Wpisy

Czy opłaca się inwestować w złoto? 7 sposobów na inwestowanie w złoto

Czy jeszcze opłaca się inwestować w złoto? 7 sposobów inwestowania w złoto

Ponad roku temu pisałam o tym, czy należy przekonywać do inwestycji w złoto?

Inwestorzy mają teraz kilka możliwości inwestowania w ten królewski metal. Od Exchange Traded Funds (ETF) w złocie, poprzez zakup akcji spółek związanych ze złotem po fizyczne złoto.

Dlaczego jednak inwestorzy mieliby inwestować w złoto? Jaki jest cel inwestowania w złoto?

Niektórzy twierdzą, ze złoto jest reliktem przeszłości i w czasach, gdzie rządzi papierowy pieniądz jedynym zastosowaniem jest użycie go w biżuterii.

Inni z kolei uważają, że złoto posiada unikalne cechy wewnętrzne, które czynią go niezwykle wartościowym, unikalnym i koniecznym do tego, aby posiadać je w portfelu inwestycyjnym.

Ja skupie się na obecnych czasach, dlaczego każdy inwestor powinien mieć w portfelu złoto.

Krótka historia złota

Aby w pełni zrozumieć cel inwestowania w złoto, należy spojrzeć na początek rynku złota. Podczas gdy historia złota zaczęła się w 3000 roku p.n.e, kiedy starożytni Egipcjanie zaczęli tworzyć biżuterię, to dopiero w 560 roku p.n.e. złoto zaczęło istnieć jako waluta. W tym czasie kupcy chcieli stworzyć znormalizowaną i łatwą do przekazania formę pieniędzy, która uprościłaby handel. Stworzenie złotej monety wydawało się być odpowiedzią, ponieważ złota biżuteria była już powszechnie akceptowana i rozpoznawana w różnych zakątkach świata.

Po nadejściu złota jako pieniądza, jego znaczenie nadal rosło w Europie i Wielkiej Brytanii, z reliktami z imperiów greckich i rzymskich widocznymi w muzeach na całym świecie. Wielka Brytania wyemitowała własną walutę opartą na metalach w 1066 roku. Funt (symbolizujący funt szterlinga), szylingi i pensy były oparte na ilości złota (lub srebra), które reprezentował. Ostatecznie złoto symbolizowało bogactwo w Europie, Azji, Afryce i obu Amerykach.

Rząd Stanów Zjednoczonych kontynuował tę złotą tradycję, ustanawiając normę bimetaliczną w 1792 roku. Standard bimetaliczny zakładał, że każda jednostka monetarna w USA musiała być poparta złotem lub srebrem. Na przykład jeden dolar amerykański był odpowiednikiem 24,75 ziaren złota. Innymi słowy, monety, które były używane jako pieniądze, po prostu reprezentowały złoto (lub srebro), które zostało zdeponowane w banku.

Ale ten złoty standard nie trwał wiecznie. W latach 1900 było kilka kluczowych wydarzeń, które ostatecznie doprowadziły do ​​wyjścia złota z systemu monetarnego. W 1913 roku utworzono Rezerwę Federalną i rozpoczęto wydawanie weksli (aktualna wersja naszych papierowych pieniędzy), które można było wymienić na złoto. Ustawa Gold Reserve Act z 1934 roku przyznała rządowi USA tytuł wszystkich złotych monet w obiegu i położyła kres biciu nowych złotych monet. W skrócie, ustawa ta zaczęła zakładać, że złote monety nie są już potrzebne jako pieniądze. Stany Zjednoczone porzuciły standard złota w 1971 roku, kiedy jego waluta przestała być wspierana złotem.

Znaczenie złota we współczesnej gospodarce

Biorąc pod uwagę fakt, że złoto nie wspiera już dolara amerykańskiego (lub innych światowych walut), dlaczego dzisiaj jest ono nadal ważne? Prosta odpowiedź brzmi, że choć złoto nie znajduje się już w obiegu codziennych transakcji, nadal jest ważne dla globalnej gospodarki. Aby potwierdzić ten fakt, wystarczy spojrzeć na bilanse banków centralnych i innych organizacji finansowych, takich jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Obecnie te organizacje odpowiadają za utrzymywanie około jednej piątej światowej podaży złota na ziemi. Ponadto kilka banków centralnych powiększyło swoje obecne rezerwy złota, odzwierciedlając obawy dotyczące długoterminowej gospodarki światowej.

  • Złoto zachowuje bogactwo

Powody, dla których złoto odgrywa ważną rolę we współczesnej gospodarce, opierają się na tym, że udało się zachować bogactwo przez tysiące pokoleń. Tego samego nie można jednak powiedzieć o walutach papierowych. Porównanie poniżej:

We wczesnych latach siedemdziesiątych jedna uncja złota kosztowała 35 USD. Powiedzmy, że w tamtym czasie miałeś wybór, albo trzymasz uncję złota, albo po prostu trzymasz 35 $. Oboje kupilibyśmy te same rzeczy: nowy garnitur lub wyszukany rower. Jednakże, gdybyś miał dziś uncję złota i zamienił ją na dzisiejsze ceny, to wciąż wystarczy na nowy garnitur, ale za 35$ już go nie kupisz. Krótko mówiąc, straciłbyś znaczną część swojego majątku, gdybyś zdecydował się trzymać 35 $ w przeciwieństwie do jednej uncji złota, ponieważ wartość złota wzrosła, podczas gdy wartość dolara została osłabiona przez inflację.

  • Złoto jako zabezpieczenie przed spadającym dolarem amerykańskim i rosnącą inflacją

Fakt, że złoto chroni bogactwo, jest jeszcze ważniejszy w środowisku gospodarczym, w którym inwestorzy stoją w obliczu spadającej wartości dolara i rosnącej inflacji. Historycznie złoto służyło jako zabezpieczenie przed obydwoma tymi scenariuszami. Kiedy inwestorzy zdają sobie sprawę, że ich pieniądze tracą wartość, zaczynają umieszczać swoje inwestycje w twardych aktywach, które tradycyjnie utrzymują swoją wartość. Lata siedemdziesiąte stanowią doskonały przykład rosnących cen złota wśród rosnącej inflacji.

Powodem, dla którego złoto czerpie zyski z dolara amerykańskiego, jest fakt, że złoto jest wyceniane w dolarach amerykańskich na całym świecie. Istnieją dwa powody tego związku. Po pierwsze, inwestorzy, którzy chcą kupić złoto (tj. Banki centralne), muszą sprzedać swoje dolary amerykańskie, aby dokonać transakcji. To ostatecznie obniża  wartość dolara amerykańskiego. Drugi powód wiąże się z faktem, że osłabienie dolara sprawia, że ​​złoto jest tańsze dla inwestorów posiadających inne waluty. Skutkuje to większym popytem ze strony inwestorów posiadających waluty, które zyskały na wartości w stosunku do dolara.

  • Złoto jako bezpieczna przystań w czasach politycznych i gospodarczych zawirowań

Niezależnie od tego, czy chodzi o napięcia na Bliskim Wschodzie, w Afryce, czy gdzie indziej, staje się coraz bardziej oczywiste, że niepewność polityczna i gospodarcza to kolejna rzeczywistość środowiska gospodarczego. Z tego powodu inwestorzy zazwyczaj postrzegają złoto jako bezpieczną przystań w czasach politycznej i gospodarczej niepewności. Dlaczego? Historia pełna jest upadających imperiów, politycznych przewrotów i upadku walut. W takich czasach inwestorzy, którzy posiadali złoto, byli w stanie z powodzeniem chronić swoje bogactwa, a w niektórych przypadkach nawet go używać, aby uciec przed wszystkimi zawirowaniami. W związku z tym, ilekroć pojawiają się doniesienia informujące o niepewności gospodarczej, inwestorzy często kupują złoto.

  • Złoto jako dywersyfikacja portfela inwestycyjnego

Generalnie złoto postrzegane jest jako inwestycja dywersyfikująca portfel. Jasne jest, że złoto historycznie służyło jako inwestycja. Dywersyfikacja niezależnie od tego, czy martwi Cię inflacja, spadek amerykańskiego dolara, czy nawet ochrona bogactwa. Złoto nie jest skorelowane z akcjami, obligacjami i nieruchomościami.

7 sposobów posiadania złota

Istnieje wiele różnych opcji inwestycyjnych, takich jak:

  • Kontrakty na złoto
  • Złote monety
  • Akcje spółek związanych ze złotem
  • ETFy związane ze złotem
  • Fundusze inwestujące w złoto
  • Sztabki złota
  • Złota biżuteria

Czy jest dobry czas na inwestowanie w złoto?

Aby poznać walory inwestycyjne złota, sprawdźmy jego wyniki w stosunku do wyników S&P 500 z ostatnich 10 lat. Złoto zanotowało gorsze wyniki niż S&P 500 w okresie 10 letnim kończącym się 26 stycznia 2018 roku. Indeks S&P GSCI (indeks obejmuje 24 towary ze wszystkich sektorów towarowych – produkty energetyczne, metale przemysłowe, produkty rolne, produkty zwierzęce i metale szlachetne) wygenerował 3,27% w porównaniu do S&P 500, który osiągnął 10,36% w tym samym czasie.

Z kolei w okresie 10 letnim od listopada 2002 r. do października 2012 r. złoto zdecydowanie osiągnęło lepsze wyniki niż indeks S&P 500. Łącznie złoto dało zarobić 441,5% lub 18,4% rocznie natomiast S&P 500 zyskało 58% w tym okresie.

Złoto nie zawsze jest dobrą inwestycją. Najlepszym czasem do zainwestowania w dane aktywa jest sytuacja, w której występują negatywne nastroje, a aktywa są niedrogie.

Podsumowanie

Każda inwestycja ma zarówno zalety jak i wady. Jeśli jesteś przeciwny posiadaniu fizycznego złota, kupowanie udziałów w spółce wydobywającej złoto może być bezpieczniejszą alternatywą. Jeśli wierzysz, że złoto może być bezpiecznym środkiem przeciwko inflacji, inwestuj w monety, złoto lub biżuterię.

Gdy twoim celem jest wykorzystanie dźwigni finansowej to rynek terminowy (kontraktów) może być dla Ciebie.

Weź pod uwagę że istnieje spore ryzyko związane z dźwignią finansową.

Więcej na temat inwestowania w złoto możesz obejrzeć na filmie: Jak inwestować w złoto?

 

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy dodaj komentarz i\lub podziel się nim w social mediach.

5 nawyków, z powodu których nie będziesz bogaty

5 nawyków, z powodu których nie będziesz bogaty

Każdy z nas chce być bogaty, albo przynajmniej prowadzić dostatnie życie. Dla jednych jest to osiągnięcie pierwszego miliona, dla innych zapewnienie sobie poduszki bezpieczeństwa finansowego. Bez względu na to jak definiujesz swoje bogactwo, jeżeli będziesz trzymał się określonych nawyków które opisuję poniżej, prawdopodobnie nie będziesz bogaty.

  1. Nie planujesz budżetu.

Wiele osób zakłada, że nie potrzebuje budżetu, nie potrzebuje planowania budżetu i jego analizy. Twierdzi, że nie chce się tym zajmować bo zabiera to dużo czasu i wysiłku.

Bez zestawienia ile masz pieniędzy i na co możesz wydać te pieniądze, nie masz wglądu w swoje finanse. Analiza wydatków pozwala Tobie na zastanowienie się, czy Twoje pieniądze zostały dobrze wydane i czy nie mogłeś więcej zaoszczędzić. Możesz też ograniczyć marnotrawstwo pieniędzy.

  1. Życie od wypłaty do wypłaty

Z danych CBOS wynika, aż 60 proc. Polaków nie posiada żadnych oszczędności, a 56 proc. wydaje wszystko, co zarabia (raport Fundacji Kronenberga). Oznacza to, że nigdy nie zgromadzimy bogactwa.

Jeżeli nie odłożysz, a w przyszłym miesiącu zdarzy się coś nieprzewidzianego np. nagła choroba będziesz musiał pożyczyć, aby pokryć ten wydatek.

Zrewiduj swój budżet, zmień styl życia i odłóż 10-15% swoich przychodów na przyszłość.

  1. Zakupy pod wpływem impulsu

Ponad połowa Polaków a według badań wśród klientów sklepów internetowych aż 2/3 Polaków robi zakupy pod wpływem impulsu.

Problem polega na tym, że zazwyczaj zakupy takie nie są nam potrzebne. A im więcej pieniędzy na nie wydajesz, tym mniej pozostaje dla Ciebie.

Gdy pojawi się chęć zakupu czegoś nieplanowanego to poczekaj 24 godziny, abyś mógł przemyśleć ten zakup. Prawdopodobnie stwierdzisz, że możesz bez niego się obejść.

  1. Za dużo pożyczasz

Im więcej masz długów, tym więcej zapłacisz odsetek. Tak właśnie działają kredyty i pożyczki. Pół biedy, gdy masz kredyt hipoteczny na dom, gdzie oprocentowanie jest stosunkowo niskie. Gorzej, gdy zadłużasz się w pozyczkach chwilówkach, gdzie odsetki są bardzo wysokie. Im więcej zaciągasz pożyczek tym bardziej zaciskasz sznur na szyi. Powoduje to niekończącą się spiralę zadłużenia. Zwróć uwagę też na swoją kartę kredytową. Mądrze wykorzystana może Tobie służyć. Nie wypłacaj z niej gotówki i spłacaj w terminie. Gdy nie potrafisz z niej korzystać, to ją zlikwiduj.

  1. Wybór wyłącznie bezpiecznych inwestycji

Wiele osób trzyma pieniądze w banku na nieoprocentowanych rachunkach, albo w lepszym wydaniu na lokatach. Dlaczego lokata to przechowalnia pieniędzy? O tym pisałam tutaj.

Jeśli zachowujesz zbyt bezpiecznie swoje inwestycje to hamujesz wzrost oszczędności, a tym samym niweczysz szanse na bogacenie się. Rynek akcji, obligacji komercyjnych, funduszy czy tez nieznanych większości kryptowalut daje dużo większe możliwości zwiększenia swoich oszczędności.

Przyjmijmy, że co miesiąc oszczędzasz 500 PLN i przez 20 lat.

Jeżeli trzymasz to na nieoprocentowanym koncie masz 120 000 PLN

Na lokatach, które dają średnio 3% w skali roku i co roku pobierany jest podatek, po 20 latach masz 154 195 PLN.

Jeżeli inwestujesz w akcje to zakładając 8% w skali roku masz po 20 latach 254 840 PLN.

Inwestując w kryptowaluty i zakładając 12% w skali roku masz po 20 latach 395 736 PLN. Przykład inwestycji w kryptowaluty przeczytasz tutaj

Przyznasz, że jest to spora różnica.

Niezależnie czy Twoim celem jest być bogatym, czy po prostu chcesz żyć wygodnie, nawyki, które posiadasz determinują czy zrealizujesz swoje cele czy też będzie to mrzonką.

Trzymaj się z daleka od powyższych błędów, a przy odrobinie szczęścia, wytrwałości i konsekwencji dojdziesz do stabilności finansowej a później także wolności finansowej i być może odważysz się nazwać siebie bogaczem.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to go udostępnij.

Jeżeli masz spostrzeżenia i uwagi zostaw komentarz, a żeby otrzymywać na bieżąco wiadomości o nowych wpisach zapisz się na newsletter.

 

 

 

Inspiracją do napisania artykułu był artykuł Maurie Backman “5 Habits That Will Prevent You From Getting Rich”

 

Czy należy przekonywać do inwestycji w złoto?

Ostatnio koleżanka zapytała mnie, dlaczego powinna inwestować w złoto?

Właściwie to ona skłonna byłaby kupować złoto, ale jej mąż nie. Jak przekonałabyś mojego męża do inwestycji w złoto, bo on jest nastawiony sceptycznie – zapytała. Najważniejsza dla niego jest inwestycja w ziemię.

Nie przekonuję nikogo do inwestycji w złoto czy też w coś innego.

Zadaję pytania, aby zrozumieć każdego, czym się kieruje wybierając różnego rodzaju inwestycje. Zdarza się, że zadaję pytania, dlaczego nie inwestują, tylko pozwalają topnieć pieniądzom na lokacie. Co gorsza nie mają żadnych oszczędności. Na moje pytanie, dlaczego? Zazwyczaj pada odpowiedź: bo mnie nie stać. I wtedy dopiero zaczyna się rozmowa, czy aby na pewno nie stać na odłożenie 200, 500 czy 1000 zł co miesiąc.

Ale wracamy do koleżanki i do złota. Zadałam kilka pytań, dlaczego jej mąż nie chce inwestować w złoto? Bo woli ziemię, padła odpowiedź. Ziemia jest bardzo dobrą inwestycją i też bardzo bezpieczną, bo nawet, gdy bomba spadnie to ziemi nic się nie stanie, no chyba, że będzie to bomba atomowa i napromieniowanie spowoduje, że będzie ona niesprzedawalna, ale nie bądźmy czarnymi wizjonerami.

Co przemawia za złotem w odróżnieniu od ziemi?

1. Możliwość szybkiego zbycia. Nie zaważy to na cenie, bo sprzedasz je po cenie notowań kruszcu. A czy działkę sprzedasz z dnia na dzień? Wątpliwe, chyba, że wystawisz za cenę poniżej wartości rynkowej. Jednak chyba nie tego chcesz.

2. Jeżeli masz sztabki o wielkości uncji możesz sprzedać tylko jedną z wielu, a nie całą powierzchnię ziemi.

3. Złoto możesz zawsze zabrać ze sobą, ziemi nie zabierzesz.

Zatem warto obok ziemi mieć trochę złota, około 20% Twoich inwestycji.

Po tych argumentach, koleżanka stwierdziła, że jej mąż na pewno wymyśliłby jeszcze wiele powodów, aby złota nie kupować. Nie wiem, musiałabym porozmawiać z mężem, być może na wiele pytań sam by sobie odpowiedział i tym samym zmienił zdanie.

Czy też jesteś zapatrzony mocno w swoje inwestycje i uważasz tak jak Warren Buffet, że są lepsze inwestycje niż złoto, które tak jak ziemia przynoszą plon a akcje dają dywidendę.

Nasuwa się pytanie: ile inwestorów jest takich, którzy inwestują w ziemię, po to by ją uprawiać lub w akcje by korzystać z dywidendy. Jeżeli należysz do inwestorów, którzy czekają tylko na wzrost wartości inwestycji, to złoto w długim horyzoncie (10 lat) pozwala zachować wartość pieniądza a dla systematycznie inwestujących daje większe możliwości niż inwestycja w fundusze. O tym przekonało się już wielu, którzy inwestowali w poliso-lokaty.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy polub i udostępnij. Jeżeli masz swoje przemyślenia, zostaw komentarz.

Akcje czy obligacje?

Akcje czy obligacje?

Akcja to papier wartościowy łączący w sobie prawa o charakterze majątkowym i niemajątkowym, wynikające z uczestnictwa akcjonariusza w spółce akcyjnej lub komandytowo-akcyjnej. Także ogół praw i obowiązków akcjonariusza w spółce lub część kapitału akcyjnego. (źródło: https://pl.wikipedia.org) .

Prawa wynikające z bycia akcjonariuszem to: prawo do uczestnictwa w Walnym Zgromadzeniu, prawo do dywidendy (podziale zysku), prawo do majątku spółki w przypadku jej likwidacji, prawo poboru akcji nowej emisji, jeżeli jest podwyższany kapitał spółki.

Akcje mogą być imienne i na okaziciela. Mogą występować w formie papierowej i zdematerializowanej  (tzn. są zapisem elektronicznym na odpowiednich rachunkach prowadzonych przez domy maklerskie). Kodeks spółek handlowych rozróżnia więcej rodzajów akcji, ale ja wyodrębniam te najbardziej popularne z punktu widzenia inwestora.

Akcje można zakupić na rynku publicznym jak i w ofercie prywatnej. Oferta prywatna kierowana jest do maksymalnie 149 inwestorów.

Spotkasz się również z kilkoma cenami akcji:

1)  wartość nominalna – wartość akcji, która jest ustalana w statucie spółki

2) cena emisyjna – cena, po której spółka zbywa akcje kolejnych emisji

3) cena rynkowa – cena, po której możesz kupić akcje od innego inwestora lub na giełdzie papierów wartościowych

O obligacjach pisałam szerzej w innym artykule https://annabednarczyk.pl/6-istotnych-rzeczy-waznych-przy-inwestycji-w-obligacje/, dlatego też nie będę przytaczać definicji ani pisać o rodzajach obligacji.

Skupię się na odpowiedzi na pytanie zadane w tytule, czyli czym różni się akcja od obligacji i w co lepiej inwestować?

Podstawową różnicą między akcją i obligacją jest to, że w przypadku akcji jesteśmy akcjonariuszem spółki (współwłaścicielem), w przypadku obligacji nie. Inwestując w akcje mamy zatem prawo do udziału w zyskach, tego prawa nie mamy inwestując w obligacje.

Będąc akcjonariuszem mamy prawo głosu na Walnych Zgromadzeniach. Jeżeli mamy znaczącą ilość głosów, mamy wpływ na podejmowane uchwały.

W przypadku posiadania obligacji nie mamy wpływu na żadne działania podejmowane przez spółkę. Spółka zaciągnęła wobec nas dług w zamian za kupony odsetkowe, które zobowiązała się nam wypłacać. W oznaczonym terminie wykupu, spółka wykupuje od nas obligacje, czyli oddaje nam pieniądze, które za nie zapłaciliśmy.

Inwestować lepiej w akcje czy obligacje?

To zależy, co chcesz osiągnąć? Jeżeli inwestujesz w akcje spółki, która regularnie wypłaca dywidendę, (czyli dzieli się zyskami) i liczysz na wzrost wartości akcji to lepiej zainwestować w akcje. Jeżeli możesz mieć wpływ na działalność spółki, bo posiadasz znaczący pakiet akcji to warto rozważyć inwestycję w akcje. Jeżeli znasz się na analizie fundamentalnej i uważasz, że akcje spółki, które kupujesz mają potencjał wzrostu, inwestuj w akcje.

Natomiast w przypadku obligacji możesz liczyć tylko na odsetki, które spółka Tobie wypłaci i na koniec odda pieniądze za obligacje.

Zarówno inwestując w akcje jak i w obligacje powinieneś być świadomy ryzyka. Im wyższe odsetki masz obiecane przy obligacjach, tym ryzyko jest większe.

Dokładnie zapoznaj się z prospektem emisyjnym akcji i obligacji. Jeżeli nie znasz się na tym, poproś doradcę finansowego lub inna osobę, aby poinformowała Ciebie o takich aspektach jak:

1) wyniki finansowe spółki

2) płynność akcji i obligacji

3) czy papiery wartościowe są notowane na giełdzie?

4) terminy wykupu obligacji i terminy płatności odsetek

5) ryzyko danej inwestycji.

 

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to polub proszę i podziel się z innymi. Jeżeli masz pytania lub spostrzeżenia napisz w komentarzu.

 

CZY WARTO INWESTOWAĆ W AKCJE PRACOWNICZE?

Czy warto inwestować w akcje pracownicze?

Akcje pracownicze to forma gratyfikacji dla długoletnich pracowników. Są one przyznawane bezpłatnie lub na preferencyjnych warunkach przez przedsiębiorstwa. Były i są popularne zwłaszcza w firmach z większościowym udziałem Skarbu Państwa takich jak Telekomunikacja Polska, PZU, Lotos, PGE itp. Akcje są bardzo dobrą formą wynagradzania za lojalność bycia dobrym pracownikiem.

Ja natomiast piszę tutaj o nabyciu i inwestowaniu w takie akcje pracownicze odkupując je od pracowników na podstawie umowy cywilno-prawnej.

Na co zwrócić uwagę?

1) Problemem numer 1 jest wiedza na temat wyceny takich akcji w momencie zakupu. Skąd masz wiedzieć, czy cena oferowana jest odpowiednia, aby na tych akcjach zarobić. Tym bardziej, że często propozycję nabycia mamy od pośrednika, który zajmuje się kojarzeniem nabywcy (inwestora) i sprzedawcy (pracownika). Tutaj należy być ostrożnym i zorientować się czy cena zaproponowana przez pośrednika jest adekwatna do obowiązujących na rynku. Można przejrzeć internet, popytać znajomych doradców finansowych, może ktoś będzie wiedział na temat tych akcji. Nie polegajmy na zapewnieniu, że zarobimy na akcjach 20-30 czy więcej procent. Może się okazać to nieprawdziwe.

inwestycje

2) Warto też poprosić o dane finansowe spółki za ostatnie lata i poprosić kogoś o interpretację zestawienia (chyba, że sami mamy wiedzę na ten temat, to sami analizujemy).

3) Kolejną rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę, to czy dane akcje nie mają tzw. lock up, czyli czy przez jakiś czas nie są zamrożone, jeżeli chodzi o zbycie tych akcji. Zazwyczaj pośrednicy o tym mówią, ale należy się upewnić.

4) Na koniec istotną rzeczą jest wiedza, jak i kiedy można je sprzedać. Zazwyczaj tego typu akcje sprzedaje się w momencie wejścia spółki na giełdę. Wiem z doświadczenia, że przy spółkach Skarbu Państwa terminy wejścia na giełdę były przekładane wielokrotnie i tutaj wydłuża się czas inwestycji. Możemy oczywiście międzyczasie skorzystać z wypłacanej dywidendy, co nam zrekompensuje czas oczekiwania na spieniężenie naszej inwestycji, no, ale nie każda spółka wypłaca dywidendę co roku.

document-428335_1280

Jeżeli już mamy pewność, że chcemy te akcje kupić należy zapoznać się z umową kupna-sprzedaży. Warto taką umowę podpisywać u notariusza, który przejrzy ją nam pod kątem prawnym.

Gdy już mamy zakupione akcje należy monitorować rynek, co dzieje się za spółką i śledzić informacje o tym, kiedy spółka będzie wchodziła na giełdę. Pośrednik, który dba o nas powinien sam podsyłać nam tego typu informacje. Warto o to zadbać.

Więcej informacji o akcjach dowiesz się na www.kfawb.pl

Jeżeli masz pytania odnośnie tego wpisu zadaj je w komentarzu. Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy podziel się z innymi.

MOJA HISTORIA INWESTOWANIA

Pierwszy wpis na tym blogu będzie moją historią.

Opowiem Tobie jak zaczęła się moja przygoda z inwestowaniem.

W 2002 roku koleżanka powiedziała mi, że potrzebuje do swojego zespołu w branży finansowej (Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie) ludzi i ja będę dobrą osobą do zespołu. Dla mnie branża ubezpieczeniowa nie była magnesem, który kiedykolwiek przyciągał moją uwagę. Nadmienię, że wcześniej pracowałam w reklamie. Jednak po długich namowach i zapewnieniu, że w ofercie firmy są polisy tylko inwestycyjne zgodziłam się przejść cykl szkoleń i zdać egzamin na agenta ubezpieczeniowego. I to był mój pierwszy krok na schodach do świata inwestycji.financial-equalization-1027280_1280

W tej firmie doskonaliłam się poznając szczegóły produktów, a przede wszystkim funduszy inwestycyjnych, o które opierała się inwestycja. Po kilku latach zauważyłam, że moi klienci poszukują innych inwestycji, bo polis mają dosyć i już więcej nie wezmą. Trafiłam wówczas na akcje PZU, które można było kupić od pracowników. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo klienci byli zainteresowani tego typu produktem. Zainteresowałam się wówczas analizą fundamentalną i wyceną spółek. Efektem, w ramach pracy podyplomowej, była wycena spółki, która wchodziła na GPW. Wiele akcji pracowniczych przeszło przez mój portfel inwestycyjny. Nadal są one w kręgu moich zainteresowań, aczkolwiek już takich perełek na rynku jest coraz mniej.

Po kryzysie w 2008 roku zaczęłam się przygold-1027264_1280glądać inwestycjom alternatywnym m.in. wino, whisky i metale szlachetne. Zakochałam się w złocie inwestycyjnym, czego dowodem jest projekt systematycznego oszczędzania w sztabkach złota: zlotatarcza.com.

W 2011 roku współtworzyłam także spółkę inwestującą w budowę wiatraka, która do tej pory funkcjonuje. W międzyczasie zrobiłam kurs inwestowania na foreksie i oczywiście zaczęłam inwestować, na samym początku z różnymi wynikami, aż do opracowania własnej strategii, gdzie osiągam bardzo dobre rezultaty.

entrepreneur-1103722_1280

 

Interesują mnie wszelkie inwestycje, gdzie można zarobić dobre pieniądze. Szukam różnych możliwości inwestycyjnych, aby klienci mieli z czego wybierać w zależności od zasobności portfela i preferencji. Oczywiście są inwestycje bardziej i mniej zyskowne, niektóre bywały też stratne, ale średnia portfela inwestycyjnego jest dużo wyższa niż lokata bankowa.

 

Moją intencją w prowadzeniu tego bloga jest dzielenie się doświadczeniem w zakresie różnych inwestycji, w których pośrednio lub bezpośrednio uczestniczyłam i uczestniczę.

Będę wdzięczna za pomoc w współtworzeniu bloga poprzez pytania i komentarze, które mi napiszesz.