Wpisy

9 mitów o bitcoinie

9 mitów o bitcoinie

Istnieje wiele “mitów” na temat Bitcoina i nie jest to niespodzianką.

Ludzie opowiadają historie o rzeczach, na których się nie znają. Powtarzają zasłyszane plotki nie zastanawiając się czy jest to prawda. Tak tworzą się mity.

Bitcoin jest prawdopodobnie jednym z najważniejszych postępów w historii, gdzie ludzie mogą przesyłać sobie wartość.

Aleks Svetski opisuje to jako:

“Technologiczne rozwiązanie problemu społecznego z konsekwencjami politycznymi”.

A oto niektóre popularne mity dotyczące Bitcoin.

  1. Bitcoin jest martwy

Wielu o tym mówiło i wiele razy. Na stronie https://99bitcoins.com/bitcoinobituaries/ wykazano, że już 313 razy bitcoin był martwy. Jednak powstał i nadal ma się dobrze.

Sieci bitcoina są zdecentralizowane, są własnością uczestników, rozwinęły się w szerokim  środowisku, a zatem są z natury silne i odporne.

Dopóki wierzymy w matematykę, Bitcoin będzie funkcjonował. Nie mówimy tutaj o katastrofie nuklearnej, w której wysadzamy się w powietrze. W takim przypadku papierowe pieniądze w portfelu lub pieniądze, które “myślisz”, że trzymasz w banku, też nie będą wiele warte.

  1. Kopanie Bitcoina używa “dużo” mocy

W porównaniu do czego?

Jeśli mierzyć ilość energii wymaganej do utrzymania zaufania do bieżącego systemu monetarnego, to jest nieporównywalna.

  • Jedynym powodem, dla którego ufasz cyfrom przedstawiającym dolary w banku lub papier w twoim portfelu, jest zaufanie, że banki lub rząd dotrzymają obietnicy.
  • A co z procesorami płatności?

Dlaczego wierzysz, że usługa VISA lub Mastercard zapewni niezawodność?

Obie te firmy wydają miliardy każdego roku na ludzi, serwery, biura, podróże, technologie i operacje w celu dostarczenia usługi, z której można korzystać. Pomnóż to przez liczbę dostawców płatności, pośredników, władz, regulatorów itp.

A ile pieniędzy, czasu i energii zużywają rządy i banki na drukowanie pieniędzy, transportowanie, przechowywanie, zabezpieczanie itp.?

  • A co z wydobywaniem złota?

Pomyśl o całej energii, zasobach, czasie i wysiłku, których potrzebują wszystkie kopalnie, aby nie tylko kopać, ale także przechowywać, transportować i je utrzymywać.

Bitcoin potrzebuje o wiele mniej – zapewnia bezpieczną sieć i jest funkcjonalnym potencjalnym zasobem rezerwowym, na którym można zbudować dalszą infrastrukturę. Może ona zaoszczędzić znaczną ilość energii na całym świecie.

  1. Transakcje Bitcoinem są powolne

Sieć Bitcoin szuka porozumienia w sprawie stanu transakcji, w zdecentralizowanej globalnie sieci cyfrowej (rodzaj Internetu), wśród uczestników, którzy się nie znają.

To sprawia, że jest to niezwykle bezpieczne miejsce do przechowywania “wartości”. Im dłuższa jest jego historia, tym bardziej będzie społeczeństwo mu ufało (tak jak każda marka, system bezpieczeństwa lub forma pieniędzy ).

Jak szybko możesz przelać 1 milion dolarów lub 1 USD z Australii do Maroka za pomocą obecnego systemu bankowego?

Lub … 10 USD do kogoś w weekend?

Bitcoina możesz przesłać  w zasadzie natychmiast.

  1. Używanie Bitcoina jest drogie

Jest to kolejne powszechne nieporozumienie.

Globalna, zdecentralizowana infrastruktura weryfikacyjna Bitcoin (górnictwo, węzły itp.) koncentruje się na bezpieczeństwie i maksymalnej odporności na cenzurę (tj. nikt nie może tego kontrolować). W rezultacie jest on przeznaczony do przetwarzania tylko 1 miliona transakcji dziennie.

Na koniec 2017 r. na rynku pojawiły się spekulacje i kapitał napływał do kryptowalut, podsycany przez manię medialną. W rezultacie w ciągu kilku miesięcy przeciążyły zdolność transakcyjną. Jest to całkowicie normalne w rozwijającej się sieci.

Ilość danych, które przetwarzamy w Internecie, jest o wiele większa niż to, co było 10 a szczególnie 20 lat temu.

To samo dotyczy Bitcoina. Pojawiają się nowe rozwiązania, które będą mogły realizować nie 1 milion transakcji dziennie a 1 miliard, następnie 10 miliardów, a potem 100 miliardów.

Stanie się tak, gdy sieć się powiększy. Obecnie Bitcoin znajduje się w fazie “akumulacji”.

I jak na razie transakcje Bitcoina kosztują od 3 do 50 centów za transakcję, niezależnie od tego, czy przesyłasz 5 czy 5 milionów dolarów, każdemu w dowolnym miejscu na świecie. Gdzie przesyłanie pieniędzy jest tańsze?.

  1. Musisz kupić “Jeden” pełny bitcoin

To nie jest prawda.

Tak jak 1 $ można podzielić na 1 c (tzn. Jest podzielny przez 100), 1 bitcoin można podzielić na 1 satoshi, co stanowi niewielki ułamek bitcoina (0,0000000001 bitcoina).

Oznacza to, że jest dużo bardziej podzielny i użyteczny jako forma “pieniędzy”, ponieważ może być wykorzystany do transakcji bardzo małych jak i bardzo dużych.

Jako posiadacz Bitcoina możesz uzyskać maksymalną elastyczność w zakresie tego, ile chcesz kupić, zatrzymać, wydać, wysłać lub sprzedać.

To prawdziwie nowoczesna, cyfrowa forma pieniędzy.

  1. Bitcoin jest anonimowy

No….Nie

Bitcoin działa w otwartej, publicznej księdze głównej – którą każdy może przeglądać lub wyszukiwać w dowolnym momencie.

To jest jak lista transakcji, które każdy może zobaczyć. To nie jest anonimowe.

Ale … .Bitcoin jest pod pseudonimem.

Oznacza to, że nie jest powiązany z Tobą osobiście, ale z kluczem publicznym (takim jak adres), dla którego masz prywatny klucz (jak hasło).

Jeśli ten klucz publiczny (adres) może być z tobą powiązany, łatwo jest sprawdzić, skąd go masz i gdzie go wysłałeś.

Jest to świetny atrybut dla świata, w którym przejrzystość jest ważna, ale także coś, co ludzie muszą zrozumieć, myśląc o możliwościach zamiany.

  1. Bitcoin to pieniądze dla dilerów narkotyków

Bitcoin mógł być wykorzystywany w początkach przestępczości, ale tak już nie jest.

Mniej niż 1% transakcji Bitcoina wiąże się z tak zwaną “nielegalną” działalnością.

W rzeczywistości, kiedy obliczysz ilość pieniędzy, które zostały wykorzystane w nielegalnych celach w “normalnym” świecie za pomocą zwykłych dolarów, to jest to porównywanie mrówki z układem słonecznym.

„Szarą strefę” w USA oszacowano na 12% PKB. To 2 biliony dolarów rocznie. To dużo więcej niż jakakolwiek nielegalna działalność, która pojawiła się w całym życiu Bitcoina.

Co więcej, kiedy porównujesz ilość przestępstw dokonywanych za pomocą gotówki, znacznie przewyższa to wszystko, co Bitcoin kiedykolwiek reprezentował.

Należy też pamiętać, że każda nowa technologia, która oferuje znaczną przewagę, jest często początkowo przejmowana przez zbrodniczą elitę.

  1. Za bitcoinem „nic nie stoi”, nie ma realnych wartości

Bitcoin jest wspierany przez matematykę.

Jest to najnowsza forma pieniędzy, która ewoluowała wraz z handlem. Od muszli morskich, do metali, złota, monet, papierowych pieniędzy w złocie, popieranych przez rząd “fiat”. Były papierowe pieniądze, plastikowe i ostatnio cyfrowe numery przechowywane w bazie danych Banku.

Współczesne pieniądze są poparte obietnicą rządów i banków, którzy w całej historii konsekwentnie pokazali, że nie są najbardziej godnymi zaufania lub kompetentnymi grupami (z całym szacunkiem).

I to nie do końca ich wina. Ludzie popełniają błędy. Ludzie próbujący centralnie zarządzać pieniędzmi i gospodarkami z tak wieloma zmiennymi mają wielkie wyzwania i popełniają błędy. Wystarczy spojrzeć na Zimbabwe, Wenezuelę czy kryzys  z 2008 roku.

Bitcoin jest jedyną formą pieniędzy wolnorynkowych, które nie są zarządzane centralnie, nie mogą być kontrolowane przez żadną jedną grupę i mają wszystkie atrybuty potrzebne do nowoczesnego, globalnego, wzajemnie połączonego świata.

  1. Kupowanie Bitcoina jest ryzykowne

W teorii portfela istnieje koncepcja “portfela efektywnego”, która jest w zasadzie wskaźnikiem wynikającym z analizy korelacji różnych klas aktywów, ich zmienności i historycznych stóp zwrotu w celu dokonania oceny najlepszego sposobu doboru portfela.

Dodanie Bitcoina do zdywersyfikowanego portfela (1% – 5% wartości) udowodniło, że obniża profil ryzyka całego portfela, ponieważ jest to nieskorelowany składnik aktywów.

Jest to klasa aktywów o skończonej podaży, gdzie co roku napływa coraz więcej kapitału globalnego. W rzeczywistości tworzy inteligentne możliwości inwestycyjne dla nowoczesnego portfela.


Bitcoin to znacznie więcej niż się wydaje, zwłaszcza na pierwszy rzut oka.

To więcej niż śmieszne pieniądze w Internecie, a nawet w rzeczywistości. To coś więcej niż “pieniądze”. Internet jest sposobem na najbardziej podstawowe ludzkie cechy, tj. kompleksowa i silna komunikacja globalna.

Bitcoin to sposób na transfer wartości i wymianę.

 

Jeżeli chcesz kupić bitcoina za PLN, możesz to zrobić na polskiej giełdzie Bitbay, która z konieczności przeniosła się na Maltę.

Zakładając konto poprzez ten link pomożesz mi w rozwoju mojego bloga.

 

Zostaw w komentarzu Twoje spostrzeżenia na temat bitcoina.

 

 

Jak zarabiać systematycznie na kryptowalutach?

Jak zarabiać systematycznie na kryptowalutach?

Od wielu miesięcy na kryptowalutach systematycznie się traci. Tak, jeżeli kupujesz kryptowaluty drogo i chcesz na nich zarabiać to trudno mówić o zysku.

Od początku istnienia bitcoina mamy czwarty cykl, gdzie notujemy powtórkę spadku cenowego bitcoina. Być może będzie jeszcze taniej, ale kiedyś znowu pojawi się trend wzrostowy.

Na rynku kryptowalut trwa trend spadkowy, aby wielcy tego świata, czyli instytucje finansowe mogły kupić tanio kryptowaluty. Po to sa podawane nieprawdziwe informacje, które nastepnie sa dementowane, tak jak to zrobił Goldman Sachs.

O tym jak można zarabiać na kryptowalutach pisałam tutaj.

A jak zarabiać systematycznie na kryptowalutach?

Dzisiaj opiszę systematyczne zarabianie i traktowanie tego jako rodzaj pracy dodatkowej i dodatek do budżetu domowego.

Aby zarabiać potrzebujesz do inwestycji w kopalnię kryptowalut 599$.

BitClub Network to jedna z 10 największych kopalni kryptowalut na świecie. Możesz sprawdzić to tutaj.

Systematycznie z udziałów w kopalni zarabiasz 1-2% miesięcznie.

A co gdybyś miał 6% miesięcznie? Jak to jest możliwe? Przecież to jest 72% rocznie.

Jest możliwe, jeżeli raz w miesiącu zarekomendujesz 1 osobę, która też systematycznie będzie chciała zarabiać w bitcoinie.

BitClub Network ma program partnerski, gdzie inwestorzy mogą polecać i otrzymują za to wynagrodzenie.

Wiele instytucji finansowych takie jak banki, czy też duże korporacje np. Empik, Orlen, Allegro posiadają takie programy partnerskie.

W ten sposób pozyskują klientów i wynagradzają polecających.

Jeżeli będziesz zadowolony ze swojej inwestycji, która daje Ci 1-2% miesięcznie, to czy nie polecisz taką inwestycję?

Systematycznie możesz sobie dorobić do swojego budżetu domowego, albo podnieść w ten sposób wysokość swoich zysków.

 

Dlaczego proponuję inwestycję w kryptowaluty?

  • Bo wartość kryptowalut w dłuższym terminie (1-2 lata) będzie prawdopodobnie rosła.
  • Masz też dywersyfikację swojego portfela w inwestycje opartą o blockchain, która się rozwija i jest przyszłościowa.
  • Twoje pieniądze są w Twoim banku, którego sam jesteś właścicielem i w przypadku krachu finansowego, nikt nie zabierze Ci pieniędzy.

O tym w jaki sposób banki mogą to zrobić, pisałam tutaj.

  • Twoje kryptowaluty w Twoim osobistym banku są bezpieczne.

Jeżeli chcesz zacząć inwestycję już dzisiaj to zarejestruj się w BitClub Network, a otrzymasz instrukcje krok po kroku, jak zakupić udziały.

Link do rejestracji jest tutaj.

Jeżeli chcesz zarabiać na polecaniu to otrzymasz wsparcie i dalsze informacje.

 

Masz pytania i spostrzeżenia to zadaj je w komentarzu.

 

 

ZYSK A RYZYKO

Zysk a ryzyko inwestycyjne

Przyjęło się na rynku inwestycyjnym, że im wyższy proponowany zysk tym większe ryzyko. Z reguły tak jest, chociaż nie zawsze się to sprawdza i nie odnosi się do wszystkich inwestycji. 

W funduszach inwestycyjnych krzywa ryzyka rośnie w miarę, gdy w portfelu pojawia się więcej akcji.

I tak, biorąc skalę bezpieczeństwa, aczkolwiek nie ma 100% bezpiecznych inwestycji, o tym pisałam tutaj, wyróżniamy fundusze pieniężne, obligacji, mieszane (akcje, obligacje i gotówka) i fundusze akcji. Jednak historia dowodzi, że nawet fundusze obligacji skarbowych, czyli fundusze uważane za bezpieczne mogą tracić. Przekonali się o tym  inwestorzy, którzy w IV kwartale 2012 roku wypełnili swoje portfele tego rodzaju produktami, a w 2013 roku wystąpiła pokaźna korekta z powodu zahamowania obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej i klienci stracili. W tym czasie w funduszach zamkniętych posiadających obligacje korporacyjne, uważane za bardziej ryzykowne, można było zyskać od 7-8% rocznie, a w funduszach zamkniętych inwestujących w spółki, które udzielały pożyczek, zysk wynosił 10-11%.

Dlaczego tak się działo, mimo, że WIG spadał? Ponieważ nie były to akcje notowane na giełdzie i nie podlegały prawom rynku.

Fakt, że generalnie jest taka zasada, że im wyższe ryzyko tym oczekujemy większego zysku, nie odnosi się do większości inwestorów.

Do czego Ty porównujesz swoje oczekiwania, co do zysku?

Większość moich klientów odpowiada, że chcieliby więcej niż na lokacie bankowej, czyli więcej niż 2%. Gdy proponuję w pierwszym roku 3% a w kolejnym 8% większość pyta, a dlaczego nie może być w pierwszym roku 8%. Nie pytają o ryzyko, tylko chcą więcej. Jestem tutaj ostrożna przy dobieraniu produktów do portfela inwestycyjnego i zazwyczaj stosuję szeroką dywersyfikację przy większym portfelu a przy mniejszym wyjaśniam, dlaczego proponuję takie rozwiązanie, które daje mniejszy zysk.

Oczywiście nie odnosi się to do świadomych inwestorów, którzy pytają o szczegóły inwestycji i sami oceniają, czy dana inwestycja może osiągnąć prognozowane wyniki i jakie wiąże się z tym ryzyko. Dla tych inwestorów proponuję także inwestycje, które moim zdaniem są godne polecenia, a mogą dać zyski nawet w wysokości ponad 20% rocznie.

Doświadczony i dobry doradca powinien zadać Tobie kilka pytań, aby dobrać odpowiednie instrumenty finansowe do Twoich oczekiwań. Są to:

1) jakie masz doświadczenie w inwestowaniu?

2) jaka kwota jest do zainwestowania i czy są to wszystkie Twoje oszczędności?

3) jakie masz oczekiwania co do zysków w skali roku?

4) jakie ryzyko jesteś w stanie zaakceptować?

5) na jak długo chcesz inwestować?

6) czy zyski wypłacane z inwestycji mają być reinwestowane?

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to polub i udostępnij. W przypadku, gdy masz pytania i spostrzeżenia podziel się nimi w komentarzu.

MOJA HISTORIA INWESTOWANIA

Pierwszy wpis na tym blogu będzie moją historią.

Opowiem Tobie jak zaczęła się moja przygoda z inwestowaniem.

W 2002 roku koleżanka powiedziała mi, że potrzebuje do swojego zespołu w branży finansowej (Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie) ludzi i ja będę dobrą osobą do zespołu. Dla mnie branża ubezpieczeniowa nie była magnesem, który kiedykolwiek przyciągał moją uwagę. Nadmienię, że wcześniej pracowałam w reklamie. Jednak po długich namowach i zapewnieniu, że w ofercie firmy są polisy tylko inwestycyjne zgodziłam się przejść cykl szkoleń i zdać egzamin na agenta ubezpieczeniowego. I to był mój pierwszy krok na schodach do świata inwestycji.financial-equalization-1027280_1280

W tej firmie doskonaliłam się poznając szczegóły produktów, a przede wszystkim funduszy inwestycyjnych, o które opierała się inwestycja. Po kilku latach zauważyłam, że moi klienci poszukują innych inwestycji, bo polis mają dosyć i już więcej nie wezmą. Trafiłam wówczas na akcje PZU, które można było kupić od pracowników. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo klienci byli zainteresowani tego typu produktem. Zainteresowałam się wówczas analizą fundamentalną i wyceną spółek. Efektem, w ramach pracy podyplomowej, była wycena spółki, która wchodziła na GPW. Wiele akcji pracowniczych przeszło przez mój portfel inwestycyjny. Nadal są one w kręgu moich zainteresowań, aczkolwiek już takich perełek na rynku jest coraz mniej.

Po kryzysie w 2008 roku zaczęłam się przygold-1027264_1280glądać inwestycjom alternatywnym m.in. wino, whisky i metale szlachetne. Zakochałam się w złocie inwestycyjnym, czego dowodem jest projekt systematycznego oszczędzania w sztabkach złota: zlotatarcza.com.

W 2011 roku współtworzyłam także spółkę inwestującą w budowę wiatraka, która do tej pory funkcjonuje. W międzyczasie zrobiłam kurs inwestowania na foreksie i oczywiście zaczęłam inwestować, na samym początku z różnymi wynikami, aż do opracowania własnej strategii, gdzie osiągam bardzo dobre rezultaty.

entrepreneur-1103722_1280

 

Interesują mnie wszelkie inwestycje, gdzie można zarobić dobre pieniądze. Szukam różnych możliwości inwestycyjnych, aby klienci mieli z czego wybierać w zależności od zasobności portfela i preferencji. Oczywiście są inwestycje bardziej i mniej zyskowne, niektóre bywały też stratne, ale średnia portfela inwestycyjnego jest dużo wyższa niż lokata bankowa.

 

Moją intencją w prowadzeniu tego bloga jest dzielenie się doświadczeniem w zakresie różnych inwestycji, w których pośrednio lub bezpośrednio uczestniczyłam i uczestniczę.

Będę wdzięczna za pomoc w współtworzeniu bloga poprzez pytania i komentarze, które mi napiszesz.