie wychodzili po rozmowach biznesowych, właściciel BMW powiedział do tego drugiego: o widzę, że biznes słabiutko Panu idzie, takim samochodem Pan jeździ. Na to właściciel Passata odpowiedział: Pan zarabia 20 000 zł miesięcznie, z tego płaci Pan kredyt za dom w pięknym, prestiżowym miejscu w wysokości 4000 zł, zgadza się? Za samochód płaci Pan leasing w wysokości 2800 zł, za biuro w centrum Warszawy 6000 zł, obiady wystawne, gadżety kosztują Pana następne kilka tysięcy, czyli ile Panu zostaje i ile Pan inwestuje?

A ja jeżdżę takim samochodem, bo to mi zupełnie wystarcza, jest niezawodny i bezpieczny i nie potrzebuję lepszego, za to mam go za gotówkę, mały domek na wsi w zupełności mi wystarcza, który również kupiłem za gotówkę. To co zarabiam w dużej części inwestuję, a z zysków mogę utrzymywać rodzinę. Gdy nie mógłbym pracować, spokojnie jestem w stanie zapewnić byt swojej rodzinie.

Ta historia niech da Ci do myślenia, jak Ty chcesz żyć i w sytuacji, którego z Panów chcesz się znajdować?

Jeżeli mój wpis Ci się spodobał polub go i udostępnij. Jeżeli chcesz podzielić się przemyśleniami zostaw komentarz.

 

Inflacja – co to jest i dlaczego jest ważnym czynnikiem przy inwestowaniu?

Inflacja to wzrost cen lub też spadek wartości pieniądza w czasie.

Niezależenie od sumy, jaką chcesz systematycznie odkładać jednym z najważniejszych punktów, z którego powinnaś/powinieneś zdawać sobie sprawę przed wyborem formy lokowania pieniędzy, jest inflacja. Przyczyną inflacji jest między innymi nadmierna podaż pieniądza poprzez jego emisję przez Bank Centralny czyli w Polsce Narodowy Bank Polski. Skutkiem takiej polityki Państwa jest nałożenie na pieniądz cichego podatku, jakim jest inflacja. Nikt nie lubi jak zabiera się jego pieniądze. Natomiast przy inflacji teoretycznie nikt tych pieniędzy nie zabiera, ale zmniejsza ich wartość, co na to samo wychodzi.

Gdyby społeczeństwo zdało sobie sprawę z rzeczywistej wysokości inflacji rozbudziłoby to szybko oczekiwania związane z waloryzacją wynagrodzeń oraz płac.

Aby uzmysłowić Tobie jak to działa załóżmy, że przez ostatnie 16 lat systematycznie, co miesiąc odkładałaś/eś 500 zł. Inflacja w tym okresie wyniosła aż 56,2%! (patrz wykres 1)

Wykres 1. Poziom inflacji w latach 2000-2016 (www.finanse.mf.gov.pl)

Oznacza to, że obecnie za te 500 zł możesz kupić produkt, który w momencie, gdy zaczęłaś/zacząłeś oszczędzać warty był ok. 320 zł. Czyli realnie straciłaś/eś 180 zł.
Wskaźnik inflacji ogłaszany przez GUS jednak nie do końca oddaje rzeczywistej jego wartości, która jest związana ze wzrostem cen, gdyż nie wszystkie dobra brane są pod uwagę do jego liczenia.
Z inflacji wyłącza się np. ceny administrowane tj. czynsze mieszkaniowe, zaopatrzenie w wodę, kanalizację, wywóz nieczystości, zaopatrzenie w nośniki energii (gaz, energia elektryczna, ciepła woda, centralne ogrzewanie), transport mieszany, usługi pocztowe. Kolejną grupą podlegającą wyłączeniu są ceny najbardziej zmienne tj. usługi administracji państwowej czy usługi prawne. Na koniec z wyliczeń inflacji wyłącza się także ceny żywności i energii.

Obrazem bardziej informującym o inflacji jest porównanie na przestrzeni 20 lat wartości pieniądza w nieruchomościach.

za 100 000 zł nabycie w roku 1995 domu z ogrodem

za 100 000 zł nabycie w roku 2005 kawalerki

za 100 000 zł nabycie w 2015 roku MTM Golf VI GTD

Inflacja zjada Twoje oszczędności, dlatego jest tak istotna, gdy planujesz inwestowanie. W końcu nie chcesz po wielu latach odkładania pieniędzy zorientować się, że możesz za nie kupić znacznie mniej niż wcześniej… Ważne jest, aby wybrać taką formę lokowania pieniędzy, która chociaż pozwoli Tobie cieszyć się z tego, że pieniędzy nie ubyło, a najlepiej taką, w której ich przybędzie.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy polub go i udostępnij. Jeżeli chcesz dodać coś od siebie, zostaw komentarz.

 

JAK ZARABIAĆ NA BITCOINIE?

bitcoin-1Co to jest bitcoin?

Bitcoin można porównać do e-maila. Czy kiedyś znał ktoś pocztę elektroniczną? Dzisiaj wielu z nas nie wyobraża sobie prowadzenia biznesu bez używania poczty elektronicznej, szybko, wygodnie, bez marnowania papieru i czasu.

Bitcoin jest całkowicie cyfrowy. Nie ma odpowiednika fizycznego – wszystkie “monety” mają formę zapisu cyfrowego w systemie, który nadzoruje funkcjonowanie tej waluty i respektowanie zasad.

Należy też wspomnieć, że tradycyjne monety i banknoty emitowane przez poszczególne banki centralne np. złotówka również nie ma pokrycia w czymś fizycznym. Waluty takie reprezentują umowną wartość, za którą możemy nabyć dany towar. Za tą wiarą stoi gospodarka danego kraju. Gdyby wszyscy ludzie poszli do banków po swoje pieniądze okazałoby się, że tych pieniędzy nie ma. W bankach często są to tylko zapisy wirtualne na naszych kontach. Obrót tymi walutami też staje się coraz bardziej cyfrowy. Płacimy rachunki przez internet, za zakupy płacimy kartą.

Bitcoin jest pierwszą kryptowalutą stworzoną w 2009 roku przez Satoshi Nakamoto.

Kryptowaluta nie jest nadzorowana przez jakikolwiek rząd lub instytucje. Transakcje dokonywane są za pomocą internetu od osoby do osoby bez udziału banku czy innego pośrednika. Odbywa się to szybko, bezpiecznie i anonimowo.

Ilość bitcoinów jest ograniczona. To tylko 21 000 000 sztuk.

Jak zarabiać na bitcoinie?

1) kopanie (mining) – wydobywanie kryptowalut polega na autoryzacji transakcji. Potrzebny jest do tego specjalistyczny sprzęt przeznaczony do tego celu. Każdy nowy bitcoin, który się pojawia pochodzi z wykopywania. Teraz co 10 minut jest wydobywane 12,5 bitcoina, czyli tzw.blok i zmienia się to co cztery lata. Kto szybciej zatwierdzi transakcje, ten otrzymuje cały blok. Najlepiej przyłączyć się firmy, która ma jakiś znaczący udział w wydobywaniu i zakupić udziały. Prężnie działającą firmą jest bitclubnetwork.wykres-bitcoina

2) można zakupić bitcoiny za złotówki i liczyć na wzrost wartości. Można grać krótkoterminowo  i długoterminowo. Od listopada 2015 roku do dzisiaj cena bitcoina wzrosła o prawie 90%. Dla osób zaczynających inwestycję w bitcoina proponuję uzbroić się w cierpliwość i nie sprzedawać, gdy cena zaczyna spadać.

3) Arbitraż, czyli kupowanie na jednej giełdzie taniej i sprzedawanie na innej giełdzie drożej. Wymaga to zaangażowanie czasowego, odpowiedniej wiedzy i nie jest przeznaczone dla początkujących inwestorów.

4) można też kupować za bitcoiny inne kryptowaluty, dokonywać arbitrażu i z powrotem zamieniać na bitcoiny. Na portalu https://coinmarketcap.com można dowiedzieć się o ponad 700 kryptowalutach. Jest to inwestycja dla doświadczonych inwestorów w zakresie kryptowalut.

Powyższe sposoby zarabiania na bitcoinach są najbardziej znane. Oczywiście można też wykorzystywać instrumenty pochodne. Jednak jest to już powiązane z dźwignią i nie polecam dla inwestorów, którzy zaczynają przygodę z inwestowaniem w bitcoina.

Aby zarabiać na bitcoinie należy posiadać portfel bitcoinowy. Najbezpieczniejszym i najbardziej znanym serwisem internetowym oferującym usługę bitcoinowego portfela online jest blockchain.info. Z tego portfela przesyłamy bitcoiny na giełdę, gdzie możemy zakupić inne waluty lub dokonać arbitrażu. Należy pamiętać, aby zwrócić szczególną uwagę na giełdy, gdzie chcemy przesłać pieniądze, gdyż giełda może być zaatakowana przez hakerów i zdarzało się, że inwestorzy tracili fortuny.

Bitcoin jest ciągle nowością a inwestycje z nim związane obarczone są sporym ryzykiem. Pamiętaj, żebyś tyle inwestował/a, ile jesteś gotowa/gotów stracić. Warto jednak w swoich inwestycjach przyjrzeć się kryptowalutom, bo są one coraz bardziej popularne w płatnościach. W Polsce są już bankomaty, gdzie można wypłacić bitcoiny (oczywiście w złotówkach). Można też opłacać rachunki w bitcoinach za pomocą platformy InPay.

Przy obecnym niestabilnym światowym systemie finansowym bitcoin jest pożądaną formą dywersyfikacji portfela inwestycyjnego.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest ciekawy to udostępnij. Jeżeli masz pytania, napisz w komentarzu.

DLACZEGO WARTO INWESTOWAĆ W ZŁOTO? część druga

10 powodów, dla których posiadanie złota jest najlepszym sposobem na inwestowanie w obecnym czasie.

  1. Od 5 000 lat złoto jest jedynym aktywem, które nigdy nie zawiodło. Ponieważ jest to aktywo rzeczowe, które samo w sobie ma wartość, jego siła nabywcza nie spadnie do zera. Stało się tak w historii z różnymi środkami płatniczymi.burn-money-1463224_1280
  2.  Jest to aktywo, które może być tylko nasze a nie jest częścią systemu finansowego. Nawet nieruchomości wymagają systemu, aby można było przenieść tytuł własności, a złoto nie.
  3. Jest jednym z nielicznych aktywów finansowych, które nie stanowi jednocześnie pasywów dla kogoś innego.
  4. Może w całości należeć do nas. W przypadku np. nieruchomości musimy płacić podatek od nieruchomości, od złota nie.
  5. Jest bezpieczną inwestycją, której wartość wzrasta w czasach niepokojów gospodarczych, wojny, w obliczu terroryzmu czy klęsk żywiołowych.
  6. W historii złoto dobrze sprawdzało się w czasach inflacji i deflacji.
  7. Ma dużą wartość. Oznacza to, że w przeciwieństwie do miedzi lub ropy naftowej bardzo niewielka ilość złota zapewnia znaczną siłę nabywczą.
  8. Ma mały spread (różnica między kupnem a sprzedażą) w przeciwieństwie do diamentów lub monet kolekcjonerskich.
  9. Każda uncja ma taką samą wartość. W przypadku diamentów lub monet kolekcjonerskich należy zasięgnąć opinii ekspertów, aby ocenić ich wartość.
  10. Złoto samo w sobie jest pieniądzem.

Zacznijmy wymieniać „złe” pieniądze na „dobre” pieniądze. Postarajmy się, aby stało się to naszym nawykiem. Jeśli naszym celem jest uzyskanie 5000 zł dochodów miesięcznie to wymieńmy drobne na złote monety o wartości 5000 zł miesięcznie. Następnie schowajmy je w bezpiecznym miejscu i zapomnijmy o nich. Jeżeli chcemy mieć większy dochód to po prostu przyspieszmy wymianę „złych” pieniędzy na „dobre”. Jednym z pierwszych kroków do zdobycia wielkiego bogactwa jest zaprzestanie tego, co robią masy – czyli ciężkiej pracy. Zacznijmy zarabiać prawdziwe pieniądze.

Jeżeli chcemy wiedzieć, jaki jest wymierny zwrot z inwestycji i mamy już odłożoną 1/12 naszych rocznych dochodów w złocie, które chcemy osiągnąć, to prawdopodobnie każda sztabka lub moneta przyniesie zwrot w wysokości 1200% rocznie.

Jeśli chcemy żeby nasz dochód był wyższy, najpierw zwiększmy ilość posiadanego złota. Jeśli nickel-1018429_1280cena złota spadnie, kupmy go jeszcze więcej, jeśli wzrośnie, też je kupujmy, ponieważ oznacza to, że wartość naszych „złych” pieniędzy spada. Pamiętajmy, ze świat zawsze chce, żebyśmy ciężko pracowali za „złe” pieniądze. Do nas należy zamiana części tych „złych” na prawdziwe. Jeśli będziemy tak postępowali, nasz majątek powinien się zwiększać niezależnie od ceny złota. Bo złoto przyciąga bogactwo!

Możesz też robić to systematycznie: www.zlotatarcza.com

Jeżeli poprzez ten wpis zdobyłaś/eś trochę wiedzy, dlaczego warto kupować złoto podziel się tym z innymi.

Masz jakieś spostrzeżenia lub pytania, zostaw komentarz.

DLACZEGO WARTO INWESTOWAĆ W ZŁOTO część pierwsza?

crowne-gold-bullion-2

Mogłabym zamknąć odpowiedź na to pytanie w jednym zdaniu. Bo złoto przyciąga bogactwo!

W historii niemalże każdego odkrywcy pojawia się złoto. Od tysięcy lat ludzie instynktownie wiedzą, że jest ono niezwykłe. Wiercili oni niewielkie otwory w ziemi i poszukiwali złota, nie wiedząc, że jest ono metalem szlachetnym. Czy złoto ma hipnotyczny wpływ na ludzi? Na całym świecie traktowane jest jak skarb. Długo przed tym, zanim powstał światowy rynek złota, ludzie w odległych rejonach w jakiś sposób wiedzieli, że ten kruszec jest ważny. Ludzie instynktownie wiedzą, co jest prawdziwe a co nie. To, co przyjmujemy za pieniądze faktycznie nimi nie jest. To zwyczajne kawałki papieru, dla których pokryciem jest potęga państwa. Jeśli państwo traci potęgę, to samo dzieje się z papierowymi pieniędzmi. Silne państwa mają silną walutę, a słabe słabą. Złoto jest zawsze silne i mile widziane w każdym kraju.

Prawo Kopernika-Greshama jest zasadą ekonomiczną, która mówi, że „złe” pieniądze wypierają z obiegu „dobre” pieniądze. Przytoczę przykłady z historii starożytnego Rzymu: w 54 roku n.e. ówczesna rzymska moneta zwana denarem była wykonana w 94% ze srebra. W roku 218 n.e. w monecie znajdowało się już tylko 43% srebra, a zaledwie 50 lat później zawartość srebra w denarze wynosiła niecały 1%. W 1965 roku rząd amerykański zaczął robić dokładnie to samo. W 1964 roku półdolarówka była wykonana w 90% ze srebra. W 5 lat później jego zawartość spadła do 40%, a obecnie w ogóle nie zawiera srebra. „Złe” pieniądze to monety, które nie zawierają metali szlachetnych. Z chwilą, gdy rząd zaczyna zalewać rynek „złymi” pieniędzmi, „dobre” pieniądze znikają.

Dlaczego rządy tak postąpiły? Był to jeden ze inflacjastosowanych sposobów na uniknięcie podwyżki podatków. Ludzie nie znoszą podnoszenia podatków, więc rząd po prostu drukuje pieniądze, żeby mógł więcej wydawać.

Wielu ekonomistów i polityków obwinia ludzi, że nie oszczędzają wcale lub wystarczająco dużo. My jednak wiemy, iż oszczędzanie pieniędzy nie jest mądre zwłaszcza, gdy rząd drukuje je szybciej, niż zdołamy je oszczędzić. Dlatego warto mieć przy sobie trochę prawdziwego pieniądza. Złoto działa jak antena przyciągająca inne formy, w jakich występują pieniądze. Złoto przyciąga bogactwo.

Dlatego właśnie najbogatsze kraje, takie jak Stany Zjednoczone czy Szwajcaria, posiadają wielkie skarbce wypełnione złotem.

Zanim zdywersyfikujesz swój portfel i umieścisz w nim akcje spółek wydobywczych, kontrakty terminowe, opcje, ETF-y lub jakiekolwiek inwestycje związane ze złotem, zakup pewną ilość fizycznego złota.

Możesz też robić to systematycznie: zlotatarcza.com

Jeżeli poprzez ten wpis zdobyłaś/eś trochę wiedzy, dlaczego warto kupować złoto podziel się tym z innymi.

Masz jakieś spostrzeżenia lub pytania, zostaw komentarz.