Wpisy

Trzy kroki do zostania profesjonalnym traderem

Droga do dobrych wyników na forex jest trudna i niebezpieczna. Tę drogę można podzielić na trzy główne kamienie milowe. Każdy z nich wymaga dyscypliny, czasu i cierpliwości.

1. Edukacja

Zaczynając od podstawowego zrozumienia czym są rynki finansowe, jak działają a kończąc na wyrafinowanych technikach zarządzania ryzykiem, czytania wykresów analizy technicznej, psychologii tradingu i jeszcze kilku innych rzeczy, które musisz się nauczyć.

Na początku najprawdopodobniej będziesz sparaliżowany złożonością całego systemu.

Nawet wybór nauczyciela nie jest taki prosty, biorąc pod uwagę wiele możliwości, które możesz znaleźć w internecie.

Wskazane jest abyś na początku uczył się tradingu na rachunku demo, abyś mógł zastosować w praktyce to czego nauczyłeś się.

2. Inwestycja w edukację

Kolejnym krokiem jest otworzenie prawdziwego konta handlowego i zasilenie go swoimi zaoszczędzonymi pieniędzmi. Wydając pieniądze na edukację a następnie wpłacając na swoje pierwsze realne konto handlowe (pewnie nie ostatnie) wymagana jest wystarczająca ilość pieniędzy.

Przygotuj się na straty, przygotuj się na wysadzenie swojego pierwszego i drugiego konta handlowego i zasilenie go ponownie.

Przygotuj się na to, że większość źródeł edukacyjnych nie spełni twoich oczekiwań.

Nie znam żadnego tradera, któremu udałoby się handlować bez zainwestowania w to ogromnej sumy pieniędzy.

3. Praktyka

Z zainwestowanymi pieniędzmi i zdobytą wiedzą musisz ćwiczyć na prawdziwym koncie.
Musisz wybrać strategię handlową, która Ci się spodoba i zacząć z nią handlować.

Dość szybko zorientujesz się, że wiedza teoretyczna nie ma nic wspólnego z realnymi warunkami rynkowymi. Będziesz zmieniać strategie handlowe, jedna po drugiej, aż znajdziesz taką, która naprawdę ma dla ciebie sens.

Następnie spędzisz kilka miesięcy, a nawet lat bawiąc się tym, ucząc się zasad i stale doskonaląc swoje strategie.

W pewnym momencie przestaniesz przegrywać, wtedy twoje konto zacznie stale rosnąć i staniesz się dochodowym traderem.

 

Ponieważ warunki rynkowe stale się zmieniają musisz być czujny i nauczyć się przetrwać w zmieniającym się środowisku.

Aby utrzymać się na powierzchni wymagana jest edukacja, aktywne inwestowanie i praktyka.

Można też inaczej, możesz od razu zacząć zarabiać na foreksie przy pomocy algorytmów (automatów) i dopiero zacząć się uczyć.

Co to są algorytmy i jak na nich zarabiać? O tym pisałam tutaj.

Mam nadzieję, że ten artykuł pozwoli Ci podjąć właściwą decyzję.

Jeśli jesteś gotów dużo się uczyć, zainwestować pieniądze i ćwiczyć wiele lat nie zarabiając ani grosza to pewnego dnia na pewno ci się uda.

Albo od razu zacząć zarabiać przy pomocy automatów i uczyć się.

Napisz w komentarzu co myślisz, którą drogą chcesz pójść: od razu zarabiać i uczyć się, czy poświęcić czas na naukę i zostać po latach profesjonalnym traderem.

 

10 sposobów na szalejącą inflację

Inflacja bije historyczne rekordy. W lipcu wzrosła do 5 proc. w skali roku i była najwyższa od dekady. W sierpniu wzrosła do 5,5 proc., we wrześniu znowu podskoczyła, osiągając 5,9 proc. w skali roku i pobijając 20-letni rekord.

Trzymanie pieniędzy w bankach zupełnie się nie opłaca. Stąd należy poszukiwać innych from ochrony naszych pieniędzy przed inflacją.

Aby chronić kapitał, trzeba się nagimnastykować i ciągle szukać możliwości inwestowania aby dobrze nie tylko chronić kapitał, ale także go pomnażać.

Biorąc pod uwagę, że w dobie internetu mamy nieograniczone możliwości poszukiwania inwestycji zarówno w kraju jak i za granicą, to nie dla wszystkich jest to w zasięgu ręki ze względu na brak wiedzy, znajomości języka czy też wiele oszustw, które czasami ciężko zweryfikować.

Zawsze przed wyborem konkretnego produktu trzeba oszacować ryzyko.

Dzisiaj opiszę 10 różnych sposobów w co inwestować, by chronić kapitał przed szalejącą inflacją.

1. Obligacje indeksowane inflacją lub stopą procentową

Jednym z podstawowych rozwiązań są emitowane przez Ministerstwo Finansów obligacje indeksowane inflacją. Stałe oprocentowanie jest dostępne w pierwszym okresie odsetkowym, z kolei oprocentowanie zmienne, uzależnione od inflacji, w drugim i kolejnych latach inwestycji.

Przykład: 4-letnie obligacje indeksowane inflacją.

Inwestycja 10 000 zł.
Po roku mamy 130 zł odsetek i w każdym następnym roku 0,75% + inflacja. Odsetki wypłacane są co roku. Po pierwszym roku przy obecnej inflacji już mamy wartościowo mniej pieniędzy.

W przypadku funduszy obligacji mamy jeszcze mniej, bo należy wziąć pod uwagę opłatę za zarządzanie (zwykle około 1%).

W przypadku funduszy mogą to być też obligacje korporacyjne, które zazwyczaj są wyżej oprocentowane niż te Skarbu Państwa. Należy to sprawdzić w opisie funduszu.

2. Akcje

Dla osób, które chcą zarobić więcej mogą inwestować w akcje.
Pamiętajmy jednak, że ceny akcji mogą iść w górę albo w dół.

Samodzielne wybieranie spółek, których akcje chcemy kupić, jeśli jesteśmy osobą niedoświadczoną, może być dużym wyzwaniem.

Warto jednak zacząć interesować się tym rynkiem. Można też pokusić się o rynki zagraniczne, gdzie ten wybór jest zdecydowanie większy.

Jeżeli jednak nie chcesz zagłębiać się w analizy i poszukiwania perełek, które dadzą zarobić, to możesz inwestować za pomocą funduszy zwanych ETF-ami, które mają w jednym miejscu np. cały portfel 500 akcji z indeksu S&P w USA. Opłaty za zarządzanie są zdecydowanie niższe niż w zwykłych funduszach otwartych (mniej niż 1%, a przypadku funduszu otwartych akcyjnych jest to około 3%).

ETF-y można znaleźć zróżnicowane zarówno pod kątem sektora jak i regionu inwestycji. Niestety na rynku polskim jest mało dostępnych tych ETF-ów. Polecam ze skorzystania otwarcia rachunku w Degiro.pl gdzie jest szeroki wybór i zdecydowanie niższe opłaty transakcyjne niż w polskich biurach maklerskich.

3. Rynek forex

Rynek forex – jest to miejsce do handlu światowymi walutami. Można na tym rynku dobrze zarabiać, ale potrzeba doświadczenia. Na początku warto otworzyć sobie konto demo u sprawdzonego brokera jakim jest np. ICMarkets.com i poćwiczyć. Konieczne jest opracowanie strategii, taktyki i zapoznanie się z prawami nim rządzącymi.

Można też skorzystać z wysokiej jakości algorytmów, które za nas podejmują decyzją o wejściu w rynek jak i o wyjściu. Szerzej pisałam o tym w artykule „Co to są i jak działają algorytmy forex?”

4. Nieruchomości

Pomimo rosnących cen nieruchomości inwestycja w mieszkania nadal się opłaca. Co prawda ceny mieszkań rosną szybciej niż stawki najmu, co powoduje, że rentowność nowych inwestycji w mieszkania na wynajem spada, to nadal pozwala czerpać atrakcyjne zyski. Z analizy Expandera i Rentier.io wynika, że przypadku zakupu za gotówkę średniej wielkości mieszkania rentowność netto w III kwartale tego roku wyniosła 3,56 proc. (przy 11 miesiącach obłożenia). Dla porównania w I kwartale było to 3,61 proc.

Nieco bardziej pogorszyła się sytuacja w przypadku zakupu finansowanego w połowie kredytem. Tu rentowność netto, już po uwzględnieniu wzrostu oprocentowania kredytu, spadła z 3,1 do 2,7 proc. Gdyby natomiast stopy procentowe jeszcze bardziej wzrosły i np. powróciły do poziomu sprzed pandemii, to rentowność dla kupowanych obecnie mieszkań spadnie do 2,1 proc. Ale przy inwestycji w mieszkanie jest jeszcze dodatkowy element – możliwy zysk ze wzrostu wartości mieszkania.

5. Kruszce

Najczęściej kupowanym kruszcem jest złoto. W 2020 r. najbardziej popularna firma zajmująca się sprzedażą złota sprzedała 2,1 tony  tego szlachetnego metalu. To dwa razy więcej niż rok wcześniej. Inwestycja w złoto powinna być traktowana jako lokata długoterminowa.

Trzeba też pamiętać, że nie to jest inwestycja wolna od ryzyka. Złoto kupowane systematycznie pozwala na uśrednianie ceny i tym samym jest bardziej zyskowne w przypadku nagłych spadków. We wpisie Czy warto kupować systematycznie złoto” dowiesz się więcej.

Złoto powinno być przechowywane w zasięgu ręki, aby w razie potrzeby móc po nie szybko sięgnąć. Dla niektórych to stanowi problem.

Rozwiązaniem mogą być inne złote alternatywy, jak kontrakty czy fundusze. To jednak już jest wirtualne złoto. Warto też przyglądać się srebru. Jego cena rośnie nieprzerwanie od I kwartału 2020 r. Szacunki mówią, że cena srebra będzie nadal rosnąć. Wszystko dlatego, że wykorzystywane jest do produkcji paneli słonecznych. To idealny przewodnik elektryczny ogniwa. Szacuje się, że sektor fotowoltaiki odpowiada za 10 proc. światowego zapotrzebowania na ten kruszec.

6. Diamenty

Diamenty są dla inwestorów bardzo dobrym punktem odniesienia. Warto zróżnicować inwestycje np. pod kątem surowców. Jedni inwestują tylko w złoto, ale są też tacy, którzy inwestują w złoto, srebro, platynę i na przykład właśnie w brylanty. Diamenty inwestycyjne, to najprościej rzecz ujmując, szlifowane diamenty o jak najlepszej jakości. Więcej o diamentach możesz dowiedzieć się tutaj.

7. Start-upy

Coraz większą popularnością cieszy się inwestowanie w start-upy. Umożliwia to rozwój platform crowdfundingowych. Dzięki nim wystarczą niewielkie sumy, by móc inwestować w biznesy na bardzo wczesnym etapie. Takie inwestycje są obarczone ryzykiem – nigdy nie wiadomo, czy dany start-up odniesie sukces i wypłynie na szerokie wody. Kluczową kwestią jest tutaj dobra ocena potencjału danego projektu.

8. Kryptowaluty

Rosnącą popularnością cieszą się kryptowaluty. Rynek bardzo szybko się rozwija. Sukces bitcoina doprowadził do rozwoju wielu alternatywnych kryptowalut, nazywanych “altcoinami”. Inwestycja jest jednak obarczona dużym ryzykiem. 

Rynek kryptowalut nie posiada szczególnej regulacji – nie jest to część rynku finansowego w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym, w związku z tym nie podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. Ponieważ jest to rynek nieregulowany, brak jest również szczegółowych i systemowych rozwiązań zapewniających bezpieczeństwo inwestorów oraz ułatwiających im ewentualne dochodzenie roszczeń od nierzetelnych przedsiębiorców.
Największą giełdą kryptowalut jest obecnie Binance.com, gdzie można zakupić kryptowaluty.

9.Zegarki, samochody i dobry alkohol

Sposobem na ochronę sporego kapitału może być ulokowanie go w dobra luksusowe. To wybór dla osób zamożnych. Odpowiednio wybrany zegarek, najlepiej złoty i z limitowanej serii, może przynieść bardzo atrakcyjną stopę zwrotu. Dotąd najdroższy zegarek na świecie sprzedano za 31 mln zł. Był to model Patek Philippe Grandmaster Chime Ref. 6300A .

Dobrą lokatą może być zakup samochodu – tutaj też najlepszym wyborem są limitowane kolekcje, szczególnie aut sportowych. Odpowiedni wybór alkoholu, szczególnie wina lub whisky, również może być dobrą inwestycją, pod warunkiem, że znamy się na tym i potrafimy odróżnić ziarna od plew.

10. Sztuka

Sztuka od zawsze była przedmiotem pożądania w domach, które kochały sztukę. Ostatnio padają kolejne rekordy. Na początku października na aukcji DESA Unicum padł historyczny rekord, jeśli chodzi o obraz Zbigniewa Beksińskiego. “Postać” została sprzedana za blisko 2 mln zł. Na przestrzeni ostatniej dekady wartość obrazu wzrosła prawie 27-krotnie!

Poznałeś 10 różnych sposobów ochrony przed inflacją. Sam możesz zdecydować, co rezonuje z Tobą najbardziej pod względem ryzyka, dostępności i wiedzy na dany temat inwestowania i zacząć chronić swoje pieniądze przed inflacją. Ochrona nie będzie w niektórych przypadkach całkowita, ale warto zadbać, aby gotówka nie leżała w przysłowiowej skarpecie.

Napisz w komentarzu pytania, które Ciebie nurtują. Podziel się swoimi przemyśleniami na temat poszczególnych inwestycji.

Jak zdywersyfikować portfel inwestycyjny?

"Nigdy nie sprawdzaj głębokości rzeki obiema stopami" - Warren Buffett

Załóżmy, że otrzymałeś premię w wysokości 1000 zł albo odziedziczyłeś 100 000 zł.  Co byś zrobił z takim pieniędzmi? Wpłaciłbyś na konto oszczędnościowe albo na Indywidulne Konto Emerytalne czy zainwestowałbyś w bitcoiny. A może po prostu kupiłbyś akcje spółki, która Twoim zdaniem będzie miała wysokie stopy zwrotu?

Umieściłbyś to w jednym miejscu czy rozłożył w różnych szufladach. Odpowiedź na to ostatnie pytanie jest kluczem do Twojej finansowej przyszłości.

Alokacja aktywów stanowi najistotniejszą inwestycyjną decyzję Twojego życia, ważniejsze niż jakakolwiek pojedyncza inwestycja w akcje, obligacje, nieruchomości czy cokolwiek innego. Na czym polega różnica? Decyzja finansowa jaką podjąłeś aby automatycznie odkładać część Twojego dochodu na procent składany pozwala Tobie wejść do gry.

Jeśli jednak już postanowiłeś do niej wejść, musisz w niej zostać na długo! Możesz wszystko stracić, jeśli nie będziesz starannie wybierać miejsc, w których lokujesz swoje pieniądze.

Każdy może się stać bogaty; alokacja aktywów uczy jak pozostać bogatym.

Dawid Swensen, gwiazda wśród inwestorów instytucjonalnych powiedział, że są tylko trzy narzędzia pozwalające ograniczyć ryzyko i zwiększyć szanse na ewentualny finansowy sukces.

  1. Dobór papierów wartościowych – obstawianie akcji
  2. Przewidywanie ruchów rynku – długoterminowe zakłady o kierunek kursów
  3. Alokacja aktywów – długoterminowa strategia dywersyfikacji inwestycji.

Zdecydowanie największe znaczenie spośród nich ma alokacja aktywów. Tak naprawdę odpowiada ona za 100% zysku w świecie inwestycji.

Alokacja aktywów to coś więcej niż dywersyfikacja. Oznacza podział pieniędzy na różne klasy czyli rodzaje inwestycji (takie jak akcje, obligacje, towary, nieruchomości) w określonych z góry proporcjach, dostosowanych do Twoich celów lub potrzeb, skłonności do ryzyka lub etapu życia.

Nieważne czy masz tylko 1000 zł, czy zamierzasz zaoszczędzić i zainwestować 100 000 zł zasady powinieneś zastosować bezwzględnie od zaraz.

Ile razy zdarzyło się Tobie zmienić w korku pas na szybszy i za chwilę obserwować jak mijają Ciebie samochody jadące pasem teoretycznie wolniejszym. Wydaje Ci się, że jakaś droga będzie szybsza lecz okazuje się to nieprawdą.

To samo może się przytrafić Twoim inwestycjom. Różnica polega na tym, że jeśli pomylisz się w sprawie Twojej inwestycji na przyszłość, będzie to zbyt wielki błąd. Wszystko będzie skończone możesz stanąć przed groźbą utraty domu albo poszukiwania pracy w wieku 70 lat albo braku pieniędzy na edukację dzieci.

Harry Markowitz, noblista, ojciec teorii portfelowej wypowiedział słynne zdanie "Dywersyfikacja jest jedynym darmowym obiadem"

Dlaczego? Ponieważ rozłożenie pieniędzy na wiele różnych inwestycji obniża ryzyko, podnosi rentowność w długim czasie i nic nie kosztuje.

Wszyscy znamy stare porzekadło nie wkłada się wszystkich jajek do jednego koszyka. Alokacja aktywów ochroni Ciebie przed tym błędem. Zasada ta wydaje się oczywista, lecz ilu znasz ludzi, którzy ją łamią?

Mam znajomego, który jest takim miłośnikiem akcji małych spółek, że w akcje jednej z nich włożył wszystkie swoje pieniądze. Przez chwilę była to najlepsza inwestycja w akcje, aż do momentu gdy w ciągu kilku zaledwie tygodni kurs tej spółki spadł o 40%. Bolało!

Co rośnie musi spaść! Oznacza to, że każda inwestycja jaką wybierzesz straci od połowy do nawet dwóch trzecich swojej wartości. Większość ludzi woli lokować w jednego rodzaju inwestycje, ponieważ uważa, że wie najlepiej albo dlatego, że coś akurat daje wysokie zyski.

Niektórzy ludzie wkładają całe pieniądze w nieruchomości, inni w akcje, obligacje czy towary. Niezależnie od tego jak dobrze planujesz, dla każdego rodzaju aktywów przyjdzie dzień spadków. Dlatego jeśli będziesz dobrze dywersyfikować wygrasz.

Zasada 1: Warrena Buffetta mówi nie trać pieniędzy, 2 zasada: patrz zasada nr 1”

Tony Robbins podzielił aktywa na dwa koszyki:

  1. Koszyk bezpieczeństwa i spokoju ducha
  2. Koszyk ryzyka i zysku

Do pierwszego zaliczył gotówkę i jej ekwiwalenty na przykład fundusze rynku pieniężnego, obligacje, lokaty terminowe, Twój dom i polisę na życie.

Natomiast w koszyku ryzyka i zysku znalazły się akcje, udziały w spółkach, fundusze inwestycyjne, fundusze indeksowe i fundusze notowane na giełdzie (ETF-y), obligacje wysoko dochodowe, nieruchomości, towary takie jak złoto, srebro, ropa, bawełna, waluty, przedmioty kolekcjonerskie tak jak sztuka, wino, numizmaty, samochody, antyki.

Oprócz dywersyfikacji pomiędzy tymi koszykami powinieneś dywersyfikować również w ich obrębie. Powinno się dywersyfikować na poziomie instrumentów, na poziomie klas aktywów na poziomie rynków i na poziomie czasu.

Aby podjąć odpowiednią decyzję należy rozważyć trzy czynniki:

  1. etap życia na jakim jesteś
  2. Twoją tolerancję do ryzyka oraz
  3. Twoją płynność.

Ile masz czasu na budowanie swojego bogactwa i popełniania błędów po drodze zanim zaczniesz korzystać ze zgromadzonych pieniędzy?

Jeżeli jesteś młody możesz być znacznie bardziej agresywny, ponieważ będziesz miał więcej czasu na odrobienie ewentualnych strat. Twoje wartości zależą również od tego jak duże masz dochody. Jeśli zarabiasz dużo stać Cię na popełnienie większej liczby błędów, prawda?

Alokacja aktywów dla każdego będzie inna, bo każdy jest na innym etapie życia, ma inna tolerancję do ryzyka oraz inne dochody.

To od Ciebie teraz zależy jak to sobie poukładasz.

Jeżeli uważasz, że ten artykuł jest wartościowy to go udostępnij na swoich mediach społecznościowych. Masz jakieś pytania, to zadaj je w komentarzu.

Czy warto inwestować na polskiej giełdzie?

Giełda Papierów Wartościowych została założona w 1991 roku czyli w tym roku obchodzi trzydziestolecie.

Przez ten czas wiele się wydarzyło. Dużo spółek zadebiutowało ale też całkiem sporo się z niej wycofało. Dzisiaj jest 429 spółek z czego 382 krajowych i 47 zagranicznych o łącznej kapitalizacji 1 233 065,37 mln zł . Oprócz akcji na giełdzie są notowane obligacje i derywaty. Razem ponad 1100 instrumentów.
Warszawska giełda jest największą tego typu instytucją w Europie Środkowej. We wrześniu 2018 roku została zakwalifikowana do rynków rozwiniętych (Developed Markets). GPW była pierwszą giełdą z regionu Europy Środkowo-Wschodniej zakwalifikowaną do tego grona.

Niestety od 2017 roku ilość spółek na naszej giełdzie systematycznie spada. Liczba debiutów spadła o połowę.

Mała kapitalizacja

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie w skali globalnej nie odgrywa znaczącej roli. Łączna kapitalizacja światowych giełd jest na tyle duża, że GPW to zaledwie dzienne wahnięcie ich wyceny. Nie zmienia to jednak faktu, że na tle ościennych państw europejskich nasz rodzimy rynek spisuje się całkiem nieźle. W końcu na 429 spółek notowanych w tym momencie na warszawskim parkiecie, aż 47 z nich to spółki zagraniczne.

Kapitalizacja GPW musiałaby zwiększyć się 138-krotnie, aby dorównała NYSE. Na taką sytuację jednak póki co nie zanosi się.

Im mniejsza kapitalizacja spółek tym mniejsza płynność a tym samym mniejsza możliwość sprzedaży akcji w danym momencie po danym kursie notowań.

Co to oznacza dla przeciętnego inwestora? Im mniejsza kapitalizacja naszego rynku tym łatwiej przejąć na nim większy udział inwestorom zagranicznym i tak naprawdę kontrolować nasze indeksy. Zaangażowanie inwestorów zagranicznych na GPW jest z roku na rok coraz większe i obecnie generują oni ponad 50% obrotów rynku głównego.

Mało instrumentów finansowych

“Pasywna rewolucja” na GPW postępuje w tempie wolniejszym, niż życzyłoby sobie tego wielu inwestorów. Główny dostawca nowych ETF-ów na polskim rynku pracuje nad kolejnymi funduszami, a sama giełda chce przyciągnąć kolejne podmioty.

Polska giełda oferuje tylko 9 ETF’ów, czyli pasywnie zarządzanych funduszy inwestycyjnych.

Pierwszy ETF, który wszedł na GPW w 2010 roku wycofał się z polskiej giełdy w kwietniu tego roku.

Dla porównania na NYSE mamy dostęp do ponad 2000 pasywnie zarządzanych funduszy, dających ekspozycję na niemalże każdą klasę aktywów i praktycznie wszystkie liczące się rynki. Czemu to takie ważne?

Z dwóch powodów:

  1. Różnorodność ETFów pozwala nam wyszukiwać najtańsze rynki bądź sektory i tam przekierowywać swój kapitał.
  2. ETF’y są tanie w utrzymaniu. Zazwyczaj roczny koszt zarządzania nie przekracza 0,60%, a fundusze na główne indeksy są tak tanie, że ich koszt można pominąć. Utrzymanie najpopularniejszego chyba ETF’u na indeks S&P 500 czyli SPY kosztuje zaledwie 0,09 % rocznie.

Dla porównania w Polsce aktywnie zarządzane fundusze każą sobie płacić po 3% i więcej (w zależności od rodzaju) bez względu na osiągane wyniki.

Słabe wyniki

Niestety na wyniki naszej giełdy w dużym stopniu mają wpływ decyzje polityczne. Spadek obrotów od 2013-2016 przełamaliśmy dopiero w 2017 i to głównie dzięki zaangażowaniu inwestorów zagranicznych. Pomimo trwającej na rynkach globalnych hossy nie udało nam się poprawić wyniku z 2011.
Na wykresie niebieski kolor to WIG20, zielony to niemiecki DAX oraz żółty to amerykański indeks 500 największych spółek S&P500.

Przez dekadę wynik naszego indeksu to ponad 17% na minusie gdy tymczasem niemiecki indeks osiągnął ponad 120% na plusie i dwa razy tyle amerykański indeks.

Wielu inwestorów wini za słabe wyniki giełdy decyzje polityczne kolejno następujących po sobie rządów.

Wymienia się m.in.:

– ograniczenie roli OFE i przekazanie ich środków do ZUS, co spowodowało odpływ kapitału od kilkunastu milionów osób,

– próby zaangażowania spółek energetycznych do ratowania polskich kopalń,

– podatek od kopalin w momencie hossy na miedzi (co uderzyło w KGHM),

– podatek od instytucji finansowych, co pociągnęło w dół notowania banków,

– upolitycznienie zarządów spółek i zatrudnianie osób z zerowymi kompetencjami,

– znoszenie dywidend i wypłacanie zysków ze spółek z pominięciem inwestora mniejszościowego (znowu przykład KGHM).

Gdzie zatem inwestować?

Na szczęście mamy dostęp do giełd światowych. Wprawdzie u polskich brokerów ten dostęp jest jeszcze ograniczony a jeżeli już możemy kupić akcje na giełdach światowych to prowizje są kosmicznie wysokie.

Są jednak brokerzy zagraniczni którzy weszli do Polski i oferują swoje usługi.

Dla przeciętnego inwestora polskiego polecam Degiro, które ma szeroki wachlarz instrumentów finansowych na większości giełd na świecie i niskie opłaty.

Na podstawie analizy fundamentalnej można wybrać interesujące spółki z giełd światowych albo inwestować w całe indeksy za pomocą ETF-ów.

Jak nie należy prowadzić swoich inwestycji?

Case study klienta

Pani Beata przyszła do mnie na konsultacje z zamiarem pozyskania wiedzy jak inwestować na rynku walutowym.

Jednak zanim do tego doszłyśmy zadałam pytania na temat obecnych inwestycji, gdzie aktualnie ma ulokowane pieniądze. 

Okazało się, że

  • inwestuje w nieruchomości (flipy), czyli kupuje, remontuje i sprzedaje.
  • posiada akcje PZU i Tauron, które kupiła 10 lat temu
  • posiada polisę z funduszem kapitałowym, gdzie od 5 lat wpłaca regularnie składki.

Jaki jest stan bieżący posiadanych inwestycji?

Niestety tutaj zapadła cisza. Pani Beata nie wiedziała ile akcji posiada, czy była wypłacana dywidenda, w jakiej wysokości i w jakie fundusze są lokowane składki w polisie kapitałowej.

Co dalej?

Po konsultacji wysłałam maila z informacją, jakie dywidendy zostały wypłacone przez spółki, których akcje są w posiadaniu Pani Beaty.

Te pieniądze z dywidendy mogły pracować, ale przez 10 lat nawet nikt się nimi nie zainteresował. W 2015 roku PZU ogłosiło split na akcje (1:10) , dzięki czemu Pani Beata otrzymała 10 razy więcej akcji i tym samym cena akcji była 10 razy niższa . Natomiast inwestorka była w przekonaniu, że cena akcji mocno spadła.

Umówiłyśmy się na następne konsultacje, aby dokończyć porządkowanie portfela i zabrać się za kolejne inwestowanie, tym razem już z konkretną wiedzą, co, ile i gdzie ma pieniędzy.

Wartość pieniędzy z roku na rok spada w wyniku inflacji. O inflacji pisałam tutaj.
Zadbaj o to aby pieniądze intensywnie pracowały i dawały Ci wolność.

A jak wygląda wiedza na temat Twoich obecnych inwestycji?

Zapisz się już dzisiaj na konsultacje, aby poukładać Twoje inwestycje. To może być najlepsza inwestycja ostatnich lat.

[maxbutton id=”37″ url=”https://annabednarczyk.pl/produkt/konsultacje/” text=”Chcę konsultacje” ]

Jeżeli masz jakieś pytania to napisz w komentarzu.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to go udostępnij.

Co inwestor powinien wiedzieć o dywidendzie?

Dywidenda to część zysku spółki, którą wypłaca się posiadaczom akcji. 

1. Kto decyduje o wypłacie dywidendy?

✔️ O wypłacie dywidendy każdorazowo decyduje Walne Zgromadzenie. To Zarząd rekomenduje podział zysku spółki z poprzedniego roku. Akcjonariusze podczas obrad WZ mogą się na to zgodzić, ale nie muszą. Mogą zarówno podwyższyć dywidendę jak i obniżyć. Dywidenda jest wypłacana z zysku spółki za poprzedni rok, co oznacza, że spółki, które ponoszą straty dywidend nie wypłacają. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy spółka dzieli zysk z poprzednich lat. Wraz z decyzją o wypłacie dywidendy Walne określa dzień dywidendy oraz dzień wypłaty dywidendy.

2. Kiedy należy posiadać akcje, aby otrzymać dywidendę?

✔️ Dzień dywidendy (inaczej dzień odcięcia dywidendy) to dzień, w którym nabywasz prawo do dywidendy. To dzień, w którym musisz posiadać akcje, jeżeli chcesz otrzymać dywidendę. Co bardzo ważne, należy pamiętać o mechanizmie T+2, co oznacza tyle, że jeżeli chcesz  otrzymać dywidendę i być właścicielem akcji w dniu dywidendy należy kupić akcje już 2 dni robocze wcześniej. Dla przykładu, jeżeli dzień dywidendy wypada w czwartek, należy mieć akcje na zakończenie sesji we wtorek. Pamiętajmy, że chodzi o dni robocze, czyli jeżeli dzień dywidendy wypada np. we wtorek, to już w piątek poprzedzającego tygodnia należy najpóźniej kupić akcje. Co ciekawe, już następnego dnia można je sprzedać, a dywidendę i tak się dostanie. Warto tego pilnować, gdyż w skrajnym przypadku możesz być akcjonariuszem danej spółki jeden dzień w roku i możesz z tego tytułu otrzymać dywidendę.

3. Jaka jest cena akcji po wypłacie dywidendy?

✔️ W dniu dywidendy Giełda koryguje kurs odniesienia na następną sesję giełdową o wysokość dywidendy. Przykładowo, gdy spółka, której akcje są warte 100 zł przyzna prawa do dywidendy w wysokości 10 zł na jedną akcję, to wówczas kurs odniesienia na kolejną sesję będzie wynosił 90 zł. Jeżeli cena akcji następnego dnia będzie wynosiła np. 95 zł, będzie to oznaczało wzrost kursu o 5,55%, mimo tego, że jeszcze dzień wcześniej akcje były notowane po 100 zł.

4. Kiedy jest wypłata dywidendy?

✔️ Kolejny termin, który powinniśmy znać to dzień wypłaty dywidendy. Jest to dzień, w którym fizycznie gotówka znajdzie się na rachunkach maklerskich inwestorów. Z reguły występuje on kilka tygodni po dniu odcięcia dywidendy.

5. Jak często spółki wypłacają dywidendę?

✔️ Czasami spółki wypłacają dywidendy zaliczkowo, jeszcze przed decyzją Walnego Zgromadzenia. Przy takiej procedurze wypłacania zaliczki na dywidendę, zachodzi rzadka sytuacja, w której to dla każdej z tych wypłat są osobne dni dywidendy.

6. Czy od dywidendy muszę zapłacić podatek?

✔️ Od wypłacanych dywidend jest każdorazowo pobierany podatek w wysokości 19%. Na rachunki inwestorów wpływa już kwota netto, po potrąceniu podatku. Nie są z tym związane żadne formalności, a inwestorzy nie muszą w związku z tym wypełniać żadnych deklaracji podatkowych. Niestety podatek ten nie kompensuje się z tzw. podatkiem giełdowym. Oznacza to, że może zajść sytuacja, w której na skutek wykonanych transakcji giełdowych inwestor poniesie stratę i w tym samym roku zostaną mu wypłacone dywidendy, od których i tak będzie musiał zapłacić podatek. Jest pewna wyjątkowa sytuacja, w której to podatek od dywidendy nie jest pobierany. Ma ona miejsce wówczas, gdy dywidendę otrzymasz z akcji, które posiadasz na rachunkach IKE lub IKZE.

O IKE i IKZE szerzej poczytaj tutaj.

Jeżeli uważasz, że ten artykuł jest wartościowy udostępnij go.

Jeżeli masz pytania lub spostrzeżenia to napisz je w komentarzu.

Czy warto kupować systematycznie złoto?

Od kilku lat coraz więcej mówi się o regularnym oszczędzaniu. Możemy oszczędzać na emeryturę lub na dowolnie inny cel. Ważne jest przy tym, aby ochronić nasze pieniądze przed inflacją.

Problem więc polega na tym, żeby tak przez lata zarządzać nawet niewielkim kapitałem, odpowiednio go gromadząc i lokując w mniej lub bardziej zyskowne instrumenty, aby nasza przyszłość była czymś więcej, niż tylko liczeniem, że państwo przyjdzie nam z pomocą.

Trzy kroki do sukcesu.

Krok pierwszy: konsekwencja

Bez względu na hossy na giełdach, super skok wzrostu gospodarczego i dobór nawet najbardziej zyskownych instrumentów, nie jesteśmy w stanie efektywnie gromadzić kapitału, jeśli nie będziemy  robić tego konsekwentnie. Jeśli mamy problem z  konsekwencją, to czeka nas praca nad ogarnięciem naszej głowy.

Następnie należy sobie wziąć do serca powiedzenie Warrena Buffeta „Nie oszczędzaj tego co zostaje po wszystkich wydatkach, lecz wydawaj to co zostaje po odłożeniu oszczędności”.

Wciąż niewielu z nas, mimo naprawdę doskonałych czasów, w jakich przychodzi nam żyć, potrafi racjonalnie spojrzeć w przyszłość i zrozumieć rzeczywistą potrzebę odkładania pieniędzy, wykorzystując do tego „inwestycyjne narzędzia”.

Im jesteśmy młodsi, tym bardziej czas działa na naszą korzyść. Odkładając dłużej, możemy założony cel osiągnąć mniejszym nakładem sił, czyli środków. Niezależnie jednak od wieku, kluczowe będzie to, czy wystarczy nam konsekwencji, nie tyle w oszczędzaniu, co przede wszystkim w wydawaniu mniej.

Krok drugi - dywersyfikacja i planowanie

Najprościej oczywiście byłoby wygrać w totolotka. Rzeczywiście stopa zwrotu, z jaką mamy tu do czynienia, przekracza ludzkie wyobrażenie. Tyle tylko, że tych, którzy wygrali, wciąż jest stosunkowo niewielu, a bardzo często ludzie nie potrafią zarządzać tak dużymi sumami i łatwo to wydają na konsumpcję zamiast nauczyć się inwestować i  żyć z odsetek

Lepiej więc do bogactwa dochodzić mniejszymi krokami, odpowiednio się do tego przygotowując.

Cóż więc oznaczać może skomplikowanie brzmiące określenie „planowana dywersyfikacja”? Jest ona niczym innym, jak określeniem celów zgodnych z koncepcją SMART (Ang. Simple, Measurable, Achievable, Relevant, Timely defined, czyli prosty, mierzalny, osiągalny, istotny, określony w czasie), z uwzględnieniem takiego doboru narzędzi i instrumentów, aby stosunek ryzyka do zysku był przede wszystkim akceptowalny dla nas samych, a osiągana średnioroczna stopa zwrotu przekraczała aktualny wskaźnik inflacji. W przeciwnym razie całe nasze oszczędzanie może szlag trafić, doprowadzając nas samych do stanów przedzawałowych.

Krok trzeci: dobór narzędzi i świadomość

Ale w co inwestować? To zależy. O tym pisałam tutaj.  

Czy jednym ze stosowanych do regularnego oszczędzania instrumentów mogą być metale szlachetne, jak np. złoto? Przy aktualnych cenach tego kruszcu pytanie to wydaje się być retoryczne. Powinniśmy zlikwidować lokaty, fundusze inwestycyjne, sprzedać cenniejsze dzieła sztuki i pędzić do mennic po złote sztabki.

To oczywiście tylko jedno z rozwiązań, ale w ramach portfela inwestycyjnego przy systematycznym oszczędzaniu ono jak najbardziej wpisuje się w strategię.

Budując swój długoterminowy plan, powinniśmy absolutnie wziąć pod uwagę zainwestowanie części z odkładanych środków w złoto. Ten cenny kruszec w obecnych czasach znalazł się na pierwszym miejscu pod kątem bezpieczeństwa przechowywania pieniędzy.

Jednak biorąc pod uwagę zyskowność złota na przestrzeni dwudziestu lat to zyskało ono ponad 530% czyli średnio 26% w skali roku.

Wykres cen złota za ostatnie 20 lat

Czy warto było przez te lata kupować złoto? Pytanie retoryczne.

Obecne zawirowania w gospodarce (pandemia), lokaty bankowe bliskie zeru skłaniają oszczędzających do poszukiwania czegoś co ochroni pieniądze przed inflacją i pozwoli zabezpieczyć się na przyszłość.

Dodam jeszcze, że w przypadku sprzedaży złota nie płacimy podatku od zysków kapitałowych czyli przy oszczędzaniu miesięcznym w wysokości 1000 zł i tylko 10% zysku w ciągu roku zaoszczędzisz na podatku ponad 98 000 zł

Wykres sporządzony w kalkulatorze na stronie www.inwestuje.info

Czy to Ci się podoba? 

Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak i gdzie kupować złoto bezpiecznie to umów się ze mną na bezpłatne 30 minutowe konsultacje. Mój kalendarz dostępny jest poniżej.

Umów się teraz bo czas to pieniądz. Dwadzieścia lat i tak minie.

Pytanie, gdzie Ty będziesz za 20 lat i jaki będziesz miał kapitał, aby godnie żyć.

IKE i IKZE w akcjach na emeryturę. Dlaczego warto?

Akcje na emeryturę? Tak. IKE i IKZE opisałam szczegółowo tutaj.

Jednak wracam do tego tematu, ponieważ dużo osób pyta mnie w końcówce roku jakie IKE, IKZE wybrać i czy to mi się opłaca.

W co można inwestować w ramach IKE i IKZE?

Osoba, która zamierza otworzyć IKE/IKZE powinna zawrzeć umowę z instytucją prowadzącą działalność w zakresie wybranej formy IKE/IKZE tj. odpowiednio:

  • Towarzystwem Funduszy Inwestycyjnych
  • podmiotem prowadzącym działalność maklerską
  • zakładem ubezpieczeń
  • bankiem
  • dobrowolnym funduszem emerytalnym

Gromadzenie środków na IKE/IKZE, w zależności od tego, który z pięciu uprawnionych , może polegać na:

  • zakupie jednostek funduszy inwestycyjnych
  • inwestowaniu w papiery wartościowe: akcje, obligacje, ETF-y
  • zakupie ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych
  • gromadzeniu środków na rachunku bankowym
  • wpłacanie środków w ramach dobrowolnego funduszu emerytalnego

Inwestowanie w papiery wartościowe w ramach IKE i IKZE

Dlaczego moim zdaniem jest to najlepsze inwestowanie? Bo na przestrzeni lat przyniesie nam najwięcej korzyści. W tym roku 2020 limit na IKZE to 6272,40 zł.

Załóżmy, że wpłacamy tę kwotę w tym roku w całości i kupujemy akcje 3 spółek dywidendowych. W przyszłym roku limit będzie większy 6310,80 zł i decydujemy już od stycznia wpłacać na rachunek po 525 zł miesięcznie i też kupować te same akcje.

Co zyskujemy?

1) odpis podatku 17% czyli 1066,31 zł. Oznacza to, że w przyszłym roku wpłacimy z naszej kieszeni o tyle mniej, bo otrzymamy zwrot podatku czyli faktycznie 5244,50 zł, ale na akcje wpłynie cała kwota 6310,80 zł

2) w przyszłym roku otrzymamy dodatkowo dywidendę z akcji, które zakupiliśmy w wysokości od 5-13% w zależności jakie akcje wybierzemy. To podnosi nam wartość portfela i wnosi dywidendę w całości bez potrącenia podatku od zysków kapitałowych

3) Od przyszłego roku zakupujemy akcje systematycznie i uśredniamy cenę zakupu. Ma to nam dać w przyszłości wyższe zyski

Źródło: Strefa Inwestorów

Ile zyskasz oszczędzając 525 zł miesięcznie przez okres 20 lat zakładając roczną stopę zwrotu 15% oraz kapitał początkowy 6 272 zł ?

Wzięłam pod uwagę, że co roku będzie się zwiększała kwota limitu o 1%, natomiast średni zysk na portfelu wyniesie 10% i plus 5% z dywidendy. Założyłam też, że odliczony podatek skonsumujesz.

Po 20 latach kapitał końcowy wyniesie 729 168 zł już po zapłaceniu podatku.

Przy założeniu, że podatek zwrócony będzie reinwestowany już poza IKZE w te same spółki przez 20 lat dodatkowo zyskasz 110 479 zł. Razem otrzymasz 839 647 zł 

A co jeżeli do tego dodamy jeszcze limit IKZE?

W tym roku wynosi on 15 681 zł, Zakładamy, że też inwestujemy w trzy spółki, tym razem wybieramy inne.
Natomiast zyski i dywidendy pozostają na tym samym poziomie.

Ile zyskasz oszczędzając 1 300 zł miesięcznie przez okres 20 lat zakładając roczną stopę zwrotu 15% oraz kapitał początkowy 15 681 zł?

Łącznie z limitów IKE i IKZE przy tych samych parametrach oprocentowania kwota, która będziemy mieli wynosi 2 934 128 zł.

Pamiętaj, że po 20 latach wartość nabywcza tych pieniędzy bedzie mniejsza. 
Zakładając inflację na poziomie 3% wartość nabywcza to 1 609 074 zł. Przy inflacji 4% zostanie nam 1 316 628 zł.

Jednak przy takim kapitale możemy spokojnie spać i chodzić po plażach świata.

Jeżeli masz pytania to zadaj je w komentarzu. Jeśli uważasz, ze wpis jest wartościowy to podziel się nim.

Dokąd zmierza złoto?

Dokąd zmierza złoto?

Rok 2020 stał się przełomowym dla złota – cena żółtego metalu osiągnęła nowe historyczne maksima. Po raz pierwszy przekroczono próg 2000 dolarów za uncję.

Do czego może doprowadzić ten niezrównany wzrost cen w przyszłości? Jaką wartość może zdobyć złoto? Poznajmy opinie ekspertów.

John Kaiser , założyciel portalu analitycznego Kaiser Research Online:

Byłem zdania, że ​​cena złota będzie wyceniona w przedziale od 2000 do 3000 USD – i to było w zeszłym roku, na długo przed uderzeniem COVID-19”.

Pomimo swoich optymistycznych prognoz, nawet sam Kaiser nie spodziewał się, że cena żółtego metalu przekroczy wartość 2000 dolarów tak wcześnie – nawet przed 2021 rokiem.

Zdaniem eksperta wkraczamy w erę skrajnej niepewności. To właśnie ten czynnik będzie miał kluczowe znaczenie dla dalszego wzrostu ceny złota. Impulsywne działania rządów, które drukują nowe pieniądze w celu przezwyciężenia kryzysu, doprowadzą do inflacji i związanej z nią paniki.

W tych warunkach zapotrzebowanie na zabezpieczające aktywa finansowe wzrośnie. Kaiser zakłada, że ​​na rynku złota będzie niewielu sprzedawców, ale liczba kupujących znacznie wzrośnie.

James Rickards , amerykański prawnik, autor bestsellerów dotyczących finansów i metali szlachetnych:

„Obstawiam, że złoto osiągnie cenę 15 000 dolarów za uncję przed rokiem 2025”.

Ekspert przypomina o dwóch poprzednich wzrostach ceny żółtego metalu. W ciągu dziewięciu lat od 1971 do 1980 r. Wzrósł o 2200%. W ciągu 12 lat od 1999 do 2011 roku wzrost wyniósł 700%.

Po obliczeniu średnich wartości z obu okresów można założyć, że kolejny etap wzrostu wartości potrwa dłużej niż 10 lat, a cena złota wzrośnie o 1500%.

10 sierpnia 2020 roku uncja żółtego metalu kosztuje 2035 dolarów.

Dziś jesteśmy świadkami bezprecedensowego sukcesu złota na rynku światowym. Nawet ci, którzy do tej pory byli sceptyczni, teraz są zmuszeni przyznać, że jest skuteczny i konieczny. Nie ma bardziej przekonującego argumentu niż rosnące ceny w warunkach degradacji światowej gospodarki.

Ludzie na całym świecie spieszą się, aby zaopatrzyć się w skuteczne narzędzie bezpieczeństwa finansowego, zanim jego cena jeszcze wzrośnie. Nic dziwnego, że popyt na metal szlachetny rośnie i rośnie.

Na platformie bullion vault możesz zakupić złoto w cenach zbliżonych do notowań cen kruszcu. Możesz przechowywać je w skarbcach w Zurychu lub Londynie lub też poprosić o wybicie sztabki i dostarczenie jej do domu.

[maxbutton id=”35″ ]

Pomóż stworzyć osobistą rezerwę złota w najbardziej opłacalny, wygodny i racjonalny sposób!

Masz pytania to zadaj je w komentarzu. Jeżeli uważasz, że ten artykuł pomoże komuś to go udostępnij.

W co inwestują Polacy?

W co inwestują Polacy? Blady strach padł na oszczędności Polaków

Łączna kwota oszczędności Polaków wynosząca na koniec marca 1,2 bln zł robi wrażenie.


Polacy znaleźli sposób na ochronę swoich oszczędności w niepewnych czasach. Inwestycja ta ma uratować kapitał przed utratą wartości, tak by po latach móc na nim na nowo zarabiać.

Inwestycje w obligacje okazują się być sposobem na ochronę oszczędności Polaków. Ministerstwo Finansów sprzedało niedawno obligacje Skarbu Państwa za rekordową kwotę 5,5 mld zł. Na ten wynik złożyła się przede wszystkim popularność obligacji czteroletnich, na które nabywcy przeznaczyli 2,85 mld zł.

Obligacje 4-letnie ratują oszczędności

Skąd zaś sukces obligacji czteroletnich? Gwarantują to co dziś wydaje się najważniejsze, czyli ratowanie kapitału przed utratą wartości, by potem móc znów na nim zarabiać, gdy sytuacja się unormuje. W pierwszym rocznym okresie odsetkowym oprocentowanie wynosi 1,3 proc., zaś w kolejnych rocznych okresach odsetkowych jest to 0,75 proc. plus inflacja.

To, że Polacy ratują oszczędności poprzez inwestowanie w obligacje jest wynikiem reklamy Skarbu Państwa i obawy przed niepewną sytuacją na rynkach finansowych oraz niewiedzą, że można inwestować w coś innego równie bezpiecznego i płynnego.

Tą alternatywą może być wirtualne złoto jakim są ETF-y. O nich szerzej pisałam rok temu w artykule
Jak zarabiać na złocie bez kupowania monet i sztabek? Może ETF-y?

Złoto jest bezpieczną przystanią w niepewnych czasach i to pokazują obecnie ceny złota, które są najwyższe w historii. Ma na to wpływ też osłabienie złotówki względem dolara amerykańskiego, gdyż w tej walucie jest notowane złoto.

Jednak ludzie nie chcą inwestować w fizyczne złoto ze względu chociażby na jego przechowywanie i dlatego też, że się nie znają. Mają szereg wątpliwości przy jego zakupie.

Dla osób, które chcą się dokształcić w tym zakresie mam prezent w postaci fragmentu ebooka.

[maxbutton id=”31″ ]

Dlaczego EtF-y?

Jednak zakładamy, że nie chcemy posiadać fizycznego złota, a chcemy bezpiecznie lokować pieniądze. Obligacje zapewnią nam przechowalnię, natomiast ETF-y oparte o złoto dadzą nam zarobić.

Jednym z nich dostępnym na rynku polskim w biurach maklerskich jest ETF pod nazwą WISDOMTREE PHYSICAL GOLD (skrót to PHAU.UK). Fundusz ten wiernie odzwierciedla ceny złota na Londyńskiej giełdzie. Ma niski próg wejścia jeżeli chodzi o kapitał i w każdej chwili można sprzedać jednostki tego funduszu i otrzymać gotówkę.

Tak jak w przypadku obligacji 4 letnich można zarobić 1,3% plus inflację to w funduszu od początku roku mogliśmy zyskać 13,68% a w ciągu ostatniego roku 34,77%. Biorąc pod uwagę, że fundusz jest notowany w USD to zyskalibyśmy jeszcze na osłabieniu złotówki względem dolara.


Na dzień robienia wpisu czyli 31.05.2020 złotówka powoli zaczyna się umacniać. Warto więc obserwować i zakupić jednostki funduszu w dogodnym czasie i zgarniać godziwe zyski a nie dawać odpoczywać naszym pieniądzom w obliga
cjach.

 

Aby inwestować skutecznie trzeba się trochę pouczyć i porozglądać po rynku.

Każda decyzja inwestycyjna powinna być jest naszą decyzją. Ufaj sobie a nie doradcom.

 

Zgarnij darmowy fragment ebook „Jak inwestować w złoto?”

[maxbutton id=”31″ ]

Pełna wersja już niebawem w sklepie bloga. Nie przegap i już teraz zapisz się na newsletter.

 

Jeżeli uważasz, ze ten wpis jest wartościowy to go udostępnij.

Masz jakieś pytania? Napisz w komentarzu

 

Źródło: biznesinfo.pl