Wpisy

Dokąd zmierza złoto?

Dokąd zmierza złoto?

Rok 2020 stał się przełomowym dla złota – cena żółtego metalu osiągnęła nowe historyczne maksima. Po raz pierwszy przekroczono próg 2000 dolarów za uncję.

Do czego może doprowadzić ten niezrównany wzrost cen w przyszłości? Jaką wartość może zdobyć złoto? Poznajmy opinie ekspertów.

John Kaiser , założyciel portalu analitycznego Kaiser Research Online:

Byłem zdania, że ​​cena złota będzie wyceniona w przedziale od 2000 do 3000 USD – i to było w zeszłym roku, na długo przed uderzeniem COVID-19”.

Pomimo swoich optymistycznych prognoz, nawet sam Kaiser nie spodziewał się, że cena żółtego metalu przekroczy wartość 2000 dolarów tak wcześnie – nawet przed 2021 rokiem.

Zdaniem eksperta wkraczamy w erę skrajnej niepewności. To właśnie ten czynnik będzie miał kluczowe znaczenie dla dalszego wzrostu ceny złota. Impulsywne działania rządów, które drukują nowe pieniądze w celu przezwyciężenia kryzysu, doprowadzą do inflacji i związanej z nią paniki.

W tych warunkach zapotrzebowanie na zabezpieczające aktywa finansowe wzrośnie. Kaiser zakłada, że ​​na rynku złota będzie niewielu sprzedawców, ale liczba kupujących znacznie wzrośnie.

James Rickards , amerykański prawnik, autor bestsellerów dotyczących finansów i metali szlachetnych:

„Obstawiam, że złoto osiągnie cenę 15 000 dolarów za uncję przed rokiem 2025”.

Ekspert przypomina o dwóch poprzednich wzrostach ceny żółtego metalu. W ciągu dziewięciu lat od 1971 do 1980 r. Wzrósł o 2200%. W ciągu 12 lat od 1999 do 2011 roku wzrost wyniósł 700%.

Po obliczeniu średnich wartości z obu okresów można założyć, że kolejny etap wzrostu wartości potrwa dłużej niż 10 lat, a cena złota wzrośnie o 1500%.

10 sierpnia 2020 roku uncja żółtego metalu kosztuje 2035 dolarów.

Dziś jesteśmy świadkami bezprecedensowego sukcesu złota na rynku światowym. Nawet ci, którzy do tej pory byli sceptyczni, teraz są zmuszeni przyznać, że jest skuteczny i konieczny. Nie ma bardziej przekonującego argumentu niż rosnące ceny w warunkach degradacji światowej gospodarki.

Ludzie na całym świecie spieszą się, aby zaopatrzyć się w skuteczne narzędzie bezpieczeństwa finansowego, zanim jego cena jeszcze wzrośnie. Nic dziwnego, że popyt na metal szlachetny rośnie i rośnie.

Na platformie bullion vault możesz zakupić złoto w cenach zbliżonych do notowań cen kruszcu. Możesz przechowywać je w skarbcach w Zurychu lub Londynie lub też poprosić o wybicie sztabki i dostarczenie jej do domu.

Otwórz skarbiec

Pomóż stworzyć osobistą rezerwę złota w najbardziej opłacalny, wygodny i racjonalny sposób!

Masz pytania to zadaj je w komentarzu. Jeżeli uważasz, że ten artykuł pomoże komuś to go udostępnij.

W co inwestują Polacy?

W co inwestują Polacy? Blady strach padł na oszczędności Polaków

Łączna kwota oszczędności Polaków wynosząca na koniec marca 1,2 bln zł robi wrażenie.


Polacy znaleźli sposób na ochronę swoich oszczędności w niepewnych czasach. Inwestycja ta ma uratować kapitał przed utratą wartości, tak by po latach móc na nim na nowo zarabiać.

Inwestycje w obligacje okazują się być sposobem na ochronę oszczędności Polaków. Ministerstwo Finansów sprzedało niedawno obligacje Skarbu Państwa za rekordową kwotę 5,5 mld zł. Na ten wynik złożyła się przede wszystkim popularność obligacji czteroletnich, na które nabywcy przeznaczyli 2,85 mld zł.

Obligacje 4-letnie ratują oszczędności

Skąd zaś sukces obligacji czteroletnich? Gwarantują to co dziś wydaje się najważniejsze, czyli ratowanie kapitału przed utratą wartości, by potem móc znów na nim zarabiać, gdy sytuacja się unormuje. W pierwszym rocznym okresie odsetkowym oprocentowanie wynosi 1,3 proc., zaś w kolejnych rocznych okresach odsetkowych jest to 0,75 proc. plus inflacja.

To, że Polacy ratują oszczędności poprzez inwestowanie w obligacje jest wynikiem reklamy Skarbu Państwa i obawy przed niepewną sytuacją na rynkach finansowych oraz niewiedzą, że można inwestować w coś innego równie bezpiecznego i płynnego.

Tą alternatywą może być wirtualne złoto jakim są ETF-y. O nich szerzej pisałam rok temu w artykule
Jak zarabiać na złocie bez kupowania monet i sztabek? Może ETF-y?

Złoto jest bezpieczną przystanią w niepewnych czasach i to pokazują obecnie ceny złota, które są najwyższe w historii. Ma na to wpływ też osłabienie złotówki względem dolara amerykańskiego, gdyż w tej walucie jest notowane złoto.

Jednak ludzie nie chcą inwestować w fizyczne złoto ze względu chociażby na jego przechowywanie i dlatego też, że się nie znają. Mają szereg wątpliwości przy jego zakupie.

Dla osób, które chcą się dokształcić w tym zakresie mam prezent w postaci fragmentu ebooka.

Pobierz

Dlaczego EtF-y?

Jednak zakładamy, że nie chcemy posiadać fizycznego złota, a chcemy bezpiecznie lokować pieniądze. Obligacje zapewnią nam przechowalnię, natomiast ETF-y oparte o złoto dadzą nam zarobić.

Jednym z nich dostępnym na rynku polskim w biurach maklerskich jest ETF pod nazwą WISDOMTREE PHYSICAL GOLD (skrót to PHAU.UK). Fundusz ten wiernie odzwierciedla ceny złota na Londyńskiej giełdzie. Ma niski próg wejścia jeżeli chodzi o kapitał i w każdej chwili można sprzedać jednostki tego funduszu i otrzymać gotówkę.

Tak jak w przypadku obligacji 4 letnich można zarobić 1,3% plus inflację to w funduszu od początku roku mogliśmy zyskać 13,68% a w ciągu ostatniego roku 34,77%. Biorąc pod uwagę, że fundusz jest notowany w USD to zyskalibyśmy jeszcze na osłabieniu złotówki względem dolara.


Na dzień robienia wpisu czyli 31.05.2020 złotówka powoli zaczyna się umacniać. Warto więc obserwować i zakupić jednostki funduszu w dogodnym czasie i zgarniać godziwe zyski a nie dawać odpoczywać naszym pieniądzom w obliga
cjach.

 

Aby inwestować skutecznie trzeba się trochę pouczyć i porozglądać po rynku.

Każda decyzja inwestycyjna powinna być jest naszą decyzją. Ufaj sobie a nie doradcom.

 

Zgarnij darmowy fragment ebook „Jak inwestować w złoto?”

Pobierz

Pełna wersja już niebawem w sklepie bloga. Nie przegap i już teraz zapisz się na newsletter.

 

Jeżeli uważasz, ze ten wpis jest wartościowy to go udostępnij.

Masz jakieś pytania? Napisz w komentarzu

 

Źródło: biznesinfo.pl

Jak zabezpieczyć oszczędności przed inflacją? 5 sposobów na inwestowanie

Jak zabezpieczyć pieniądze przed inflacją? 5 sposobów inwestowania

Inflacja stała się faktem. Prognozy na I kwartał tego roku to inflacja na poziomie 4%.

W grudniu było to ponad 6%. To największa inflacja od 10 lat.

Wpływ mają na to wzrosty cen:

  • żywności,
  • alkoholu i tytoniu w wyniku wyższych stawek akcyzy,
  • energii elektrycznej oraz
  • seria podwyżek pozostałych cen administrowanych (opłaty za wywóz śmieci, podwyżki opłat za transport publiczny), które po 1 stycznia 2020 roku stały się faktem.

Jak to określił Milton Friedman, inflacja to cichy podatek. Jeżeli nie zrobimy nic z naszymi pieniędzmi to z roku na rok nasze oszczędności będą malały. Po 10 latach inflacji na poziomie 4% wartość naszych oszczędności będzie mniejsza o 33% czyli o 1/3 tego co teraz.

Jak zabezpieczyć się przed inflacją?

Inwestować, inwestować, inwestować.

5 sposobów na inwestowanie:

1) Obligacje

Przy obligacjach skarbowych niestety nie zabezpieczymy naszych pieniędzy przed inflacją, dlatego, ze ich oprocentowanie jest poniżej wskaźnika inflacji. Należy wziąć pod uwagę obligacje komercyjne, czyli obligacje przedsiębiorstw.

Można je kupić na giełdzie albo w ofercie prywatnej. Jednak należy dokładnie przeczytać warunki emisji i zabezpieczenia jakie daje spółka, gdyż wraz z większym oprocentowaniem obligacji należy liczyć się z większym ryzykiem.

2) Akcje spółek dywidendowych.

W ostatnich latach akcje polskich spółek nie cieszyły się popularnością ze względu na niską ich wycenę. Jednakże biorąc pod uwagę wskaźnik ceny do zysku (c/z) to średnia dywidenda za ostanie dwa lata była na poziomie powyżej 4%.

Warto przyjrzeć się spółkom, które mimo spadających indeksów zanotowały wzrosty i regularnie od wielu lat wypłacają dywidendy 

3) Inwestycje w surowce.

Kolejnym sposobem na ucieczkę przed inflacją jest inwestowanie w surowce. Ogólnie uważa się, że towary rosną w warunkach inflacyjnych. Przykładem na potwierdzenie tej tezy jest wysokość inflacji w latach 70. w USA. Ceny ropy wzrosły, ceny złota wzrosły, a inflacja była na bardzo wysokim poziomie.

Jednym z klasycznych zabezpieczeń przed inflacją na rynku surowców jest złoto. Obecnie król metali w polskiej walucie jest notowany najwyżej w historii, a jego cena jest blisko poziomu 6 tys. zł. Podobnie jest z ceną tego surowca w USD – ponad 1550 USD. Więcej informacji znajdziesz w artykule „Dlaczego warto inwestować w złoto?”

4) Nieruchomości

Nieruchomości mogą też być zabezpieczeniem przed inflacją. Dodatkowo, jeśli ktoś posiada nieruchomość na wynajem, może podwyższyć czynsz przy obecnych warunkach inflacyjnych. Ta zdolność do zwiększania przyszłych przepływów pieniężnych zapewnia zabezpieczenie przed inflacją, jeśli koszty utrzymania proporcjonalnie wzrosną. Mówimy tutaj jednak o inwestycjach o znacznej kwocie, które często trzeba wspierać kredytem a wówczas istnieje ryzyko, że nasza inwestycja jest nietrafiona.

Istnieją inwestycje w grunty, gdzie nie potrzeba znacznych kwot ani kredytów, żeby móc zakupić działkę i w ten sposób zabezpieczyć się przed inflacją. Więcej o tym pisałam o gruntach nad Zalewem Wiślanym. Takie warunki też są dostępne przy inwestycjach w grunty na Mazurach.

5) Kryptowaluty.

Na początku należy zaznaczyć, że rynek kryptowalut jest bardzo dynamiczny i znacznie się różni od innych inwestycji. Sektor ten dalej nie jest objęty regulacjami prawnymi i niesie duże ryzyko inwestycyjne.

Wszystkie kryptowaluty mają ze sobą wiele wspólnego ale mimo tego występują ogromne różnice. Zbieranie informacji o danej kryptowalucie należy zacząć od przeczytania whitepaper.

Jest to dokument stworzony przez twórców danej waluty cyfrowej, który powinien zawierać wszystkie detale na jej temat i szczegółowo wyjaśniać podstawy technologiczne, na których jest zbudowana.

Rozpoczynając inwestycję, dobrze jest mieć z góry ustalony plan działania. Warto ustalić na samym początku poziomy cenowe na których planujemy kupno kryptowaluty oraz potencjalny zysk jaki chcielibyśmy uzyskać. Pomaga to uniknąć działania pod wpływem emocji, co zmniejsza ilość złych decyzji jakie podejmujemy.

Jeśli już podjąłeś decyzję o inwestycji w kryptowaluty postaraj się zróżnicować swoje portfolio. Kupienie za całą sumę przeznaczoną na inwestycję tylko jednej waluty cyfrowej może okazać się ryzykowne. Każda kryptowaluta ma swoje zalety jak i wady. W razie, gdyby któryś projekt nie spełnił stawianych przed nim oczekiwań i tracił na wartości, pozwala to uchronić część naszych środków i daje szansę na zrównoważenie strat potencjalnymi zyskami z innych inwestycji kryptowalutowych.

Możesz też zainwestować w początkowej fazie tworzenia projektu jakim są tokeny. Co to są tokeny i jak można inwestować pisałam tutaj.

Powyższy tekst jest subiektywną opinią autora i nie stanowi porady inwestycyjnej. Żadna część tego artykułu nie powinna być interpretowana jako rekomendacja w zakresie inwestycji na rynku kryptowalut czy rynków finansowych.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to go udostępnij. Masz uwagi lub spostrzeżenia? Zostaw komentarz.

Dlaczego kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy – efekt Diderota

Dlaczego kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy – efekt Diderota

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego często kupujesz niepotrzebne rzeczy? Okazuje się, że zjawisko to ma nazwę – efekt Diderota.

Jeden z najbardziej szczególnych aspektów zachowania kupujących, a mianowicie tendencja do coraz większego konsumowania, został nazwany na cześć francuskiego pisarza i filozofa XVIII-wiecznego Denisa Diderota.

Wyjaśniam znaczenie tego efektu i jego wpływ na życie ludzi.

Co to jest efekt Diderota?

Denis Diderot przez większość życia żył w biedzie. W wieku 52 lat, mając mało pieniędzy, sprzedał swoją ogromną kolekcję książek i stał się bogaty z dnia na dzień. Niedługo potem dokonał pierwszego ekstrawaganckiego zakupu: luksusowej czerwonej sukni.

Diderot chciał otoczyć się pięknymi rzeczami, więc zaczął kupować drogie rzeczy: rzeźby i obrazy, egzotyczne drewniane meble, lustra w drogich ramach … Każdy nowy zakup był droższy niż poprzedni, ale pisarz dał się ponieść emocjom.

Portret Denisa Diderota w czerwonej sukni został namalowany przez Dmitrija Levitzky’ego w 1773 roku. Pisarz opisał swoje marnotrawne nawyki, które zmieniły jego życie w eseju „Żałuje rozstania z moim starym szlafrokiem”.

Nabywanie drogich rzeczy stworzyło „spiralę konsumpcji”, zmuszając mężczyznę do ciągłego kupowania nowych rzeczy, aby czuć się szczęśliwym i bogatym. W rezultacie ponownie stanął przed problemami finansowymi.

Efekt Diderota odnosi się do nadmiernego konsumpcjonizmu – potrzeby otaczania się towarami, które są dopasowane pod względem wartości i wzajemnie się uzupełniają.

Problem nowoczesności

Reklama, media, środowisko społeczne często zmuszają nas do dokonywania drogich zakupów, dlatego jedna droga transakcja skłania nas do wydawania pieniędzy na inne rzeczy, których w ogóle nie rozważaliśmy. Jeden zakup następuje po drugim, uruchamiając mechanizm gwałtownie rosnących potrzeb.

Takie zachowania zakupowe konsumentów są dość powszechne:

  • osoba kupuje nowy samochód, a następnie zaczyna wydawać duże sumy pieniędzy na drogie opony i wysokiej klasy system audio;
  • po zakupie drogiej sofy w salonie osoba zaczyna zauważać, że reszta zestawu mebli wygląda raczej staromodnie w porównaniu z nowymi meblami, dlatego konieczne jest kupowanie bardziej nowoczesnych i droższych elementów wewnętrznych;
  • kupując modną lalkę dla córki, rodzice są zmuszeni kupić dla niej dodatkowe akcesoria: domek dla lalek, zestaw fryzjerski, zestaw strojów, które często kosztują więcej niż sama lalka;
  • kupno drogiej sukni wieczorowej lub męskiego garnituru wymaga odpowiednich akcesoriów pasujących do wyglądu: drogich butów, biżuterii, stylowego krawata, zegarka na rękę.

Efekt Diderota wyraźnie pokazuje współczesny problem konsumentów. Ludzie wydają mnóstwo pieniędzy na rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebują.

Jaki jest powód tego zachowania?

Dla ludzi zaspokojenie potrzeb jest całkowicie naturalnym pragnieniem. Jednak ludzie konsumują coraz więcej. Często kupują niepotrzebne rzeczy, wpadając w psychologiczną pułapkę efektu Diderota – pragną kupić więcej nowych rzeczy, aby poczuć się bogatszym.

Podsumowując, człowiek wydaje pieniądze w nieostrożny sposób, nie myśląc o przyszłości. Taka osoba nie martwi się bezpieczeństwem oszczędności, ale wręcz przeciwnie, wydaje wszystkie pieniądze, czasem nawet przekraczając budżet. Wydatki rosną wraz ze stale rosnącymi potrzebami ludzkimi, a gotówka nieuchronnie się kończy.

Powód, dla którego ludzie nie radzą sobie z efektem Diderota –

  • nieefektywne zarządzanie finansami osobistymi.

Jeśli odczuwasz potrzebę dokonywania impulsywnych zakupów, jeśli wątpisz w bezpieczeństwo swoich finansów, nadszedł czas, aby trochę kontrolować wydatki.

Czy można rozwiązać problem i pokonać kompulsywny efekt Diderota?

Tak, wszystko jest możliwe!

Możesz to zrobić, postępując zgodnie z prawidłową sekwencją działań prowadzących do zabezpieczenia finansowego.

Jak oszczędzać na zakupach i jak kontrolować zakupy pisałam tutaj.

Zabezpieczyć finansowo możesz się na wiele sposobów. Możesz systematycznie odkładać na zakup działki. Jak zrobić aby już od 500 zł mieć działkę?

O tym pisałam tutaj.

Koncepcja bezpieczeństwa finansowego ma na celu ochronę i akumulację oszczędności oraz skuteczne zarządzanie finansami osobistymi, umożliwiając każdemu rozsądne wydawanie pieniędzy.

Jeżeli jesteś kobietą i chcesz zapanować nad swoimi finansami zapraszam Ciebie do Klubu Kobieta i Pieniądze, który jest organizowany w wielu miastach w Polsce. Tam dowiesz się jak osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Jeżeli uważasz, że ten artykuł jest wartościowy to go udostępnij. Mile widziany jest Twój komentarz.

ZYSK A RYZYKO

Zysk a ryzyko inwestycyjne

Przyjęło się na rynku inwestycyjnym, że im wyższy proponowany zysk tym większe ryzyko. Z reguły tak jest, chociaż nie zawsze się to sprawdza i nie odnosi się do wszystkich inwestycji. 

W funduszach inwestycyjnych krzywa ryzyka rośnie w miarę, gdy w portfelu pojawia się więcej akcji.

I tak, biorąc skalę bezpieczeństwa, aczkolwiek nie ma 100% bezpiecznych inwestycji, o tym pisałam tutaj, wyróżniamy fundusze pieniężne, obligacji, mieszane (akcje, obligacje i gotówka) i fundusze akcji. Jednak historia dowodzi, że nawet fundusze obligacji skarbowych, czyli fundusze uważane za bezpieczne mogą tracić. Przekonali się o tym  inwestorzy, którzy w IV kwartale 2012 roku wypełnili swoje portfele tego rodzaju produktami, a w 2013 roku wystąpiła pokaźna korekta z powodu zahamowania obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej i klienci stracili. W tym czasie w funduszach zamkniętych posiadających obligacje korporacyjne, uważane za bardziej ryzykowne, można było zyskać od 7-8% rocznie, a w funduszach zamkniętych inwestujących w spółki, które udzielały pożyczek, zysk wynosił 10-11%.

Dlaczego tak się działo, mimo, że WIG spadał? Ponieważ nie były to akcje notowane na giełdzie i nie podlegały prawom rynku.

Fakt, że generalnie jest taka zasada, że im wyższe ryzyko tym oczekujemy większego zysku, nie odnosi się do większości inwestorów.

Do czego Ty porównujesz swoje oczekiwania, co do zysku?

Większość moich klientów odpowiada, że chcieliby więcej niż na lokacie bankowej, czyli więcej niż 2%. Gdy proponuję w pierwszym roku 3% a w kolejnym 8% większość pyta, a dlaczego nie może być w pierwszym roku 8%. Nie pytają o ryzyko, tylko chcą więcej. Jestem tutaj ostrożna przy dobieraniu produktów do portfela inwestycyjnego i zazwyczaj stosuję szeroką dywersyfikację przy większym portfelu a przy mniejszym wyjaśniam, dlaczego proponuję takie rozwiązanie, które daje mniejszy zysk.

Oczywiście nie odnosi się to do świadomych inwestorów, którzy pytają o szczegóły inwestycji i sami oceniają, czy dana inwestycja może osiągnąć prognozowane wyniki i jakie wiąże się z tym ryzyko. Dla tych inwestorów proponuję także inwestycje, które moim zdaniem są godne polecenia, a mogą dać zyski nawet w wysokości ponad 20% rocznie.

Doświadczony i dobry doradca powinien zadać Tobie kilka pytań, aby dobrać odpowiednie instrumenty finansowe do Twoich oczekiwań. Są to:

1) jakie masz doświadczenie w inwestowaniu?

2) jaka kwota jest do zainwestowania i czy są to wszystkie Twoje oszczędności?

3) jakie masz oczekiwania co do zysków w skali roku?

4) jakie ryzyko jesteś w stanie zaakceptować?

5) na jak długo chcesz inwestować?

6) czy zyski wypłacane z inwestycji mają być reinwestowane?

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to polub i udostępnij. W przypadku, gdy masz pytania i spostrzeżenia podziel się nimi w komentarzu.

MOJA HISTORIA INWESTOWANIA

Pierwszy wpis na tym blogu będzie moją historią.

Opowiem Tobie jak zaczęła się moja przygoda z inwestowaniem.

W 2002 roku koleżanka powiedziała mi, że potrzebuje do swojego zespołu w branży finansowej (Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie) ludzi i ja będę dobrą osobą do zespołu. Dla mnie branża ubezpieczeniowa nie była magnesem, który kiedykolwiek przyciągał moją uwagę. Nadmienię, że wcześniej pracowałam w reklamie. Jednak po długich namowach i zapewnieniu, że w ofercie firmy są polisy tylko inwestycyjne zgodziłam się przejść cykl szkoleń i zdać egzamin na agenta ubezpieczeniowego. I to był mój pierwszy krok na schodach do świata inwestycji.financial-equalization-1027280_1280

W tej firmie doskonaliłam się poznając szczegóły produktów, a przede wszystkim funduszy inwestycyjnych, o które opierała się inwestycja. Po kilku latach zauważyłam, że moi klienci poszukują innych inwestycji, bo polis mają dosyć i już więcej nie wezmą. Trafiłam wówczas na akcje PZU, które można było kupić od pracowników. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo klienci byli zainteresowani tego typu produktem. Zainteresowałam się wówczas analizą fundamentalną i wyceną spółek. Efektem, w ramach pracy podyplomowej, była wycena spółki, która wchodziła na GPW. Wiele akcji pracowniczych przeszło przez mój portfel inwestycyjny. Nadal są one w kręgu moich zainteresowań, aczkolwiek już takich perełek na rynku jest coraz mniej.

Po kryzysie w 2008 roku zaczęłam się przygold-1027264_1280glądać inwestycjom alternatywnym m.in. wino, whisky i metale szlachetne. Zakochałam się w złocie inwestycyjnym, czego dowodem jest projekt systematycznego oszczędzania w sztabkach złota: zlotatarcza.com.

W 2011 roku współtworzyłam także spółkę inwestującą w budowę wiatraka, która do tej pory funkcjonuje. W międzyczasie zrobiłam kurs inwestowania na foreksie i oczywiście zaczęłam inwestować, na samym początku z różnymi wynikami, aż do opracowania własnej strategii, gdzie osiągam bardzo dobre rezultaty.

entrepreneur-1103722_1280

 

Interesują mnie wszelkie inwestycje, gdzie można zarobić dobre pieniądze. Szukam różnych możliwości inwestycyjnych, aby klienci mieli z czego wybierać w zależności od zasobności portfela i preferencji. Oczywiście są inwestycje bardziej i mniej zyskowne, niektóre bywały też stratne, ale średnia portfela inwestycyjnego jest dużo wyższa niż lokata bankowa.

 

Moją intencją w prowadzeniu tego bloga jest dzielenie się doświadczeniem w zakresie różnych inwestycji, w których pośrednio lub bezpośrednio uczestniczyłam i uczestniczę.

Będę wdzięczna za pomoc w współtworzeniu bloga poprzez pytania i komentarze, które mi napiszesz.