Wpisy

Podstawy analizy technicznej

W poprzednim wpisie pisałam o analizie fundamentalnej jako jednym z dwóch narzędzi ułatwiających podejmowanie decyzji inwestycyjnych.

Teraz czas na analizę techniczną. Opiera się ona na przewidywaniu przyszłych zachowań kursów np. akcji na podstawie wykresów notowań historycznych. Umożliwia udzielenie odpowiedzi na pytanie: kiedy najlepiej otworzyć i zamknąć pozycję. Podejmując decyzje inwestycyjne warto więc korzystać z obu analiz zarówno technicznej, jak i fundamentalnej.

Założenia analizy technicznej

  1. Rynek dyskontuje wszystko – oznacza to, że zmiany w relacjach popytu i podaży wpływają na zachowanie cen. Takie czynniki jak polityczne, fundamentalne oraz nastroje rynkowe również mają wpływ na cenę akcji spółki.
  2. Ceny podlegają trendom – trend jest to kierunek, w którym zmierzają ceny w danym okresie czasu, istnieje znacznie większe prawdopodobieństwo, że utrzyma się niż zmieni (odwróci). Wśród głównych celów analizy technicznej jest więc określenie, w którym momencie trend ulega zmianie.
  3. Historia się powtarza – dzięki temu, iż inwestorzy zachowują się podobnie w określonych sytuacjach na wykresach można zauważyć pewne wzorce zachowań (formacje), które są powtarzalne w różnych okresach, to z kolei daje możliwość przewidywania dalszych wydarzeń.

Analiza techniczna jest związana z analizą wykresów kursów instrumentów finansowych lub także z obliczaniem różnego rodzaju wskaźników, między innymi takich jak średnie ruchome. Niezwykle ważne jest kształtowanie się wolumenu obrotów (liczby walorów, które zmieniły właściciela), jako czynnika potwierdzającego trendy i sygnały rynkowe.

Rodzaje analizy technicznej

1. Analiza trendów
2. Analiza formacji
3. Analiza wskaźników

Analiza trendów

Ze względu na kierunek możemy wyróżnić trendy: wzrostowe, spadkowe i boczne (konsolidacje). Z kolei ze względu na czas trwania trendy dzielimy na : długoterminowe (powyżej roku), średnioterminowe (od kilku tygodni do 6 miesięcy) i krótkoterminowe (do kilku tygodni).

Ruch cen w górę to trend wzrostowy, inaczej hossa lub rynek byka. Trend ten cechuje ciąg coraz wyższych wierzchołków przerywanych coraz wyższymi dołkami. Jeżeli kurs akcji danej spółki porusza się w trendzie wzrostowym, to można przypuszczać iż jest bardzo prawdopodobne, że nastąpią kolejne wzrosty i trend będzie kontynuowany. Jeżeli kurs akcji występuje w trendzie spadkowym tj. bessy czy rynku niedźwiedzia prawdopodobnie będą występować dalsze spadki cen.

Gdy chcemy wyznaczyć kierunek, w jakim porusza się rynek, należy nanieść na wykres linie trendu łączące następujące po sobie szczyty lub dna. Im częściej przez albo w pobliżu ekstremów cenowych i im dłużej linia pozostaje nieprzełamana, tym trend jest istotniejszy. W przypadku wyraźnego naruszenia linii trendu następuje jego odwrócenie bądź zmniejszenie tempa.


Dokonywanie inwestycji na podstawie analizy trendów opiera się na identyfikacji aktualnego trendu i utrzymywania pozycji do chwili, gdy stwierdzimy, że wcześniej ustalony trend został zakończony.

Główną zasadą w inwestowaniu jest zatem, aby dokonywać inwestycji z trendem. Zasadniczo powinno się wystrzegać kupowania na rynku z trendem spadkowym, tylko dlatego, że uznamy akcje za tanie, gdyż zawsze akcje mogą być jeszcze tańsze. Analogicznie jeżeli interesujące nas akcje mają trend wzrostowy i pomimo iż w naszym odczuciu są one drogie można rozważyć zakup na takim rynku – gdyż zawsze mogą być jeszcze droższe. Ponadto, gdy jesteśmy właścicielami akcji, które utrzymują się w trendzie wzrostowym, nie należy ich sprzedawać a pozwolić zyskom rosnąć. Nasza strategia w takim przypadku powinna być jedynie modyfikowana, wyznaczając tym samym coraz nowsze, wyższe poziomy podejmowania decyzji.

Poziomy wsparcia i oporu

Przy dokonywaniu analizy wykresów użyteczne mogą być również poziomy wsparcia i oporu. Przedstawiają one nastawienie uczestników rynku do zdefiniowanych przedziałów cenowych, w których miało miejsce zatrzymanie ruchu cen w przeszłości. W trendzie wzrostowym poprzedni dołek jest wsparciem, natomiast w trendzie spadkowym poprzedni szczyt jest oporem. W przypadku, gdy ceny zbliżają się do poziomu wsparcia, można zauważyć wystąpienie jego „obrony”, która następuje poprzez zwiększenie aktywności strony popytowej.

Poziomy wsparcia i oporu

Analiza formacji

Warto pamiętać, iż inwestorzy w pewnych sytuacjach zachowują się podobnie. W efekcie na wykresach akcji występują powtarzalne kształty lub figury geometryczne, które pozwalają na przewidywanie kierunku przyszłego wybicia, jak i oczekiwanego zasięgu tego ruchu.  Ze względu na kryterium generowanego przez formacje sygnału możemy wyróżnić formacje odwrócenia lub kontynuacji trendu. Problemów podczas inwestowania może nastarczyć konieczność wczesnego wykrywania momentów odwrócenia trendu a także rozpoznanie formacji, które zazwyczaj nie przypominają podręcznikowych wzorów.

Formacje odwrócenia trendu obejmują szczyt lub dno ruchu cen. Mają znaczenie wtedy, jeśli wytworzą się po silnym i długim trendzie.

Wyróżniamy:

  1. formację głowy i ramion oraz odwróconej głowy i ramion
  2. podwójne szczyty i dna
  3.  zaokrąglone szczyty i dna, zwane „spodkami”


Formacja głowy i ramion

Formacja ta występuje w momencie odwrócenia trendu ze wzrostowego na spadkowy, która na ogół ma miejsce na końcu długotrwałego trendu wzrostowego. Tworzą ją trzy lokalne szczyty (głowa – szczyt oraz dwa ramiona: prawe i lewe – niższe wierzchołki), które od dołu ograniczone są linią trendu łączącą dna spadków, zwaną „linią szyi”.

Zmiana trendu może nastąpić, gdy kolejne szczyty realizowane są na coraz mniejszych obrotach, a przebicie linii szyi na wyższych. W pełni zrealizowana formacja oznacza spadek przynajmniej o wysokość głowy, liczoną od linii szyi.

Odwrócona formacja głowy i ramion

Jest to formacja podobna do formacji głowy i ramion, jednak dotyczy odwrócenia trendu ze spadkowego na wzrostowy, które występuje na dnie tego ruchu.

Aby dokonać potwierdzenia realizacji tej formacji wymagane są rosnące obroty wraz z tworzeniem się dalszych dołków. Gdy podczas formowania się prawego ramienia obroty się nie zwiększają, może to być wyrazem słabości rynku, a nie zwiększającej się szansie na odwrócenie trendu na wzrostowy. Często zdarza się, że po przebiciu linii szyi ceny powracają do jej poziomu, co daje bardzo dobrą okazję do kupna, jednak jeśli ruch jest silny to powrotu nie ma.

Formacje podwójnego dna i podwójnego szczytu

Charakteryzują się odpowiednio kształtem litery „W” i „M”. Ta pierwsza świadczy o zakończeniu spadków, druga natomiast o zakończeniu wzrostów. Wielokrotne „odbicie” wykresu kursu akcji od pewnej linii (w pierwszym przypadku wsparcia, w drugim oporu) powoduje zmniejszenie prawdopodobieństwa przekroczenia tej linii w przyszłości, a zatem bardziej prawdopodobne staje się odwrócenie trendu.

Formacja spodka

W momencie kiedy brakuje zdecydowanej przewagi popytu bądź podaży może wystąpić formacja spodka i odwróconego spodka. W środku tworzenia formacji praktycznie zanika wolumen – maleje zainteresowanie danymi walorami, spada nadzieja na odwrócenie trendu.
Mimo, że nie przynoszą precyzyjnych sygnałów, to uzupełniając je o analizę fundamentalną znajdują zastosowanie przy inwestycjach długoterminowych.

Formacje kontynuacji trendu

Formacjami kontynuacji trendu nazywamy przerywniki w trendzie głównym, które mają miejsce gdy fala podaży lub popytu po dużym ruchu cenowym napotyka na wsparcie lub opór.

Występują one jako niewielkie, lokalne korekty i trwają relatywnie krótko – do kilku dni, najdłużej do kilku tygodni. Wyróżniamy wśród nich przede wszystkim:

  1. chorągiewki – nachylony przeciwnie do trendu trójkąt równoramienny
  2. flagi – nachylony przeciwnie do trendu równoległobok
  3. kliny – kształt zbliżony do trójkąta, przy czym obie linie tworzące formację są skierowane przeciwnie do trendu.

Formacje kontynuacji trendu występują po nagłych i gwałtownych ruchach cenowych, zazwyczaj w połowie dużego ruchu. Z tego też względu ich zasięg od momentu wybicia wynosi wysokość poprzedzającej formację fali (tzw. „masztu”). Wolumen obrotu rośnie przy wybiciu, natomiast spada w trakcie trwania formacji.

Analiza wskaźników

Wskaźniki śledzące trend można obliczać na podstawie notowań historycznych. Wśród najważniejszych zadań wskaźników jest określenie kierunku i siły obecnego trendu. Są one niezwykle pomocne przy określaniu wskazań przy wyraźnych średnio- i długoterminowych trendach, a złe w trendach bocznych. Najczęściej są rysowane na wykresie cenowym lub bezpośrednio pod nim.

Wśród licznych istniejących wskaźników analizy technicznej, najpopularniejszym a zarazem najprostszym są średnie ruchome. To właśnie na ich podstawie zostanie omówione zastosowanie wskaźników do generowania sygnałów kupna oraz sprzedaży instrumentów finansowych.

 

Średnie ruchome

Opierają się na średniej notowań, zazwyczaj cen zamknięcia z określonej liczby sesji – najpopularniejsze wśród nich to średnie z: 15, 45 oraz 100 sesji. Zasadniczo stwierdza się, iż właściwie dobrana średnia ruchoma z ostatnich kilku (kilkunastu lub kilkudziesięciu) sesji giełdowych dobrze przybliża i wskazuje aktualny trend. Aby średnia ruchoma była jak najdokładniejsza należy ją wyznaczać z jak największej liczby sesji.

Zakłada się, że trend jest wzrostowy, gdy ceny znajdują się powyżej średniej ruchomej, a co więcej sama średnia rośnie, w odwrotnym przypadku mamy do czynienia z trendem spadkowym. Informacja ta, może służyć do wskazywania sygnałów kupna i sprzedaży. Sygnał kupna powstaje, gdy średnia ruchoma jest przecinana przez kurs od dołu, analogicznie, gdy przecięcie następuje od góry powstaje sygnał sprzedaży.

Innym sposobem generowania sygnałów są te uzyskane przy wykorzystaniu kilku średnich ruchomych. Sygnał kupna pojawia się, gdy średnia „szybsza” (zbudowana z mniejszej liczby sesji, np. 15) przecina od dołu „wolniejszą” (zbudowaną z większej liczby sesji, np. 45).

Najkorzystniej jest, gdy obie średnie rosną, a do tego cena rynkowa znajduje się ponad punktem przecięcia – występuje wtedy najsilniejszy trend i jest bardzo prawdopodobne, że trend uległ zmianie. W odwrotnej sytuacji otrzymujemy sygnał sprzedaży.

W praktyce wykorzystuje się tzw. oscylatory techniczne, które mierzą tempo zmian lub szybkość ruchów w stosunku do aktualnego poziomu cen. Dzięki nim są identyfikowane są pewne stany rynku, czyli stany wykupienia i wyprzedania.

Przykładem jest wskaźnik siły relatywnej – RSI, który porównuje obecne zachowanie danego instrumentu z jego zachowaniem z przeszłości. Nie należy kupować akcji, w momencie kiedy rynek jest wykupiony, a dzieje się tak, gdy wartości RSI są bardzo wysokie, przekraczające 80. Odwrotnie jest w przypadku bardzo niskich wartości oscylatora, poniżej 20, rynek wtedy jest wyprzedany i nie należy wtedy sprzedawać akcji.

Zastosowanie w praktyce

Analizę techniczną wykorzystuje się przy analizie akcji do zakupu, ale przede wszystkim jest ona wykorzystywana na rynku forex. 

Na rynku forex jest ona niezbędnym  elementem wchodzenia w transakcje na rynku i wychodzenia  z transakcji. 

Ważne jest także gdzie otwieramy rachunek brokerski, bo tam trzymamy pieniądze i jakie sa koszty zawierania transakcji.

O brokerach pisałam więcej we wpisie Jakiego brokera wybrać na rynek forex? 

Jeżeli masz pytania, zadaj je w komentarzu.

Będę wdzięczna za udostępnienie.

Jak zacząć inwestować w akcje na rynku amerykańskim?

To pytanie zadałam sobie w ubiegłym roku, gdy powtórnie wróciłam do inwestowania na rynek akcyjny.

Po przeanalizowaniu głównych indeksów amerykańskich giełd – Dow Jones 30, S&P 500 czy Nasdaq100 nie miałam wątpliwości. Na rynkach akcji w USA od wielu lat panuje hossa. Od zakończenia kryzysu lat 2007-2009 amerykański rynek akcji praktycznie cały czas pnie się w górę, podczas gdy warszawski rynek akcji pozostaje daleko w tyle.

I tak wybrałam się na giełdy amerykańskie tj. kanadyjską i USA

Od czego zacząć?

Wybór brokera

 

Pierwsza próba to otwarcie rachunku u jednego z setek brokerów amerykańskich, świadczących usługi dostępu do rynku akcji USA.


Plusem takiego rozwiązania są niższe koszty transakcyjne w porównaniu do podmiotów polskich oraz szerszy dostęp do różnorodnych platform transakcyjnych. Prowizje transakcyjne u brokerów amerykańskich są znaczące niższe w porównaniu do standardowej prowizji w polskich domach maklerskich i często wynoszą np. 1 cent za 1 akcję.

Jakie są minusy takiego rozwiązania?

Jest ich wiele. Przede wszystkim bariera językowa. Brokerzy akcji USA nie traktują rynku polskiego poważnie i nie posiadają ani polskiej wersji językowej strony internetowej, ani platformy handlu, ale co najważniejsze – nie posiadają polskiego wsparcia technicznego i obsługi. Jeżeli coś pójdzie nie tak, będziemy mieć pytanie techniczne czy problem ze zrealizowaną transakcją, pozostaje kontakt w języku angielskim.

Co więcej, transakcji na giełdzie w USA dokonujemy w dolarze amerykańskim i również w tej walucie deponujemy środki i realizujemy przelew. Mamy więc do czynienia nie tylko z długim okresem realizacji przelewu na rachunek brokerski oraz przelewu zwrotnego, znaczącymi kosztami takiego przelewu.

Następnym rozwiązaniem to wybór Domu Maklerskiego Banku Ochrony ŚrodowiskaBossaFX.

Platforma transakcyjna Infront oferowana przez BossaFX przeznaczona jest dla doświadczonych inwestorów, a dostęp do notowań jest płatny – bezpłatne jest wyłącznie składanie zleceń bez notowań (!) Nie bardzo jesteśmy w stanie wyobrazić sobie pracę na rynku finansowym XXI wieku i składanie zleceń bez notowań, ale może wymagamy zbyt wiele.

W BossaFX nawet notowania opóźnione o 15 minut są płatne – 39 złotych miesięcznie za wybór takiego pakietu. Jeżeli chcielibyśmy korzystać z dostępu do notowań w czasie rzeczywistym, BossaFX oferuje różne pakiety dostępu do danych, jednak będzie wiązało się to z opłatą w przedziale 69-449 złotych miesięcznie. Jeżeli chcielibyśmy handlować z dostępem do danych rzeczywistych na giełdach NYSE i NASDAQ, będzie wiązało się to z miesięcznym obciążeniem rachunku o kwotę 139 złotych. Jeżeli chcielibyśmy obracać akcjami na giełdzie w Londynie i Frankfurcie, opłata za taki pakiet wynosi 229 złotych miesięcznie. Dostęp do rynków NYSE NASDAQ NYSE-MKT XETRA LSE jednocześnie to wydatek 449 złotych miesięcznie, 5388 złotych rocznie (!)

Kolejnym minusem inwestowania poprzez BossaFX są prowizje. Mimo, iż na pierwszy rzut oka mogą wydawać się one konkurencyjne – standardowa prowizja dla amerykańskiego rynku akcji to 0,29% wartości zlecenia (min. 38 PLN, 9 EUR, 9,90 USD, 8 GBP) – to w porównaniu do oferty amerykańskich brokerów akcji USA są to prowizje astronomicznie wysokie.

Ale kto szuka ten znajduje. Wybór padł na brokera DEGIRO z siedzibą w Holandii

DEGIRO – broker z ogromną paletą możliwości

Oferta DEGIRO umożliwia inwestorowi uzyskanie dostępu do największych i najpłynniejszych giełd świata. Inwestor handlujący akcjami ma dostęp do 20 rynków europejskich. Inwestor może inwestować zarówno na rozwiniętych rynkach Europy Zachodniej (Niemcy, Francja, Wielka Brytania) jak i bardziej peryferyjnych giełdach (Finlandia, Węgry, Grecja). Oczywiście dostępna jest również polska GPW.

DEGIRO pozwala na inwestowanie na ryku australijskim, singapurskim oraz japońskim. Wisienką na torcie jest dostęp do giełdy w Hong-Kongu gdzie notowane są takie spółki jak Tencent (właściciel WeChat) czy Alibaba (właściciel m.in. Aliexpress).

Broker udostępnia również dostęp do największego rynku akcji na świecie – amerykańskiego.

Prowizje w DEGIRO 

  • Akcje polskie– 1 PLN + 0,08%
  • Akcje amerykańskie – 0,50 EUR + 0,004 USD za akcję
  • Akcje niemieckie– 2 EUR + 0,02%
  • Austria, Belgia, Dania, Finlandia, Francja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Norwegia, Portugalia, Szwajcaria, Szwecja, Wielka Brytania, Włochy– 4 EUR + 0,04%
  • Kanada– 2 EUR + 0,01 CAD za akcję
  • Australia, Hongkong, Japonia, Singapur– 10 EUR + 0,05%
  • Grecja, Turcja, Czechy, Węgry – 10 EUR + 0,15%
  • ETF-y– 700 różnych ETF-ów jest darmowych, a reszta 2 EUR + 0,02%

To są naprawdę rewelacyjne ceny. W dodatku Degiro obsługuje bardzo wiele ciekawych giełd światowych, jak choćby wspomniane rynki azjatyckie, a także pozwala handlować opcjami, kontraktami terminowymi, obligacjami i jednostkami funduszy inwestycyjnych. To najszersza oferta przeznaczona dla indywidualnego klienta, z jaką kiedykolwiek się spotkałam.

Jak założyć konto w DEGIRO?

Aby zostać klientem konieczna jest rejestracja. Przy pomocy tego linku otrzymasz zwrot kosztów transakcji do 20EUR. W celu weryfikacji należy wysłać przelew na konto DEGIRO. Minimalna kwota przelewu wynosi 0,01 zł. Po założeniu konta nie pobierane są żadne opłaty za jego prowadzenie.

Wpłaty i wypłaty z konta można dokonać tylko w walucie polskiej. Natomiast walutą podstawową konta w DEGIRO jest EUR. W tym celu po wpłacie środków są one automatycznie wymieniane po kursie rynkowym na euro bez dodatkowych opłat. Przy wypłacie środków również konieczne będzie wcześniejsze przewalutowanie euro na złotówki.

Z racji holenderskich regulacji, gotówkowe środki klienta są wydzielone z rachunku DEGIRO. Są one automatycznie zamieniane na udziały w funduszu pieniężnym (FudShare Cash Funds). Zamiana akcji na jednostki funduszu jest darmowa. W przypadku niewypłacalności brokera jednostki funduszu tak jak inne aktywa będą wydzielone z masy upadłościowej. Jednocześnie środki na koncie są gwarantowane do kwoty 20 000€.

Plusy i minusy konta w DEGIRO

Plusy

  • Konkurencyjne prowizje
  • Dobre opinie klientów
  • Szeroka oferta rynków do inwestowania
  • Możliwość zainwestowana w zagraniczne instrumenty pochodne
  • Polskie wsparcie
  • Regulowany broker (AMF, DNB)
  • Możliwość składania zleceń za pomocą aplikacji mobilnej DEGIRO

Minusy

  • Nie wystawia PIT-8C
  • Niewielka ilość opcji na rynku amerykańskim
  • Brak rozbudowanych narzędzi do analizy technicznej

Po rocznym doświadczeniu z DEGIRO przyznam, że był to bardzo dobry wybór i polecam każdemu tego brokera, kto zaczyna inwestowanie na rynku akcyjnym, szczególnie rynku amerykańskim.

Zasady inwestowania

Zasady inwestowania

Ogromna ilość osób żyje w przekonaniu, że w celu powiększenia swoich zasobów finansowych należy więcej i ciężej pracować. Niestety wydłużanie czasu pracy prowadzi do zmęczenia oraz zmniejszenia naszej wydajności. Chcąc ograniczyć wysiłek fizyczny, warto inwestować posiadane oszczędności. Jednak zanim zaczniesz inwestować przeczytaj i zastosuj w praktyce poniższe zasady.

1. Trend jest Twoim przyjacielem.

Zgodzisz się, że nie ma nic prostszego niż podążanie za trendem? Ostatecznie bowiem, jak lubi powtarzać David Gartman, autor biuletynu inwestycyjnego The Gartman Letter: „Jeżeli linia notowań zmierza z lewego dolnego rogu wykresu do rogu prawego górnego, to mam powód do zadowolenia”. Właśnie do tego sprowadza się podążanie za trendem zdaniem laików – w ich mniemaniu wystarczy bowiem rozpoznać odpowiedni, a następnie go dosiąść. W końcu popularne porzekadło inwestorów głosi, że: „Trend jest twoim przyjacielem… dopóki się nie skończy”. I właśnie to stanowi największą wartość strategii podążania za trendem. Wbrew pozorom bowiem nie chodzi w niej o wynajdywanie świetnych okazji inwestycyjnych. Chodzi w niej o postępowanie według zasad oraz zgodnie z metodami umożliwiającymi ograniczenie ryzyka inwestycyjnego. Wprawdzie na pierwszy rzut oka podążanie za trendem sprawia wrażenie strategii nieskomplikowanej, ale w istocie jest metodą wyrafinowaną, złożoną i niezwykle cenną. Korzystają z niej skuteczni inwestorzy całego świata.
„Strategia podążania za trendem to nie żaden Święty Graal. Ale nie jest to też ani przemijająca moda, ani przereklamowana czarna skrzynka. Pomijając same reguły, podstawową rolę w tej strategii pełni czynnik ludzki. Trzymanie się trendu, pomimo nieuniknionych rynkowych wzlotów i spadków, wymaga opanowania emocji oraz samozaparcia. Ale gracze podążający za trendem spodziewają się wahań na rynku i uwzględniają je w swoich planach z wyprzedzeniem.”

2. Szybko ucinaj straty.

Jeśli jakieś przedsięwzięcie zaczyna przynosić straty, należy je szybko zakończyć, aby nie doszło do pogorszenia sytuacji. Trudności z przyznaniem się do błędu w ocenie sytuacji powodują problemy z podjęciem decyzji o sprzedaży akcji. Gdy strata się powiększy inwestor mówi: „Skoro tak dużo straciłem, to teraz już wytrzymam i poczekam, aż odrobię stratę”. Gdy uświadomimy sobie, że mylnych ocen sytuacji na rynku nie da się uniknąć zasada szybkiego ucinania strat stanie się prosta.

3. Tnij straty

Nigdy nie masz gwarancji, że przecenione akcje odbiją. Ważne jest natomiast żeby rozumieć jaka jest tak naprawdę wartość akcji. Oczywiście trudno jest zamknąć pozycję ze stratą, bo to jest w pewien sposób przyznanie się do błędu. Czasem, jeżeli akcje są pod kreską, a Ty wierzysz w fundamenty, warto je trzymać, ale musisz być ze sobą szczery, czy te fundamenty rzeczywiście tam są, czy to tylko Twoje życzeniowe myślenie.

4. Pozwól zyskom rosnąć

Jeżeli masz zasadę, że sprzedajesz w momencie kiedy np. cena osiągnie zakładany poziom 20% czy 30%, pozbądź się jej. Przy mocnym rynku można czasami złamać własną zasadę. Gdy kurs osiągnie zakładaną cenę warto rozważyć, czy nie pójdzie wyżej. Jeżeli posiadane akcje drożeją tak mocno, to jest na pewno ku temu powód. Nie warto ograniczać się jakąś swoją zasadą, a z każdej takiej trafionej inwestycji starać się wyciągnąć jak najwięcej. Nawet jeżeli akcje w dłuższym terminie wzrosną 50% czy 100% i dalej rosną, to ich nie sprzedawaj, bo możesz ograniczyć swoje zyski.

5. Nigdy nie handluj bez zlecenia obronnego Stop Loss

Zlecenie obronne Stop Loss jest zabezpieczeniem przed zbyt dotkliwymi stratami. Szczególne znaczenie ma przy grze na kontraktach terminowych, ponieważ stanowi zabezpieczenie przed utratą całego depozytu.

6. Nie łap spadającego noża

Nie kupuj akcji, które „lecą na łeb na szyję”, ponieważ gdy na rynku rządzą emocje, trudno jest określić skalę spadków. Może się okazać, że ceny spadną jeszcze o kilkadziesiąt procent.

7. Wybieraj spółki z dużą płynnością

To pozwoli sprzedać akcje w każdym momencie. Największa płynność występuje dla największych spółek giełdowych, wchodzących w skład indeksu WIG20. Każda spółka jest oznaczana przez wskaźnik płynności z zakresu: niska, średnia, wysoka. Płynność niska oznacza, że skumulowany tygodniowy obrót akcjami spółki jest równy lub niższy od 250 tys. zł, średnia – obrót od 250 tys. do 5 mln zł, wysoka – obrót powyżej 5 mln zł

8. Graj taką kwotą pieniędzy, którą jesteś gotowy stracić

Nie przeznaczaj wszystkich swoich oszczędności na inwestycje na giełdzie. Koniunktura na rynku bywa zmienna i w przypadku pojawienia się nagłych zawirowań, możesz pozostać bez środków do życia.

7. Nie pakuj wszystkich jajek do jednego koszyka

To coś oczywistego – wszyscy zaznaczają, jak ważna jest dywersyfikacja. A mimo to tak wiele osób nie stosuje się do tej zasady. Nieważne jak pewny czujesz się w swojej prognozie, nie opieraj na niej całości swoich inwestycji. Dobrze jest przyjąć, że strata na jednej inwestycji nie może cię kosztować więcej niż 2–3% całego portfela. Nawet, jeśli z jakichś powodów pozwolisz, żeby pojedyncza inwestycja spadła o 10%, to dzięki dywersyfikacji całościowa strata nie będzie aż tak bolesna. Ważne jest również, aby liczba spółek w naszym portfelu ograniczała się do 5 podmiotów, ponieważ nie będziesz miał szans na skuteczne kontrolowanie tych inwestycji.

8. Nie akceptujesz ryzyka i strat – nie inwestuj

Ryzyko i straty są nierozerwalną częścią inwestycji, a mimo to tak wielu inwestorów nie potrafi ich zaakceptować. Skuteczny inwestor to taki, który zanim podejmie decyzję inwestycyjną wie, ile może stracić i jaki jest dla niego akceptowalny poziom ryzyka.

9. Do sukcesu podchodź z ograniczonym zaufaniem

Trzeba to powiedzieć wprost. Kiedy wszystko idzie po Twojej myśli, to niczego się nie uczysz. Nie znaczy to, że masz nie dążyć do sukcesu. Jeśli zdarzy Ci się pomylić i stracić pieniądze podczas swoich inwestycji, bądź dla siebie wyrozumiały. Daj sobie czas na naukę. Zamiast siebie obwiniać, pomyśl, co możesz zrobić, by już więcej nie popełnić tego samego błędu.

10. Inwestuj w wiedzę

Daj swoje pieniądze obcym ludziom, a to dla nich będą one pracowały zanim zaczną pracować dla ciebie”. Niestety, to bolesna prawda, z której większość osób nie zdaje sobie w ogóle sprawy. Brak wiedzy zawsze Cię kosztuje, tylko czasem nie masz tej świadomości. Inwestowanie we własny rozwój to zdecydowanie najlepsza i najbezpieczniejsza inwestycja, jakiej możesz dokonać w życiu. Możesz, kiedy tylko zechcesz, czerpać ze swojego umysłu znajdujące się w nim informacje i generować dzięki nim nieograniczone ilości pieniędzy.

11. Wykorzystaj dźwignię czasu

Jim Rohn, autor „The Power of Ambition”, napisał w swojej książce: „Zazwyczaj ludzie przeceniają to, co mogą zrobić w ciągu roku, a nie doceniają tego, co mogą osiągnąć w ciągu dziesięciu lat”. To bardzo mądre słowa. Ilu to inwestorów przez swoją niecierpliwość doprowadza swoje finanse do zagłady? Chcą szybko osiągnąć majątek, co w konsekwencji wyłącza u nich racjonalne myślenie. Zaczynają podejmować decyzje pod wpływem przesłanek emocjonalnych, a nie od dziś wiadomo, że emocje nie są dobrym doradcą. Chęć osiągnięcia majątku nie jest zła, ale jeśli do tej pory nie zarabiałeś na inwestowaniu, to daj sobie czas na naukę, wyciąganie wniosków, a nawet popełnianie błędów. Twoje życie to ciągły rozwój i dążenie do doskonałości. Twoja praca ograniczona jest do wyboru odpowiedniej inwestycji, reszta to czas i potęga procentu składanego. Jeśli zatem masz jakieś pieniądze w „skarpecie”, czym prędzej je zainwestuj. Na początek w swoją edukację. Później – w co tylko będziesz chciał.

Jeśli masz jakieś pytania to zadaj je w komentarzu. Ta wiedza jest niezbędna do skutecznego inwestowania.

Dołącz do grupy o podstawach inwestowania https://www.facebook.com/groups/inwestowanieodpodstaw/

 

 

4 spółki z wysoką wypłatą dywidendy

 4 spółki z wysoką wypłatą dla akcjonariuszy

Już 13 spółek z GPW ogłosiło konkretne plany dotyczące wypłaty dywidendy w tym roku. Wśród nich są 4 z wysoką stopą dywidendy sięgającą powyżej 4%.

Nieliczne spółki podały pełne dane finansowe za 2019 rok, ale część z nich już ogłosiła wypłatę dywidendy. Sezon dywidendowy więc można uznać za otwarty. W przypadku 13 spółek możemy oszacować wysokość proponowanej wypłaty, a w przypadku 6 znamy nawet datę przydziału dywidendy. Niektóre spółki zaproponowały znaczące kwoty w porównaniu do ich aktualnych cen akcji.

4 spółki z dywidendą 4%, 5% a nawet 7%

Najwyższej dywidendy możemy spodziewać się ze spółki Kęty KTY. Zarząd zakłada, że wypłaci 85% skonsolidowanego zysku netto za 2019 r. Jednocześnie spółka podała pod koniec stycznia, że przekroczyła prognozowaną wysokość zysku o 13%. Możemy więc oszacować na podstawie ostatnich danych wysokość dywidendy na ok. 26,08 zł na akcję. Jest to więc więcej o 2,15 zł na akcję od zeszłorocznej wypłaty i przekłada się na stopę dywidendy w wysokości 7%.

Grupa Kęty wypłaca nieprzerwanie dywidendy od dekady, ale jej historia wypłat zysków sięga aż 2001 roku.

Drugą spółką, która także ma bardzo wysoką stopę dywidendy, jest Asseco Business Solutions ABS. Spółka po raz 12 z rzędu podzieli się dywidendą z akcjonariuszami. Ponownie będzie ona wyższa i wyniesie 1,80 zł na akcję, co daje stopę dywidendy w wysokości 5%. Według projektu uchwały na walne zgromadzenie dniem dywidendy będzie 19 maja, więc, chcąc uczestniczyć w wypłacie, należy nabyć akcje spółki najpóźniej 15 maja.

Wysoką dywidendę, rzędu 4,5% – w porównaniu do aktualnego kursu akcji – zarekomendował zarząd Arctic Paper ATC. W tym roku spółka wypłaci 20 gr na akcję. W poprzednich latach Arctic Paper wstrzymywał się z dzieleniem zysków ze względu na realizowane inwestycje i poziom zadłużenia.

Także Apator APT wypłaci wysoką dywidendę w tym roku. Akcjonariusze otrzymają 85 gr na akcję, co przekłada się na stopę dywidendy w wysokości 4%. Warto zauważyć, że to nie jest cała dywidenda za 2019 rok. Spółka wypłaciła już zaliczkę w wysokości 45 gr na akcję, co łącznie daje 1,30 zł na akcję i stopę dywidendy 6,2%. Apator wypłaca dywidendy od 1996 roku.

13 spółek ogłosiło wypłatę dywidendy w 2020 roku z zysków za 2019 rok

Oprócz wymienionych powyżej spółek jeszcze 9 ogłosiło konkretne kwoty wypłaty dywidendy. 5 spółek podzieli się zyskiem już w marcu.

Jeżeli chcesz wziąć udział w dywidendzie tych spółek to powinieneś już zająć się zakupem akcji. Należy pamiętać, że trzeba kupić odpowiednio wcześniej akcje aby otrzymać dywidendę, minimum 3 dni robocze przed datą wypłaty.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to polub i udostępnij.

W komentarzu zostaw swoje spostrzeżenie i pytania.

 

Źródło: Strefa Inwestorów

 

Revolut – co to jest za karta?

Revolut – co to jest za karta?

Jest to karta walutowa do płacenia bez opłat, prowizji i spreadów w 150 różnych walutach.

Wiele osób, których pytam o kartę Revolut jeszcze o niej nie słyszało. A jest to coraz popularniejsza usługa umożliwiająca płacenie za granicą w obcej walucie, bez kosztów przewalutowania.

I to jest element oszczędzania na kosztach.

Największą wadą zagranicznych operacji bezgotówkowych są wysokie opłaty bankowe. Do założenia karty zachęciła mnie moja córka Kasia, która mieszka za granicą.

UWAGA: Na końcu tego wpisu znajdziesz informację o trwającej promocji, dzięki której otrzymasz bezpłatną kartę. Nie chcesz czekać do końca zarejestruj się już teraz.

Rejestracja

Co to jest Revolut?

Revolut to usługa uruchomiona przez brytyjski start-up. Idea była prosta: dajemy użytkownikom narzędzie do dokonywania płatności międzynarodowych bez ponoszenia kosztów przewalutowania. Revolut rozlicza płatność po kursie międzybankowym, dlatego – jak się pewnie domyślasz – jest to obecnie najtańsza łatwo dostępna forma wymiany walut.

Jak działa Revolut?

Jako użytkownik Revolut masz do dyspozycji kilka przydatnych usług. Możesz założyć indywidualny rachunek bankowy w dowolnej walucie, w tym w PLN (prowadzony bezpłatnie), Jest to idealny sposób na konto bankowe za granicą.

Znacznie bardziej przydatną opcją jest jednak możliwość założenia aż 30 subkont prowadzonych w walutach, które są oficjalnie wspierane przez Revolut. Aktualnie są to: złoty, euro, dolar amerykański, funt brytyjski, frank szwajcarski, dolar australijski, dolar kanadyjski, dirhama ZEA, czeska korona, duńska korona, dolar hongkoński, węgierski forint, szekla izraelska, jen japoński, dirhama marokańska, korona norweska, dolar nowozelandzki, rial katarski, leja rumuńska, korona szwedzka, dolar singapurski, bat tajlandzki, lira turecka, rand RPA, rubel rosyjski, peso meksykańskie jak również kryptowaluty: bitcoin, bitcoin cash, etherum, litcoin, ripple.

Jeśli chcesz trzymać różne waluty w jednym miejscu, to Revolut świetnie się do tego nadaje. Zwłaszcza, że zlecanie przelewów międzynarodowych w tych walutach (a także płacenie za zakupy w zagranicznych sklepach) jest zupełnie darmowe – poza kilkoma wyjątkami, o których wspomnę później.

Swoim „portfelem” walutowym zarządzasz z poziomu aplikacji mobilnej. Tam masz pełny podgląd transakcji, historię płatności, a także wiele różnych dodatków, jak chociażby opcje ubezpieczeń czy concierge. Aplikacja przypomina system bankowości elektronicznej.

Jak korzystać z Revoluta?

Można to robić na kilka sposobów:

1) Karta fizyczna to typowa karta debetowa Visa lub Mastercard. Aby otrzymać kartę fizyczną, trzeba najpierw się zarejestrować  – procedurę opiszę później.

2) Karty wirtualne to po prostu indywidualne numery kart płatniczych, które przechowujemy w aplikacji Revolut. Karty wirtualne są przydatne do płatności internetowych. Płacąc w sieci, wystarczy podać wygenerowany numer karty, datę ważności, CVV i to wszystko. Na pewno jest to świetna opcja dla osób, które są przewrażliwione na punkcie bezpieczeństwa swoich finansów. Kartę wirtualną można w dowolnym momencie dezaktywować z poziomu aplikacji i nie martwić się, że numer został przechwycony.

3) dokonywać płatności przelewem

4) Przy pomocy Google Pay– po dodaniu karty do Goole Pay można płacić telefonem z Anroidem za pomocą funkcji „zbliż i płać” oraz dokonywać szybszych płatności w internecie.

Oczywiście, aby móc zapłacić za zakupy kartą Revolut (fizyczną czy wirtualną), należy wcześniej doładować swoje konto.

Jak zasilić konto Revolut?

  • Za pośrednictwem karty wydanej przez bank– wystarczy podać jej dane w aplikacji Revolut. Konto zostanie zasilone od ręki.
  • Przelewając środki ze swojego konta bankowego na konto w Revolut. Jest to zwykły, krajowy przelew międzybankowy, księgowany tak jak inne przelewy zgodnie z sesjami Elixir.
  • Gdy środki znajdą się już na koncie Revolut, można zacząć korzystać z usługi w sklepach czy innych punktach. Warto jeszcze wspomnieć o opcji automatycznego doładowywania. Jeśli ustawisz sobie minimalne saldo, to po jego przekroczeniu z podpiętej karty bankowej zostanie dokonana płatność zasilająca rachunek w zdefiniowanej kwocie, np. 500 złotych. Dzięki temu możesz uniknąć sytuacji, w której zabraknie pieniędzy na karcie Revolut.

Wymiana walut w Revolut

W Revolut masz możliwość założenia aż 30 subkont prowadzonych w najpopularniejszych walutach. Dodatkowo w aplikacji płacić możesz w ponad 150 różnych walutach. Jeśli wpłacisz na swoje konto np. 1000 złotych, ale będziesz chciał zapłacić za zakupy w sklepie w USA, to wystarczy wymienić złotówki na dolary amerykańskie, które automatycznie trafią na subkonto dla tej waluty.

Wymiana nastąpi po kursie międzybankowym, a więc korzystniejszym niż w kantorze (i właściwie najkorzystniejszym, jaki możemy uzyskać). Dla przykładu porównanie kursu kupna Euro (EUR) w Revolut, kantorze Alior Banku, kursu bankowego mBanku i w internetowym kantorze Cinkciarz.pl

Revolut Kantor Alior mBank cinkciarz.pl
4.2714 4.2873 4.4025 4.2824
taniej o 1,59 gr mniej o 13,11 gr taniej o 1,10 gr

Trzeba jednak pamiętać o jednej bardzo istotnej kwestii. W Revolucie najkorzystniejszą wymianę walut uzyskamy wyłącznie w dni robocze, bo w weekend usługa dolicza prowizję w wys. 0,5%. To forma zabezpieczenia przed ryzykiem kursowym (w weekend nie są aktualizowane kursy międzybankowe).

Jak płacić kartą za granicą i w Polsce? 

Podstawową zaletą Revolut jest to, że wydana karta zadziała w każdym kraju i z dużym prawdopodobieństwem uchroni Ciebie przed wysokim kosztem przewalutowania. 30 subkont walutowych to sporo, dlatego podróżując np. po Unii Europejskiej, USA czy Australii możesz bez żadnych obaw płacić za zakupy i usługi, a także wypłacać środki z bankomatów i nie martwić się wysokim kursem wymiany.

Metoda rozliczania płatności zależy jednak od tego, w jakich okolicznościach zostanie dokonana płatność. I tak:

  • Jeśli płacisz za zakupy w jednej z 30 walut wspieranych przez Revolut, to wystarczy wcześniej wymienić taką walutę i zasilić nią dane subkonto– robisz to w dzień roboczy, by uniknąć prowizji. Środki zostaną pobrane właśnie z tego subkonta. Przykład: jedziesz na weekend do Pragi, a więc wcześniej zasilasz swoje subkonto w CZK odpowiednią ilością czeskich koron. Płatność za hotel czy restaurację zostanie pobrana z subkonta w CZK – oczywiście do dostępnego salda (zawsze warto więc mieć walutę na lekką górkę).
  • Jeśli chcesz zapłacić za zakupy w jednej z 30 wspieranych walut, ale nie masz jej fizycznie na subkoncie, wówczas środki zostaną pobrane z subkonta o aktualnie najwyższym saldzie. Operacja zostanie przeliczona po kursie międzybankowym, a jeśli dokonasz jej w weekend, Revolut dodatkowo doliczy 0,5% prowizji. Przykład: jesteś Pradze, ale zapomniałeś wcześniej zasilić subkonto w CZK. Płacisz za hotel, środki są pobierane z subkonta w złotówkach i automatycznie przeliczane na koronę czeską po kursie międzybankowym.
  • Jeśli chcesz zapłacić w walucie, która nie jest wspierana przez Revolut w ramach 30 subkont walutowych, wówczas środki zostaną ściągnięte z subkonta z najwyższym saldem i przeliczone po kursie międzybankowym. Uwaga jednak! Jeśli transakcja zostanie dokonana w weekend, Revolut doliczy 1% prowizję.

Wspomnę również o osobnej kategorii walut, która obejmuje w tej chwili ukraińską hrywnę, rosyjskiego rubla i tajlandzkiego bata. Są to waluty bardzo niestabilne, o wysokim ryzyku kursowym, dlatego Revolut każdorazowo nalicza prowizję od ich wymiany. W tygodniu jest to 1%, a w weekend aż 2%.

Ile kosztuje używanie Revolut?

Korzystanie z Revolut jest bezpłatne – zarówno założenie konta, subkont walutowych i korzystanie z karty. Jest to jednak biznes, dlatego nie ma co liczyć na to, że darmowe korzystanie z usługi jest nielimitowane. Obowiązują konkretne progi i limity, po których przekroczeniu użytkownik zostanie obciążony dodatkowymi opłatami.

  • Wypłaty z bankomatów– są darmowe tylko do kwoty 800 złotych, 200 euro, 200 dolarów  miesięcznie lub ekwiwalentu w lokalnej walucie. Dwukrotnie wyższe limity przysługują użytkownikom wersji Premium (płatnej). Po przekroczeniu progu Revolut nalicza prowizję w wysokości 2% wypłaconej kwoty.
  • Wymiana walut– jest bez prowizji do kwoty 20000 złotych, 5000 funtów brytyjskich, 6000 euro  lub ekwiwalentu w lokalnej walucie miesięcznie. Limity zostały zniesione dla użytkowników wersji Premium.
  • Doładowania konta– bezpłatnie można zasilić swoje konto w Revolut do kwoty 400.000 złotych rocznie. Jest to wysoki limit, więc wydaje mi się, że nie będzie to problemem. Dodatkowo zawsze istnieje możliwość zwiększenia tego limitu.
  • Przelewy międzynarodowe bezpłatne
  • Transakcje kartą bezpłatne

Koniecznie trzeba też wspomnieć o tym, że w Revolucie obowiązuje limit darmowych przelewów walutowych na konta bankowe. Jest to ważna informacja dla osób, którym np. po wakacjach zostanie pewna ilość euro czy dolarów na subkoncie. Można je oczywiście przelać na polskie konto po przewalutowaniu na złotówki, ale jest to usługa bezpłatna tylko do limitu 20000 złotych miesięcznie. Powyżej limitu Revolut nalicza 0,5% prowizji.

Jak zamówić kartę?

Rejestracja i założenie konta w Revolut jest bardzo proste. Wystarczy, że przejdziesz na stronę Revolut (automatycznie uruchomi się polska wersja językowa) i podasz swój numer telefonu. Revolut prześle wiadomość SMS z linkiem do pobrania aplikacji mobilnej. Aplikacja krok po kroku poprowadzi Ciebie przez proces rejestracji (m.in. trzeba ustawić numer PIN lub wybrać logowanie przez odcisk palca).

Następnie wymagane jest zasilenie konta Revolut kwotą minimum 20 złotych. Aby skorzystać z promocji należy przelać minimum równowartość 10 GBP w złotówkach. Te pieniądze od razu są do wykorzystania na zakupy – możesz je też przesłać sobie z powrotem na konto w banku.

Ważnym etapem rejestracji jest weryfikacja, czyli przesłanie zdjęcia lub skanu dokumentu tożsamości oraz wykonanie selfie. Nie da się tego niestety pominąć, bo weryfikacja konta nie zostanie zakończona. Revolut nie ma żadnych dokumentów do podpisania. Cały proces zakładania konta odbywa się w aplikacji mobilnej i wymaga weryfikacji tożsamości na podstawie zdjęć.

Gdy konto zostanie już zweryfikowane, możesz zamówić kartę fizyczną oraz wirtualną. Karta fizyczna jest darmowa, a opłata za jej wysyłkę w promocji wynosi 0,00 zł. To wszystko. Można już korzystać z Revolut i cieszyć się tanią wymianą walut.

Pamiętaj… jeśli zarejestrujesz się w Revolut klikając poniżej, to karta Revolut zostanie wysłana do Ciebie bezpłatnie.

Rejestracja

Możesz otrzymać swoją pierwszą kartę bezpłatnie tylko pod warunkiem, że nie jesteś jeszcze zarejestrowany w Revolut. W celu weryfikacji wymagane jest od Ciebie zasilenia konta kwotą 10 GBP (lub jej równowartością) przed zamówieniem darmowej karty. Ta kwota nie jest opłatą za kartę i można ją wydać natychmiast, korzystając z karty Revolut, lub przelać z powrotem na rachunek bankowy, z którego zasilono konto Revolut.

Dodatki w Revolut

To blog o inwestowaniu, dlatego powinnam wspomnieć o dodatkowych funkcjach Revolut, które będą bardzo przydatne dla każdej osoby. Aplikacja jest świetnym narzędziem do kontrolowania swojego budżetu – znajdziemy w niej m.in. opcję kategoryzowania wydatków (np. spożywcze, transport, restauracja itd.), ale także możesz inwestować na giełdzie i w kryptowaluty.

Podoba mi się też funkcja Sejfu Vault, która umożliwia automatyczne gromadzenie oszczędności. O oszczędzaniu na zakupach pisałam także tutaj. Po zapłaceniu np. za zakupy w sklepie kwota zaokrąglenia trafi do utworzonej wcześniej skrytki. To niby niewiele, ale takie systematyczne oszczędzanie z czasem może przynieść niezłą sumę i tę sumę zacząć inwestować.

Dodatkowo Revolut umożliwia wykupienie ubezpieczenia z poziomu aplikacji i usług Concierge. Póki co dostępne jest ubezpieczenie medyczne za granicą i ubezpieczenie telefonu. To pierwsze jest o tyle interesujące, że można je uruchomić automatycznie po tym, jak funkcja lokalizacji w smartfonie wykryje przekroczenie polskiej granicy przez użytkownika. Analogicznie: polisa wygaśnie w momencie powrotu do kraju. Rewelacja, prawda?

Moja opinia z używania karty Revolut:

  • Naprawdę trudno jest mi znaleźć jakiekolwiek funkcjonalne wady karty Revolut – karta działa świetnie, idea jest rewelacyjna, a wygoda na najwyższym poziomie. Za korzystanie z Revolut przez ostatni rok nie zapłaciłam ani złotówki;
  • Jestem tak zadowolona z tej usługi, że korzystam już z tej karty podczas codziennych zakupów w Polsce, w zastępstwie kart debetowych. Czy polecam? Zdecydowanie TAK. Jeśli robisz zakupy przez internet w zagranicznych sklepach lub podróżujesz za granicę i szukasz tańszej i wygodniejszej alternatywy dla  karty walutowej, to moim zdaniem na rynku nie ma obecnie nic lepszego.

Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś to zrób to teraz.

Rejestracja