Inwestycje oczami kobiety.

Przekazuję swoje doświadczenia i wskazówki co należy robić, aby Twoje pieniądze były „w pracy na pełen etat, a nie na wakacjach”. Będę pisała o tym, na co zwracać uwagę przy poszczególnych sposobach inwestowania, aby zarabiać. Jak angażować się w inwestycje aby zwiększyć ich zyskownoś

Life Settlements – nieoczywista inwestycja alternatywna. Czy warto?

Gdy myślimy o alternatywnych inwestycjach, na myśl przychodzą nam zazwyczaj nieruchomości, złoto, dzieła sztuki czy kryptowaluty. Tymczasem istnieje klasa aktywów, o której większość polskich inwestorów nigdy nie słyszała – Life Settlements. To fascynujący, choć kontrowersyjny sposób na dywersyfikację portfela, który budzi zarówno zainteresowanie, jak i etyczne pytania.

Czym właściwie są Life Settlements?

Life Settlements to wtórny rynek polis ubezpieczeniowych na życie.
W najprostszym ujęciu działa to następująco: osoba posiadająca polisę ubezpieczeniową na życie (zazwyczaj senior w USA) decyduje się sprzedać ją inwestorowi za kwotę wyższą niż wartość wykupu oferowana przez ubezpieczyciela, ale niższą niż suma ubezpieczenia. Inwestor przejmuje polisę, płaci składki i czeka na śmierć ubezpieczonego, aby otrzymać pełne świadczenie.

Brzmi to surowo? Być może.

Ale dla wielu seniorów to sposób na uzyskanie dodatkowych środków na leczenie, opiekę czy po prostu godne życie na emeryturze, gdy alternatywą byłoby całkowite zrezygnowanie z polisy za symboliczną wartość wykupu.

Jak działa mechanizm inwestycji?

Proces inwestowania w Life Settlements jest wieloetapowy. Najpierw specjalistyczne firmy oceniają polisy pod kątem zdrowia ubezpieczonego, wartości polisy i pozostałych składek do zapłaty. Następnie negocjują cenę zakupu z pierwotnym posiadaczem polisy. Po przejęciu polisy firma w imieniu inwestora regularnie płaci składki ubezpieczeniowe, czekając na moment, gdy polisa wypłaci świadczenie z tytułu śmierci.

Zysk inwestora to różnica między sumą ubezpieczenia a ceną zakupu polisy plus zapłacone w międzyczasie składki i koszty związane z obsługą polisy. Im krócej żyje ubezpieczony po sprzedaży polisy, tym wyższa stopa zwrotu. Jeśli jednak ubezpieczony żyje znacznie dłużej niż przewidywano, rentowność spada, a w skrajnych przypadkach inwestycja może przynieść stratę.

Kto może inwestować i jakie są progi wejścia?

W Polsce za pomocą Fidelity of Georgetown inwestorzy mogą inwestować już od 10 tys. dolarów.

Jak widać nie jest to wysoki próg wejścia, ale też jest to inwestycja dla inwestorów, którzy posiadają znaczący kapitał.

Potencjalne zwroty i ryzyka

Zwolennicy Life Settlements podkreślają niezależność tej klasy aktywów od rynków akcji czy obligacji. Śmiertelność jest zjawiskiem statystycznie przewidywalnym w dużych grupach, co teoretycznie zapewnia stabilne zwroty nieskorelowane z tradycyjnymi rynkami.  W Life Settlements przewidywane zwroty są na poziomie 8-10% rocznie.

Jednak ryzyk jest sporo. Podstawowym jest ryzyko długowieczności – ludzie żyją coraz dłużej, a modele statystyczne mogą nie nadążać za postępem medycyny. Oznacza to dłuższe płacenie składek i opóźnione zyski. Ponadto istnieje ryzyko walutowe, gdyż inwestycja jest w dolarach oraz ryzyko płynności (trudno szybko wyjść z takiej inwestycji).

Jak Life Settlements wypadają na tle innych inwestycji alternatywnych?

Porównując Life Settlements do innych alternatywnych aktywów, widzimy zarówno podobieństwa, jak i zasadnicze różnice. Podobnie jak nieruchomości, wymagają długoterminowego zaangażowania kapitału i charakteryzują się niską płynnością. W przeciwieństwie do złota czy dzieł sztuki, nie można ich fizycznie zobaczyć czy dotknąć, co może być psychologiczną barierą.

W porównaniu do kryptowalut, Life Settlements opierają się na czymś znacznie bardziej przewidywalnym – danych demograficznych i medycznych, a nie spekulacji. Nie mają też zmienności charakterystycznej dla Bitcoina czy altcoinów. Z drugiej strony, brak im potencjału na spektakularne zyski, jaki mają (ale też rzadko realizują) kryptowaluty.

Czy warto? Osobiste przemyślenia

Life Settlements to inwestycja, która nie jest dla każdego – i nie chodzi tu tylko o wysokie progi wejścia. To aktywo wymagające spokojnego podejścia do etycznej strony zarabiania na czyjejś śmierci. Dla niektórych będzie to nie do zaakceptowania, bez względu na potencjalne zwroty.

Jeśli jednak potrafisz rozdzielić emocje od logiki inwestycyjnej i szukasz sposobu na dywersyfikację dużego portfela, Life Settlements mogą być interesującą opcją. Szczególnie dla inwestorów, którzy nie boją się niszowych rynków i dysponują kapitałem przekraczającym standardowe potrzeby inwestycyjne.

Pamiętaj jednak, że przed zainwestowaniem w Life Settlements kluczowe jest dokładne zrozumienie idei inwestycji, zrozumienie wszystkich opłat
i mechanizmów działania oraz konsultacja z doradcą podatkowym, szczególnie w kontekście inwestowania z Polski w amerykańskie instrumenty.

Life Settlements to przykład tego, jak szeroki jest świat inwestycji alternatywnych. Czy warto? To zależy od Twojej sytuacji finansowej, akceptacji ryzyka i osobistych wartości. Jedno jest pewne – wiedza o takich możliwościach poszerza horyzonty inwestycyjne i pozwala podejmować bardziej świadome decyzje.

Chcesz więcej wiedzieć jakie są możliwości tej inwestycji to umów się na bezpłatne konsultacje, link do konsultacji: https://calendly.com/abednarczyk/60min

Złoto w biżuterii – symbolika i tradycje różnych kultur

Złoto od tysięcy lat fascynuje ludzkość swoim blaskiem i trwałością.
Ten szlachetny metal stał się nie tylko symbolem bogactwa, ale przede wszystkim nośnikiem głębokich znaczeń kulturowych i duchowych. Każda cywilizacja nadawała złotu unikalne znaczenie, tworząc wokół niego tradycje, które przetrwały do dziś.

Starożytny Egipt - metal bogów

W starożytnym Egipcie złoto było nazywane „ciałem bogów”, szczególnie utożsamiane z bogiem słońca Ra. Egipcjanie wierzyli, że to niezniszczalny materiał, który gwarantuje nieśmiertelność. Faraonowie nosili złote korony, naszyjniki i bransolety nie tylko jako oznaki władzy, ale jako magiczne amulety łączące ich ze światem bogów.

Słynna maska Tutanchamona, wykonana z jedenastu kilogramów czystego złota, doskonale ilustruje mistyczne znaczenie tego metalu. Egipska biżuteria charakteryzowała się wykorzystaniem technik zdobniczych jak filigran, granulacja oraz inkrustowanie kolorowymi kamieniami szlachetnymi, zwłaszcza lapisem lazuli i turkoizem. Każdy element miał znaczenie symboliczne – skarabeusz chronił przed złem, oko Horusa dawało ochronę, a kwiat lotosu symbolizował odrodzenie.

Indie - złoto jako błogosławieństwo

W kulturze indyjskiej złoto ma wyjątkowe, niemal sakralne znaczenie. Uważa się je za symbol bogini Lakshmi, patronki bogactwa, szczęścia i dobrobytu. Indie są największym konsumentem złota na świecie, a większość tego metalu trafia właśnie do biżuterii ślubnej.

Tradycyjna indyjska panna młoda jest dosłownie okryta złotem w dniu ślubu. Nosi mangalsutrę – specjalny naszyjnik symbolizujący małżeństwo, bangles (bransolety) na obu nadgarstkach, złote kolczyki, naszyjniki i ozdoby do nosa. Ilość złota ma znaczenie społeczne i jest traktowana jako zabezpieczenie finansowe kobiety. W południowych Indiach tradycja każe obdarować pannę młodą minimum stu gramami złota.

Każdy region Indii ma swój charakterystyczny styl biżuterii. W Rajasthanie dominują ciężkie, kunsztownie zdobione naszyjniki zwane thewa, w Kerala popularny jest styl temple jewelry inspirowany architekturą świątyń, a w Bengalu cenione są delkatne filigranowe ozdoby.

Chiny - symbol harmonii i szczęścia

W chińskiej tradycji złoto symbolizuje szczęście, dobrobyt i harmonię. Czerwone złoto jest szczególnie cenione podczas ślubów i Chińskiego Nowego Roku. Tradycyjne chińskie motywy w biżuterii to smoki (symbol cesarskiej władzy i szczęścia), feniks (symbol kobiecości i odrodzenia), ryby koi (pomyślność) oraz symbole podwójnego szczęścia.

Chińscy jubilerzy rozwinęli unikalne techniki obróbki złota, takie jak 24-karatowe, miękkie złoto o intensywnie żółtym kolorze. W ostatnich latach tradycyjna chińska biżuteria przeżywa renesans, łącząc starożytne motywy z nowoczesnym designem.

Afryka - złoto jako dziedzictwo przodków

W kulturach zachodnioafrykańskich, szczególnie wśród Akan w Ghanie, złoto ma głębokie znaczenie duchowe i społeczne. Złote wagi Akan, używane do ważenia złotego pyłu, były jednocześnie dziełami sztuki przedstawiającymi przysłowia i symbole mądrości.

Współczesna afrykańska biżuteria łączy złoto z tradycyjnymi materiałami jak koraliki, drewno czy skóra, tworząc unikalne połączenia. Złote ozdoby często przekazywane są z pokolenia na pokolenie jako namacalne dziedzictwo kulturowe.

Współczesne trendy - globalna fuzja

Dzisiejszy świat biżuterii to fascynująca mieszanka tradycji i nowoczesności. Projektanci czerpią inspiracje z różnych kultur, tworząc unikalne hybrydy. Minimalistyczna skandynawska estetyka spotyka się z bogatym indyjskim zdobnictwem, a starożytne egipskie motywy powracają w nowoczesnych interpretacjach.

Rośnie również świadomość etycznego pochodzenia złota. Konsumenci coraz częściej wybierają biżuterię z recyklingu lub złoto z certyfikowanych, odpowiedzialnych źródeł. Sustainability staje się nowym wymiarem kulturowego znaczenia złota.

Złoto w biżuterii to znacznie więcej niż tylko ozdoba. To język, którym kultury opowiadają swoje historie, wyrażają wartości i celebrują najważniejsze momenty życia. Od egipskich faraonów po indyjskie panny młode, od chińskich cesarzy po współczesnych minimalistów – złoto pozostaje uniwersalnym symbolem tego, co w życiu najcenniejsze. Każda kultura wpisała w ten szlachetny metal własne marzenia i wierzenia, tworząc bogactwo tradycji, które fascynuje i inspiruje do dziś.

Złoto jako inwestycja

Warto jednak pamiętać, że jeśli rozważasz złoto jako formę inwestycji, biżuteria nie jest najlepszym wyborem. Cena biżuterii zawiera nie tylko wartość złota, ale także koszt pracy jubilera, marżę handlową oraz podatek VAT. Przy odsprzedaży zazwyczaj otrzymasz znacznie mniej niż zapłaciłeś.

Do celów inwestycyjnych zdecydowanie lepszym rozwiązaniem są sztabki
i monety inwestycyjne
.

Charakteryzują się wysoką próbą złota (zazwyczaj 999,9/1000), są łatwe w weryfikacji autentyczności, a ich cena jest ściśle powiązana z bieżącą ceną złota na rynkach światowych. Monety bulionowe, takie jak American Eagle, Krugerrand czy Wiedeński Filharmonik, oferują dodatkowo łatwość w przechowywaniu i sprzedaży. Kupując złoto inwestycyjne, płacisz przede wszystkim za czysty metal, a nie za artystyczną formę – co w przypadku inwestycji jest kluczową zaletą.

Jeżeli chcesz kupować systematycznie złoto za niewielkie kwoty to napisz do mnie.

Rok, który przewartościował „bezpieczne” i „ryzykowne” aktywa

Rok 2025 zapisze się w pamięci inwestorów jako czas niespodzianek.

Metale szlachetne błyszczały jak nigdy dotąd, polska giełda zdeklasowała wiele globalnych rynków, a aktywa alternatywne spokojnie realizowały swoje cele.

Tymczasem kryptowaluty – przez lata uważane za „gwiazdy dekady” – rozczarowały tych, którzy liczyli na kontynuację spektakularnych wzrostów.

To dobry moment, by zatrzymać się i spojrzeć na liczby: jak różne klasy aktywów radziły sobie w minionym roku, co pokazuje nam perspektywa ostatniej dekady i jakie wnioski możemy wyciągnąć dla długoterminowej strategii inwestycyjnej.

W tym artykule przejrzymy wyniki 2025 roku, porównamy je z dekadą danych
i zastanowimy się, co to wszystko oznacza dla polskiego inwestora budującego portfel na kolejne lata.

Jak różne klasy aktywów radziły sobie w ostatnich 10 latach

Roczne stopy zwrotu S&P 500, złota i Bitcoina w latach 2015–2025 

Gdy spojrzymy na wykres słupkowy przedstawiający roczne stopy zwrotu S&P 500, złota i Bitcoina w latach 2015-2025, wyłania się fascynujący obraz trzech zupełnie różnych światów inwestycyjnych.

S&P 500 przez większość dekady dostarczał średnio wysokich, ale relatywnie stabilnych wyników. To silnik globalnego portfela – można było na niego liczyć
w większości lat, choć oczywiście bez gwarancji.

Złoto zachowywało się spokojniej, z mniejszą amplitudą wahań, pełniąc rolę „obronną” w trudniejszych dla akcji okresach. Bitcoin natomiast to rollercoaster w najczystszej postaci – lata spektakularnych, trzycyfrowych wzrostów przeplatały się z równie głębokimi spadkami.

Co mówi do nas dekada danych?

Kiedy patrzymy na całą dekadę i liczymy średnie roczne stopy zwrotu (CAGR), okazuje się, że Bitcoin – mimo swojej zmienności – wyprzedził inne aktywa pod względem surowego zwrotu. Ale czy oznacza to, że był „najlepszy”?

Niekoniecznie.

Stosunek ryzyka do zysku, czyli to, ile stresu musieliśmy znieść po drodze, wygląda już inaczej. S&P 500 oferował solidny kompromis między wzrostem
a stabilnością, złoto grało rolę stabilizatora, a Bitcoin wymagał żelaznych nerwów.

Historia ostatnich 10 lat uczy nas jednej fundamentalnej prawdy: żadna klasa aktywów nie jest „zawsze najlepsza”. Próba wróżenia jednego zwycięzcy to gra hazardowa. Dywersyfikacja – nudna, ale skuteczna – konsekwentnie wygrywa
z koncentracją na pojedynczym temacie.

Rok 2025 pod lupą: zwycięzcy i przegrani

Giełdy: USA kontra Polska

Amerykańskie indeksy – S&P 500 i Nasdaq – zakończyły 2025 rok z solidnymi wynikami, które jednak nie były „kosmiczne” w porównaniu ze średnią
z ostatniej dekady. USA pozostało tym, czym zawsze było: stabilnym motorem globalnego portfela, na którym można budować fundament długoterminowej strategii.

Polska giełda to zupełnie inna historia. WIG i WIG20 zaskoczyły pozytywnie, plasując się w gronie liderów światowych rynków akcji. Dla polskich inwestorów, którzy zaakceptowali wyższe ryzyko lokalnego rynku, był to rok „turbo-doładowania” portfela. Różnica w podejściu jest jasna: USA daje przewidywalność, Polska oferuje potencjał wyższych zwrotów za cenę większej zmienności.

Metale szlachetne: złoto i srebro jako gwiazdy roku

Złoto w 2025 roku pokazało swoją prawdziwą wartość. Po latach relatywnie spokojnego zachowania, metal ten przypomniał inwestorom, dlaczego nazywany jest „bezpieczną przystanią”. Jego stopa zwrotu w minionym roku wyraźnie przewyższyła długoterminową średnią, pokazując siłę w czasie globalnych niepewności.

Srebro poszło o krok dalej. Jako metal łączący cechy szlachetnego kruszcu
i surowca przemysłowego, zanotowało jeszcze wyższą dynamikę wzrostów niż złoto. Silne wybicie srebra w 2025 roku zaskoczyło nawet doświadczonych obserwatorów rynku, przypominając, że w odpowiednich warunkach może ono znacząco przewyższać swojego drogocennego „brata”.

Wykres przedstawiający 10-letnie stopy zwrotu złota i srebra rok po roku pokazuje wyraźnie, jak cykliczne potrafią być te rynki – i jak ważne jest, by mieć je w portfelu właśnie wtedy, gdy świecą najmocniej.

Kryptowaluty: od „gwiazdy dekady" do rozczarowania roku

Bitcoin i większość dużych kryptowalut przeszły w 2025 roku przez okres słabości, szczególnie bolesny po latach spektakularnych wzrostów. Dla wielu inwestorów był to sprawdzian przekonań – czy krypto to długoterminowa rewolucja, czy spekulacyjny temat, który ma swoje lepsze i gorsze lata?

Liczby mówią jasno: krypto w ujęciu całej dekady wciąż może pochwalić się imponującymi statystykami, ale brak powtarzalności rocznych wyników jest uderzający.

Rok 2025 potwierdza to, co wielu doświadczonych inwestorów powtarza od lat – kryptowaluty mogą być dodatkiem wysokiego ryzyka do portfela, ale zdecydowanie nie jego fundamentem. To narzędzie dla tych, którzy akceptują ekstremalną zmienność i są gotowi na lata cierpliwego czekania między okresami euforii.

Life Settlements i waluty: stabilność kontra szoki

Life Settlements w 2025 roku ponownie pokazały swoją wartość jako klasa aktywów o zerowej korelacji z rynkami akcji. Typowy przedział stóp zwrotu – wysokie jednocyfrowe lub niskie dwucyfrne wartości – może nie robi wrażenia na tle spektakularnych wzrostów akcji czy krypto, ale w portfelu pełnią rolę „obligacji plus”. To stabilizator, który pracuje niezależnie od nastrojów na giełdach.

Rynek walutowy przyniósł swoje niespodzianki. Słabszy dolar i mocniejszy złoty oznaczały, że polski inwestor trzymający aktywa w USD musiał mierzyć się
z różnicą między nominalną stopą zwrotu w walucie obcej a realnym wynikiem po przeliczeniu na złotówki. To kolejne przypomnienie, że inwestowanie to nie tylko wybór aktywów, ale też świadome zarządzanie ekspozycją walutową.

Co z tego wynika dla polskiego inwestora

Rok 2025 wyraźnie nagradzał tych, którzy mieli ekspozycję na realne aktywa – złoto, srebro, akcje, alternatywy. Jednocześnie karał koncentrację w pojedynczych „modnych” tematach. Inwestorzy, którzy postawili wyłącznie na kryptowaluty lub trzymający wszystko w dolarach przekonali się, że brak dywersyfikacji potrafi boleć.

Kluczowa lekcja jest prosta: posiadanie kilku różnych źródeł zwrotu w portfelu zmniejsza ryzyko „mijania się” z najlepszymi latami poszczególnych klas aktywów.

Nikt na początku 2025 roku nie wskazałby srebra jako gwiazdy roku. Nikt nie przewidziałby dokładnie, które rynki będą liderami. Ale ci, którzy mieli kawałek każdego z nich, skorzystali niezależnie od tego, który segment akurat błyszczał.

Jak może wyglądać zdywersyfikowany portfel na kolejną dekadę

Myślenie w kategoriach „koszyków” to sposób na zbudowanie portfela odpornego na niespodzianki.

Pierwszy koszyk to akcje – zarówno Polska (dla tych, którzy szukają wyższego potencjału), jak i świat (dla stabilności i dywersyfikacji geograficznej).

Drugi koszyk to metale szlachetne – złoto i srebro jako ochrona przed inflacją i niepewnością.

Trzeci to gotówka i obligacje, fundament płynności i bezpieczeństwa.

Czwarty to alternatywy, takie jak Life Settlements, które działają niezależnie od giełd.

Piąty, opcjonalny koszyk to niewielka część krypto – wyłącznie dla osób akceptujących wysokie ryzyko i długi horyzont czasowy.

Pamiętajmy jednak o kluczowej rzeczy: liczby z ostatnich 10 lat i z 2025 roku nie są gotową receptą na przyszłość. Nie możemy ich mechanicznie przenieść na kolejną dekadę. Są jednak świetnym materiałem do zrozumienia, jak zmienne i cykliczne potrafią być rynki – i dlaczego nasza strategia musi być odporna na te zmiany.

Rok 2025 pokazał nam ponownie, że przewidywanie przyszłości jest niemożliwe, ale przygotowanie się na różne scenariusze – jak najbardziej.
I właśnie o to w długoterminowym inwestowaniu chodzi.

A jaki był dla Ciebie rok 2025 inwestycyjnie?