Wpisy

Jak zacząć inwestować? 8 kroków skutecznego inwestowania

Posiadasz nadwyżki finansowe i zastanawiasz się w jaki sposób możesz je pomnożyć?

Poznaj 8 kroków skutecznego inwestowania.

1. Dowiedz się, czym jest inwestycja

Inwestycja tym różni się od konsumpcji, że zamiast wydać pieniądze na coś, co posłuży ci tu i teraz, przeznaczasz je na cel, który (być może) da ci korzyści w przyszłości. Określenie „być może” pojawiło się tutaj nieprzypadkowo, bo oznacza niepewność. Z tą właśnie niepewnością wiąże się ryzyko inwestowania – zyskasz, stracisz lub będziesz miał tyle samo.

Kluczem do skutecznej inwestycji jest więc to, aby znaleźć takie produkty, które pozwolą ci osiągnąć najwyższe zyski. Tylko jak je wybrać? Wyjaśniam w dalszej części tekstu.

2. Określ, ile możesz zainwestować

Na początku określ, jaką kwotę chcesz przeznaczyć na inwestycję. Nie ulegaj pokusie dużego zysku i nie wkładaj w to wszystkich swoich oszczędności. Musisz mieć choć niewielką poduszkę finansową, która będzie cię zabezpieczać na wypadek nieprzewidzianych okoliczności (np. choroba, utrata pracy). Startuj z relatywnie niewielkim kapitałem (np. 20 proc. twoich oszczędności) i od razu weź pod uwagę to, że możesz tę sumę stracić. Ma służyć ci po to, abyś mógł przetrenować, jak inwestować.

3. Zastanów się, jakie ryzyko możesz ponieść

Stuprocentowo bezpieczne jest tylko oszczędzanie. Zapewnia stabilny zysk, ale relatywnie niewielki. Jeśli chcesz zarobić więcej, musisz zaryzykować. Pamiętaj jednak, że nawet te mniej bezpieczne instrumenty też różnią się od siebie poziomem ryzyka.

Przeanalizuj więc swoją sytuację i odpowiedz sobie na pytania:

  • Jak stabilne są twoje dochody? Czy istnieje ryzyko, że w najbliższym czasie stracisz pracę?
  • Ile masz osób na utrzymaniu?
  • Czy jesteś jedyną zarabiającą osobą w rodzinie?
  • Ile masz oszczędności?
  • Co się stanie, jeśli stracisz wszystkie zainwestowane pieniądze?
  • Czy lubisz ryzykować czy raczej cię to przeraża?

W ten sposób łatwiej ci będzie wybrać, w które instrumenty zainwestować. Co masz do wyboru?

4. Wybierz odpowiednie instrumenty

Możesz wybierać spośród mniej lub bardziej ryzykownych opcji. Sprawdź, gdzie można zainwestować mały kapitał:

  • Obligacje skarbowe– to papiery wartościowe, emitowane przez Skarb Państwa. Kupując je, pożyczasz Skarbowi Państwa pieniądze, a po wygaśnięciu obligacji, otrzymujesz je wraz z należnymi odsetkami. Wiążą się z niewielkim ryzykiem, bo swoich pieniędzy możesz nie dostać tylko wtedy, gdy dany kraj będzie niewypłacalny.
  • Obligacje korporacyjne– tym różnią się od obligacji skarbowych, że emitują je prywatne przedsiębiorstwa. Są wyżej oprocentowane, ale za to wiążą się z wyższym ryzykiem. W końcu prawdopodobieństwo, że upadnie firma, a nie państwo jest większe.
  • Fundusze inwestycyjne– to forma zbiorowego inwestowania, która polega na tym, że powierzasz swoje pieniądze ekspertom. Wybierasz wariant funduszu – bezpieczny lub bardziej agresywny i na tej podstawie specjaliści dobierają instrumenty do twojego portfela (np. akcje, obligacje, waluty, bony skarbowe). Pamiętaj, żeby samemu sprawdzić na podstawie danych funduszu co znajduje się w jego portfelu. Cały czas możesz podglądać to, jak radzą sobie twoje pieniądze, ale w głównej mierze śledzą to i planują odpowiednie ruchy eksperci. Jest to dobre rozwiązanie dla osób, które nie chcą poświęcać zbyt wiele czasu na swoją inwestycję.
  • Akcje– to papiery wartościowe, dzięki którym stajesz się posiadaczem części wybranej przez ciebie spółki. Jeśli w danym roku osiąga ona zysk, to masz również prawo do wypłaty  O ile firma ją wypłaca.  Akcjami handluje się na giełdzie. W zależności od tego, jak radzi sobie spółka i jak reaguje rynek, ceny akcji się zmieniają. Zyskasz, jeśli sprzedasz je drożej niż kupiłeś.
  • Waluty– inwestowanie polega na śledzeniu kursów konkretnych walut i handel nimi, gdy jest to najbardziej opłacalne dla inwestora. Warto zapoznać się z rynkiem walutowym Forex, który umożliwia handel walutami przez 24 godziny na dobę w dni robocze. Wszystkie transakcje odbywają się online. Ten rynek wiąże się jednak ze znacznym ryzykiem. Można tutaj skorzystać z gotowych rozwiązań jakim są algorytmy, które podejmują decyzję za Ciebie. Więcej o tym możesz obejrzeć na
  • Kryptowaluty– to wirtualne pieniądze, którymi możesz handlować w domu. Jednak rynek ten nie jest regulowany przez żaden bank centralny – tworzą go sami użytkownicy. Musisz pamiętać, że inwestowanie w kryptowaluty jest bardzo ryzykowne – możesz stracić o wiele więcej niż ulokowałeś.
  • Złoto – zabezpieczenie Twojego kapitału przed inflacją i twardy pieniądz.
    Ponadczasowa wartość, którą warto systematycznie kupować, aby uśrednić cenę.
    Kapitał z roku na rok rośnie i powinno rosnąć także zabezpieczenie tego kapitału w złocie.
    Jak inwestować w złoto? O tym piszę w ebooku, który możesz nabyć tutaj.

Pamiętaj o jednej najważniejszej zasadzie – nigdy nie inwestuj wszystkich pieniędzy w jeden instrument. Jeśli trafisz na krach na giełdzie czy niewypłacalność firmy, której akcje kupiłeś, to możesz stracić cały majątek. Dlatego, gdy będziesz wybierał, w co chcesz zainwestować, podziel kapitał na kawałki. Część wpłać na bezpieczne instrumenty, gdzie będziesz miał pewność, że ryzyko straty jest mniejsze, a część zainwestuj tam, gdzie możliwość zysku jest wyższa, np. na giełdzie czy rynku walutowym.

5. Czerp wiedzę z książek

Kiedy dopiero zaczynasz, warto zainspirować się tym, jak inwestowały osoby, które już osiągnęły sukces. Doskonałym źródłem informacji o tym jak zacząć inwestowa ć na giełdzie jest lektura „Sztuki spekulacji po latach” Zenona Komara czy „Najważniejsza Rzecz” Howarda Marksa.

Ale jest jedna rzecz, której z książek początkujący inwestor się nie nauczy. To jest doświadczenie – to należy zdobyć na własną rękę. Zanim jednak zaczniesz inwestować na giełdzie, o czym pisałam wcześniej, upewnij się, że jesteś dobrze wyposażony w wiedzę.

6. Ucz się na cudzych błędach

Skoro już poznasz historie inwestycyjnych sukcesów, nie zapominaj także o porażkach. Są one nawet ważniejsze niż spektakularne zwycięstwa, ponieważ niosą ci realną korzyść – poznasz najczęściej popełniane błędy w inwestowaniu.

 Te, których już na wstępie powinieneś unikać, aby nie stracić włożonego kapitału to:

  • inwestować wszystkich pieniędzy w jeden instrument,
  • zaciągać kredyty na inwestycje,
  • bezgraniczne ufać doradcy inwestycyjnemu,
  • ulegać emocjom,
  • inwestować „na wyczucie”, bez wcześniejszej analizy.

7. Inwestuj

Skoro już wiesz, o czym należy pomyśleć, kiedy chcesz zostać inwestorem, to pozostaje tylko wprowadzić swoje plany w czyn. Zależnie od tego na jakie instrumenty się zdecydowałeś, możesz:

  • założyć rachunek w domu maklerskim,
  • wpłacić pieniądze na lokatę,
  • otworzyć konto demo na rynku Forex. Na co zwracać uwagę przy zakładaniu konta, o tym pisałam tutaj
  • kupić obligacje,
  • nabyć waluty obce.

8. Dokształcaj się cały czas

Po tym, jak już kupisz papiery wartościowe, twoja droga dopiero się zaczyna. Jeśli chcesz działać sam, to wciąż musisz obserwować sygnały na rynku, aby móc odpowiednio zareagować. Jeżeli wybierzesz pośrednictwo doradcy inwestycyjnego, to musisz poświęcić trochę mniej czasu. Jednak w zamian za to, regularnie musisz weryfikować, czy działania twojego doradcy przynoszą ci oczekiwane zyski.

Jeśli chcesz inwestować z sukcesem to najważniejsze jest, abyś ciągle się dokształcał. Wybierz się na szkolenie albo porozmawiaj z doświadczonym graczem i staraj się wyciągnąć jak najwięcej wskazówek dla siebie. Dołącz też do grupy na FB „Inwestowanie od Podstaw

Jeżeli masz pytania lub spostrzeżenia zadaj je w komentarzu. Jeśli uważasz, że może to komuś się przydać udostępnij.

W co zainwestować 10 000, 50 000 i 100 000 zł?

Nie da się jednoznacznie powiedzieć każdemu inwestorowi w co zainwestować konkretną kwotę pieniędzy.

Należy zadać mu wiele pytań, aby na końcu dopasować do niego strategię inwestowania.

  • Jaki jest cel inwestowania?
    Zupełnie inaczej podchodzi się do inwestowania, gdy celem jest bezpieczeństwo finansowe, a inaczej gdy celem jest emerytura za 30 lat
  • Czy jest to tylko część oszczędności czy też całość?
    Jeżeli już ktoś inwestuje pieniądze to ma inne spojrzenie na inwestowanie
  • Na jak długo inwestor chce te pieniądze zainwestować?
    Jeżeli jest to inwestycja krótkoterminowa do jednego roku, to niektóre inwestycje z góry odpadają albo są brane pod uwagę w minimalnym stopniu. Natomiast gdy okres inwestowania jest dłuższy niż pięć lat wówczas ryzyko jest mniejsze a co za tym idzie można wziąć pod uwagę inwestowanie bardziej agresywne
  • Ile czasu może przeznaczyć na inwestowanie dziennie, tygodniowo oraz miesięcznie?
  • Czy ma wystarczającą wiedzę na inwestowanie aktywne?
  • Jak często chce zawierać transakcje?
  • Kiedy chce realizować zyski?
  • Czy jest przewidywana w międzyczasie dopłata do portfela?

Każdą kwotę bez względu na cel inwestowania, czas i ryzyko z tym związane należy podzielić na kilka części, aby je zminimalizować.

Fakt, że przy mniejszych kwotach opłaty transakcyjne mogą „zjadać” część zysku powoduje, że należy zwracać uwagę na koszty związane z daną inwestycją.

Załóżmy jednak scenariusz, że każdy z tych inwestorów posiadający kwotę:

  • 10 000 zł
  • 50 000 zł
  • 100 000 zł

ma już poduszkę bezpieczeństwa finansowego a celem jego jest uzyskanie wolności finansowej (budowanie majątku), określił horyzont inwestycyjny na minimum pięć lat i akceptuje okresowe ryzyko spadku kapitału do 20%. 
Przy tym może poświęcić w tygodniu maksymalnie dwie godziny na inwestowanie, a transakcje chce zawierać sporadycznie, nie częściej niż raz w miesiącu i zaczyna dopiero naukę o inwestowaniu, czyli jego wiedzę można określić jako podstawową.

Wówczas każdą z tych kwot dzielę na cztery części:

  • 30% jest inwestowana w fizycznym złocie jako zabezpieczenie portfela i optymalizacja podatkowa
  • 30% lokowana jest w akcje. W przypadku 10 000 zł akcje z dwóch różnych branż, w pozostałych portfelach odpowiednio z trzech i czterech
  • 30% lokowana jest w ETF-y na REITY oraz surowce
  • 10% w kryptowaluty

Oczywiście zmieniając założenia portfela jego skład może zmienić się całkowicie.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej każdego dnia to dołącz do grupy Inwestowanie od podstaw. Codziennie publikowane są informacje i możesz też czerpać wiedzę od innych. Link do grupy poniżej

Jeżeli chcesz umówić się na bezpłatną 30 minutową konsultację to zapisz się.

Dlaczego warto inwestować w srebro i jak to robić?

Żyjemy w ciekawych czasach, Covid19 i związana z tym pandemia na świecie, problemy finansowe banków i ciągle zadłużające się kraje powodują, że powinniśmy szukać inwestycji, które dadzą nam bezpieczną przystań.

Do takich należą metale szlachetne- złoto, srebro i platyna. 

Złoto i srebro w dłuższym terminie chronią nas przed inflacją i zachowują  wartość nabywczą naszych pieniędzy

1) Srebro to prawdziwy pieniądz

Od zarania dziejów to właśnie w srebrze były emitowane pieniądze, chociażby rzymskie denary, europejskie talary a w Polsce grosze, półgrosze, kwartniki i trojaki. Chociaż współczesne monety obiegowe nie zawierają już w sobie srebra, to sam kruszec, podobnie jak złoto jest najpewniejszą formą pieniądza.

2) Srebro jest relatywnie tanie

Co byś powiedział na ofertę kupna cennego kruszcu za 1/90 ceny złota? I to nie byle jakiego kruszcu. Kruszcu, który zabezpieczyłby Cię na wypadek nagłych problemów finansowych, a jednocześnie stanowił długoletnią inwestycję. Jeśli jesteś zainteresowany, to znaczy, że powinieneś ulokować swoje pieniądze właśnie w srebrze. Możesz też za niewielkie pieniądze systematycznie kupować jedną uncję i więcej srebra, co w przypadku złota już trzeba mieć 80 razy więcej, żeby systematycznie kupować jedną uncję.

3) Państwowe rezerwy srebra praktycznie nie istnieją

Niegdyś rządy zwykły gromadzić duże aktywa w srebrze, jednakże obecnie sytuacja ta uległa gwałtownej zmianie. Tendencja spadkowa w tym obszarze utrzymuje się już od 1996 roku. Jedyne państwa, które w dalszym ciągu stawiają na rezerwy srebra to USA, Indie i Meksyk. Głównym powodem nowej polityki rządów jest zaprzestanie produkcji srebrnych monet obiegowych. Z drugiej strony srebro jest na coraz większą skalę używane w przemyśle. Można się więc spodziewać, że w przyszłości będzie ono wyjątkowo chętnie kupowanym kruszcem.

4) Znaczenie srebra w przemyśle stale wzrasta

Na co dzień używamy przedmiotów gdzie jest wykorzystywane srebro. Chociażby laptop na, którym piszę ten artykuł, telefon, z którego codziennie dzwonię, baterie, które kazdego dnia mi są potrzebne. Ponadto przemysł medyczny i coraz bardziej powszechne panele słoneczne.

Srebro to metal, który najlepiej przewodzi prąd, ciepło i najbardziej odbija światło. Współczesne życie nie istniałoby bez srebra i możesz być pewny, że popyt na nie ciągle będzie rósł.

5) Wydobycie srebra spada

Jak podano w raporcie World Silver Survey 2020, globalna produkcja srebra spadła w minionym roku po raz czwarty z rzędu. Wyniosła ponad 26 tys. ton i była o 1,3 proc. niższa niż rok wcześniej.

Światowy popyt na srebro wzrósł w zeszłym roku nieznacznie, o 0,4 proc., do 30 848 ton. Wyraźnie wzrosło zapotrzebowanie na metal m.in. w Japonii, spadło z kolei w USA.
W tym roku oczekiwany jest spadek wydobycia srebra o 4,6 proc., czyli o 1206 ton, do 24 813 ton. To efekt pandemii koronawirusa.

Prognozy specjalistów odnosnie cen srebra z czerwca tego roku zupełnie się nie sprawdziły. Optymistyczne komunikaty na cenę srebra były na poziomie 16$ za uncję do końca 2020. Tymczasem w lipcu cena osiągnęła poziom 29$. Teraz cena spadła do 23$ za uncję. W jakim kierunku będzie to szło?

Srebro jest mocno niedowartościowane moim zdaniem. Szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę stosunek ceny srebra do złota. Kiedyś ten parytet wynosił 1:15. Pod koniec marca parytet złoto-srebro osiągnął prawdopodobnie najwyższą wartość w historii i wynosił 1:128. Czy to znak, że srebro jest „beznadziejnie tanie”, czy też przejaw przewartościowania złota? Teraz 1:80. Bardzo dużo brakuje nam do poziomu sprzed lat. Dlatego warto zainteresować się srebrem.

Gdzie i jak go kupować w formie fizycznej?

Odkryłam parę lat temu platformę BullionVault, na której mogę kupować fizyczne srebro w bardzo dobrej cenie i to w dodatku bez VAT, dopóki przechowuję go w wybranym skarbcu. Kumulując ten tani kruszec uśredniam cenę zakupu i mogę z góry ustalać ceny zakupu i ceny sprzedaży. Dzięki temu mam kontrolę nad zakupami i kupuję po najniższych możliwych cenach. Różnice są znaczące biorąc pod uwagę sztabki i monety srebrne sprzedawane w Polsce.

Aby ściągnąć srebro do siebie zamawiasz ze skarbca, dopłacasz na wybicie sztabki i ubezpeczoną przesyłką sztabka ląduje u Ciebie w domu.

Lepszą praktykę jest sprzedaż srebra i zakupienie w to miejsce złota z dostawą do domu, bo nie masz doliczonego VAT w wysokości 23%, dlatego, że złoto ma VAT 0%. Ma to bardzo duże znaczenie przy sprzedaży srebra, gdyż możesz je sprzedać po cenie notowań kruszcu czyli bez VAT.

Przy założeniu konta na BullionVault z mojego polecenia otrzymasz 4 gramy złota w gratisie na start.

W grupie Inwestowanie od podstaw na Facebooku jest live, gdzie na końcu filmu pokazuję jak założyć konto. Możesz założyć konto już teraz i zacząć kupować srebro.

Otwórz skarbiec

Masz pytania to zadaj je w komentarzu lub w grupie na FB.

Życzę najtańszych zakupów.

Zasady inwestowania

Zasady inwestowania

Ogromna ilość osób żyje w przekonaniu, że w celu powiększenia swoich zasobów finansowych należy więcej i ciężej pracować. Niestety wydłużanie czasu pracy prowadzi do zmęczenia oraz zmniejszenia naszej wydajności. Chcąc ograniczyć wysiłek fizyczny, warto inwestować posiadane oszczędności. Jednak zanim zaczniesz inwestować przeczytaj i zastosuj w praktyce poniższe zasady.

1. Trend jest Twoim przyjacielem.

Zgodzisz się, że nie ma nic prostszego niż podążanie za trendem? Ostatecznie bowiem, jak lubi powtarzać David Gartman, autor biuletynu inwestycyjnego The Gartman Letter: „Jeżeli linia notowań zmierza z lewego dolnego rogu wykresu do rogu prawego górnego, to mam powód do zadowolenia”. Właśnie do tego sprowadza się podążanie za trendem zdaniem laików – w ich mniemaniu wystarczy bowiem rozpoznać odpowiedni, a następnie go dosiąść. W końcu popularne porzekadło inwestorów głosi, że: „Trend jest twoim przyjacielem… dopóki się nie skończy”. I właśnie to stanowi największą wartość strategii podążania za trendem. Wbrew pozorom bowiem nie chodzi w niej o wynajdywanie świetnych okazji inwestycyjnych. Chodzi w niej o postępowanie według zasad oraz zgodnie z metodami umożliwiającymi ograniczenie ryzyka inwestycyjnego. Wprawdzie na pierwszy rzut oka podążanie za trendem sprawia wrażenie strategii nieskomplikowanej, ale w istocie jest metodą wyrafinowaną, złożoną i niezwykle cenną. Korzystają z niej skuteczni inwestorzy całego świata.
„Strategia podążania za trendem to nie żaden Święty Graal. Ale nie jest to też ani przemijająca moda, ani przereklamowana czarna skrzynka. Pomijając same reguły, podstawową rolę w tej strategii pełni czynnik ludzki. Trzymanie się trendu, pomimo nieuniknionych rynkowych wzlotów i spadków, wymaga opanowania emocji oraz samozaparcia. Ale gracze podążający za trendem spodziewają się wahań na rynku i uwzględniają je w swoich planach z wyprzedzeniem.”

2. Szybko ucinaj straty.

Jeśli jakieś przedsięwzięcie zaczyna przynosić straty, należy je szybko zakończyć, aby nie doszło do pogorszenia sytuacji. Trudności z przyznaniem się do błędu w ocenie sytuacji powodują problemy z podjęciem decyzji o sprzedaży akcji. Gdy strata się powiększy inwestor mówi: „Skoro tak dużo straciłem, to teraz już wytrzymam i poczekam, aż odrobię stratę”. Gdy uświadomimy sobie, że mylnych ocen sytuacji na rynku nie da się uniknąć zasada szybkiego ucinania strat stanie się prosta.

3. Tnij straty

Nigdy nie masz gwarancji, że przecenione akcje odbiją. Ważne jest natomiast żeby rozumieć jaka jest tak naprawdę wartość akcji. Oczywiście trudno jest zamknąć pozycję ze stratą, bo to jest w pewien sposób przyznanie się do błędu. Czasem, jeżeli akcje są pod kreską, a Ty wierzysz w fundamenty, warto je trzymać, ale musisz być ze sobą szczery, czy te fundamenty rzeczywiście tam są, czy to tylko Twoje życzeniowe myślenie.

4. Pozwól zyskom rosnąć

Jeżeli masz zasadę, że sprzedajesz w momencie kiedy np. cena osiągnie zakładany poziom 20% czy 30%, pozbądź się jej. Przy mocnym rynku można czasami złamać własną zasadę. Gdy kurs osiągnie zakładaną cenę warto rozważyć, czy nie pójdzie wyżej. Jeżeli posiadane akcje drożeją tak mocno, to jest na pewno ku temu powód. Nie warto ograniczać się jakąś swoją zasadą, a z każdej takiej trafionej inwestycji starać się wyciągnąć jak najwięcej. Nawet jeżeli akcje w dłuższym terminie wzrosną 50% czy 100% i dalej rosną, to ich nie sprzedawaj, bo możesz ograniczyć swoje zyski.

5. Nigdy nie handluj bez zlecenia obronnego Stop Loss

Zlecenie obronne Stop Loss jest zabezpieczeniem przed zbyt dotkliwymi stratami. Szczególne znaczenie ma przy grze na kontraktach terminowych, ponieważ stanowi zabezpieczenie przed utratą całego depozytu.

6. Nie łap spadającego noża

Nie kupuj akcji, które „lecą na łeb na szyję”, ponieważ gdy na rynku rządzą emocje, trudno jest określić skalę spadków. Może się okazać, że ceny spadną jeszcze o kilkadziesiąt procent.

7. Wybieraj spółki z dużą płynnością

To pozwoli sprzedać akcje w każdym momencie. Największa płynność występuje dla największych spółek giełdowych, wchodzących w skład indeksu WIG20. Każda spółka jest oznaczana przez wskaźnik płynności z zakresu: niska, średnia, wysoka. Płynność niska oznacza, że skumulowany tygodniowy obrót akcjami spółki jest równy lub niższy od 250 tys. zł, średnia – obrót od 250 tys. do 5 mln zł, wysoka – obrót powyżej 5 mln zł

8. Graj taką kwotą pieniędzy, którą jesteś gotowy stracić

Nie przeznaczaj wszystkich swoich oszczędności na inwestycje na giełdzie. Koniunktura na rynku bywa zmienna i w przypadku pojawienia się nagłych zawirowań, możesz pozostać bez środków do życia.

7. Nie pakuj wszystkich jajek do jednego koszyka

To coś oczywistego – wszyscy zaznaczają, jak ważna jest dywersyfikacja. A mimo to tak wiele osób nie stosuje się do tej zasady. Nieważne jak pewny czujesz się w swojej prognozie, nie opieraj na niej całości swoich inwestycji. Dobrze jest przyjąć, że strata na jednej inwestycji nie może cię kosztować więcej niż 2–3% całego portfela. Nawet, jeśli z jakichś powodów pozwolisz, żeby pojedyncza inwestycja spadła o 10%, to dzięki dywersyfikacji całościowa strata nie będzie aż tak bolesna. Ważne jest również, aby liczba spółek w naszym portfelu ograniczała się do 5 podmiotów, ponieważ nie będziesz miał szans na skuteczne kontrolowanie tych inwestycji.

8. Nie akceptujesz ryzyka i strat – nie inwestuj

Ryzyko i straty są nierozerwalną częścią inwestycji, a mimo to tak wielu inwestorów nie potrafi ich zaakceptować. Skuteczny inwestor to taki, który zanim podejmie decyzję inwestycyjną wie, ile może stracić i jaki jest dla niego akceptowalny poziom ryzyka.

9. Do sukcesu podchodź z ograniczonym zaufaniem

Trzeba to powiedzieć wprost. Kiedy wszystko idzie po Twojej myśli, to niczego się nie uczysz. Nie znaczy to, że masz nie dążyć do sukcesu. Jeśli zdarzy Ci się pomylić i stracić pieniądze podczas swoich inwestycji, bądź dla siebie wyrozumiały. Daj sobie czas na naukę. Zamiast siebie obwiniać, pomyśl, co możesz zrobić, by już więcej nie popełnić tego samego błędu.

10. Inwestuj w wiedzę

Daj swoje pieniądze obcym ludziom, a to dla nich będą one pracowały zanim zaczną pracować dla ciebie”. Niestety, to bolesna prawda, z której większość osób nie zdaje sobie w ogóle sprawy. Brak wiedzy zawsze Cię kosztuje, tylko czasem nie masz tej świadomości. Inwestowanie we własny rozwój to zdecydowanie najlepsza i najbezpieczniejsza inwestycja, jakiej możesz dokonać w życiu. Możesz, kiedy tylko zechcesz, czerpać ze swojego umysłu znajdujące się w nim informacje i generować dzięki nim nieograniczone ilości pieniędzy.

11. Wykorzystaj dźwignię czasu

Jim Rohn, autor „The Power of Ambition”, napisał w swojej książce: „Zazwyczaj ludzie przeceniają to, co mogą zrobić w ciągu roku, a nie doceniają tego, co mogą osiągnąć w ciągu dziesięciu lat”. To bardzo mądre słowa. Ilu to inwestorów przez swoją niecierpliwość doprowadza swoje finanse do zagłady? Chcą szybko osiągnąć majątek, co w konsekwencji wyłącza u nich racjonalne myślenie. Zaczynają podejmować decyzje pod wpływem przesłanek emocjonalnych, a nie od dziś wiadomo, że emocje nie są dobrym doradcą. Chęć osiągnięcia majątku nie jest zła, ale jeśli do tej pory nie zarabiałeś na inwestowaniu, to daj sobie czas na naukę, wyciąganie wniosków, a nawet popełnianie błędów. Twoje życie to ciągły rozwój i dążenie do doskonałości. Twoja praca ograniczona jest do wyboru odpowiedniej inwestycji, reszta to czas i potęga procentu składanego. Jeśli zatem masz jakieś pieniądze w „skarpecie”, czym prędzej je zainwestuj. Na początek w swoją edukację. Później – w co tylko będziesz chciał.

Jeśli masz jakieś pytania to zadaj je w komentarzu. Ta wiedza jest niezbędna do skutecznego inwestowania.

Dołącz do grupy o podstawach inwestowania https://www.facebook.com/groups/inwestowanieodpodstaw/

 

 

Przeszkody istnieją tylko w Twoim umyśle!


Przeszkody istnieją tylko w Twojej głowie!

„Jedyną rzeczą stojącą między Tobą a Twoim celem jest gówniana historia, którą sobie powtarzasz, dlaczego nie możesz tego osiągnąć”.

Jordan Belfort, amerykański mówca motywacyjny, autor książki „The Wolf of Wall Street”

Skąd się biorą wewnętrzne bariery?

Możliwości człowieka są nieograniczone – możemy osiągnąć każdą wysokość. Często zdarza się to nie tylko z powodu lęków, wątpliwości, niepewności, wewnętrznych barier, które sami sobie stawiamy.

Czasami nasze środowisko zmusza nas do wiary w pewne rzeczy i przez całe życie żyjemy z narzuconymi afirmacjami. Czasami nam się to nie udaje i wierzymy, że zawsze tak będzie. Jeśli mieliśmy złe doświadczenia lub nauczyliśmy się pewnych ograniczających przekonań, mamy tendencję do trzymania się ich w przyszłości. Zatrzymujemy się w przeszłości, nie wiedząc, jak żyć teraźniejszością. Niepokoje i wątpliwości sprawiają, że wierzymy, że nasze marzenia są nierealne, a nasze cele – nieosiągalne.

Jak wyjść z tej sytuacji? Przestań żyć z daleko idącymi lękami i zmień swój sposób myślenia. Brak strachu prowadzi do sukcesu!

Oto przykład. Amerykański matematyk George Dantzig był absolwentem uniwersytetu. Kiedyś spóźnił się na zajęcia i założył, że równania zapisane na tablicy są jego pracą domową. Będąc studentem, zadanie wydawało mu się bardziej skomplikowane niż zwykle, ale po kilku dniach je wykonał.

Potem okazało się, że George rozwiązał dwa „nierozwiązywalne” problemy, z którymi borykali się naukowcy na całym świecie! W ten sposób, nie znając złożoności nadchodzącego przedsięwzięcia i nie bojąc się go, Dantzig znakomicie poradził sobie z zadaniem. Dowodzi to, że gdy tylko zaakceptujemy możliwość, że coś jest osiągalne, znacznie zwiększamy swoje szanse na sukces.

Kontroluj swoje życie!

Ograniczenia w umyśle – to rzeczywistość. Sami decydujemy, co możemy, a czego nie możemy. Nasza przyszłość zależy od takich decyzji. Nie pozwalając ograniczającym uprzedzeniom kontrolować naszego życia, uzyskujemy fantastyczne możliwości, otwierając nieograniczony potencjał do dalszego rozwoju i osiągania celów.

Narzędzie GoalSet Master to nowa, wyjątkowa innowacja specjalistów GIG-OS, która pomoże Ci pracować nad swoim celem ostrożnie i skrupulatnie. Z pomocą GoalSet Master ocenisz wszystkie możliwe zagrożenia i wyzwania, a Twój cel stanie się jasny i namacalny. Twoje myśli przejdą od nieistniejących barier do skutecznego rozwiązywania zadań. Wyimaginowane lęki i wątpliwości odejdą, w Twoim życiu pojawi się podekscytowanie i inspiracja, a zdasz sobie sprawę, że Twój cel jest prawdziwy i osiągalny. Najważniejsze to zacząć zbliżać się do niego krok po kroku.

Trudności istnieją tylko w twojej głowie! Pozbądź się ich i łatwo zmierzaj do celu!

Wyznacz cele

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to go udostępnij.

Jeżeli masz jakieś pytania i spostrzeżenia zostaw je w komentarzu.
Napisz jakie są Twoje cele.

 

Źródło: GIG-OS

Dlaczego nie inwestujesz?

Nie masz pieniędzy, bo nie inwestujesz!

Średnia krajowa w 2019 roku wynosiła 4918 zł, czyli 3555 zł dla pracownika do wypłaty.

Czy gdybyś z tych pieniędzy na samym początku odłożyła i zainwestowała 300 zł to byś przeżyła za 2700 zł? Jeżeli Twoja odpowiedź brzmi tak i tego nie robisz to, dlaczego tak się dzieje?

A może zaraz powiesz: nie, ja zarabiam tylko 2000 zł i nie mam z czego inwestować. A za 1800 zł nie przeżyjesz, gdy odłożysz i zainwestujesz 200 zł?

Jakich wymówek poszukasz? Masz kredyt hipoteczny do spłacenia, kredyt na samochód, meble, pralkę, lodówkę, masz dzieci na utrzymaniu? Gdy to wszystko kupowałaś to brałaś pod uwagę wielkość Twoich dochodów i czy wystarczy Ci na inwestowanie, czy w ogóle nie zawracałaś sobie tym głowy. Większość ludzi wcale nie myśli o inwestowaniu i mówi, że nie ma pieniędzy. Wiem to z doświadczenia. Najczęściej słyszę właśnie takie wymówki: „nie mam pieniędzy”.

A może czas zastanowić się, dlaczego ich nie masz?

Za mało zarabiasz? A kiedy poprosiłaś ostatnio o podwyżkę? Kiedy ostatnio szukałaś lepszej pracy? A czy szukałaś dodatkowej pracy?

Za dużo wydajesz? Może te meble mogłyby poczekać? Samochód też jeszcze bardzo dobrze jeździ. Sukienki to już w szafie nie mieszczą się, a w butach nie chodzę, bo już mi nie podobają się (kupiłam miesiąc temu). Czy znajome są te odpowiedzi?

Być może jesteś osobą, która otrzymuje na dzieci 500+.  Czy inwestujesz te pieniądze, czy na bieżąco konsumujesz wydając je na ciuchy czy inne gadżety, których już masz pełno?

Przy systematycznym inwestowaniu, magia procentu składanego, o którym pisałam tutaj, potrafi zdziałać cuda. Odłóż każdego miesiąca na początku tylko 10% swojej wypłaty, a po roku będziesz miała 2400, 3600, 6000 zł. Gdy dodatkowo dorzucisz premie, nagrody czy też pieniądze z dodatkowej pracy uzbiera się z tego całkiem duża suma.

Historia z życia wzięta

Kiedyś słyszałam rozmowę dwóch przedsiębiorców, jeden jeździł wysokiej klasy nowym samochodem BMW7, a drugi starym VW Passatem. Gdy Panowie wychodzili po rozmowach biznesowych, właściciel BMW powiedział do tego drugiego: o widzę, że biznes słabiutko Panu idzie, takim samochodem Pan jeździ. Na to właściciel Passata odpowiedział: Pan zarabia 20 000 zł miesięcznie, z tego płaci Pan kredyt za dom w pięknym, prestiżowym miejscu w wysokości 4000 zł, zgadza się? Za samochód płaci Pan leasing w wysokości 2800 zł, za biuro w centrum Warszawy 6000 zł, obiady wystawne, gadżety kosztują Pana następne kilka tysięcy, czyli ile Panu zostaje i ile Pan inwestuje?

Ja jeżdżę takim samochodem, bo to mi zupełnie wystarcza, jest niezawodny i bezpieczny i nie potrzebuję lepszego, za to mam go za gotówkę. Mały domek na wsi w zupełności mi wystarcza, który również kupiłem za gotówkę. To co zarabiam w dużej części inwestuję, a z zysków mogę utrzymywać rodzinę. Gdy nie mógłbym pracować, spokojnie jestem w stanie zapewnić byt swojej rodzinie.

Ta historia niech da Ci do myślenia, jak Ty chcesz żyć i w sytuacji, którego z Panów chcesz się znajdować?

Dlaczego Ty nie inwestujesz?

  • Nie masz pieniędzy?
  • Nie masz czasu?
  • Nie masz wiedzy?
  • Inwestycje to ryzyko. Nie chcesz stracić pieniędzy.

Która z odpowiedzi jest Ci bliska?

Napisz w komentarzu.

 

Jeżeli mój wpis Ci się spodobał polub go i udostępnij. Jeżeli chcesz podzielić się przemyśleniami zostaw komentarz.

Jaki jest klucz do sukcesu?

Jaki jest klucz do sukcesu?

Czy znasz starożytną legendę bogatego i hojnego obywatela Mezopotamii, który uratował swój majątek i pomógł innym się wzbogacić?
Opowiem przestrogę o sprytnym Arcasie.

Babilońskie „lekarstwo” na biedę.

Król Sargon rządził miastem Babilon. Kiedy wrócił ze swoją armią z wojny, zobaczył, że wszyscy żyli w biedzie, nędzy i głodzie. Na pytanie króla, dlaczego tak się stało, doradcy odpowiedzieli: „Ludzie po prostu nie wiedzą, jak właściwie zachować swoje bogactwo”. Król odparł: „Dlaczego ludzie nie uczą się, jak gromadzić oszczędności? Konieczne jest przekazywanie ludziom takiej wiedzy, aby wszyscy mogli się wzbogacić. Znajdź odpowiedniego nauczyciela!”

Jeden szlachetny obywatel Babilonu przyszedł na myśl władcy. Król zadzwonił do Arcasa i zapytał go, jak udało mu się zostać najbogatszym człowiekiem w mieście, nie tracąc nic. Arcas odpowiedział, że silne pragnienie i wiedza są wystarczające i chętnie przekaże tę wiedzę.

Tydzień później setki obywateli zgromadziły się w pałacu królewskim na polecenie władcy. Arcas rozpoczął przemówienie: „Naprawdę chciałem się wzbogacić i z obrzydzeniem patrzyłem na mój pusty portfel. Zacząłem szukać skutecznych sposobów, które „leczą” biedę i pomagają się wzbogacić. I znalazłem lekarstwo, które pomaga osiągnąć ten cel. “

Rada Arcasa była następująca:

1. Śledź swoje wydatki. Zachowaj jedną monetę z dziesięciu na później. Odłóż na bok jedną dziesiątą swoich zysków, gromadź oszczędności.

2. Wprowadź dostępne środki do obiegu, aby mogły przynieść ci zysk. Wykorzystuj swoje bogactwo poprawnie. Unikaj dużego ryzyka.

3. Dokonaj rozsądnych inwestycji. Poszukaj partnerów, którym możesz zaufać. Niezawodność to klucz do sukcesu!

Nawet po tysiącach lat cenne nauki Arcas nie straciły na aktualności. Dlaczego ludzie się nie wzbogacają? Bo nie mają właściwego myślenia.

Nowoczesne technologie

Największe cele i pomysły będą bezużyteczne, jeśli nie będziesz wiedział, jak je osiągnąć. Jeśli nie masz niezbędnej wiedzy i technologii, aby zapewnić skuteczność finansową, nie zrozumiesz, jak poprawić swoje finanse.

O technologiach i narzędziach pisałam tutaj.

Dlatego też proponuję abyś zdobywał wiedzę i zastosował/a ją w praktyce.

W książce Dominiki Nawrockiej „Kobieta i Pieniądze” 7 kroków edukacji finansowej dla kobiet, dowiesz się o Twoich relacjach z pieniędzmi, o mentalności kondycji finansowej oraz o inteligencji i wolności finansowej.

Mimo tego, że książka jest dedykowana kobietom to mężczyźni powinni też przeczytać i zastosować porady znajdujące się w tej książce, aby uzdrowić swoje finanse.

Książkę możesz kupić w moim sklepie.

Napisz po przeczytaniu jakie wyciągnęłaś/wyciągnąłeś wnioski z tej lektury.

Na pytanie zadane w tytule odpowiadam, że trzeba zmienić myślenie, aby zmienić swoją biedę na bogactwo i dobrobyt.

Jeżeli uważasz, że ten wpis może komuś pomóc to go udostępnij. Masz jakieś uwagi i spostrzeżenia to napisz w komentarzu.

 

 

Źródło: Global InterGold

 

 

 

 

 

ZŁOTO WYGRYWA W FINANSOWYM RINGU BOKSERSKIM

OBRONA TYTUŁU – ZŁOTO W FINANSOWYM RINGU BOKSERSKIM

Mówiąc o bezpieczeństwie finansowym, zawsze podkreślamy, że jego podstawą jest złoto. Jednak niektórzy mogą twierdzić, że na świecie istnieją inne cenne aktywa, takie jak ropa naftowa, nieruchomości i diamenty. Dlaczego złoto jest tak wysoko cenione wśród innych kosztowności?

Wyzwanie przyjęte – zobaczmy, jak żółty metal walczy, odpowiadając na konkurencję.

Walka nr 1: złoto kontra ropa naftowa

Chociaż ropa naftowa jest zwykle określana jako „czarne złoto”, jest jedynie paliwem i zasobem przemysłowym. Przeciwnicy różnią się znacznie pod względem wartości: nawet małe ziarno złota kosztuje dużo pieniędzy, czego nie ma w przypadku kropli ropy naftowej.

W momencie pisania  artykułu 20 kwietnia 2020 roku , cena uncji (31 g) żółtego metalu wynosi $ 1684.

Cena baryłki ropy naftowej (158,988 litrów) w oparciu o jej klasę waha się od 18-29 dolarów.

Okazuje się, że kompaktowa sztabka złota 1 uncja odpowiada 8900 litrom ropy naftowej.

Walka nr 2: złoto kontra nieruchomości

Każdy dom lub mieszkanie wymaga stałych kosztów: kosztów utrzymania, kosztów naprawy i płacenia podatków. Gdy zajdzie taka potrzeba, znalezienie nabywcy i szybka sprzedaż tego rodzaju aktywów może być dość problematyczna.

Nie możesz zabrać domu na wycieczkę i sprzedać go, gdy cię nie ma w przeciwieństwie do sztabek złota. Ponadto własność metalu szlachetnego jest poufna, a prawa własności podlegają ścisłym zapisom.

Według statystyk nieruchomości tanieją podczas kryzysów finansowych, w przeciwieństwie do złota – jego cena wzrasta podczas recesji, zachowując i gromadząc  wartość.

Na wykresie: ceny mieszkań w Stanach Zjednoczonych. Najwyraźniej liczby te gwałtownie spadły podczas globalnego kryzysu gospodarczego w 2008 r.

Na wykresie: w tym samym okresie cena złota wykazywała stały wzrost, nabierając tempa: prawie 2000 USD za uncję.

Walka nr 3: złoto kontra diamenty

Cięcie i polerowanie diamentów jest złożonym i czasochłonnym procesem. Wszystkie kamienie różnią się od siebie – czystość, kolor, połysk i inne czynniki decydują o cenie. O diamentach więcej pisałam tutaj. Biorąc pod uwagę, że kupowanie diamentów wymaga wiedzy i doświadczenia, takie produkty mają niską płynność i nie są dostępne dla mas.

Sztabki złota wykonane według jednego standardu mają jednakową wartość i nie wymagają porównywania parametrów. Ponadto złoto ma przypisany indywidualny kod waluty * , co oznacza, że ​​cenny metal pozostaje powszechnie uznanym narzędziem finansowym dla operacji na rynku walutowym. Diamenty nie mają takiego statusu.

Podsumowując:

  • Ropa naftowa jest surowcem.
  • Nieruchomość jest własnością.
  • Diamenty to towary luksusowe.
  • Złoto jest najlepszym aktywem do ochrony oszczędności i wzmocnienia bezpieczeństwa finansowego.

Więcej o powodach, dlaczego warto kupić złoto dowiesz się z artykułu:

10 powodów dlaczego warto kupić złoto

Jeżeli masz pytania zadaj w komentarzu lub napisz do mnie.

Jeżeli uważasz, że ten artykuł jest wartościowy udostępnij.

 

* Kod waluty – ciąg liczb i / lub liter używanych do nazewnictwa i identyfikacji waluty w różnych systemach transferu informacji.

 

 

 

Źródło: Global Intergold

 

 

Jak zarządzać emocjami w inwestowaniu? Grunt to strategia

Zarządzaj emocjami a osiągniesz sukces. Grunt to strategia.

O sukcesie w inwestowaniu w znacznym stopniu decyduje zrozumienie rynku i samego siebie jako inwestora, swojej psychiki, zwłaszcza w przypadku inwestycji o wyższym ryzyku, jak inwestycje w akcje, kryptowaluty czy rynek walutowy (forex).

Psychologia inwestora to przede wszystkim emocje związane z inwestowaniem pieniędzy, ale również błędy poznawcze, które wpływają na podejmowanie decyzji.

Psychologia inwestora przekłada się na psychologię rynku, ponieważ to emocje inwestorów są jednym z czynników sprawiających, że na rynkach pojawiają się trendy wzrostowe i spadkowe, manie inwestycyjne, euforia i załamania spowodowane falami paniki. Rynki finansowe napędzane są zmianami w koniunkturze gospodarczej, działaniami banków centralnych, ale również emocjami, a przede wszystkim chęcią zysku, czyli chciwością i strachem. To powoduje, że dopóki na rynkach inwestują ludzie, to zrozumienie zasad rządzących psychologią tłumu i zapanowanie nad własnymi emocjami będzie dawało przewagę.

Teoria racjonalności zachowań mówi o tym, że inwestorzy potrafią prawidłowo ocenić ryzyko inwestycji i potencjalną nagrodę. W praktyce większość inwestorów nie jest w stanie oszacować ani prawdopodobieństwa zysku ani straty. Większość inwestorów podejmuje decyzje pod wpływem emocji, często impulsów wywołanych przez informacje pojawiające się w mediach.

Na ludzi, którzy rozpoczynają przygodę z inwestowaniem czekają jeszcze inne wyzwania, jak na przykład: potrzeba przyłączania się do większości, fizyczny próg bólu finansowej straty czy żal związany z utraconymi korzyściami.
Co przeżywa przeciętny człowiek, który rozpoczyna inwestowanie i w jaki sposób podejmuje decyzje o rozpoczęciu inwestycji lub jej zakończeniu? Opisanie psychologicznych aspektów inwestowania pozwoli na zrozumienie, czemu tak wielu ludzi uważa, że rynki finansowe są nieprzewidywalne i czemu tak wielu indywidualnych inwestorów traci pieniądze, zamiast je zarabiać.


Od pesymizmu do euforii

Zacznijmy od tego, że na rynku ścierają się dwie emocjonalne siły, które sprawiają, że rynki często poruszają się od fazy pesymizmu do fazy euforii. Te siły to: chciwość i strach. Chęć zysku jest tym, co skłania inwestorów do zaryzykowania pieniędzy. Jeżeli kilkanaście procent zysku moglibyśmy uzyskać bez podejmowania jakiegokolwiek ryzyka, to po co mielibyśmy inwestować w akcje czy kryptowaluty, które mogą stracić na wartości? Co ciekawe chęć zysku zazwyczaj przyciąga indywidualnych inwestorów wówczas, gdy hossa trwa już jakiś czas i aktywa są drogie. Inwestorzy zaślepieni perspektywą zysków, nie zwracają uwagi na sygnały ostrzegawcze. Ponieważ wchodzą na rynek wówczas, gdy trend wzrostowy jest mocno zaawansowany i dominuje optymizm, to często muszą zmierzyć się ze strachem, gdy na rynku pojawiają się spadki. To jedna z zasad rynkowej psychologii, że rynkowe szczyty pojawiają się, gdy większość jest optymistycznie nastawiona do rynku. Dlaczego tak się dzieje, choć większość inwestorów zna tą regułę? Dlaczego przyłączają się do inwestycyjnego tłumu?

Jak to się dzieje?

Mózg człowieka składa się z trzech części:

  • Pnia mózgu – najstarszej część mózgu, która odpowiada za zachowania instynktowne i popędy.
  • Systemu limbicznego, który odpowiada za emocje i odzwierciedlenie świata zewnętrznego w wewnętrznym.
  • Neocortexu, czyli nowej kory, która odpowiada za racjonalność i analizę.


W sytuacjach stresujących, gdy jesteśmy pod presją, neocortex zostaje „wyłączony”, a kontrolę nad naszymi decyzjami przejmuje system limbiczny. Jeżeli stres jest silny to zaczynamy ulegać pierwotnym instynktom, z których najsilniejsze to walka lub ucieczka. Ponieważ każdy człowiek ma fizyczny próg bólu finansowej straty, to wyjaśnia czemu większość indywidualnych inwestorów wycofuje się z inwestycji, kiedy ból staje się nie do zniesienia, czyli wówczas gdy inwestycja przynosi duże straty. Uruchamia się wówczas instynktowa potrzeba ucieczki od doświadczenia przynoszącego ból. Większość z nas woli odczuwać przyjemność, a nie ból więc taka reakcja wydaje się naturalna. Niestety to co sprawdzało się w sytuacjach, w których nasi przodkowie walczyli o życie, nie sprawdza się na rynkach finansowych.

Spadki na rynkach akcji i kryptowalut są szybsze i gwałtowniejsze, niż wzrosty

W przypadku strat psychika inwestora poddawana jest innym próbom, niż w przypadku trafionych inwestycji. Ból straty pod względem intensywności odczuwania 2,5 raza lub nawet 3 razy przewyższa satysfakcję związaną z zyskiem. To sprawia, że rynkowa panika może narodzić się szybciej, niż rynkowa euforia. To również wyjaśnia dlaczego spadki na rynkach są szybsze i gwałtowniejsze, niż wzrosty. Większość inwestorów na rynkach akcji czy kryptowalut zarabia w czasie hossy, więc bessa wywołuje mechanizmy obronne, które sprawiają, że przy silnych spadkach znaczna część inwestorów gotowa jest wycofać się z rynku bez względu na poziom strat. W tej fazie rynku nie docierają do nich racjonalne argumenty, bo pozostaje jedynie chęć „ucieczki”.

Nadzieja i ego

Pytanie dlaczego inwestorzy czekają tak długo z realizowaniem strat, jeżeli widzą, że na rynku zmieniła się tendencja i ich inwestycja zaczyna przynosić straty. Działają tu dwie bardzo potężne siły.

Jedną z nich jest nadzieja. Inwestor liczy na poprawę koniunktury i nadzieja skłania go do czekania. Drugą siłą jest ego, a dokładnie niechęć do przyznania się do błędu. Zamknięcie stratnej inwestycji związane jest z nieprzyjemnym uczuciem, że nie jesteśmy tak mądrzy, jak chcielibyśmy być. Inwestor czeka więc, żywiąc się nadzieją, że na rynek powrócą wzrosty. Zazwyczaj czeka zbyt długo. W przypadku zyskownych transakcji działa inny mechanizm. Inwestorzy często realizują zyski zbyt wcześnie. Pokusa szybkiej gratyfikacji jest silniejsza, niż trzymanie się zasady, żeby pozwalać zyskownym inwestycjom rosnąć jak najdłużej. W ten sposób inwestorzy wychodzą z zyskownych inwestycji po zarobieniu kilku czy kilkunastu procent. Zamykają te nieudane, gdy straty przekraczają dwadzieścia lub trzydzieści procent.

Potrzeba potwierdzenia

Żeby było jeszcze trudniej, inwestowanie pełne jest psychologicznych pułapek, które utrudniają podejmowanie racjonalnych decyzji. Co się dzieje z inwestorem, który rozpoczął inwestycję w fazie rynkowej euforii i zaczyna tracić na inwestycji, bo na rynku zmienił się trend i rozpoczęły się spadki? Najpierw pojawia się lekka frustracja, ale inwestor szybko znajduje zapewnienia specjalistów, którzy uspokajają, że to tylko korekta. Tu działa mechanizm, który bardzo silnie wpływa na postrzeganie informacji, czyli potrzeba potwierdzenia. Inwestor szuka tylko takich informacji, który utwierdzają go w przekonaniu, że ma rację. I zazwyczaj faktycznie ma rację. Po korekcie powracają wzrosty i znów inwestor ma dobry humor. Czasem jednak pojawia się bessa i wtedy taka strategia doprowadza do sytuacji, gdy poziom stresu uniemożliwia podejmowanie rozsądnych decyzji.

Aktywnie czy pasywnie

Jak tego uniknąć? Po pierwsze każdy powinien zdecydować, czy do inwestowania podchodzi aktywnie czy pasywnie. Jeżeli pasywnie i na przykład stosuje strategię inwestowania stałej kwoty, to nie powinien w ogóle zwracać uwagi na to, co dzieje się na rynkach, a po prostu w określonym dniu (zgodnie ze ustaloną strategią) kupować kolejne akcje czy kryptowaluty. Jeżeli inwestuje aktywnie, to powinien określić kwotę, którą przeznacza na ryzykowne inwestycje. I nie powinna to być całość dostępnego kapitału. Oczywiście celem inwestycji jest zysk, ale warto sobie zadać pytanie, jak się będę czuła, gdy moja ryzykowna inwestycja zacznie notować straty i jaki poziom tych strat nie wywoła u mnie uruchomienia mechanizmów obronnych.

Dlaczego warto odpowiedzieć sobie na te pytania? Jeżeli chcemy osiągać atrakcyjne stopy zwrotu to musimy pomyśleć o inwestowaniu w akcje, kryptowaluty i waluty.

Trzymanie pieniędzy na lokatach to przechowywanie pieniędzy, które tracą na wartości, bo nie chronią nawet przed inflacją.

Jedną z przyczyn, że coraz większa część majątku w USA należy do wąskiej grupy bogaczy jest fakt, że zarabiają oni na dobrej koniunkturze giełdowej. Realny dochód tej części społeczeństwa, która żyje z pracy, praktycznie nie rośnie od dwudziestu lat.

Jeżeli chcemy pomnażać swój majątek dzięki inwestycjom, musimy podjąć ryzyko. Umiejętność zarządzania emocjami związanymi z inwestowaniem jest jednym z najistotniejszych składników sukcesu. Nagrodą są zyski, których na pewno nie uzyskamy na lokacie bankowej.

A Ty jakie masz przemyślenia na temat psychologii inwestowania? Jakie są Twoje doświadczenia?

Zostaw w komentarzu.

 

Źródło: www.analizy.pl

4 spółki z wysoką wypłatą dywidendy

 4 spółki z wysoką wypłatą dla akcjonariuszy

Już 13 spółek z GPW ogłosiło konkretne plany dotyczące wypłaty dywidendy w tym roku. Wśród nich są 4 z wysoką stopą dywidendy sięgającą powyżej 4%.

Nieliczne spółki podały pełne dane finansowe za 2019 rok, ale część z nich już ogłosiła wypłatę dywidendy. Sezon dywidendowy więc można uznać za otwarty. W przypadku 13 spółek możemy oszacować wysokość proponowanej wypłaty, a w przypadku 6 znamy nawet datę przydziału dywidendy. Niektóre spółki zaproponowały znaczące kwoty w porównaniu do ich aktualnych cen akcji.

4 spółki z dywidendą 4%, 5% a nawet 7%

Najwyższej dywidendy możemy spodziewać się ze spółki Kęty KTY. Zarząd zakłada, że wypłaci 85% skonsolidowanego zysku netto za 2019 r. Jednocześnie spółka podała pod koniec stycznia, że przekroczyła prognozowaną wysokość zysku o 13%. Możemy więc oszacować na podstawie ostatnich danych wysokość dywidendy na ok. 26,08 zł na akcję. Jest to więc więcej o 2,15 zł na akcję od zeszłorocznej wypłaty i przekłada się na stopę dywidendy w wysokości 7%.

Grupa Kęty wypłaca nieprzerwanie dywidendy od dekady, ale jej historia wypłat zysków sięga aż 2001 roku.

Drugą spółką, która także ma bardzo wysoką stopę dywidendy, jest Asseco Business Solutions ABS. Spółka po raz 12 z rzędu podzieli się dywidendą z akcjonariuszami. Ponownie będzie ona wyższa i wyniesie 1,80 zł na akcję, co daje stopę dywidendy w wysokości 5%. Według projektu uchwały na walne zgromadzenie dniem dywidendy będzie 19 maja, więc, chcąc uczestniczyć w wypłacie, należy nabyć akcje spółki najpóźniej 15 maja.

Wysoką dywidendę, rzędu 4,5% – w porównaniu do aktualnego kursu akcji – zarekomendował zarząd Arctic Paper ATC. W tym roku spółka wypłaci 20 gr na akcję. W poprzednich latach Arctic Paper wstrzymywał się z dzieleniem zysków ze względu na realizowane inwestycje i poziom zadłużenia.

Także Apator APT wypłaci wysoką dywidendę w tym roku. Akcjonariusze otrzymają 85 gr na akcję, co przekłada się na stopę dywidendy w wysokości 4%. Warto zauważyć, że to nie jest cała dywidenda za 2019 rok. Spółka wypłaciła już zaliczkę w wysokości 45 gr na akcję, co łącznie daje 1,30 zł na akcję i stopę dywidendy 6,2%. Apator wypłaca dywidendy od 1996 roku.

13 spółek ogłosiło wypłatę dywidendy w 2020 roku z zysków za 2019 rok

Oprócz wymienionych powyżej spółek jeszcze 9 ogłosiło konkretne kwoty wypłaty dywidendy. 5 spółek podzieli się zyskiem już w marcu.

Jeżeli chcesz wziąć udział w dywidendzie tych spółek to powinieneś już zająć się zakupem akcji. Należy pamiętać, że trzeba kupić odpowiednio wcześniej akcje aby otrzymać dywidendę, minimum 3 dni robocze przed datą wypłaty.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to polub i udostępnij.

W komentarzu zostaw swoje spostrzeżenie i pytania.

 

Źródło: Strefa Inwestorów