14 zasad finansów osobistych, które powinieneś znać na pamięć

14 zasad finansów osobistych, które powinieneś znać na pamięć

Ucz się i postępuj zgodnie z tymi zasadami, a możesz zmniejszyć swoje obawy finansowe i rozwinąć solidne zabezpieczenie na przyszłość. Większość z nich jest łatwa do zrobienia i może zarobić tysiące złotych.

W każdej społeczności spotykam ludzi, którzy żyją od wypłaty do wypłaty, podczas gdy inni z podobnymi zarobkami mają duże oszczędności i robią inwestycje.

Jeśli chcesz być osobą, która śpi spokojnie nie martwiąc się o swoje finanse istnieją kluczowe zasady, które musisz znać i przestrzegać.

Oto 14 zasad finansowych do poznania i zastosowania.

Być może już niektóre z nich stosujesz. W takim razie sprawdź, czy nie możesz robić tego lepiej.

  1. Pozbądź się długów i unikaj zaciągania nowych

Ogólnie rzecz biorąc, dobrze jest mieć minimalny dług. Posiadanie kredytu hipotecznego jest często nieuniknione i dla większości ludzi nie jest to duży problem, ponieważ stopy procentowe są obecnie niskie. Jednak jakikolwiek dług o wysokim oprocentowaniu, np. z kart kredytowych, powinien zostać spłacony tak szybko, jak to możliwe. Wiele banków pobiera od posiadaczy kart roczne oprocentowanie w wysokości 10% lub więcej, a przy 10 000 PLN długu, odsetki w wysokości 10% mogą kosztować około 1000 PLN każdego roku!

  1. Miej fundusz na wypadek nieprzewidzianych wydatków

Oto niepokojące statystyki: w sumie 41% Polaków nie dysponuje środkami finansowymi na pokrycie nieoczekiwanego wydatku w wysokości 400 PLN i musiałoby uciec się do pożyczania pieniędzy lub sprzedaży czegoś (zgodnie z raportem TNS z sierpnia 2016 roku). Wszyscy musimy mieć plan, jak sobie poradzimy, jeśli stracimy pracę lub poniesiemy wydatki na koszty leczenia lub nagle będziemy musieli zapłacić 1500 PLN, aby naprawić nasz samochód. Nie musisz pożyczać pieniędzy gdy zaopatrzysz się w fundusz awaryjny z wydatkami na życie od trzech do dziewięciu miesięcy.

  1. Opłacaj polisę ubezpieczenia na życie, jeśli jest to potrzebne

Jeśli ktoś jest od ciebie zależny finansowo – a mogą to być nie tylko twoje dzieci, ale także współmałżonek, a nawet rodzice lub rodzeństwo – potrzebujesz ubezpieczenia na życie. To takie proste.

Tymczasem, jeśli płacisz za ubezpieczenie na życie i nikt nie jest już uzależniony od twoich dochodów – twoje dzieci są dorosłe, a twój współmałżonek jest zabezpieczony finansowo – rozważ zamknięcie polisy w celu zaoszczędzenia pieniędzy.

  1. Sprawdzaj regularnie tańsze ubezpieczenia

Upewnij się, że masz wszystkie wymagane ubezpieczenia – ubezpieczenie domu, ubezpieczenie samochodu, ubezpieczenie na życie, ubezpieczenie zdrowotne, ubezpieczenie OC. (Często możesz uzyskać zniżkę, mając kilka różnych polis z tym samym ubezpieczycielem). Ale gdy kupisz polisy w danym roku, nie poprzestawaj na tym. Staraj się spędzić około godziny każdego roku dzwoniąc do ubezpieczycieli, aby porównać ceny. Każdy ubezpieczyciel stosuje różne formuły w celu ustalenia stawek, a każdy z nich prawdopodobnie zaoferuje inną cenę za ten sam zakres ubezpieczenia. Różni ubezpieczyciele mogą zaoferować najlepszą ofertę również w różnym czasie. Pamiętaj też o reputacji ubezpieczyciela. Nie kupuj u takich, który nie jest wysoko oceniany.

  1. Zaplanuj budżet

Jeśli nie masz problemu z wydawaniem pieniędzy na wszystko, co chcesz, a jednocześnie oszczędzasz i inwestujesz wystarczające kwoty, aby osiągnąć swoje cele finansowe (takie jak emerytura, inwestowanie itd.), możesz nie potrzebować budżetu. Jednak większość ludzi zyska, poświęcając czas na dokładne śledzenie wydatków i myślenie nad ulepszeniem planu oszczędzania pieniędzy.

Poświęć kilka miesięcy na śledzenie wszystkich wydatków, aby zobaczyć, gdzie trafiają Twoje pieniądze. Zapisuj płatności gotówkowe (zbieraj paragony) i przeglądaj wyciągi bankowe i wyciągi z kart kredytowych. Wymień wszystkie swoje cele (takie jak oszczędzanie i zainwestowanie kilkuset złotych miesięcznie) i nadaj priorytety wszystkim wydatkom. Kategorie takie jak mieszkanie, jedzenie, media i oszczędności powinny być przed przyjemnościami, podróżami i innymi uznaniowymi wydatkami. Przygotuj budżet i trzymaj się go.

  1. Oszczędzaj pieniądze, gdzie tylko możesz

Aby uzyskać najlepsze wyniki w codziennym życiu finansowym, żyj poniżej swoich możliwości – na przykład za pomocą kuponów rabatowych czy cashbacku. O cashbacku pisałam tutaj. Porównuj ceny przed zakupem, omijaj niektóre luksusy i gotuj obiady w domu. Im więcej możesz zaoszczędzić, tym lepiej – teraz i w przyszłości. Istnieje wiele sposobów na zaoszczędzenie niewielkich kwot, takich jak 50 PLN tygodniowo. Zapewni ci to 2 600 PLN rocznie. Bez względu na to, ile oszczędzasz, staraj się zwiększać tę kwotę każdego roku.

Możesz zwiększyć procent swojej pensji, który wpłacasz na swoje konto oszczędnościowo-inwestycyjne lub podwyższyć swoje wpływy a procent zostawić ten sam.

  1. Używaj kont emerytalnych uprzywilejowanych pod względem podatkowym takich jak IKE i IKZE

Jednym świetnym sposobem na zaoszczędzenie pieniędzy jest skorzystanie z kont emerytalnych preferowanych przez podatki, takich jak IKE i IKZE.

W IKZE możesz odpisać od dochodu kwotę 5 331,60 zł w 2018 roku i otrzymać zwrot zapłaconego podatku, który też możesz zainwestować.

W IKE wpłacając do 13 329 zł w 2018 roku wprawdzie nie możesz odpisać tej kwoty od dochodu przy rozliczeniu rocznym, ale możesz po osiągnięciu wieku 60 lub 55 lat skorzystać z tego, że nie zapłacisz podatku przy wypłacie. Jeżeli twoje pieniądze będą dobrze zainwestowane będzie to dla ciebie bardzo korzystne.

  1. Inwestuj agresywnie

Niewielu Polaków oszczędza wystarczające kwoty na emeryturę przez całe życie zawodowe, więc większość ma trochę do nadrobienia. Najlepszym sposobem na to jest rozpoczęcie agresywnego inwestowania, najwcześniej jak tylko się da. (Pamiętaj, że najwcześniej zainwestowane pieniądze mają największy potencja wzrostu, ponieważ mają najwięcej czasu). Aby to docenić, sprawdź, jak może wzrosnąć pojedyncza inwestycja o wartości 1000 PLN w różnych okresach w poniższej tabeli:

1 000 zainwestowane przez Roczne oprocentowanie w wysokości 8% daje:
10 lat 2 159 PLN
20 lat 4 661 PLN
30 lat 10 063 PLN
40 lat 21 725 PLN

Teraz spójrzmy na większe kwoty. Oto, ile możesz osiągnąć przez kilka lat, jeśli twoje pieniądze wzrosną średnio o 8% rocznie:

Wzrost o 8% przez 10 000 PLN zainwestowanych rocznie 15 000 PLN zainwestowanych rocznie 20 000 PLN zainwestowanych rocznie
5 lat 63 359 PLN 95 039 PLN 126 719 PLN
10 lat 156 455 PLN 234 682 PLN 312 910 PLN
15 lat 293 243 PLN 439 864 PLN 586 486 PLN
20 lat 494 229 PLN 741 344 PLN 988 458 PLN
25 lat 789 544 PLN 1 200 000 PLN 1 600 000 PLN
30 lat 1 200 000 PLN 1 800 000 PLN 2 400 000 PLN
  1. Inwestuj skutecznie

Upewnij się, że inwestujesz tak skutecznie, jak to tylko możliwe. Zadbaj o to, aby nie trzymać pieniędzy na lokacie ani w funduszach pieniężnych.

Pamiętaj, aby sprawdzać jakie opłaty pobierają fundusze, w których inwestujesz pieniądze. Jeżeli opłaty są zbyt wysokie poszukaj innych funduszy. Funduszami z niskimi opłatami za zarządzanie są fundusze indeksowe oraz ETF. Są dostępne również w Polsce.

Jeżeli posiadasz poliso-lokatę sprawdź jakie generuje koszty. W długim terminie ma to ogromne znaczenie.

Trzymanie długoterminowych pieniędzy na giełdzie powinno dać ci szansę na solidny wzrost. Robiąc to za pośrednictwem funduszy indeksowych i funduszy ETF, jest to dobra droga. Zazwyczaj są one z niską kwotą wejścia i koncentrują się na szerokim rynku, takim jak indeksy giełd europejskich, amerykańskich czy ogólnoświatowych. Prawdopodobnie będą lepsze od większości zarządzanych funduszy inwestycyjnych. Istnieją również fundusze indeksowe obligacji i nieruchomości.

  1. Zwróć uwagę na opłaty i prowizje

Opłaty są pobierane przez cały czas i wszędzie tam gdzie są twoje pieniądze – na rachunkach inwestycyjnych, rachunkach bankowych, funduszach inwestycyjnych, kontach emerytalnych i tak dalej. Poświęć trochę czasu na zbieranie informacji i zobacz, czy możesz posiadać opcje o niższych kosztach. Jeśli możesz zapłacić o 1 punkt procentowy mniej to przy 100 000 PLN, zaoszczędzisz 1000 PLN rocznie. Weźmy na przykład, że typowy zarządzany fundusz inwestycyjny utworzony w Europie Zachodniej może mieć opłatę za zarządzanie (opłata roczna) na poziomie 1,1%.  Podczas gdy możesz zainwestować w fundusz indeksowy śledzący S&P 500 za opłatą 0,1%. Oto, jak wzrosłyby roczne inwestycje o wartości 10 000 PLN, gdyby średnia roczna wynosiła 10% rocznie, po odjęciu tych dwóch opłat:

Cały okres Wzrost o 8.9% Wzrost o 9.9%
10 lat 164 663 PLN 174 315 PLN
20 lat 550 920 PLN 622 348 PLN
30 lat 1 500 000 PLN 1 800 000 PLN
  1. Utrzymuj dobrą historię kredytową

Posiadanie dobrej historii kredytowej jest ważne przez całe życie, ponieważ może obniżyć stopy procentowe kredytów hipotecznych, oszczędzając dziesiątki tysięcy złotych. Uzyskasz możliwość otrzymania najlepszych kart kredytowych – tych z atrakcyjnymi warunkami i dużymi korzyściami. Aby utrzymać wysoki wynik kredytowy, spłacaj rachunki w całości i na czas. Nie ograniczaj limitów kredytowych na swoich kartach.

Pamiętaj jednak, aby umiejętnie korzystać z kart kredytowych. Dają duże możliwości, ale też mogą cię wpędzić w pułapkę zadłużenia i niepotrzebnych kosztów.

  1. Naucz swoje dzieci zarządzać pieniędzmi

Naucz swoje dzieci wartości pieniądza i inwestowania. Im wcześniej zaczną odkładać pieniądze, tym dłużej będą mogły one pracować i zwiększać wartość. Ta osobista zasada finansów jest potężna, ponieważ może przechodzić z pokolenia na pokolenie twojej rodziny. Poza tym może sprawić, że Twoje dzieci będą finansowo samowystarczalne przez całe życie, nie wymagając od ciebie wsparcia w dorosłym życiu.

Jak ich uczyć? Cóż, rozmawiaj otwarcie i często o tym, jak zarządzasz swoimi pieniędzmi i podejmujesz decyzje finansowe. Możesz otworzyć dla nich rachunek w domu maklerskim czy też na giełdzie kryptowalut, a następnie wspólnie studiować i inwestować w niektóre firmy czy kryptowaluty. Podsuwaj im książki o inwestowaniu i zarządzaniu oszczędnościami.

Każde nastoletnie dziecko powinno przeczytać książkę „Biedny ojciec, bogaty ojciec” Roberta Kiyosaki

  1. Pozwól aby twoje konta emerytalne, inwestycyjne rosły

Nie wypłacaj z konta inwestycyjnego gdy tylko zabraknie ci pieniędzy na kupno nowego samochodu czy na wyjazd na wakacje. Wierz mi, że jeżeli pozwolisz swoim pieniądzom rosnąć, one ci za to wynagrodzą. Założyłeś sobie, że będą one pracowały 10 lat to je tam trzymaj. Wyjątkiem są potrzeby związane ze zdrowiem czy też życiem. Jednak statystycznie takich problemów jest niewiele.

  1. Uzyskaj profesjonalną pomoc, jeśli jej potrzebujesz

Nie bój się szukać pomocy w zdobywaniu wiedzy finansowej. Niewielu z nas uczy się o zarządzaniu pieniędzmi w życiu. Planowanie emerytalne jest tak ważne, że warto skorzystać z usług dobrego fachowca.

Spotkaj się z różnymi osobami, aby porównać ich produkty zabezpieczenia emerytalnego.

Przejdź się do kilku biur maklerskich, aby sprawdzić ich oferty inwestycyjne.

Czytaj mojego bloga, aby sprawdzać co dzieje się w inwestowaniu.

Pamiętaj, że wybór zawsze należy do ciebie.

 

Zostaw w komentarzu swoje refleksje na temat tych zasad, czy je stosujesz, czy się z nimi zgadzasz. Jeśli nie to dlaczego?

9 mitów o bitcoinie

9 mitów o bitcoinie

Istnieje wiele “mitów” na temat Bitcoina i nie jest to niespodzianką.

Ludzie opowiadają historie o rzeczach, na których się nie znają. Powtarzają zasłyszane plotki nie zastanawiając się czy jest to prawda. Tak tworzą się mity.

Bitcoin jest prawdopodobnie jednym z najważniejszych postępów w historii, gdzie ludzie mogą przesyłać sobie wartość.

Aleks Svetski opisuje to jako:

“Technologiczne rozwiązanie problemu społecznego z konsekwencjami politycznymi”.

A oto niektóre popularne mity dotyczące Bitcoin.

  1. Bitcoin jest martwy

Wielu o tym mówiło i wiele razy. Na stronie https://99bitcoins.com/bitcoinobituaries/ wykazano, że już 313 razy bitcoin był martwy. Jednak powstał i nadal ma się dobrze.

Sieci bitcoina są zdecentralizowane, są własnością uczestników, rozwinęły się w szerokim  środowisku, a zatem są z natury silne i odporne.

Dopóki wierzymy w matematykę, Bitcoin będzie funkcjonował. Nie mówimy tutaj o katastrofie nuklearnej, w której wysadzamy się w powietrze. W takim przypadku papierowe pieniądze w portfelu lub pieniądze, które “myślisz”, że trzymasz w banku, też nie będą wiele warte.

  1. Kopanie Bitcoina używa “dużo” mocy

W porównaniu do czego?

Jeśli mierzyć ilość energii wymaganej do utrzymania zaufania do bieżącego systemu monetarnego, to jest nieporównywalna.

  • Jedynym powodem, dla którego ufasz cyfrom przedstawiającym dolary w banku lub papier w twoim portfelu, jest zaufanie, że banki lub rząd dotrzymają obietnicy.
  • A co z procesorami płatności?

Dlaczego wierzysz, że usługa VISA lub Mastercard zapewni niezawodność?

Obie te firmy wydają miliardy każdego roku na ludzi, serwery, biura, podróże, technologie i operacje w celu dostarczenia usługi, z której można korzystać. Pomnóż to przez liczbę dostawców płatności, pośredników, władz, regulatorów itp.

A ile pieniędzy, czasu i energii zużywają rządy i banki na drukowanie pieniędzy, transportowanie, przechowywanie, zabezpieczanie itp.?

  • A co z wydobywaniem złota?

Pomyśl o całej energii, zasobach, czasie i wysiłku, których potrzebują wszystkie kopalnie, aby nie tylko kopać, ale także przechowywać, transportować i je utrzymywać.

Bitcoin potrzebuje o wiele mniej – zapewnia bezpieczną sieć i jest funkcjonalnym potencjalnym zasobem rezerwowym, na którym można zbudować dalszą infrastrukturę. Może ona zaoszczędzić znaczną ilość energii na całym świecie.

  1. Transakcje Bitcoinem są powolne

Sieć Bitcoin szuka porozumienia w sprawie stanu transakcji, w zdecentralizowanej globalnie sieci cyfrowej (rodzaj Internetu), wśród uczestników, którzy się nie znają.

To sprawia, że jest to niezwykle bezpieczne miejsce do przechowywania “wartości”. Im dłuższa jest jego historia, tym bardziej będzie społeczeństwo mu ufało (tak jak każda marka, system bezpieczeństwa lub forma pieniędzy ).

Jak szybko możesz przelać 1 milion dolarów lub 1 USD z Australii do Maroka za pomocą obecnego systemu bankowego?

Lub … 10 USD do kogoś w weekend?

Bitcoina możesz przesłać  w zasadzie natychmiast.

  1. Używanie Bitcoina jest drogie

Jest to kolejne powszechne nieporozumienie.

Globalna, zdecentralizowana infrastruktura weryfikacyjna Bitcoin (górnictwo, węzły itp.) koncentruje się na bezpieczeństwie i maksymalnej odporności na cenzurę (tj. nikt nie może tego kontrolować). W rezultacie jest on przeznaczony do przetwarzania tylko 1 miliona transakcji dziennie.

Na koniec 2017 r. na rynku pojawiły się spekulacje i kapitał napływał do kryptowalut, podsycany przez manię medialną. W rezultacie w ciągu kilku miesięcy przeciążyły zdolność transakcyjną. Jest to całkowicie normalne w rozwijającej się sieci.

Ilość danych, które przetwarzamy w Internecie, jest o wiele większa niż to, co było 10 a szczególnie 20 lat temu.

To samo dotyczy Bitcoina. Pojawiają się nowe rozwiązania, które będą mogły realizować nie 1 milion transakcji dziennie a 1 miliard, następnie 10 miliardów, a potem 100 miliardów.

Stanie się tak, gdy sieć się powiększy. Obecnie Bitcoin znajduje się w fazie “akumulacji”.

I jak na razie transakcje Bitcoina kosztują od 3 do 50 centów za transakcję, niezależnie od tego, czy przesyłasz 5 czy 5 milionów dolarów, każdemu w dowolnym miejscu na świecie. Gdzie przesyłanie pieniędzy jest tańsze?.

  1. Musisz kupić “Jeden” pełny bitcoin

To nie jest prawda.

Tak jak 1 $ można podzielić na 1 c (tzn. Jest podzielny przez 100), 1 bitcoin można podzielić na 1 satoshi, co stanowi niewielki ułamek bitcoina (0,0000000001 bitcoina).

Oznacza to, że jest dużo bardziej podzielny i użyteczny jako forma “pieniędzy”, ponieważ może być wykorzystany do transakcji bardzo małych jak i bardzo dużych.

Jako posiadacz Bitcoina możesz uzyskać maksymalną elastyczność w zakresie tego, ile chcesz kupić, zatrzymać, wydać, wysłać lub sprzedać.

To prawdziwie nowoczesna, cyfrowa forma pieniędzy.

  1. Bitcoin jest anonimowy

No….Nie

Bitcoin działa w otwartej, publicznej księdze głównej – którą każdy może przeglądać lub wyszukiwać w dowolnym momencie.

To jest jak lista transakcji, które każdy może zobaczyć. To nie jest anonimowe.

Ale … .Bitcoin jest pod pseudonimem.

Oznacza to, że nie jest powiązany z Tobą osobiście, ale z kluczem publicznym (takim jak adres), dla którego masz prywatny klucz (jak hasło).

Jeśli ten klucz publiczny (adres) może być z tobą powiązany, łatwo jest sprawdzić, skąd go masz i gdzie go wysłałeś.

Jest to świetny atrybut dla świata, w którym przejrzystość jest ważna, ale także coś, co ludzie muszą zrozumieć, myśląc o możliwościach zamiany.

  1. Bitcoin to pieniądze dla dilerów narkotyków

Bitcoin mógł być wykorzystywany w początkach przestępczości, ale tak już nie jest.

Mniej niż 1% transakcji Bitcoina wiąże się z tak zwaną “nielegalną” działalnością.

W rzeczywistości, kiedy obliczysz ilość pieniędzy, które zostały wykorzystane w nielegalnych celach w “normalnym” świecie za pomocą zwykłych dolarów, to jest to porównywanie mrówki z układem słonecznym.

„Szarą strefę” w USA oszacowano na 12% PKB. To 2 biliony dolarów rocznie. To dużo więcej niż jakakolwiek nielegalna działalność, która pojawiła się w całym życiu Bitcoina.

Co więcej, kiedy porównujesz ilość przestępstw dokonywanych za pomocą gotówki, znacznie przewyższa to wszystko, co Bitcoin kiedykolwiek reprezentował.

Należy też pamiętać, że każda nowa technologia, która oferuje znaczną przewagę, jest często początkowo przejmowana przez zbrodniczą elitę.

  1. Za bitcoinem „nic nie stoi”, nie ma realnych wartości

Bitcoin jest wspierany przez matematykę.

Jest to najnowsza forma pieniędzy, która ewoluowała wraz z handlem. Od muszli morskich, do metali, złota, monet, papierowych pieniędzy w złocie, popieranych przez rząd “fiat”. Były papierowe pieniądze, plastikowe i ostatnio cyfrowe numery przechowywane w bazie danych Banku.

Współczesne pieniądze są poparte obietnicą rządów i banków, którzy w całej historii konsekwentnie pokazali, że nie są najbardziej godnymi zaufania lub kompetentnymi grupami (z całym szacunkiem).

I to nie do końca ich wina. Ludzie popełniają błędy. Ludzie próbujący centralnie zarządzać pieniędzmi i gospodarkami z tak wieloma zmiennymi mają wielkie wyzwania i popełniają błędy. Wystarczy spojrzeć na Zimbabwe, Wenezuelę czy kryzys  z 2008 roku.

Bitcoin jest jedyną formą pieniędzy wolnorynkowych, które nie są zarządzane centralnie, nie mogą być kontrolowane przez żadną jedną grupę i mają wszystkie atrybuty potrzebne do nowoczesnego, globalnego, wzajemnie połączonego świata.

  1. Kupowanie Bitcoina jest ryzykowne

W teorii portfela istnieje koncepcja “portfela efektywnego”, która jest w zasadzie wskaźnikiem wynikającym z analizy korelacji różnych klas aktywów, ich zmienności i historycznych stóp zwrotu w celu dokonania oceny najlepszego sposobu doboru portfela.

Dodanie Bitcoina do zdywersyfikowanego portfela (1% – 5% wartości) udowodniło, że obniża profil ryzyka całego portfela, ponieważ jest to nieskorelowany składnik aktywów.

Jest to klasa aktywów o skończonej podaży, gdzie co roku napływa coraz więcej kapitału globalnego. W rzeczywistości tworzy inteligentne możliwości inwestycyjne dla nowoczesnego portfela.


Bitcoin to znacznie więcej niż się wydaje, zwłaszcza na pierwszy rzut oka.

To więcej niż śmieszne pieniądze w Internecie, a nawet w rzeczywistości. To coś więcej niż “pieniądze”. Internet jest sposobem na najbardziej podstawowe ludzkie cechy, tj. kompleksowa i silna komunikacja globalna.

Bitcoin to sposób na transfer wartości i wymianę.

 

Jeżeli chcesz kupić bitcoina za PLN, możesz to zrobić na polskiej giełdzie Bitbay, która z konieczności przeniosła się na Maltę.

Zakładając konto poprzez ten link pomożesz mi w rozwoju mojego bloga.

 

Zostaw w komentarzu Twoje spostrzeżenia na temat bitcoina.

 

 

Co to jest social trading?

Co to jest social trading?

Rewolucja przemysłowa, technologiczna i informacyjna…

Od wynalezienia maszyny parowej, elektryczności, komputera i wreszcie internetu rozwój świata idzie w geometrycznym postępie.  

Internet spowodował, że w świecie finansów pojawiła się rewolucja jaką jest social trading.

Cóż to jest?

Coraz więcej Polaków interesuje się tradingiem. Polskie domy maklerskie w pierwszym kwartale 2017 roku odnotowały 38% wzrost liczby aktywnych rachunków w stosunku do kwartału poprzedniego. Jest również większy odsetek inwestorów utrzymujących się w strefie zysków, choć ten – wciąż jest niski. Średnia zyskowność wśród klientów polskich domów maklerskich oferujących handel na rynku walutowym forex oscyluje wokół 45%. Wynika z tego, że większość z inwestujących traci. Nie jest to jednak nic nadzwyczajnego ponieważ straty są nieodzownym elementem tradingu.

O błędach w tradingu pisałam tutaj

Każdy kto aktywnie inwestuje, na pewnym etapie swojej drogi tradera tracił pieniądze. Utrata części lub czasem całości depozytu jest dla jednych cenną lekcją, dla innych zaś tragedią.

Straty mogą mobilizować do dalszej nauki, której efektem będzie lepsze zrozumienie mechanizmów rynkowych, własnej psychiki czy opracowania lepszej strategii inwestycyjnej. Mogą być też przyczyną do porzucenia tradingu, bo przecież na tym rynku zarabiać się nie da! A gdyby tak zminimalizować szanse strat?

Social trading nową epoką na rynku forex?

Nowe możliwości na rynku forex pojawiają się co jakiś czas. Boty, roboty itp. powodują nowe nadzieje na zarobek. Gdy jednak przyjrzymy się bliżej handlowi społecznościowemu dostrzeżemy potencjalne możliwości jakie daje ten styl inwestowania.

Co to jest social trading? Opiera on się na schemacie podobnym w swojej prostocie jaką mają użytkownicy Ubera, Airbnb czy BlaBlaCar.

Za social tradingiem stoi platforma społecznościowa, która umożliwia handel w grupie. Inwestowanie w rodzaju social tradingu polega na tym, że jedni inwestorzy (zwykle Ci mniej doświadczeni) mogą obserwować, a nawet naśladować (także w sposób automatyczny) zagrania czy to bardziej doświadczonych graczy, czy też tych, którzy w ostatnim czasie osiągają ponadprzeciętne wyniki. Decyzje inwestycyjne nie są więc oparte o własne analizy i strategie inwestycyjne, a są wynikiem ślepego podążania za decyzjami tych, którzy w opinii inwestora „robią to lepiej”.

To, że niedoświadczeni gracze chcą naśladować tych doświadczonych nie jest zaskoczeniem. A dlaczego doświadczeni gracze chcą dzielić się swoją wiedzą? Z dwóch powodów – po pierwsze są dodatkowo wynagradzani przez właścicieli social-tradingowych platform, a po drugie mogą rywalizować z innymi inwestorami i pokazać swoją wyższość. Poza tym – social trading umożliwia również to, co oferują profesjonalne fundusze inwestycyjne. Z tą różnicą, że opłaty związane z handlem społecznościowym są nieporównywalnie mniejsze od tych z którymi musimy się zmierzyć nabywając jednostki uczestnictwa w funduszu.

Doświadczony inwestor, który regularnie księguje zyski z handlu może, dzięki social tradingowi dodatkowo skorzystać na swojej wiedzy rynkowej, udostępniając sygnały transakcyjne wszystkim, którzy zdecydują się jego działania śledzić. Ci z kolei, już od pierwszego dnia na rynku mogą księgować regularne zyski – o ile tylko dokonali właściwego wyboru w procesie poszukiwania dostawcy sygnałów. Sytuacja win-win?

Zalety social tradingu

Na pewno jednym z najważniejszych zalet jest wspomniane księgowanie zysków od pierwszego dnia. I choć możliwym jest by osoba całkowicie zielona w sprawach tradingu osiągała oszałamiające wyniki (tak zwane szczęście początkującego) to jednak rzadko zdarza się, by sytuacja ta utrzymała się w dłuższej perspektywie czasowej.

Social trading rzeczywiście pozwala na mniej lub bardziej spektakularny zarobek osobom kompletnie nie związanym z finansami. Wystarczy bowiem wpłacić odpowiednią kwotę na własny rachunek (pamiętając o tym, by inwestować tylko środki z których stratą jesteśmy w stanie się pogodzić) i rozpocząć kopiowanie sygnałów osoby znacznie bardziej doświadczonej od nas. Sporną kwestią pozostaje tylko, czy osoba nie mająca pojęcia o finansach zdoła dobrać odpowiedniego dostawcę sygnałów?

Jeśli jednak jesteśmy na etapie w którym rozróżniamy już pozycje długie od krótkich, lecz mimo to nie zamierzamy poświęcać czasu na handel, wówczas social trading może okazać się idealnym rozwiązaniem na osiągnięcie dodatkowego dochodu. Dobierając w odpowiedni sposób dostawców sygnałów będziemy w stanie stworzyć portfel inwestycyjny zarabiający niemal w każdych warunkach. Prostym rozwiązaniem jest poszukiwanie ekspertów danej dziedziny – wyszukanie tradera handlującego na rynku walutowym, specjalisty od kryptowalut oraz doświadczonego inwestora giełdowego pozwoli na maksymalizację potencjalnych zysków i minimalizację ewentualnych strat. O wiele bardziej prawdopodobne przecież jest, że któryś z naszych dostawców osiągnie zysk który pokryje ewentualne straty wynikłe z działań pozostałych dwóch niż to, że wszyscy trzej zbankrutują.

Ważnym elementem social tradingu jest fakt, że cały proces inwestycyjny odbywa się praktycznie bez naszej ingerencji. Każda pozycja otworzona przez naszego dostawcę (lub dostawców) będzie otworzona (po wcześniejszym jej przeskalowaniu do wielkości naszego rachunku) również przez nas. W momencie księgowania zysku, my możemy bawić się z psem w ogrodzie, lub wykonywać tysiące innych czynności. Możliwość ustalenia poziomu stop-out, po przekroczeniu którego nasz rachunek przestaje kopiować sygnały dostawców, a wszystkie pozycje są automatycznie zamykane powoduje, że cały proces jest bardzo bezpieczny dla naszego portfela.

Poza pasywnym dochodem z kopiowania sygnałów innych, social trading umożliwia poprawę naszych własnych umiejętności handlowych. Śledzenie bardziej doświadczonych to jedna z najlepszych metod uczenia się – kopiując sygnały tradera, który systematycznie zarabia doskonale wiemy co i kiedy kupił bądź sprzedał. Społecznościowa strona platform social tradingu powoduje, że bez przeszkód możemy porozmawiać z naszym traderem na temat strategii jaką wykorzystuje.

Nareszcie, możemy być ekspertami w dziedzinie handlu walutami, lecz rynek surowców będzie dla nas niezrozumiały. Czy to dostateczny powód by nie korzystać z długich trendów na ropie naftowej, soi czy kawie? Nawet posiadając własną sprawdzoną strategię możemy handlować społecznościowo, korzystając z wiedzy i doświadczenia tych, którzy handlują na egzotycznych dla nas rynkach. Ponad to, możemy znaleźć osobę, która podniesie skuteczność naszej strategii inwestycyjnej otwierając odpowiednie pozycje w miejscach w których my nie widzimy sygnału.

Koszty social tradingu

Czy trader mający świetny system i regularnie księgujący zyski byłby zainteresowany podzieleniem się swoją wiedzą i doświadczeniem za darmo? To zależy od osobistych przekonań każdego z nas, jednak większość mając do wyboru oddanie coś za darmo, a skorzystanie na tym, prawdopodobnie wybierze to drugie. Zwłaszcza, że nas zysk nie musi równać się jednoczesnej stracie drugiej osoby. O co chodzi?

Wśród platform social tradingu istnieją takie, które z góry pobierają opłatę za korzystanie z sygnałów transakcyjnych innego tradera. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem są platformy, które za śledzenie innych traderów nie pobierają żadnych opłat. Brak poboru opłat nie oznacza jednak, że ich w ogóle nie ma. Są one ukryte w nieco szerszym niż zazwyczaj spreadzie.

Inną formą kosztów social tradingu jest podział zysku. Dla przykładu – inwestorzy X, Y oraz Z udają się do tradera A by ten zarządzał ich rachunkiem. X oraz Y wpłacają na ten cel po 10 tys. PLN, podczas gdy Z wpłaca 30 tysięcy PLN. Panowie uzgodnili między sobą, że trader A w zamian za kopiowanie jego pozycji otrzyma 20% prowizji z osiągniętego zysku. Po miesiącu trader A osiągnął stopę zwrotu na poziomie 20%, czyli zarobił na czysto 10 000 PLN. Prowizja tradera A wynosi 2000 PLN, inwestor X i Y otrzymują  1600 PLN a inwestor Z 4800 PLN.

Czy social trading ma wady?

Najpoważniejszy zarzut wobec tej metody handlu został już poruszony w akapicie dotyczącym kosztów social tradingu. I rzeczywiście – największą wadą tego rozwiązania są wyższe niż zazwyczaj koszty transakcyjne. To logiczna konsekwencja pojawienia się trzeciej strony transakcji – dostawcy sygnałów.

Jednak większe koszty są również kwestią dyskusyjną, gdyż kluczowym staje się ich udział w całości rachunku. Dysponując wielotysięcznym rachunkiem, konieczność zapłaty 20 dolarów za sygnały transakcyjne wydaje się być nieistotna. Zwłaszcza w momencie, gdy potencjalne zyski wielokrotnie przekraczają wspomniane 20 USD. Również zapłata szerszego spreadu i utrata jednego czy dwóch pips na transakcji jest akceptowalna, gdy handlujemy na wyższych interwałach.

Natomiast faktem wzbudzającym kontrowersje jest możliwość zarabiania na wiedzy i doświadczeniu innych. Czy osoba która handluje społecznościowo może nazywać się traderem?

Traderem może nie jest, ale jest inwestorem, który chce zarabiać na rynku walutowym. Można połączyć zarówno handel indywidualny oraz społecznościowy w jedną strategię inwestycyjną.

W handlu indywidualnym należy uczyć się i wyciągać wnioski, aby w przyszłości zostać traderem w pełni samodzielnym odnoszącym sukcesy. Droga do tego etapu jest jednak długa i wyboista. Z całą pewnością na osobę pragnącą do niego dotrzeć czekać będzie mnóstwo wysiłku i porażek. Po drugiej stronie stoi natomiast możliwość powierzenia część swoich środków tym, którzy tę ścieżkę już przeszli.

Social trading jest silnym trendem w branży inwestycyjnej i sama postanowiłam dać możliwość korzystania z moich strategii inwestycyjnych.

Jeżeli chcesz dołączyć do osób, które ze mną handlują napisz do mnie: kontakt@annabednarczyk.pl

Masz spostrzeżenia lub pytania zadaj je w komentarzu.