Wpisy

Trzy kroki do zostania profesjonalnym traderem

Droga do dobrych wyników na forex jest trudna i niebezpieczna. Tę drogę można podzielić na trzy główne kamienie milowe. Każdy z nich wymaga dyscypliny, czasu i cierpliwości.

1. Edukacja

Zaczynając od podstawowego zrozumienia czym są rynki finansowe, jak działają a kończąc na wyrafinowanych technikach zarządzania ryzykiem, czytania wykresów analizy technicznej, psychologii tradingu i jeszcze kilku innych rzeczy, które musisz się nauczyć.

Na początku najprawdopodobniej będziesz sparaliżowany złożonością całego systemu.

Nawet wybór nauczyciela nie jest taki prosty, biorąc pod uwagę wiele możliwości, które możesz znaleźć w internecie.

Wskazane jest abyś na początku uczył się tradingu na rachunku demo, abyś mógł zastosować w praktyce to czego nauczyłeś się.

2. Inwestycja w edukację

Kolejnym krokiem jest otworzenie prawdziwego konta handlowego i zasilenie go swoimi zaoszczędzonymi pieniędzmi. Wydając pieniądze na edukację a następnie wpłacając na swoje pierwsze realne konto handlowe (pewnie nie ostatnie) wymagana jest wystarczająca ilość pieniędzy.

Przygotuj się na straty, przygotuj się na wysadzenie swojego pierwszego i drugiego konta handlowego i zasilenie go ponownie.

Przygotuj się na to, że większość źródeł edukacyjnych nie spełni twoich oczekiwań.

Nie znam żadnego tradera, któremu udałoby się handlować bez zainwestowania w to ogromnej sumy pieniędzy.

3. Praktyka

Z zainwestowanymi pieniędzmi i zdobytą wiedzą musisz ćwiczyć na prawdziwym koncie.
Musisz wybrać strategię handlową, która Ci się spodoba i zacząć z nią handlować.

Dość szybko zorientujesz się, że wiedza teoretyczna nie ma nic wspólnego z realnymi warunkami rynkowymi. Będziesz zmieniać strategie handlowe, jedna po drugiej, aż znajdziesz taką, która naprawdę ma dla ciebie sens.

Następnie spędzisz kilka miesięcy, a nawet lat bawiąc się tym, ucząc się zasad i stale doskonaląc swoje strategie.

W pewnym momencie przestaniesz przegrywać, wtedy twoje konto zacznie stale rosnąć i staniesz się dochodowym traderem.

 

Ponieważ warunki rynkowe stale się zmieniają musisz być czujny i nauczyć się przetrwać w zmieniającym się środowisku.

Aby utrzymać się na powierzchni wymagana jest edukacja, aktywne inwestowanie i praktyka.

Można też inaczej, możesz od razu zacząć zarabiać na foreksie przy pomocy algorytmów (automatów) i dopiero zacząć się uczyć.

Co to są algorytmy i jak na nich zarabiać? O tym pisałam tutaj.

Mam nadzieję, że ten artykuł pozwoli Ci podjąć właściwą decyzję.

Jeśli jesteś gotów dużo się uczyć, zainwestować pieniądze i ćwiczyć wiele lat nie zarabiając ani grosza to pewnego dnia na pewno ci się uda.

Albo od razu zacząć zarabiać przy pomocy automatów i uczyć się.

Napisz w komentarzu co myślisz, którą drogą chcesz pójść: od razu zarabiać i uczyć się, czy poświęcić czas na naukę i zostać po latach profesjonalnym traderem.

 

10 sposobów na szalejącą inflację

Inflacja bije historyczne rekordy. W lipcu wzrosła do 5 proc. w skali roku i była najwyższa od dekady. W sierpniu wzrosła do 5,5 proc., we wrześniu znowu podskoczyła, osiągając 5,9 proc. w skali roku i pobijając 20-letni rekord.

Trzymanie pieniędzy w bankach zupełnie się nie opłaca. Stąd należy poszukiwać innych from ochrony naszych pieniędzy przed inflacją.

Aby chronić kapitał, trzeba się nagimnastykować i ciągle szukać możliwości inwestowania aby dobrze nie tylko chronić kapitał, ale także go pomnażać.

Biorąc pod uwagę, że w dobie internetu mamy nieograniczone możliwości poszukiwania inwestycji zarówno w kraju jak i za granicą, to nie dla wszystkich jest to w zasięgu ręki ze względu na brak wiedzy, znajomości języka czy też wiele oszustw, które czasami ciężko zweryfikować.

Zawsze przed wyborem konkretnego produktu trzeba oszacować ryzyko.

Dzisiaj opiszę 10 różnych sposobów w co inwestować, by chronić kapitał przed szalejącą inflacją.

1. Obligacje indeksowane inflacją lub stopą procentową

Jednym z podstawowych rozwiązań są emitowane przez Ministerstwo Finansów obligacje indeksowane inflacją. Stałe oprocentowanie jest dostępne w pierwszym okresie odsetkowym, z kolei oprocentowanie zmienne, uzależnione od inflacji, w drugim i kolejnych latach inwestycji.

Przykład: 4-letnie obligacje indeksowane inflacją.

Inwestycja 10 000 zł.
Po roku mamy 130 zł odsetek i w każdym następnym roku 0,75% + inflacja. Odsetki wypłacane są co roku. Po pierwszym roku przy obecnej inflacji już mamy wartościowo mniej pieniędzy.

W przypadku funduszy obligacji mamy jeszcze mniej, bo należy wziąć pod uwagę opłatę za zarządzanie (zwykle około 1%).

W przypadku funduszy mogą to być też obligacje korporacyjne, które zazwyczaj są wyżej oprocentowane niż te Skarbu Państwa. Należy to sprawdzić w opisie funduszu.

2. Akcje

Dla osób, które chcą zarobić więcej mogą inwestować w akcje.
Pamiętajmy jednak, że ceny akcji mogą iść w górę albo w dół.

Samodzielne wybieranie spółek, których akcje chcemy kupić, jeśli jesteśmy osobą niedoświadczoną, może być dużym wyzwaniem.

Warto jednak zacząć interesować się tym rynkiem. Można też pokusić się o rynki zagraniczne, gdzie ten wybór jest zdecydowanie większy.

Jeżeli jednak nie chcesz zagłębiać się w analizy i poszukiwania perełek, które dadzą zarobić, to możesz inwestować za pomocą funduszy zwanych ETF-ami, które mają w jednym miejscu np. cały portfel 500 akcji z indeksu S&P w USA. Opłaty za zarządzanie są zdecydowanie niższe niż w zwykłych funduszach otwartych (mniej niż 1%, a przypadku funduszu otwartych akcyjnych jest to około 3%).

ETF-y można znaleźć zróżnicowane zarówno pod kątem sektora jak i regionu inwestycji. Niestety na rynku polskim jest mało dostępnych tych ETF-ów. Polecam ze skorzystania otwarcia rachunku w Degiro.pl gdzie jest szeroki wybór i zdecydowanie niższe opłaty transakcyjne niż w polskich biurach maklerskich.

3. Rynek forex

Rynek forex – jest to miejsce do handlu światowymi walutami. Można na tym rynku dobrze zarabiać, ale potrzeba doświadczenia. Na początku warto otworzyć sobie konto demo u sprawdzonego brokera jakim jest np. ICMarkets.com i poćwiczyć. Konieczne jest opracowanie strategii, taktyki i zapoznanie się z prawami nim rządzącymi.

Można też skorzystać z wysokiej jakości algorytmów, które za nas podejmują decyzją o wejściu w rynek jak i o wyjściu. Szerzej pisałam o tym w artykule „Co to są i jak działają algorytmy forex?”

4. Nieruchomości

Pomimo rosnących cen nieruchomości inwestycja w mieszkania nadal się opłaca. Co prawda ceny mieszkań rosną szybciej niż stawki najmu, co powoduje, że rentowność nowych inwestycji w mieszkania na wynajem spada, to nadal pozwala czerpać atrakcyjne zyski. Z analizy Expandera i Rentier.io wynika, że przypadku zakupu za gotówkę średniej wielkości mieszkania rentowność netto w III kwartale tego roku wyniosła 3,56 proc. (przy 11 miesiącach obłożenia). Dla porównania w I kwartale było to 3,61 proc.

Nieco bardziej pogorszyła się sytuacja w przypadku zakupu finansowanego w połowie kredytem. Tu rentowność netto, już po uwzględnieniu wzrostu oprocentowania kredytu, spadła z 3,1 do 2,7 proc. Gdyby natomiast stopy procentowe jeszcze bardziej wzrosły i np. powróciły do poziomu sprzed pandemii, to rentowność dla kupowanych obecnie mieszkań spadnie do 2,1 proc. Ale przy inwestycji w mieszkanie jest jeszcze dodatkowy element – możliwy zysk ze wzrostu wartości mieszkania.

5. Kruszce

Najczęściej kupowanym kruszcem jest złoto. W 2020 r. najbardziej popularna firma zajmująca się sprzedażą złota sprzedała 2,1 tony  tego szlachetnego metalu. To dwa razy więcej niż rok wcześniej. Inwestycja w złoto powinna być traktowana jako lokata długoterminowa.

Trzeba też pamiętać, że nie to jest inwestycja wolna od ryzyka. Złoto kupowane systematycznie pozwala na uśrednianie ceny i tym samym jest bardziej zyskowne w przypadku nagłych spadków. We wpisie Czy warto kupować systematycznie złoto” dowiesz się więcej.

Złoto powinno być przechowywane w zasięgu ręki, aby w razie potrzeby móc po nie szybko sięgnąć. Dla niektórych to stanowi problem.

Rozwiązaniem mogą być inne złote alternatywy, jak kontrakty czy fundusze. To jednak już jest wirtualne złoto. Warto też przyglądać się srebru. Jego cena rośnie nieprzerwanie od I kwartału 2020 r. Szacunki mówią, że cena srebra będzie nadal rosnąć. Wszystko dlatego, że wykorzystywane jest do produkcji paneli słonecznych. To idealny przewodnik elektryczny ogniwa. Szacuje się, że sektor fotowoltaiki odpowiada za 10 proc. światowego zapotrzebowania na ten kruszec.

6. Diamenty

Diamenty są dla inwestorów bardzo dobrym punktem odniesienia. Warto zróżnicować inwestycje np. pod kątem surowców. Jedni inwestują tylko w złoto, ale są też tacy, którzy inwestują w złoto, srebro, platynę i na przykład właśnie w brylanty. Diamenty inwestycyjne, to najprościej rzecz ujmując, szlifowane diamenty o jak najlepszej jakości. Więcej o diamentach możesz dowiedzieć się tutaj.

7. Start-upy

Coraz większą popularnością cieszy się inwestowanie w start-upy. Umożliwia to rozwój platform crowdfundingowych. Dzięki nim wystarczą niewielkie sumy, by móc inwestować w biznesy na bardzo wczesnym etapie. Takie inwestycje są obarczone ryzykiem – nigdy nie wiadomo, czy dany start-up odniesie sukces i wypłynie na szerokie wody. Kluczową kwestią jest tutaj dobra ocena potencjału danego projektu.

8. Kryptowaluty

Rosnącą popularnością cieszą się kryptowaluty. Rynek bardzo szybko się rozwija. Sukces bitcoina doprowadził do rozwoju wielu alternatywnych kryptowalut, nazywanych “altcoinami”. Inwestycja jest jednak obarczona dużym ryzykiem. 

Rynek kryptowalut nie posiada szczególnej regulacji – nie jest to część rynku finansowego w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym, w związku z tym nie podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. Ponieważ jest to rynek nieregulowany, brak jest również szczegółowych i systemowych rozwiązań zapewniających bezpieczeństwo inwestorów oraz ułatwiających im ewentualne dochodzenie roszczeń od nierzetelnych przedsiębiorców.
Największą giełdą kryptowalut jest obecnie Binance.com, gdzie można zakupić kryptowaluty.

9.Zegarki, samochody i dobry alkohol

Sposobem na ochronę sporego kapitału może być ulokowanie go w dobra luksusowe. To wybór dla osób zamożnych. Odpowiednio wybrany zegarek, najlepiej złoty i z limitowanej serii, może przynieść bardzo atrakcyjną stopę zwrotu. Dotąd najdroższy zegarek na świecie sprzedano za 31 mln zł. Był to model Patek Philippe Grandmaster Chime Ref. 6300A .

Dobrą lokatą może być zakup samochodu – tutaj też najlepszym wyborem są limitowane kolekcje, szczególnie aut sportowych. Odpowiedni wybór alkoholu, szczególnie wina lub whisky, również może być dobrą inwestycją, pod warunkiem, że znamy się na tym i potrafimy odróżnić ziarna od plew.

10. Sztuka

Sztuka od zawsze była przedmiotem pożądania w domach, które kochały sztukę. Ostatnio padają kolejne rekordy. Na początku października na aukcji DESA Unicum padł historyczny rekord, jeśli chodzi o obraz Zbigniewa Beksińskiego. “Postać” została sprzedana za blisko 2 mln zł. Na przestrzeni ostatniej dekady wartość obrazu wzrosła prawie 27-krotnie!

Poznałeś 10 różnych sposobów ochrony przed inflacją. Sam możesz zdecydować, co rezonuje z Tobą najbardziej pod względem ryzyka, dostępności i wiedzy na dany temat inwestowania i zacząć chronić swoje pieniądze przed inflacją. Ochrona nie będzie w niektórych przypadkach całkowita, ale warto zadbać, aby gotówka nie leżała w przysłowiowej skarpecie.

Napisz w komentarzu pytania, które Ciebie nurtują. Podziel się swoimi przemyśleniami na temat poszczególnych inwestycji.

Jak zdywersyfikować portfel inwestycyjny?

"Nigdy nie sprawdzaj głębokości rzeki obiema stopami" - Warren Buffett

Załóżmy, że otrzymałeś premię w wysokości 1000 zł albo odziedziczyłeś 100 000 zł.  Co byś zrobił z takim pieniędzmi? Wpłaciłbyś na konto oszczędnościowe albo na Indywidulne Konto Emerytalne czy zainwestowałbyś w bitcoiny. A może po prostu kupiłbyś akcje spółki, która Twoim zdaniem będzie miała wysokie stopy zwrotu?

Umieściłbyś to w jednym miejscu czy rozłożył w różnych szufladach. Odpowiedź na to ostatnie pytanie jest kluczem do Twojej finansowej przyszłości.

Alokacja aktywów stanowi najistotniejszą inwestycyjną decyzję Twojego życia, ważniejsze niż jakakolwiek pojedyncza inwestycja w akcje, obligacje, nieruchomości czy cokolwiek innego. Na czym polega różnica? Decyzja finansowa jaką podjąłeś aby automatycznie odkładać część Twojego dochodu na procent składany pozwala Tobie wejść do gry.

Jeśli jednak już postanowiłeś do niej wejść, musisz w niej zostać na długo! Możesz wszystko stracić, jeśli nie będziesz starannie wybierać miejsc, w których lokujesz swoje pieniądze.

Każdy może się stać bogaty; alokacja aktywów uczy jak pozostać bogatym.

Dawid Swensen, gwiazda wśród inwestorów instytucjonalnych powiedział, że są tylko trzy narzędzia pozwalające ograniczyć ryzyko i zwiększyć szanse na ewentualny finansowy sukces.

  1. Dobór papierów wartościowych – obstawianie akcji
  2. Przewidywanie ruchów rynku – długoterminowe zakłady o kierunek kursów
  3. Alokacja aktywów – długoterminowa strategia dywersyfikacji inwestycji.

Zdecydowanie największe znaczenie spośród nich ma alokacja aktywów. Tak naprawdę odpowiada ona za 100% zysku w świecie inwestycji.

Alokacja aktywów to coś więcej niż dywersyfikacja. Oznacza podział pieniędzy na różne klasy czyli rodzaje inwestycji (takie jak akcje, obligacje, towary, nieruchomości) w określonych z góry proporcjach, dostosowanych do Twoich celów lub potrzeb, skłonności do ryzyka lub etapu życia.

Nieważne czy masz tylko 1000 zł, czy zamierzasz zaoszczędzić i zainwestować 100 000 zł zasady powinieneś zastosować bezwzględnie od zaraz.

Ile razy zdarzyło się Tobie zmienić w korku pas na szybszy i za chwilę obserwować jak mijają Ciebie samochody jadące pasem teoretycznie wolniejszym. Wydaje Ci się, że jakaś droga będzie szybsza lecz okazuje się to nieprawdą.

To samo może się przytrafić Twoim inwestycjom. Różnica polega na tym, że jeśli pomylisz się w sprawie Twojej inwestycji na przyszłość, będzie to zbyt wielki błąd. Wszystko będzie skończone możesz stanąć przed groźbą utraty domu albo poszukiwania pracy w wieku 70 lat albo braku pieniędzy na edukację dzieci.

Harry Markowitz, noblista, ojciec teorii portfelowej wypowiedział słynne zdanie "Dywersyfikacja jest jedynym darmowym obiadem"

Dlaczego? Ponieważ rozłożenie pieniędzy na wiele różnych inwestycji obniża ryzyko, podnosi rentowność w długim czasie i nic nie kosztuje.

Wszyscy znamy stare porzekadło nie wkłada się wszystkich jajek do jednego koszyka. Alokacja aktywów ochroni Ciebie przed tym błędem. Zasada ta wydaje się oczywista, lecz ilu znasz ludzi, którzy ją łamią?

Mam znajomego, który jest takim miłośnikiem akcji małych spółek, że w akcje jednej z nich włożył wszystkie swoje pieniądze. Przez chwilę była to najlepsza inwestycja w akcje, aż do momentu gdy w ciągu kilku zaledwie tygodni kurs tej spółki spadł o 40%. Bolało!

Co rośnie musi spaść! Oznacza to, że każda inwestycja jaką wybierzesz straci od połowy do nawet dwóch trzecich swojej wartości. Większość ludzi woli lokować w jednego rodzaju inwestycje, ponieważ uważa, że wie najlepiej albo dlatego, że coś akurat daje wysokie zyski.

Niektórzy ludzie wkładają całe pieniądze w nieruchomości, inni w akcje, obligacje czy towary. Niezależnie od tego jak dobrze planujesz, dla każdego rodzaju aktywów przyjdzie dzień spadków. Dlatego jeśli będziesz dobrze dywersyfikować wygrasz.

Zasada 1: Warrena Buffetta mówi nie trać pieniędzy, 2 zasada: patrz zasada nr 1”

Tony Robbins podzielił aktywa na dwa koszyki:

  1. Koszyk bezpieczeństwa i spokoju ducha
  2. Koszyk ryzyka i zysku

Do pierwszego zaliczył gotówkę i jej ekwiwalenty na przykład fundusze rynku pieniężnego, obligacje, lokaty terminowe, Twój dom i polisę na życie.

Natomiast w koszyku ryzyka i zysku znalazły się akcje, udziały w spółkach, fundusze inwestycyjne, fundusze indeksowe i fundusze notowane na giełdzie (ETF-y), obligacje wysoko dochodowe, nieruchomości, towary takie jak złoto, srebro, ropa, bawełna, waluty, przedmioty kolekcjonerskie tak jak sztuka, wino, numizmaty, samochody, antyki.

Oprócz dywersyfikacji pomiędzy tymi koszykami powinieneś dywersyfikować również w ich obrębie. Powinno się dywersyfikować na poziomie instrumentów, na poziomie klas aktywów na poziomie rynków i na poziomie czasu.

Aby podjąć odpowiednią decyzję należy rozważyć trzy czynniki:

  1. etap życia na jakim jesteś
  2. Twoją tolerancję do ryzyka oraz
  3. Twoją płynność.

Ile masz czasu na budowanie swojego bogactwa i popełniania błędów po drodze zanim zaczniesz korzystać ze zgromadzonych pieniędzy?

Jeżeli jesteś młody możesz być znacznie bardziej agresywny, ponieważ będziesz miał więcej czasu na odrobienie ewentualnych strat. Twoje wartości zależą również od tego jak duże masz dochody. Jeśli zarabiasz dużo stać Cię na popełnienie większej liczby błędów, prawda?

Alokacja aktywów dla każdego będzie inna, bo każdy jest na innym etapie życia, ma inna tolerancję do ryzyka oraz inne dochody.

To od Ciebie teraz zależy jak to sobie poukładasz.

Jeżeli uważasz, że ten artykuł jest wartościowy to go udostępnij na swoich mediach społecznościowych. Masz jakieś pytania, to zadaj je w komentarzu.

Podstawy analizy technicznej

W poprzednim wpisie pisałam o analizie fundamentalnej jako jednym z dwóch narzędzi ułatwiających podejmowanie decyzji inwestycyjnych.

Teraz czas na analizę techniczną. Opiera się ona na przewidywaniu przyszłych zachowań kursów np. akcji na podstawie wykresów notowań historycznych. Umożliwia udzielenie odpowiedzi na pytanie: kiedy najlepiej otworzyć i zamknąć pozycję. Podejmując decyzje inwestycyjne warto więc korzystać z obu analiz zarówno technicznej, jak i fundamentalnej.

Założenia analizy technicznej

  1. Rynek dyskontuje wszystko – oznacza to, że zmiany w relacjach popytu i podaży wpływają na zachowanie cen. Takie czynniki jak polityczne, fundamentalne oraz nastroje rynkowe również mają wpływ na cenę akcji spółki.
  2. Ceny podlegają trendom – trend jest to kierunek, w którym zmierzają ceny w danym okresie czasu, istnieje znacznie większe prawdopodobieństwo, że utrzyma się niż zmieni (odwróci). Wśród głównych celów analizy technicznej jest więc określenie, w którym momencie trend ulega zmianie.
  3. Historia się powtarza – dzięki temu, iż inwestorzy zachowują się podobnie w określonych sytuacjach na wykresach można zauważyć pewne wzorce zachowań (formacje), które są powtarzalne w różnych okresach, to z kolei daje możliwość przewidywania dalszych wydarzeń.

Analiza techniczna jest związana z analizą wykresów kursów instrumentów finansowych lub także z obliczaniem różnego rodzaju wskaźników, między innymi takich jak średnie ruchome. Niezwykle ważne jest kształtowanie się wolumenu obrotów (liczby walorów, które zmieniły właściciela), jako czynnika potwierdzającego trendy i sygnały rynkowe.

Rodzaje analizy technicznej

1. Analiza trendów
2. Analiza formacji
3. Analiza wskaźników

Analiza trendów

Ze względu na kierunek możemy wyróżnić trendy: wzrostowe, spadkowe i boczne (konsolidacje). Z kolei ze względu na czas trwania trendy dzielimy na : długoterminowe (powyżej roku), średnioterminowe (od kilku tygodni do 6 miesięcy) i krótkoterminowe (do kilku tygodni).

Ruch cen w górę to trend wzrostowy, inaczej hossa lub rynek byka. Trend ten cechuje ciąg coraz wyższych wierzchołków przerywanych coraz wyższymi dołkami. Jeżeli kurs akcji danej spółki porusza się w trendzie wzrostowym, to można przypuszczać iż jest bardzo prawdopodobne, że nastąpią kolejne wzrosty i trend będzie kontynuowany. Jeżeli kurs akcji występuje w trendzie spadkowym tj. bessy czy rynku niedźwiedzia prawdopodobnie będą występować dalsze spadki cen.

Gdy chcemy wyznaczyć kierunek, w jakim porusza się rynek, należy nanieść na wykres linie trendu łączące następujące po sobie szczyty lub dna. Im częściej przez albo w pobliżu ekstremów cenowych i im dłużej linia pozostaje nieprzełamana, tym trend jest istotniejszy. W przypadku wyraźnego naruszenia linii trendu następuje jego odwrócenie bądź zmniejszenie tempa.


Dokonywanie inwestycji na podstawie analizy trendów opiera się na identyfikacji aktualnego trendu i utrzymywania pozycji do chwili, gdy stwierdzimy, że wcześniej ustalony trend został zakończony.

Główną zasadą w inwestowaniu jest zatem, aby dokonywać inwestycji z trendem. Zasadniczo powinno się wystrzegać kupowania na rynku z trendem spadkowym, tylko dlatego, że uznamy akcje za tanie, gdyż zawsze akcje mogą być jeszcze tańsze. Analogicznie jeżeli interesujące nas akcje mają trend wzrostowy i pomimo iż w naszym odczuciu są one drogie można rozważyć zakup na takim rynku – gdyż zawsze mogą być jeszcze droższe. Ponadto, gdy jesteśmy właścicielami akcji, które utrzymują się w trendzie wzrostowym, nie należy ich sprzedawać a pozwolić zyskom rosnąć. Nasza strategia w takim przypadku powinna być jedynie modyfikowana, wyznaczając tym samym coraz nowsze, wyższe poziomy podejmowania decyzji.

Poziomy wsparcia i oporu

Przy dokonywaniu analizy wykresów użyteczne mogą być również poziomy wsparcia i oporu. Przedstawiają one nastawienie uczestników rynku do zdefiniowanych przedziałów cenowych, w których miało miejsce zatrzymanie ruchu cen w przeszłości. W trendzie wzrostowym poprzedni dołek jest wsparciem, natomiast w trendzie spadkowym poprzedni szczyt jest oporem. W przypadku, gdy ceny zbliżają się do poziomu wsparcia, można zauważyć wystąpienie jego „obrony”, która następuje poprzez zwiększenie aktywności strony popytowej.

Poziomy wsparcia i oporu

Analiza formacji

Warto pamiętać, iż inwestorzy w pewnych sytuacjach zachowują się podobnie. W efekcie na wykresach akcji występują powtarzalne kształty lub figury geometryczne, które pozwalają na przewidywanie kierunku przyszłego wybicia, jak i oczekiwanego zasięgu tego ruchu.  Ze względu na kryterium generowanego przez formacje sygnału możemy wyróżnić formacje odwrócenia lub kontynuacji trendu. Problemów podczas inwestowania może nastarczyć konieczność wczesnego wykrywania momentów odwrócenia trendu a także rozpoznanie formacji, które zazwyczaj nie przypominają podręcznikowych wzorów.

Formacje odwrócenia trendu obejmują szczyt lub dno ruchu cen. Mają znaczenie wtedy, jeśli wytworzą się po silnym i długim trendzie.

Wyróżniamy:

  1. formację głowy i ramion oraz odwróconej głowy i ramion
  2. podwójne szczyty i dna
  3.  zaokrąglone szczyty i dna, zwane „spodkami”


Formacja głowy i ramion

Formacja ta występuje w momencie odwrócenia trendu ze wzrostowego na spadkowy, która na ogół ma miejsce na końcu długotrwałego trendu wzrostowego. Tworzą ją trzy lokalne szczyty (głowa – szczyt oraz dwa ramiona: prawe i lewe – niższe wierzchołki), które od dołu ograniczone są linią trendu łączącą dna spadków, zwaną „linią szyi”.

Zmiana trendu może nastąpić, gdy kolejne szczyty realizowane są na coraz mniejszych obrotach, a przebicie linii szyi na wyższych. W pełni zrealizowana formacja oznacza spadek przynajmniej o wysokość głowy, liczoną od linii szyi.

Odwrócona formacja głowy i ramion

Jest to formacja podobna do formacji głowy i ramion, jednak dotyczy odwrócenia trendu ze spadkowego na wzrostowy, które występuje na dnie tego ruchu.

Aby dokonać potwierdzenia realizacji tej formacji wymagane są rosnące obroty wraz z tworzeniem się dalszych dołków. Gdy podczas formowania się prawego ramienia obroty się nie zwiększają, może to być wyrazem słabości rynku, a nie zwiększającej się szansie na odwrócenie trendu na wzrostowy. Często zdarza się, że po przebiciu linii szyi ceny powracają do jej poziomu, co daje bardzo dobrą okazję do kupna, jednak jeśli ruch jest silny to powrotu nie ma.

Formacje podwójnego dna i podwójnego szczytu

Charakteryzują się odpowiednio kształtem litery „W” i „M”. Ta pierwsza świadczy o zakończeniu spadków, druga natomiast o zakończeniu wzrostów. Wielokrotne „odbicie” wykresu kursu akcji od pewnej linii (w pierwszym przypadku wsparcia, w drugim oporu) powoduje zmniejszenie prawdopodobieństwa przekroczenia tej linii w przyszłości, a zatem bardziej prawdopodobne staje się odwrócenie trendu.

Formacja spodka

W momencie kiedy brakuje zdecydowanej przewagi popytu bądź podaży może wystąpić formacja spodka i odwróconego spodka. W środku tworzenia formacji praktycznie zanika wolumen – maleje zainteresowanie danymi walorami, spada nadzieja na odwrócenie trendu.
Mimo, że nie przynoszą precyzyjnych sygnałów, to uzupełniając je o analizę fundamentalną znajdują zastosowanie przy inwestycjach długoterminowych.

Formacje kontynuacji trendu

Formacjami kontynuacji trendu nazywamy przerywniki w trendzie głównym, które mają miejsce gdy fala podaży lub popytu po dużym ruchu cenowym napotyka na wsparcie lub opór.

Występują one jako niewielkie, lokalne korekty i trwają relatywnie krótko – do kilku dni, najdłużej do kilku tygodni. Wyróżniamy wśród nich przede wszystkim:

  1. chorągiewki – nachylony przeciwnie do trendu trójkąt równoramienny
  2. flagi – nachylony przeciwnie do trendu równoległobok
  3. kliny – kształt zbliżony do trójkąta, przy czym obie linie tworzące formację są skierowane przeciwnie do trendu.

Formacje kontynuacji trendu występują po nagłych i gwałtownych ruchach cenowych, zazwyczaj w połowie dużego ruchu. Z tego też względu ich zasięg od momentu wybicia wynosi wysokość poprzedzającej formację fali (tzw. „masztu”). Wolumen obrotu rośnie przy wybiciu, natomiast spada w trakcie trwania formacji.

Analiza wskaźników

Wskaźniki śledzące trend można obliczać na podstawie notowań historycznych. Wśród najważniejszych zadań wskaźników jest określenie kierunku i siły obecnego trendu. Są one niezwykle pomocne przy określaniu wskazań przy wyraźnych średnio- i długoterminowych trendach, a złe w trendach bocznych. Najczęściej są rysowane na wykresie cenowym lub bezpośrednio pod nim.

Wśród licznych istniejących wskaźników analizy technicznej, najpopularniejszym a zarazem najprostszym są średnie ruchome. To właśnie na ich podstawie zostanie omówione zastosowanie wskaźników do generowania sygnałów kupna oraz sprzedaży instrumentów finansowych.

 

Średnie ruchome

Opierają się na średniej notowań, zazwyczaj cen zamknięcia z określonej liczby sesji – najpopularniejsze wśród nich to średnie z: 15, 45 oraz 100 sesji. Zasadniczo stwierdza się, iż właściwie dobrana średnia ruchoma z ostatnich kilku (kilkunastu lub kilkudziesięciu) sesji giełdowych dobrze przybliża i wskazuje aktualny trend. Aby średnia ruchoma była jak najdokładniejsza należy ją wyznaczać z jak największej liczby sesji.

Zakłada się, że trend jest wzrostowy, gdy ceny znajdują się powyżej średniej ruchomej, a co więcej sama średnia rośnie, w odwrotnym przypadku mamy do czynienia z trendem spadkowym. Informacja ta, może służyć do wskazywania sygnałów kupna i sprzedaży. Sygnał kupna powstaje, gdy średnia ruchoma jest przecinana przez kurs od dołu, analogicznie, gdy przecięcie następuje od góry powstaje sygnał sprzedaży.

Innym sposobem generowania sygnałów są te uzyskane przy wykorzystaniu kilku średnich ruchomych. Sygnał kupna pojawia się, gdy średnia „szybsza” (zbudowana z mniejszej liczby sesji, np. 15) przecina od dołu „wolniejszą” (zbudowaną z większej liczby sesji, np. 45).

Najkorzystniej jest, gdy obie średnie rosną, a do tego cena rynkowa znajduje się ponad punktem przecięcia – występuje wtedy najsilniejszy trend i jest bardzo prawdopodobne, że trend uległ zmianie. W odwrotnej sytuacji otrzymujemy sygnał sprzedaży.

W praktyce wykorzystuje się tzw. oscylatory techniczne, które mierzą tempo zmian lub szybkość ruchów w stosunku do aktualnego poziomu cen. Dzięki nim są identyfikowane są pewne stany rynku, czyli stany wykupienia i wyprzedania.

Przykładem jest wskaźnik siły relatywnej – RSI, który porównuje obecne zachowanie danego instrumentu z jego zachowaniem z przeszłości. Nie należy kupować akcji, w momencie kiedy rynek jest wykupiony, a dzieje się tak, gdy wartości RSI są bardzo wysokie, przekraczające 80. Odwrotnie jest w przypadku bardzo niskich wartości oscylatora, poniżej 20, rynek wtedy jest wyprzedany i nie należy wtedy sprzedawać akcji.

Zastosowanie w praktyce

Analizę techniczną wykorzystuje się przy analizie akcji do zakupu, ale przede wszystkim jest ona wykorzystywana na rynku forex. 

Na rynku forex jest ona niezbędnym  elementem wchodzenia w transakcje na rynku i wychodzenia  z transakcji. 

Ważne jest także gdzie otwieramy rachunek brokerski, bo tam trzymamy pieniądze i jakie sa koszty zawierania transakcji.

O brokerach pisałam więcej we wpisie Jakiego brokera wybrać na rynek forex? 

Jeżeli masz pytania, zadaj je w komentarzu.

Będę wdzięczna za udostępnienie.

Co to są i jak działają algorytmy forex?

W czasach automatyzacji i sztucznej inteligencji możemy z niej korzystać także przy inwestowaniu. Wykresy i analizy mogą być połączone z chmurą obliczeniową realizując automatycznie zlecenia kiedy śpimy lub jesteśmy poza naszą platformą do tradingu.

Nie potrzebujemy do tego żadnej tajemnej wiedzy ani znajomości programowania a możliwość automatycznego kontrolowania wielu instrumentów, wyszukiwania i korzystania z okazji inwestycyjnych przez 24 godziny na dobę jest bezcenna.

Z algorytmów może dzisiaj korzystać nawet inwestor, który dysponuje na rachunku kwotą kilkuset złotych. Ponad 80% transakcji giełdowych jest zawierana przez automaty. Szacuje się, że w ciągu najbliższych kilku lat, ponad 5% wszystkich zainwestowanych środków, będzie zarządzane przez usługi automatyczne. Jednocześnie liczba dostępnych do inwestowania środków rośnie na świecie w tempie 7% roczniea

Co to jest algorytm?

Dla inwestora algorytm to zbiór dokładnych instrukcji kiedy otwierać i zamykać pozycję a więc jest to dokładnie określony plan inwestycyjny, którego komputer trzyma się realizując dla nas automatycznie zlecenia. „Trzymaj się planu” to jedna z podstawowych zasad inwestowania.

Narzędzia tego typu są projektowane i programowane przez ekspertów z dziedziny informatyki i biznesu, co sprawia, że są bardzo skuteczne.

Zastosowanie sztucznej inteligencji w sferze finansów umożliwia handel pasywny, a więc pozwala zawierać transakcje bez dużego zaangażowania inwestora. Automaty forex działają dzięki specjalnie opracowanym algorytmom i kierują zleceniami w taki sposób, aby wypracować jak największy zysk.

Czym jest handel algorytmiczny i jak działają algorytmy forex?

Handel algorytmiczny to wykorzystanie algorytmu do kupowania i sprzedawania instrumentów finansowych.

Algorytm forex ma za zadanie analizować i przetwarzać sytuację rynkową w taki sposób, abyś osiągnął dla nas inwestorów jak największy zwrot z kapitału. W praktyce automaty dokonują ciągłych obliczeń i na podstawie zgromadzonych danych kierują sprzedażą i kupnem instrumentów cały czas dysponując określoną kwotą pieniędzy.

Algorytm forex rozpoznaje różnego rodzaju sygnały, a w tym te generowane przez ruchy cen danych walut czy formacje techniczne. Co istotne, system analizuje rynek finansowy całodobowo i reaguje nawet na najmniejsze wahania kursowe. W przypadku zaistnienia istotnych zmian, automat forex pozwala niemalże natychmiast dokonać transakcji. Aby zlecenie mogło zostać zrealizowane, musisz jedynie uruchomić platformę.

Jak korzystać z algorytmów?

Żeby móc korzystać z algorytmu, musisz wykupić do niego dostęp. Najczęściej jest on sprzedawany w formie miesięcznego abonamentu. Kiedy trader podepnie algorytm pod swój rachunek maklerski (o rodzajach brokerów pisałam tutaj), musi jeszcze dokonać wpłaty minimalnego depozytu wymaganego przy danym algorytmie oraz wybrać odpowiedni algorytm.

Po skonfigurowaniu plików to komputer kontroluje za nas ceny i pilnuje realizacji strategii. Dlatego też:

  • Nasze emocje nie wpływają na podejmowane decyzje inwestycyjne a komputer konsekwentnie realizuje zaprogramowane założenia.
  • Korzystając z algorytmów praktycznie nie poświęcasz czasu na śledzenie wykresów i obserwowanie cen. Robi to za Ciebie komputer.
  • Działanie algorytmu możemy dokładnie sprawdzić na danych historycznych.

Jedną z ogromnych zalet handlu przy pomocy algorytmów jest brak konieczności bieżącego analizowania rynków i prognozowania cen.

Poniżej podany jest przykład wyników jednego z algorytmów firmy Wisetool

Na co należy zwrócić uwagę przy algorytmach forex?

Szansa na duży zysk, ale też ryzyko straty

Handel automatyczny to duża wygoda i szansa na spore zyski. Jednak jego zastosowanie to także ryzyko. Należy zwrócić uwagę na to, że nawet jeśli algorytmy forex działają zgodnie z wybraną przez inwestora strategią, nie zawsze udaje im się wypracować zakładany zysk. Zdarza się, że na skutek silnych wahań kursowych, na koncie tradera zostaje odnotowana strata.

Algorytmy Wisetool, których używam są dodatkowo zabezpieczone wewnętrznie przed spadkiem kapitału na określonym poziomie.

Warto też dodać, że aby sprawdzić czy dany algorytm poprawnie działa należy mu dać minimum pół roku na wykazanie się a najlepiej rok.

Nie każdy automat forex jest wartym uwagi inwestora. Niektóre algorytmy są narzędziem oszustów i trzeba o tym pamiętać zwłaszcza, jeśli zamierzamy obracać dużym kapitałem. Warto podzielić kapitał na kilka różnych strategii czyli na kilka algorytmów. Decydując się na zastosowanie oprogramowania, powinniśmy szczegółowo sprawdzić opinie na temat jego producenta.

Algorytmy firmy Wisetool używam od grudnia 2020 roku i jestem zadowolona zarówno z wyników jak i ze wsparcia ze strony firmy.

Na bieżąco są monitorowane te algorytmy i modyfikowane.

Automaty forex – kto może z nich korzystać?

Każdy może korzystać z algorytmów. Ich zastosowanie nie wymaga doświadczenia ani specjalistycznej wiedzy, przez co używają ich zarówno zaawansowani, a także początkujący traderzy.

Algorytmy forex są świetnym rozwiązaniem dla inwestorów, którym brakuje czasu na przeprowadzanie analizy, a mimo to chcieliby zarabiać na tym rynku. Ponieważ automaty działają całodobowo, są w stanie wychwycić wahania nawet w środku nocy.

Handel automatyczny sprawdza się także w przypadku traderów, którzy mają skłonność do podejmowania pochopnych decyzji. Wyspecjalizowane algorytmy lepiej radzą sobie w warunkach stresu, a więc w każdej sytuacji mogą działać rozsądnie.

Jeśli chodzi o kwestie związane z abonamentem, w sieci można znaleźć już oferty darmowych automatów. Niemniej jednak, istnieje wiele wątpliwości co do ich skuteczności. Zdaniem specjalistów bezpieczniej jest zainwestować w sprawdzone oprogramowanie, które ograniczy ryzyko osiągnięcia straty do minimum. Algorytmy sprzedawane w abonamencie muszą mieć wysoką jakość inaczej nikt nie opłacałby „bubla”.

Tak jest w przypadku algorytmów firmy Wisetool. Liczy się przede wszystkim jakość i bezpieczeństwo pieniędzy klienta.

Jeżeli chcesz zarabiać dzięki algorytmom zapisz się na listę wysyłając wiadomość.

                                         Wyślij wiadomość

Jak nie należy prowadzić swoich inwestycji?

Case study klienta

Pani Beata przyszła do mnie na konsultacje z zamiarem pozyskania wiedzy jak inwestować na rynku walutowym.

Jednak zanim do tego doszłyśmy zadałam pytania na temat obecnych inwestycji, gdzie aktualnie ma ulokowane pieniądze. 

Okazało się, że

  • inwestuje w nieruchomości (flipy), czyli kupuje, remontuje i sprzedaje.
  • posiada akcje PZU i Tauron, które kupiła 10 lat temu
  • posiada polisę z funduszem kapitałowym, gdzie od 5 lat wpłaca regularnie składki.

Jaki jest stan bieżący posiadanych inwestycji?

Niestety tutaj zapadła cisza. Pani Beata nie wiedziała ile akcji posiada, czy była wypłacana dywidenda, w jakiej wysokości i w jakie fundusze są lokowane składki w polisie kapitałowej.

Co dalej?

Po konsultacji wysłałam maila z informacją, jakie dywidendy zostały wypłacone przez spółki, których akcje są w posiadaniu Pani Beaty.

Te pieniądze z dywidendy mogły pracować, ale przez 10 lat nawet nikt się nimi nie zainteresował. W 2015 roku PZU ogłosiło split na akcje (1:10) , dzięki czemu Pani Beata otrzymała 10 razy więcej akcji i tym samym cena akcji była 10 razy niższa . Natomiast inwestorka była w przekonaniu, że cena akcji mocno spadła.

Umówiłyśmy się na następne konsultacje, aby dokończyć porządkowanie portfela i zabrać się za kolejne inwestowanie, tym razem już z konkretną wiedzą, co, ile i gdzie ma pieniędzy.

Wartość pieniędzy z roku na rok spada w wyniku inflacji. O inflacji pisałam tutaj.
Zadbaj o to aby pieniądze intensywnie pracowały i dawały Ci wolność.

A jak wygląda wiedza na temat Twoich obecnych inwestycji?

Zapisz się już dzisiaj na konsultacje, aby poukładać Twoje inwestycje. To może być najlepsza inwestycja ostatnich lat.

Jeżeli masz jakieś pytania to napisz w komentarzu.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to go udostępnij.

Zasady inwestowania

Zasady inwestowania

Ogromna ilość osób żyje w przekonaniu, że w celu powiększenia swoich zasobów finansowych należy więcej i ciężej pracować. Niestety wydłużanie czasu pracy prowadzi do zmęczenia oraz zmniejszenia naszej wydajności. Chcąc ograniczyć wysiłek fizyczny, warto inwestować posiadane oszczędności. Jednak zanim zaczniesz inwestować przeczytaj i zastosuj w praktyce poniższe zasady.

1. Trend jest Twoim przyjacielem.

Zgodzisz się, że nie ma nic prostszego niż podążanie za trendem? Ostatecznie bowiem, jak lubi powtarzać David Gartman, autor biuletynu inwestycyjnego The Gartman Letter: „Jeżeli linia notowań zmierza z lewego dolnego rogu wykresu do rogu prawego górnego, to mam powód do zadowolenia”. Właśnie do tego sprowadza się podążanie za trendem zdaniem laików – w ich mniemaniu wystarczy bowiem rozpoznać odpowiedni, a następnie go dosiąść. W końcu popularne porzekadło inwestorów głosi, że: „Trend jest twoim przyjacielem… dopóki się nie skończy”. I właśnie to stanowi największą wartość strategii podążania za trendem. Wbrew pozorom bowiem nie chodzi w niej o wynajdywanie świetnych okazji inwestycyjnych. Chodzi w niej o postępowanie według zasad oraz zgodnie z metodami umożliwiającymi ograniczenie ryzyka inwestycyjnego. Wprawdzie na pierwszy rzut oka podążanie za trendem sprawia wrażenie strategii nieskomplikowanej, ale w istocie jest metodą wyrafinowaną, złożoną i niezwykle cenną. Korzystają z niej skuteczni inwestorzy całego świata.
„Strategia podążania za trendem to nie żaden Święty Graal. Ale nie jest to też ani przemijająca moda, ani przereklamowana czarna skrzynka. Pomijając same reguły, podstawową rolę w tej strategii pełni czynnik ludzki. Trzymanie się trendu, pomimo nieuniknionych rynkowych wzlotów i spadków, wymaga opanowania emocji oraz samozaparcia. Ale gracze podążający za trendem spodziewają się wahań na rynku i uwzględniają je w swoich planach z wyprzedzeniem.”

2. Szybko ucinaj straty.

Jeśli jakieś przedsięwzięcie zaczyna przynosić straty, należy je szybko zakończyć, aby nie doszło do pogorszenia sytuacji. Trudności z przyznaniem się do błędu w ocenie sytuacji powodują problemy z podjęciem decyzji o sprzedaży akcji. Gdy strata się powiększy inwestor mówi: „Skoro tak dużo straciłem, to teraz już wytrzymam i poczekam, aż odrobię stratę”. Gdy uświadomimy sobie, że mylnych ocen sytuacji na rynku nie da się uniknąć zasada szybkiego ucinania strat stanie się prosta.

3. Tnij straty

Nigdy nie masz gwarancji, że przecenione akcje odbiją. Ważne jest natomiast żeby rozumieć jaka jest tak naprawdę wartość akcji. Oczywiście trudno jest zamknąć pozycję ze stratą, bo to jest w pewien sposób przyznanie się do błędu. Czasem, jeżeli akcje są pod kreską, a Ty wierzysz w fundamenty, warto je trzymać, ale musisz być ze sobą szczery, czy te fundamenty rzeczywiście tam są, czy to tylko Twoje życzeniowe myślenie.

4. Pozwól zyskom rosnąć

Jeżeli masz zasadę, że sprzedajesz w momencie kiedy np. cena osiągnie zakładany poziom 20% czy 30%, pozbądź się jej. Przy mocnym rynku można czasami złamać własną zasadę. Gdy kurs osiągnie zakładaną cenę warto rozważyć, czy nie pójdzie wyżej. Jeżeli posiadane akcje drożeją tak mocno, to jest na pewno ku temu powód. Nie warto ograniczać się jakąś swoją zasadą, a z każdej takiej trafionej inwestycji starać się wyciągnąć jak najwięcej. Nawet jeżeli akcje w dłuższym terminie wzrosną 50% czy 100% i dalej rosną, to ich nie sprzedawaj, bo możesz ograniczyć swoje zyski.

5. Nigdy nie handluj bez zlecenia obronnego Stop Loss

Zlecenie obronne Stop Loss jest zabezpieczeniem przed zbyt dotkliwymi stratami. Szczególne znaczenie ma przy grze na kontraktach terminowych, ponieważ stanowi zabezpieczenie przed utratą całego depozytu.

6. Nie łap spadającego noża

Nie kupuj akcji, które „lecą na łeb na szyję”, ponieważ gdy na rynku rządzą emocje, trudno jest określić skalę spadków. Może się okazać, że ceny spadną jeszcze o kilkadziesiąt procent.

7. Wybieraj spółki z dużą płynnością

To pozwoli sprzedać akcje w każdym momencie. Największa płynność występuje dla największych spółek giełdowych, wchodzących w skład indeksu WIG20. Każda spółka jest oznaczana przez wskaźnik płynności z zakresu: niska, średnia, wysoka. Płynność niska oznacza, że skumulowany tygodniowy obrót akcjami spółki jest równy lub niższy od 250 tys. zł, średnia – obrót od 250 tys. do 5 mln zł, wysoka – obrót powyżej 5 mln zł

8. Graj taką kwotą pieniędzy, którą jesteś gotowy stracić

Nie przeznaczaj wszystkich swoich oszczędności na inwestycje na giełdzie. Koniunktura na rynku bywa zmienna i w przypadku pojawienia się nagłych zawirowań, możesz pozostać bez środków do życia.

7. Nie pakuj wszystkich jajek do jednego koszyka

To coś oczywistego – wszyscy zaznaczają, jak ważna jest dywersyfikacja. A mimo to tak wiele osób nie stosuje się do tej zasady. Nieważne jak pewny czujesz się w swojej prognozie, nie opieraj na niej całości swoich inwestycji. Dobrze jest przyjąć, że strata na jednej inwestycji nie może cię kosztować więcej niż 2–3% całego portfela. Nawet, jeśli z jakichś powodów pozwolisz, żeby pojedyncza inwestycja spadła o 10%, to dzięki dywersyfikacji całościowa strata nie będzie aż tak bolesna. Ważne jest również, aby liczba spółek w naszym portfelu ograniczała się do 5 podmiotów, ponieważ nie będziesz miał szans na skuteczne kontrolowanie tych inwestycji.

8. Nie akceptujesz ryzyka i strat – nie inwestuj

Ryzyko i straty są nierozerwalną częścią inwestycji, a mimo to tak wielu inwestorów nie potrafi ich zaakceptować. Skuteczny inwestor to taki, który zanim podejmie decyzję inwestycyjną wie, ile może stracić i jaki jest dla niego akceptowalny poziom ryzyka.

9. Do sukcesu podchodź z ograniczonym zaufaniem

Trzeba to powiedzieć wprost. Kiedy wszystko idzie po Twojej myśli, to niczego się nie uczysz. Nie znaczy to, że masz nie dążyć do sukcesu. Jeśli zdarzy Ci się pomylić i stracić pieniądze podczas swoich inwestycji, bądź dla siebie wyrozumiały. Daj sobie czas na naukę. Zamiast siebie obwiniać, pomyśl, co możesz zrobić, by już więcej nie popełnić tego samego błędu.

10. Inwestuj w wiedzę

Daj swoje pieniądze obcym ludziom, a to dla nich będą one pracowały zanim zaczną pracować dla ciebie”. Niestety, to bolesna prawda, z której większość osób nie zdaje sobie w ogóle sprawy. Brak wiedzy zawsze Cię kosztuje, tylko czasem nie masz tej świadomości. Inwestowanie we własny rozwój to zdecydowanie najlepsza i najbezpieczniejsza inwestycja, jakiej możesz dokonać w życiu. Możesz, kiedy tylko zechcesz, czerpać ze swojego umysłu znajdujące się w nim informacje i generować dzięki nim nieograniczone ilości pieniędzy.

11. Wykorzystaj dźwignię czasu

Jim Rohn, autor „The Power of Ambition”, napisał w swojej książce: „Zazwyczaj ludzie przeceniają to, co mogą zrobić w ciągu roku, a nie doceniają tego, co mogą osiągnąć w ciągu dziesięciu lat”. To bardzo mądre słowa. Ilu to inwestorów przez swoją niecierpliwość doprowadza swoje finanse do zagłady? Chcą szybko osiągnąć majątek, co w konsekwencji wyłącza u nich racjonalne myślenie. Zaczynają podejmować decyzje pod wpływem przesłanek emocjonalnych, a nie od dziś wiadomo, że emocje nie są dobrym doradcą. Chęć osiągnięcia majątku nie jest zła, ale jeśli do tej pory nie zarabiałeś na inwestowaniu, to daj sobie czas na naukę, wyciąganie wniosków, a nawet popełnianie błędów. Twoje życie to ciągły rozwój i dążenie do doskonałości. Twoja praca ograniczona jest do wyboru odpowiedniej inwestycji, reszta to czas i potęga procentu składanego. Jeśli zatem masz jakieś pieniądze w „skarpecie”, czym prędzej je zainwestuj. Na początek w swoją edukację. Później – w co tylko będziesz chciał.

Jeśli masz jakieś pytania to zadaj je w komentarzu. Ta wiedza jest niezbędna do skutecznego inwestowania.

Dołącz do grupy o podstawach inwestowania https://www.facebook.com/groups/inwestowanieodpodstaw/

 

 

Jak zarządzać emocjami w inwestowaniu? Grunt to strategia

Zarządzaj emocjami a osiągniesz sukces. Grunt to strategia.

O sukcesie w inwestowaniu w znacznym stopniu decyduje zrozumienie rynku i samego siebie jako inwestora, swojej psychiki, zwłaszcza w przypadku inwestycji o wyższym ryzyku, jak inwestycje w akcje, kryptowaluty czy rynek walutowy (forex).

Psychologia inwestora to przede wszystkim emocje związane z inwestowaniem pieniędzy, ale również błędy poznawcze, które wpływają na podejmowanie decyzji.

Psychologia inwestora przekłada się na psychologię rynku, ponieważ to emocje inwestorów są jednym z czynników sprawiających, że na rynkach pojawiają się trendy wzrostowe i spadkowe, manie inwestycyjne, euforia i załamania spowodowane falami paniki. Rynki finansowe napędzane są zmianami w koniunkturze gospodarczej, działaniami banków centralnych, ale również emocjami, a przede wszystkim chęcią zysku, czyli chciwością i strachem. To powoduje, że dopóki na rynkach inwestują ludzie, to zrozumienie zasad rządzących psychologią tłumu i zapanowanie nad własnymi emocjami będzie dawało przewagę.

Teoria racjonalności zachowań mówi o tym, że inwestorzy potrafią prawidłowo ocenić ryzyko inwestycji i potencjalną nagrodę. W praktyce większość inwestorów nie jest w stanie oszacować ani prawdopodobieństwa zysku ani straty. Większość inwestorów podejmuje decyzje pod wpływem emocji, często impulsów wywołanych przez informacje pojawiające się w mediach.

Na ludzi, którzy rozpoczynają przygodę z inwestowaniem czekają jeszcze inne wyzwania, jak na przykład: potrzeba przyłączania się do większości, fizyczny próg bólu finansowej straty czy żal związany z utraconymi korzyściami.
Co przeżywa przeciętny człowiek, który rozpoczyna inwestowanie i w jaki sposób podejmuje decyzje o rozpoczęciu inwestycji lub jej zakończeniu? Opisanie psychologicznych aspektów inwestowania pozwoli na zrozumienie, czemu tak wielu ludzi uważa, że rynki finansowe są nieprzewidywalne i czemu tak wielu indywidualnych inwestorów traci pieniądze, zamiast je zarabiać.


Od pesymizmu do euforii

Zacznijmy od tego, że na rynku ścierają się dwie emocjonalne siły, które sprawiają, że rynki często poruszają się od fazy pesymizmu do fazy euforii. Te siły to: chciwość i strach. Chęć zysku jest tym, co skłania inwestorów do zaryzykowania pieniędzy. Jeżeli kilkanaście procent zysku moglibyśmy uzyskać bez podejmowania jakiegokolwiek ryzyka, to po co mielibyśmy inwestować w akcje czy kryptowaluty, które mogą stracić na wartości? Co ciekawe chęć zysku zazwyczaj przyciąga indywidualnych inwestorów wówczas, gdy hossa trwa już jakiś czas i aktywa są drogie. Inwestorzy zaślepieni perspektywą zysków, nie zwracają uwagi na sygnały ostrzegawcze. Ponieważ wchodzą na rynek wówczas, gdy trend wzrostowy jest mocno zaawansowany i dominuje optymizm, to często muszą zmierzyć się ze strachem, gdy na rynku pojawiają się spadki. To jedna z zasad rynkowej psychologii, że rynkowe szczyty pojawiają się, gdy większość jest optymistycznie nastawiona do rynku. Dlaczego tak się dzieje, choć większość inwestorów zna tą regułę? Dlaczego przyłączają się do inwestycyjnego tłumu?

Jak to się dzieje?

Mózg człowieka składa się z trzech części:

  • Pnia mózgu – najstarszej część mózgu, która odpowiada za zachowania instynktowne i popędy.
  • Systemu limbicznego, który odpowiada za emocje i odzwierciedlenie świata zewnętrznego w wewnętrznym.
  • Neocortexu, czyli nowej kory, która odpowiada za racjonalność i analizę.


W sytuacjach stresujących, gdy jesteśmy pod presją, neocortex zostaje „wyłączony”, a kontrolę nad naszymi decyzjami przejmuje system limbiczny. Jeżeli stres jest silny to zaczynamy ulegać pierwotnym instynktom, z których najsilniejsze to walka lub ucieczka. Ponieważ każdy człowiek ma fizyczny próg bólu finansowej straty, to wyjaśnia czemu większość indywidualnych inwestorów wycofuje się z inwestycji, kiedy ból staje się nie do zniesienia, czyli wówczas gdy inwestycja przynosi duże straty. Uruchamia się wówczas instynktowa potrzeba ucieczki od doświadczenia przynoszącego ból. Większość z nas woli odczuwać przyjemność, a nie ból więc taka reakcja wydaje się naturalna. Niestety to co sprawdzało się w sytuacjach, w których nasi przodkowie walczyli o życie, nie sprawdza się na rynkach finansowych.

Spadki na rynkach akcji i kryptowalut są szybsze i gwałtowniejsze, niż wzrosty

W przypadku strat psychika inwestora poddawana jest innym próbom, niż w przypadku trafionych inwestycji. Ból straty pod względem intensywności odczuwania 2,5 raza lub nawet 3 razy przewyższa satysfakcję związaną z zyskiem. To sprawia, że rynkowa panika może narodzić się szybciej, niż rynkowa euforia. To również wyjaśnia dlaczego spadki na rynkach są szybsze i gwałtowniejsze, niż wzrosty. Większość inwestorów na rynkach akcji czy kryptowalut zarabia w czasie hossy, więc bessa wywołuje mechanizmy obronne, które sprawiają, że przy silnych spadkach znaczna część inwestorów gotowa jest wycofać się z rynku bez względu na poziom strat. W tej fazie rynku nie docierają do nich racjonalne argumenty, bo pozostaje jedynie chęć „ucieczki”.

Nadzieja i ego

Pytanie dlaczego inwestorzy czekają tak długo z realizowaniem strat, jeżeli widzą, że na rynku zmieniła się tendencja i ich inwestycja zaczyna przynosić straty. Działają tu dwie bardzo potężne siły.

Jedną z nich jest nadzieja. Inwestor liczy na poprawę koniunktury i nadzieja skłania go do czekania. Drugą siłą jest ego, a dokładnie niechęć do przyznania się do błędu. Zamknięcie stratnej inwestycji związane jest z nieprzyjemnym uczuciem, że nie jesteśmy tak mądrzy, jak chcielibyśmy być. Inwestor czeka więc, żywiąc się nadzieją, że na rynek powrócą wzrosty. Zazwyczaj czeka zbyt długo. W przypadku zyskownych transakcji działa inny mechanizm. Inwestorzy często realizują zyski zbyt wcześnie. Pokusa szybkiej gratyfikacji jest silniejsza, niż trzymanie się zasady, żeby pozwalać zyskownym inwestycjom rosnąć jak najdłużej. W ten sposób inwestorzy wychodzą z zyskownych inwestycji po zarobieniu kilku czy kilkunastu procent. Zamykają te nieudane, gdy straty przekraczają dwadzieścia lub trzydzieści procent.

Potrzeba potwierdzenia

Żeby było jeszcze trudniej, inwestowanie pełne jest psychologicznych pułapek, które utrudniają podejmowanie racjonalnych decyzji. Co się dzieje z inwestorem, który rozpoczął inwestycję w fazie rynkowej euforii i zaczyna tracić na inwestycji, bo na rynku zmienił się trend i rozpoczęły się spadki? Najpierw pojawia się lekka frustracja, ale inwestor szybko znajduje zapewnienia specjalistów, którzy uspokajają, że to tylko korekta. Tu działa mechanizm, który bardzo silnie wpływa na postrzeganie informacji, czyli potrzeba potwierdzenia. Inwestor szuka tylko takich informacji, który utwierdzają go w przekonaniu, że ma rację. I zazwyczaj faktycznie ma rację. Po korekcie powracają wzrosty i znów inwestor ma dobry humor. Czasem jednak pojawia się bessa i wtedy taka strategia doprowadza do sytuacji, gdy poziom stresu uniemożliwia podejmowanie rozsądnych decyzji.

Aktywnie czy pasywnie

Jak tego uniknąć? Po pierwsze każdy powinien zdecydować, czy do inwestowania podchodzi aktywnie czy pasywnie. Jeżeli pasywnie i na przykład stosuje strategię inwestowania stałej kwoty, to nie powinien w ogóle zwracać uwagi na to, co dzieje się na rynkach, a po prostu w określonym dniu (zgodnie ze ustaloną strategią) kupować kolejne akcje czy kryptowaluty. Jeżeli inwestuje aktywnie, to powinien określić kwotę, którą przeznacza na ryzykowne inwestycje. I nie powinna to być całość dostępnego kapitału. Oczywiście celem inwestycji jest zysk, ale warto sobie zadać pytanie, jak się będę czuła, gdy moja ryzykowna inwestycja zacznie notować straty i jaki poziom tych strat nie wywoła u mnie uruchomienia mechanizmów obronnych.

Dlaczego warto odpowiedzieć sobie na te pytania? Jeżeli chcemy osiągać atrakcyjne stopy zwrotu to musimy pomyśleć o inwestowaniu w akcje, kryptowaluty i waluty.

Trzymanie pieniędzy na lokatach to przechowywanie pieniędzy, które tracą na wartości, bo nie chronią nawet przed inflacją.

Jedną z przyczyn, że coraz większa część majątku w USA należy do wąskiej grupy bogaczy jest fakt, że zarabiają oni na dobrej koniunkturze giełdowej. Realny dochód tej części społeczeństwa, która żyje z pracy, praktycznie nie rośnie od dwudziestu lat.

Jeżeli chcemy pomnażać swój majątek dzięki inwestycjom, musimy podjąć ryzyko. Umiejętność zarządzania emocjami związanymi z inwestowaniem jest jednym z najistotniejszych składników sukcesu. Nagrodą są zyski, których na pewno nie uzyskamy na lokacie bankowej.

A Ty jakie masz przemyślenia na temat psychologii inwestowania? Jakie są Twoje doświadczenia?

Zostaw w komentarzu.

 

Źródło: www.analizy.pl

Co to jest social trading?

Co to jest social trading?

Rewolucja przemysłowa, technologiczna i informacyjna…

Od wynalezienia maszyny parowej, elektryczności, komputera i wreszcie internetu rozwój świata idzie w geometrycznym postępie.  

Internet spowodował, że w świecie finansów pojawiła się rewolucja jaką jest social trading.

Cóż to jest?

Coraz więcej Polaków interesuje się tradingiem. Polskie domy maklerskie w pierwszym kwartale 2017 roku odnotowały 38% wzrost liczby aktywnych rachunków w stosunku do kwartału poprzedniego. Jest również większy odsetek inwestorów utrzymujących się w strefie zysków, choć ten – wciąż jest niski. Średnia zyskowność wśród klientów polskich domów maklerskich oferujących handel na rynku walutowym forex oscyluje wokół 45%. Wynika z tego, że większość z inwestujących traci. Nie jest to jednak nic nadzwyczajnego ponieważ straty są nieodzownym elementem tradingu.

O błędach w tradingu pisałam tutaj

Każdy kto aktywnie inwestuje, na pewnym etapie swojej drogi tradera tracił pieniądze. Utrata części lub czasem całości depozytu jest dla jednych cenną lekcją, dla innych zaś tragedią.

Straty mogą mobilizować do dalszej nauki, której efektem będzie lepsze zrozumienie mechanizmów rynkowych, własnej psychiki czy opracowania lepszej strategii inwestycyjnej. Mogą być też przyczyną do porzucenia tradingu, bo przecież na tym rynku zarabiać się nie da! A gdyby tak zminimalizować szanse strat?

Social trading nową epoką na rynku forex?

Nowe możliwości na rynku forex pojawiają się co jakiś czas. Boty, roboty itp. powodują nowe nadzieje na zarobek. Gdy jednak przyjrzymy się bliżej handlowi społecznościowemu dostrzeżemy potencjalne możliwości jakie daje ten styl inwestowania.

Co to jest social trading? Opiera on się na schemacie podobnym w swojej prostocie jaką mają użytkownicy Ubera, Airbnb czy BlaBlaCar.

Za social tradingiem stoi platforma społecznościowa, która umożliwia handel w grupie. Inwestowanie w rodzaju social tradingu polega na tym, że jedni inwestorzy (zwykle Ci mniej doświadczeni) mogą obserwować, a nawet naśladować (także w sposób automatyczny) zagrania czy to bardziej doświadczonych graczy, czy też tych, którzy w ostatnim czasie osiągają ponadprzeciętne wyniki. Decyzje inwestycyjne nie są więc oparte o własne analizy i strategie inwestycyjne, a są wynikiem ślepego podążania za decyzjami tych, którzy w opinii inwestora „robią to lepiej”.

To, że niedoświadczeni gracze chcą naśladować tych doświadczonych nie jest zaskoczeniem. A dlaczego doświadczeni gracze chcą dzielić się swoją wiedzą? Z dwóch powodów – po pierwsze są dodatkowo wynagradzani przez właścicieli social-tradingowych platform, a po drugie mogą rywalizować z innymi inwestorami i pokazać swoją wyższość. Poza tym – social trading umożliwia również to, co oferują profesjonalne fundusze inwestycyjne. Z tą różnicą, że opłaty związane z handlem społecznościowym są nieporównywalnie mniejsze od tych z którymi musimy się zmierzyć nabywając jednostki uczestnictwa w funduszu.

Doświadczony inwestor, który regularnie księguje zyski z handlu może, dzięki social tradingowi dodatkowo skorzystać na swojej wiedzy rynkowej, udostępniając sygnały transakcyjne wszystkim, którzy zdecydują się jego działania śledzić. Ci z kolei, już od pierwszego dnia na rynku mogą księgować regularne zyski – o ile tylko dokonali właściwego wyboru w procesie poszukiwania dostawcy sygnałów. Sytuacja win-win?

Zalety social tradingu

Na pewno jednym z najważniejszych zalet jest wspomniane księgowanie zysków od pierwszego dnia. I choć możliwym jest by osoba całkowicie zielona w sprawach tradingu osiągała oszałamiające wyniki (tak zwane szczęście początkującego) to jednak rzadko zdarza się, by sytuacja ta utrzymała się w dłuższej perspektywie czasowej.

Social trading rzeczywiście pozwala na mniej lub bardziej spektakularny zarobek osobom kompletnie nie związanym z finansami. Wystarczy bowiem wpłacić odpowiednią kwotę na własny rachunek (pamiętając o tym, by inwestować tylko środki z których stratą jesteśmy w stanie się pogodzić) i rozpocząć kopiowanie sygnałów osoby znacznie bardziej doświadczonej od nas. Sporną kwestią pozostaje tylko, czy osoba nie mająca pojęcia o finansach zdoła dobrać odpowiedniego dostawcę sygnałów?

Jeśli jednak jesteśmy na etapie w którym rozróżniamy już pozycje długie od krótkich, lecz mimo to nie zamierzamy poświęcać czasu na handel, wówczas social trading może okazać się idealnym rozwiązaniem na osiągnięcie dodatkowego dochodu. Dobierając w odpowiedni sposób dostawców sygnałów będziemy w stanie stworzyć portfel inwestycyjny zarabiający niemal w każdych warunkach. Prostym rozwiązaniem jest poszukiwanie ekspertów danej dziedziny – wyszukanie tradera handlującego na rynku walutowym, specjalisty od kryptowalut oraz doświadczonego inwestora giełdowego pozwoli na maksymalizację potencjalnych zysków i minimalizację ewentualnych strat. O wiele bardziej prawdopodobne przecież jest, że któryś z naszych dostawców osiągnie zysk który pokryje ewentualne straty wynikłe z działań pozostałych dwóch niż to, że wszyscy trzej zbankrutują.

Ważnym elementem social tradingu jest fakt, że cały proces inwestycyjny odbywa się praktycznie bez naszej ingerencji. Każda pozycja otworzona przez naszego dostawcę (lub dostawców) będzie otworzona (po wcześniejszym jej przeskalowaniu do wielkości naszego rachunku) również przez nas. W momencie księgowania zysku, my możemy bawić się z psem w ogrodzie, lub wykonywać tysiące innych czynności. Możliwość ustalenia poziomu stop-out, po przekroczeniu którego nasz rachunek przestaje kopiować sygnały dostawców, a wszystkie pozycje są automatycznie zamykane powoduje, że cały proces jest bardzo bezpieczny dla naszego portfela.

Poza pasywnym dochodem z kopiowania sygnałów innych, social trading umożliwia poprawę naszych własnych umiejętności handlowych. Śledzenie bardziej doświadczonych to jedna z najlepszych metod uczenia się – kopiując sygnały tradera, który systematycznie zarabia doskonale wiemy co i kiedy kupił bądź sprzedał. Społecznościowa strona platform social tradingu powoduje, że bez przeszkód możemy porozmawiać z naszym traderem na temat strategii jaką wykorzystuje.

Nareszcie, możemy być ekspertami w dziedzinie handlu walutami, lecz rynek surowców będzie dla nas niezrozumiały. Czy to dostateczny powód by nie korzystać z długich trendów na ropie naftowej, soi czy kawie? Nawet posiadając własną sprawdzoną strategię możemy handlować społecznościowo, korzystając z wiedzy i doświadczenia tych, którzy handlują na egzotycznych dla nas rynkach. Ponad to, możemy znaleźć osobę, która podniesie skuteczność naszej strategii inwestycyjnej otwierając odpowiednie pozycje w miejscach w których my nie widzimy sygnału.

Koszty social tradingu

Czy trader mający świetny system i regularnie księgujący zyski byłby zainteresowany podzieleniem się swoją wiedzą i doświadczeniem za darmo? To zależy od osobistych przekonań każdego z nas, jednak większość mając do wyboru oddanie coś za darmo, a skorzystanie na tym, prawdopodobnie wybierze to drugie. Zwłaszcza, że nas zysk nie musi równać się jednoczesnej stracie drugiej osoby. O co chodzi?

Wśród platform social tradingu istnieją takie, które z góry pobierają opłatę za korzystanie z sygnałów transakcyjnych innego tradera. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem są platformy, które za śledzenie innych traderów nie pobierają żadnych opłat. Brak poboru opłat nie oznacza jednak, że ich w ogóle nie ma. Są one ukryte w nieco szerszym niż zazwyczaj spreadzie.

Inną formą kosztów social tradingu jest podział zysku. Dla przykładu – inwestorzy X, Y oraz Z udają się do tradera A by ten zarządzał ich rachunkiem. X oraz Y wpłacają na ten cel po 10 tys. PLN, podczas gdy Z wpłaca 30 tysięcy PLN. Panowie uzgodnili między sobą, że trader A w zamian za kopiowanie jego pozycji otrzyma 20% prowizji z osiągniętego zysku. Po miesiącu trader A osiągnął stopę zwrotu na poziomie 20%, czyli zarobił na czysto 10 000 PLN. Prowizja tradera A wynosi 2000 PLN, inwestor X i Y otrzymują  1600 PLN a inwestor Z 4800 PLN.

Czy social trading ma wady?

Najpoważniejszy zarzut wobec tej metody handlu został już poruszony w akapicie dotyczącym kosztów social tradingu. I rzeczywiście – największą wadą tego rozwiązania są wyższe niż zazwyczaj koszty transakcyjne. To logiczna konsekwencja pojawienia się trzeciej strony transakcji – dostawcy sygnałów.

Jednak większe koszty są również kwestią dyskusyjną, gdyż kluczowym staje się ich udział w całości rachunku. Dysponując wielotysięcznym rachunkiem, konieczność zapłaty 20 dolarów za sygnały transakcyjne wydaje się być nieistotna. Zwłaszcza w momencie, gdy potencjalne zyski wielokrotnie przekraczają wspomniane 20 USD. Również zapłata szerszego spreadu i utrata jednego czy dwóch pips na transakcji jest akceptowalna, gdy handlujemy na wyższych interwałach.

Natomiast faktem wzbudzającym kontrowersje jest możliwość zarabiania na wiedzy i doświadczeniu innych. Czy osoba która handluje społecznościowo może nazywać się traderem?

Traderem może nie jest, ale jest inwestorem, który chce zarabiać na rynku walutowym. Można połączyć zarówno handel indywidualny oraz społecznościowy w jedną strategię inwestycyjną.

W handlu indywidualnym należy uczyć się i wyciągać wnioski, aby w przyszłości zostać traderem w pełni samodzielnym odnoszącym sukcesy. Droga do tego etapu jest jednak długa i wyboista. Z całą pewnością na osobę pragnącą do niego dotrzeć czekać będzie mnóstwo wysiłku i porażek. Po drugiej stronie stoi natomiast możliwość powierzenia część swoich środków tym, którzy tę ścieżkę już przeszli.

Social trading jest silnym trendem w branży inwestycyjnej i sama postanowiłam dać możliwość korzystania z moich strategii inwestycyjnych.

Jeżeli chcesz dołączyć do osób, które ze mną handlują napisz do mnie: kontakt@annabednarczyk.pl

Masz spostrzeżenia lub pytania zadaj je w komentarzu.

10 błędów tradera forex

Forex, w skrócie FX od angielskiego Foreign Exchange, to rynek walutowy i najbardziej płynny rynek na świecie. O podstawowych pojęciach forex przeczytasz tutaj. Dzienne obroty na nim sięgają powyżej pięciu bilionów dolarów amerykańskich. Działa od poniedziałku do piątku 24 godziny na dobę. Handlują na nim zarówno olbrzymie instytucje (banki czy międzynarodowe korporacje), jak i inwestorzy indywidualni.

Co sprawia, ze 82% klientów traci na foreksie?

Aby móc znaleźć się w tych 18% należy dokładnie zapoznać się z najczęstszymi powodami dlaczego ludzie tracą pieniądze na foreksie.

1) Nie próbuj pokonać rynku!

Rynek nie jest czymś, co pokonujesz, ale czymś, co rozumiesz i dołączasz, gdy definiujesz trend. Jednocześnie rynek jest czymś, co może cię wykończyć, jeśli próbujesz wydobyć z niego zbyt dużo ze zbyt małym kapitałem. Pokonanie mentalności rynkowej często powoduje, że traderzy siłują się z trendami i nadwyrężają swoje konto, co jest pewną receptą na katastrofę

2) Niski kapitał początkowy

Większość handlowców walutowych zaczyna szukać sposobów na wyjście z długów lub na łatwe pieniądze. Jest powszechne, że marketing forex zachęca Cię do handlu dużymi pozycjami i handlu z wysoką dźwignią, aby generować duże zyski z niewielkiej ilości kapitału początkowego. Musisz mieć trochę pieniędzy, aby zarobić trochę pieniędzy. Możliwe jest wygenerowanie dużych zwrotów z ograniczonego kapitału w krótkim okresie. Jednak przy niewielkiej ilości kapitału i zwiększonym ryzyku, będziesz czuł się źle emocjonalnie przy każdym wahaniu rynku. Wyjdziesz wówczas w najgorszym możliwym czasie.

Rozwiązanie: Ludzie, którzy są początkujący w handlu forex, nigdy nie powinni handlować jedynie niewielką kwotą kapitału. To trudny problem, aby poradzić sobie z kimś, kto chce zacząć handlować na rachunku o wartości 100 PLN. 3000 PLN to rozsądna kwota, od której możesz zacząć, jeśli handlujesz bardzo małymi pozycjami (mikrolotami). W przeciwnym razie po prostu nastawiasz się na potencjalną katastrofę.

3) Brak zarządzania ryzykiem

Zarządzanie ryzykiem jest kluczem do przetrwania. Możesz być bardzo uzdolnionym handlowcem i być zniszczony przez słabe zarządzanie ryzykiem. Twoim zadaniem numer jeden nie jest osiągnięcie zysku, ale raczej ochrona tego, co masz. Gdy Twój kapitał zostanie wyczerpany, utracisz zdolność do osiągania zysków.

Rozwiązanie: Użyj zabezpieczeń w postaci stop loss (SL), gdy osiągniesz rozsądny zysk. Otwieraj rozsądne pozycje w porównaniu do twojego kapitału na koncie. Maksymalne ryzyko na początku powinno wynosić nie więcej jak 2% Twojego rachunku. Aby wyliczyć wielkość otwieranej pozycji skorzystaj ze wzoru 2% x wartość rachunku/ilość pipsów SL/wartość pipsa = ilość lotów

4) Chciwość

Niektórzy handlowcy uważają, że muszą wycisnąć każdy ostatni pips z ruchu. Każdego dnia na rynkach forex są pieniądze. Próba złapania każdego ostatniego pipsa przed odwróceniem trendu może spowodować, że stracisz to, co już masz.

Rozwiązanie: wydaje się oczywiste, nie bądź chciwy. Rynek jest codziennie, nie ma potrzeby, aby uzyskać ostatni pips przed korektą. Kolejna szansa jest tuż za rogiem.

5) Brak cierpliwości

Czasami możesz cierpieć z powodu wyrzutów sumienia. Dzieje się tak, gdy pozycja, którą otworzysz, nie jest natychmiast zyskowna i zaczynasz mówić sobie, że wybrałeś zły kierunek. Potem zamykasz pozycję i idziesz w odwrotnym kierunku a tymczasem rynek wraca w pierwotnym kierunku, który obrałeś.

Rozwiązanie: Wybierz kierunek i trzymaj się go. Obserwuj i bądź cierpliwy.

6) Próba złapania odwrócenie trendu

Wielu nowych handlowców próbuje wybrać punkty zwrotne w handlu. Będą otwierać pozycje, a gdy trend będzie szedł w niewłaściwym kierunku, będą dokładać kolejne pozycje, oczekując, że wkrótce trend się odwróci. Jeśli handlujesz w ten sposób, w efekcie masz znacznie większe ryzyko niż planowałeś i możliwość utraty kapitału.

Rozwiązanie: handluj z trendem. Jeśli uważasz, że trend się zmieni i chcesz wziąć udział w nowym możliwym kierunku, poczekaj na potwierdzoną zmianę trendu.

7) Nieprzyznawanie się do błędu

Niektóre transakcje po prostu się nie sprawdzają. To jest ludzka natura, aby mieć rację, ale czasami po prostu jej nie mamy. Jako trader, czasami musisz zaakceptować pomyłkę i iść dalej. Trzymanie się idei, że masz rację może skończyć się pustym kontem.

Rozwiązanie: Jest to trudne, ale czasami musisz przyznać, że popełniłeś błąd. Albo wszedłeś do handlu z niewłaściwych powodów, albo po prostu nie wyszło tak, jak to zaplanowałeś. Tak czy inaczej, najlepiej jest po prostu przyznać się do błędu, zamknąć pozycję i przejść do następnej okazji.

8) Kupowanie systemu

Istnieje wiele “systemów handlu forex” do sprzedaży w Internecie. Niektórzy handlowcy szukają nieosiągalnego “w 100 procentach dokładnego systemu handlu forex”. Oni ciągle kupują systemy i próbują ich, aż w końcu rezygnują, bo systemy się nie sprawdzają.

Rozwiązanie: Zaakceptuj, że nie ma czegoś takiego jak darmowy obiad. Handel na forex przynosi efekty, jak wszystko inne. Zbuduj swój system i przestań kupować bezwartościowe systemy w Internecie.

9) Handel, gdy jesteś w złym nastroju

Gdy masz zły nastrój, jesteś zły, przemęczony, masz wiele różnych spraw na głowie, które powodują u Ciebie stres, otwierasz nieprzemyślane pozycje i przez to tracisz kapitał.

Rozwiązanie: zadbaj o swój umysł. Zrób medytacje, idź na spacer, odpręż się. Wtedy dopiero spójrz na wykres jeszcze raz i oceń czy to co zrobiłeś lub chciałeś zrobić ma sens.

10) Brak wykorzystania doświadczenia innych traderów

Sam próbujesz uczyć się handlować na foreksie wykorzystując książki i darmowe kursy, które są oferowane przez brokerów. Może Cię kosztować wyzerowaniem rachunku i powiesz, że to nie działa.

Rozwiązanie: Zapisz się na płatne kursy i dołącz do społeczności traderów. Możesz też wziąć udział w Social Tradingu, gdzie będziesz mógł obserwować handel doświadczonych traderów i korzystać z ich wiedzy na zasadzie kopiowania pozycji. Możesz to zrobić już teraz otwierając bezpłatny rachunek u licencjonowanego brokera

Otwórz konto

 

Więcej szczegółów jak korzystać z social trading na kontakt@annabednarczyk.pl

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to podziel się z innymi.

Masz pytania i spostrzeżenia dodaj je w komentarzu.