Jak zarządzać emocjami w inwestowaniu? Grunt to strategia

Zarządzaj emocjami a osiągniesz sukces. Grunt to strategia.

O sukcesie w inwestowaniu w znacznym stopniu decyduje zrozumienie rynku i samego siebie jako inwestora, swojej psychiki, zwłaszcza w przypadku inwestycji o wyższym ryzyku, jak inwestycje w akcje, kryptowaluty czy rynek walutowy (forex).

Psychologia inwestora to przede wszystkim emocje związane z inwestowaniem pieniędzy, ale również błędy poznawcze, które wpływają na podejmowanie decyzji.

Psychologia inwestora przekłada się na psychologię rynku, ponieważ to emocje inwestorów są jednym z czynników sprawiających, że na rynkach pojawiają się trendy wzrostowe i spadkowe, manie inwestycyjne, euforia i załamania spowodowane falami paniki. Rynki finansowe napędzane są zmianami w koniunkturze gospodarczej, działaniami banków centralnych, ale również emocjami, a przede wszystkim chęcią zysku, czyli chciwością i strachem. To powoduje, że dopóki na rynkach inwestują ludzie, to zrozumienie zasad rządzących psychologią tłumu i zapanowanie nad własnymi emocjami będzie dawało przewagę.

Teoria racjonalności zachowań mówi o tym, że inwestorzy potrafią prawidłowo ocenić ryzyko inwestycji i potencjalną nagrodę. W praktyce większość inwestorów nie jest w stanie oszacować ani prawdopodobieństwa zysku ani straty. Większość inwestorów podejmuje decyzje pod wpływem emocji, często impulsów wywołanych przez informacje pojawiające się w mediach.

Na ludzi, którzy rozpoczynają przygodę z inwestowaniem czekają jeszcze inne wyzwania, jak na przykład: potrzeba przyłączania się do większości, fizyczny próg bólu finansowej straty czy żal związany z utraconymi korzyściami.
Co przeżywa przeciętny człowiek, który rozpoczyna inwestowanie i w jaki sposób podejmuje decyzje o rozpoczęciu inwestycji lub jej zakończeniu? Opisanie psychologicznych aspektów inwestowania pozwoli na zrozumienie, czemu tak wielu ludzi uważa, że rynki finansowe są nieprzewidywalne i czemu tak wielu indywidualnych inwestorów traci pieniądze, zamiast je zarabiać.


Od pesymizmu do euforii

Zacznijmy od tego, że na rynku ścierają się dwie emocjonalne siły, które sprawiają, że rynki często poruszają się od fazy pesymizmu do fazy euforii. Te siły to: chciwość i strach. Chęć zysku jest tym, co skłania inwestorów do zaryzykowania pieniędzy. Jeżeli kilkanaście procent zysku moglibyśmy uzyskać bez podejmowania jakiegokolwiek ryzyka, to po co mielibyśmy inwestować w akcje czy kryptowaluty, które mogą stracić na wartości? Co ciekawe chęć zysku zazwyczaj przyciąga indywidualnych inwestorów wówczas, gdy hossa trwa już jakiś czas i aktywa są drogie. Inwestorzy zaślepieni perspektywą zysków, nie zwracają uwagi na sygnały ostrzegawcze. Ponieważ wchodzą na rynek wówczas, gdy trend wzrostowy jest mocno zaawansowany i dominuje optymizm, to często muszą zmierzyć się ze strachem, gdy na rynku pojawiają się spadki. To jedna z zasad rynkowej psychologii, że rynkowe szczyty pojawiają się, gdy większość jest optymistycznie nastawiona do rynku. Dlaczego tak się dzieje, choć większość inwestorów zna tą regułę? Dlaczego przyłączają się do inwestycyjnego tłumu?

Jak to się dzieje?

Mózg człowieka składa się z trzech części:

  • Pnia mózgu – najstarszej część mózgu, która odpowiada za zachowania instynktowne i popędy.
  • Systemu limbicznego, który odpowiada za emocje i odzwierciedlenie świata zewnętrznego w wewnętrznym.
  • Neocortexu, czyli nowej kory, która odpowiada za racjonalność i analizę.


W sytuacjach stresujących, gdy jesteśmy pod presją, neocortex zostaje „wyłączony”, a kontrolę nad naszymi decyzjami przejmuje system limbiczny. Jeżeli stres jest silny to zaczynamy ulegać pierwotnym instynktom, z których najsilniejsze to walka lub ucieczka. Ponieważ każdy człowiek ma fizyczny próg bólu finansowej straty, to wyjaśnia czemu większość indywidualnych inwestorów wycofuje się z inwestycji, kiedy ból staje się nie do zniesienia, czyli wówczas gdy inwestycja przynosi duże straty. Uruchamia się wówczas instynktowa potrzeba ucieczki od doświadczenia przynoszącego ból. Większość z nas woli odczuwać przyjemność, a nie ból więc taka reakcja wydaje się naturalna. Niestety to co sprawdzało się w sytuacjach, w których nasi przodkowie walczyli o życie, nie sprawdza się na rynkach finansowych.

Spadki na rynkach akcji i kryptowalut są szybsze i gwałtowniejsze, niż wzrosty

W przypadku strat psychika inwestora poddawana jest innym próbom, niż w przypadku trafionych inwestycji. Ból straty pod względem intensywności odczuwania 2,5 raza lub nawet 3 razy przewyższa satysfakcję związaną z zyskiem. To sprawia, że rynkowa panika może narodzić się szybciej, niż rynkowa euforia. To również wyjaśnia dlaczego spadki na rynkach są szybsze i gwałtowniejsze, niż wzrosty. Większość inwestorów na rynkach akcji czy kryptowalut zarabia w czasie hossy, więc bessa wywołuje mechanizmy obronne, które sprawiają, że przy silnych spadkach znaczna część inwestorów gotowa jest wycofać się z rynku bez względu na poziom strat. W tej fazie rynku nie docierają do nich racjonalne argumenty, bo pozostaje jedynie chęć „ucieczki”.

Nadzieja i ego

Pytanie dlaczego inwestorzy czekają tak długo z realizowaniem strat, jeżeli widzą, że na rynku zmieniła się tendencja i ich inwestycja zaczyna przynosić straty. Działają tu dwie bardzo potężne siły.

Jedną z nich jest nadzieja. Inwestor liczy na poprawę koniunktury i nadzieja skłania go do czekania. Drugą siłą jest ego, a dokładnie niechęć do przyznania się do błędu. Zamknięcie stratnej inwestycji związane jest z nieprzyjemnym uczuciem, że nie jesteśmy tak mądrzy, jak chcielibyśmy być. Inwestor czeka więc, żywiąc się nadzieją, że na rynek powrócą wzrosty. Zazwyczaj czeka zbyt długo. W przypadku zyskownych transakcji działa inny mechanizm. Inwestorzy często realizują zyski zbyt wcześnie. Pokusa szybkiej gratyfikacji jest silniejsza, niż trzymanie się zasady, żeby pozwalać zyskownym inwestycjom rosnąć jak najdłużej. W ten sposób inwestorzy wychodzą z zyskownych inwestycji po zarobieniu kilku czy kilkunastu procent. Zamykają te nieudane, gdy straty przekraczają dwadzieścia lub trzydzieści procent.

Potrzeba potwierdzenia

Żeby było jeszcze trudniej, inwestowanie pełne jest psychologicznych pułapek, które utrudniają podejmowanie racjonalnych decyzji. Co się dzieje z inwestorem, który rozpoczął inwestycję w fazie rynkowej euforii i zaczyna tracić na inwestycji, bo na rynku zmienił się trend i rozpoczęły się spadki? Najpierw pojawia się lekka frustracja, ale inwestor szybko znajduje zapewnienia specjalistów, którzy uspokajają, że to tylko korekta. Tu działa mechanizm, który bardzo silnie wpływa na postrzeganie informacji, czyli potrzeba potwierdzenia. Inwestor szuka tylko takich informacji, który utwierdzają go w przekonaniu, że ma rację. I zazwyczaj faktycznie ma rację. Po korekcie powracają wzrosty i znów inwestor ma dobry humor. Czasem jednak pojawia się bessa i wtedy taka strategia doprowadza do sytuacji, gdy poziom stresu uniemożliwia podejmowanie rozsądnych decyzji.

Aktywnie czy pasywnie

Jak tego uniknąć? Po pierwsze każdy powinien zdecydować, czy do inwestowania podchodzi aktywnie czy pasywnie. Jeżeli pasywnie i na przykład stosuje strategię inwestowania stałej kwoty, to nie powinien w ogóle zwracać uwagi na to, co dzieje się na rynkach, a po prostu w określonym dniu (zgodnie ze ustaloną strategią) kupować kolejne akcje czy kryptowaluty. Jeżeli inwestuje aktywnie, to powinien określić kwotę, którą przeznacza na ryzykowne inwestycje. I nie powinna to być całość dostępnego kapitału. Oczywiście celem inwestycji jest zysk, ale warto sobie zadać pytanie, jak się będę czuła, gdy moja ryzykowna inwestycja zacznie notować straty i jaki poziom tych strat nie wywoła u mnie uruchomienia mechanizmów obronnych.

Dlaczego warto odpowiedzieć sobie na te pytania? Jeżeli chcemy osiągać atrakcyjne stopy zwrotu to musimy pomyśleć o inwestowaniu w akcje, kryptowaluty i waluty.

Trzymanie pieniędzy na lokatach to przechowywanie pieniędzy, które tracą na wartości, bo nie chronią nawet przed inflacją.

Jedną z przyczyn, że coraz większa część majątku w USA należy do wąskiej grupy bogaczy jest fakt, że zarabiają oni na dobrej koniunkturze giełdowej. Realny dochód tej części społeczeństwa, która żyje z pracy, praktycznie nie rośnie od dwudziestu lat.

Jeżeli chcemy pomnażać swój majątek dzięki inwestycjom, musimy podjąć ryzyko. Umiejętność zarządzania emocjami związanymi z inwestowaniem jest jednym z najistotniejszych składników sukcesu. Nagrodą są zyski, których na pewno nie uzyskamy na lokacie bankowej.

A Ty jakie masz przemyślenia na temat psychologii inwestowania? Jakie są Twoje doświadczenia?

Zostaw w komentarzu.

 

Źródło: www.analizy.pl

4 spółki z wysoką wypłatą dywidendy

 4 spółki z wysoką wypłatą dla akcjonariuszy

Już 13 spółek z GPW ogłosiło konkretne plany dotyczące wypłaty dywidendy w tym roku. Wśród nich są 4 z wysoką stopą dywidendy sięgającą powyżej 4%.

Nieliczne spółki podały pełne dane finansowe za 2019 rok, ale część z nich już ogłosiła wypłatę dywidendy. Sezon dywidendowy więc można uznać za otwarty. W przypadku 13 spółek możemy oszacować wysokość proponowanej wypłaty, a w przypadku 6 znamy nawet datę przydziału dywidendy. Niektóre spółki zaproponowały znaczące kwoty w porównaniu do ich aktualnych cen akcji.

4 spółki z dywidendą 4%, 5% a nawet 7%

Najwyższej dywidendy możemy spodziewać się ze spółki Kęty KTY. Zarząd zakłada, że wypłaci 85% skonsolidowanego zysku netto za 2019 r. Jednocześnie spółka podała pod koniec stycznia, że przekroczyła prognozowaną wysokość zysku o 13%. Możemy więc oszacować na podstawie ostatnich danych wysokość dywidendy na ok. 26,08 zł na akcję. Jest to więc więcej o 2,15 zł na akcję od zeszłorocznej wypłaty i przekłada się na stopę dywidendy w wysokości 7%.

Grupa Kęty wypłaca nieprzerwanie dywidendy od dekady, ale jej historia wypłat zysków sięga aż 2001 roku.

Drugą spółką, która także ma bardzo wysoką stopę dywidendy, jest Asseco Business Solutions ABS. Spółka po raz 12 z rzędu podzieli się dywidendą z akcjonariuszami. Ponownie będzie ona wyższa i wyniesie 1,80 zł na akcję, co daje stopę dywidendy w wysokości 5%. Według projektu uchwały na walne zgromadzenie dniem dywidendy będzie 19 maja, więc, chcąc uczestniczyć w wypłacie, należy nabyć akcje spółki najpóźniej 15 maja.

Wysoką dywidendę, rzędu 4,5% – w porównaniu do aktualnego kursu akcji – zarekomendował zarząd Arctic Paper ATC. W tym roku spółka wypłaci 20 gr na akcję. W poprzednich latach Arctic Paper wstrzymywał się z dzieleniem zysków ze względu na realizowane inwestycje i poziom zadłużenia.

Także Apator APT wypłaci wysoką dywidendę w tym roku. Akcjonariusze otrzymają 85 gr na akcję, co przekłada się na stopę dywidendy w wysokości 4%. Warto zauważyć, że to nie jest cała dywidenda za 2019 rok. Spółka wypłaciła już zaliczkę w wysokości 45 gr na akcję, co łącznie daje 1,30 zł na akcję i stopę dywidendy 6,2%. Apator wypłaca dywidendy od 1996 roku.

13 spółek ogłosiło wypłatę dywidendy w 2020 roku z zysków za 2019 rok

Oprócz wymienionych powyżej spółek jeszcze 9 ogłosiło konkretne kwoty wypłaty dywidendy. 5 spółek podzieli się zyskiem już w marcu.

Jeżeli chcesz wziąć udział w dywidendzie tych spółek to powinieneś już zająć się zakupem akcji. Należy pamiętać, że trzeba kupić odpowiednio wcześniej akcje aby otrzymać dywidendę, minimum 3 dni robocze przed datą wypłaty.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to polub i udostępnij.

W komentarzu zostaw swoje spostrzeżenie i pytania.

 

Źródło: Strefa Inwestorów

 

Co lepiej kupić bitcoina czy altcoiny?

Co lepiej kupić bitcoina czy altcoiny?

Bitcoin to pierwsza kryptowaluta, która powstała. Altoiny to są pozostałe poza tą pierwszą.

Co lepiej kupić, w co inwestować?

Bitcoin przekroczył cenę 10 000 USD. W ostatnim czasie dał sporo zarobić.

W styczniu cena jego wzrosła o 31%. Dał on zielone światło do znacznie większych wzrostów innych kryptowalut.

Od początku roku kapitalizacja kryptowalut wzrosła o 34% ze 194 mld $ do 287 mld $.

Bitcoin ma nadal największy udział w tym rynku.

Obecnie sięga on 63,7 %, choć na początku roku był o 4 pkt proc. wyższy. To pokazuje, że siła altcoinów wyraźnie się zwiększyła. Wskazują na to duże zmiany ich notowań. W dziesiątce największych pod względem kapitalizacji na portalu www.coinmarketcap.com wszystkie alternatywne monety mają od początku roku wyższe stopy zwrotu niż bitcoin. Dla tego ostatniego (licząc przy kursie 10 056 USD) jest to 37 %, tymczasem dla ethereum 57,7 %, XRP 67,1 %, bitcoin cash 115,6 %, bitcoin sv 346,8 %, litecoin 83,1 %, EOS 78 %, binance coin 46,1 %, tezos 85 %, a cardano 60 %.

„Wskaźniki na wykresach, zarówno w ujęciu dziennym jak i tygodniowym, pokazują silne bycze momentum” – pisał na portalu coindesk.com Omkar Godbole.

Po przekroczeniu 10 000 $ cena bitcoina powinna dalej piąć się w górę a ewentualne korekty mają być krótkoterminowe. Jeśli ten scenariusz się ziści, a altcoiny pozostaną skorelowane dodatnio z bitcoinem, to przekroczenie 300 mld $ kapitalizacji jest pewnie kwestią najbliższych dni.

Warto pomyśleć o zakupie kryptowalut szczególnie altcoinów. Jeżeli jeszcze nie masz konta na giełdzie to wybierz giełdę i załóż konto. To jest podstawa aby zakupić pierwsze kryptowaluty. Polecam polską giełdę Bitbay, jedną z największych w Europie. Na filmie “Gdzie zakupić bitcoina  podaje dokładną instrukcję krok po kroku jak to zrobić.

W ten sam sposób możesz zakupić altcoiny. Warto kupować różne altcoiny, bo jak widać są różne na nich wzrosty. Jeżeli nie ma jakiegoś altoina na giełdzie Bitbay, to załóż konto na największej giełdzie na świecie Binance i tam go kup.

Możesz też przyjrzeć się tokenowi MONx, o którym pisałam tutaj. Platforma Onemilion rośnie w siłę i cena tokena też będzie rosła. Tym bardziej, że jest to token użyteczny i można za niego opłacać sobie platformę do tradingu kryptowalutami AT.Systems. Jest to profesjonalne narzędzie do automatycznego wykonywania transakcji na giełdach kryptowalut. Poznaj oprogramowanie AT.Systems, które pomoże Ci zarabiać więcej na kryptowalutach.

Jeżeli jesteś na początku poznawania kryptowalut to najpierw zacznij od prostych rzeczy bez tradingu.

Jest to jedna z opcji inwestowania pieniędzy. Zacznij od małych kwot i ucz się. Z czasem dojdziesz do sum, które będą Cię satysfakcjonowały a inflacja nie będzie zjadać Twoich pieniędzy.

Napisz w komentarzu jakiej potrzebujesz wiedzy, aby zacząć zarabiać na kryptowalutach.

Jak kupić działkę rolną?

Jak kupić działkę rolną i czy to się opłaca?

Największe fortuny w Ameryce zbudowano na inwestycjach w grunty.

John D. Rockefeller


Obserwując ostatnio rynek inwestycji zauważyłam, że bardzo dużo ludzi inwestuje w nieruchomości. Głównie są to nieruchomości pod wynajem a w szczególności mieszkania w dużych miastach.

Jednak biorąc pod uwagę obecnie ceny nieruchomości należy się zastanowić nad tym, jaka będzie rentowność takiego wynajmu.  Badania wśród Polaków potwierdzają, iż najbardziej bezpieczną inwestycją jest ziemia.

Co sprawia, że ziemia cieszy się takim zaufaniem i dlaczego inwestycja w grunty opłaca się?

Faktem jest, że jest to zasób ograniczony. Nie można go więcej wyprodukować – jak ma to miejsce z pieniędzmi.
Powiększają się zabudowy miast, które zajmują wcześniej niepotrzebne nikomu, zapomniane tereny. W bardzo szybkim tempie rozrastają się wsie, gdzie przenoszą swoje życie ludzie, zmęczeni miastem i kosztami życia. Mówi się często, że tereny wiejskie stają się sypialniami miast. Na to wszystko potrzeba gruntów.

Od wieków wiadomo, że jest to najlepsza metoda zabezpieczenia swoich pieniędzy przed inflacją. Jest to też możliwość uzyskania dobrego zysku. To inwestycja, która nie generuje żadnych kosztów i nie ulega wahaniom na rynku, tak jak akcje czy inne instrumenty finansowe. To wszystko wpływa na wzrost cen od 2004 roku.
Według danych z GUS wynika, ze w latach 2008-2012 ceny zrosły o 100%. Trafiają się też okazje, że można zarobić jeszcze więcej.

Na co należy zwrócić uwagę przy zakupie ziemi?

  1. Stan prawny.
    Należy sprawdzić księgi wieczyste, klasę gruntu rolnego, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Informacja ta jest bardzo ważna – ujawnia wszelkie możliwości danego gruntu lub przeciwnie, informuje o wszelkich problemach, które mogłyby zablokować potencjalne zyski.
  2. Położenie.
    Najatrakcyjniejsze są działki na terenach podmiejskich, jak również turystycznych. Wyznacznikiem są tutaj walory krajobrazowe. Najbardziej pożądane są działki nad jeziorem, które popularnością nie odbiegają zbytnio od tych położonych nad morzem czy w górach. Inwestycja w grunt rolny nie będzie miała sensu i nie przyniesie korzyści, jeżeli jest to nieruchomość nie posiadająca widocznych walorów estetycznych i znajdująca się w otoczeniu hałasu, czy spalin. Kluczowym i decydującym wręcz czynnikiem jest cena, która nie powinna zbytnio odbiegać od średnich cen nieruchomości w regionie.
  3. Infrastruktura, media. W tym przypadku liczy się otoczenie działki w postaci przestrzeni, która jest odpowiednio zagospodarowana pod względem urbanistycznym. Duże znaczenie ma tutaj odległość mediów od granicy działki. Im bliżej się znajdują, tym tańsze jest późniejsze podłączenie się do nich – mowa tutaj chociażby o kanalizacji czy instalacji gazowej. Te wszystkie zależności sprawiają, że inwestycja jest atrakcyjna i podbija cenę.

Jeśli już wiemy jak inwestować w ziemię i zdecydujemy się na kupno działki, którą wyróżnia przynajmniej część wspomnianych wytycznych, a dodatkowo ma w sobie potencjał w postaci lokalizacji, to mamy szansę na dużą stopę zwrotu  z inwestycji. Jest bardzo prawdopodobne, że proces też potrwa nawet kilka lat, ale osiągnięte z tego tytułu zyski mogą być naprawdę imponujące.

Gdzie i w co warto inwestować w Polsce?

Jak już wspominałam w artykule “Czy warto mieć działkę nad Zalewem Wiślanym?” działki w miejscach turystycznych, w dobrym położeniu i dobrym sąsiedztwie mają ogromny potencjał wzrostu cen. Takimi działkami są też działki nad jeziorami na Mazurach. Są tam grupy inwestorów, które zadbają o to aby powstały miasteczka, gdzie będą budowane domki rekreacyjne całoroczne i później wynajmowane. W sąsiedztwie takich inwestorów cena działek będzie znacznie rosła. Można też przyłączyć się do budowy domków na własnej działce.
Istnieje możliwość zakupu działek na raty już od 500 zł miesięcznie, bez odsetek i banków.
Można w ten sposób zainwestować w grunt na emeryturę i nie obawiać się, że może być zawirowanie na rynkach finansowych.
Zainteresował Ciebie temat działek, wyślij wiadomość na kontakt@annabednarczyk.pl lub na fanpage.

Wyślij wiadomość

Przy inwestycji w ziemię rolną, powinieneś zachować pewną ostrożność i przemyśleć bardzo dokładnie swój wybór. Konieczna jest dokładna analiza stanu działki oraz zapoznanie się z jej położeniem, infrastrukturą oraz stanem prawnym.  Zapytaj tych, którzy już zainwestowali.

Wyślij wiadomość

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy, udostępnij.

Zostaw też komentarz, jeżeli masz jakieś pytania lub spostrzeżenia.

Jak zabezpieczyć oszczędności przed inflacją? 5 sposobów na inwestowanie

Jak zabezpieczyć pieniądze przed inflacją? 5 sposobów inwestowania

Inflacja stała się faktem. Prognozy na I kwartał tego roku to inflacja na poziomie 4%.

W grudniu było to ponad 6%. To największa inflacja od 10 lat.

Wpływ mają na to wzrosty cen:

  • żywności,
  • alkoholu i tytoniu w wyniku wyższych stawek akcyzy,
  • energii elektrycznej oraz
  • seria podwyżek pozostałych cen administrowanych (opłaty za wywóz śmieci, podwyżki opłat za transport publiczny), które po 1 stycznia 2020 roku stały się faktem.

Jak to określił Milton Friedman, inflacja to cichy podatek. Jeżeli nie zrobimy nic z naszymi pieniędzmi to z roku na rok nasze oszczędności będą malały. Po 10 latach inflacji na poziomie 4% wartość naszych oszczędności będzie mniejsza o 33% czyli o 1/3 tego co teraz.

Jak zabezpieczyć się przed inflacją?

Inwestować, inwestować, inwestować.

5 sposobów na inwestowanie:

1) Obligacje

Przy obligacjach skarbowych niestety nie zabezpieczymy naszych pieniędzy przed inflacją, dlatego, ze ich oprocentowanie jest poniżej wskaźnika inflacji. Należy wziąć pod uwagę obligacje komercyjne, czyli obligacje przedsiębiorstw.

Można je kupić na giełdzie albo w ofercie prywatnej. Jednak należy dokładnie przeczytać warunki emisji i zabezpieczenia jakie daje spółka, gdyż wraz z większym oprocentowaniem obligacji należy liczyć się z większym ryzykiem.

2) Akcje spółek dywidendowych.

W ostatnich latach akcje polskich spółek nie cieszyły się popularnością ze względu na niską ich wycenę. Jednakże biorąc pod uwagę wskaźnik ceny do zysku (c/z) to średnia dywidenda za ostanie dwa lata była na poziomie powyżej 4%.

Warto przyjrzeć się spółkom, które mimo spadających indeksów zanotowały wzrosty i regularnie od wielu lat wypłacają dywidendy 

3) Inwestycje w surowce.

Kolejnym sposobem na ucieczkę przed inflacją jest inwestowanie w surowce. Ogólnie uważa się, że towary rosną w warunkach inflacyjnych. Przykładem na potwierdzenie tej tezy jest wysokość inflacji w latach 70. w USA. Ceny ropy wzrosły, ceny złota wzrosły, a inflacja była na bardzo wysokim poziomie.

Jednym z klasycznych zabezpieczeń przed inflacją na rynku surowców jest złoto. Obecnie król metali w polskiej walucie jest notowany najwyżej w historii, a jego cena jest blisko poziomu 6 tys. zł. Podobnie jest z ceną tego surowca w USD – ponad 1550 USD. Więcej informacji znajdziesz w artykule „Dlaczego warto inwestować w złoto?”

4) Nieruchomości

Nieruchomości mogą też być zabezpieczeniem przed inflacją. Dodatkowo, jeśli ktoś posiada nieruchomość na wynajem, może podwyższyć czynsz przy obecnych warunkach inflacyjnych. Ta zdolność do zwiększania przyszłych przepływów pieniężnych zapewnia zabezpieczenie przed inflacją, jeśli koszty utrzymania proporcjonalnie wzrosną. Mówimy tutaj jednak o inwestycjach o znacznej kwocie, które często trzeba wspierać kredytem a wówczas istnieje ryzyko, że nasza inwestycja jest nietrafiona.

Istnieją inwestycje w grunty, gdzie nie potrzeba znacznych kwot ani kredytów, żeby móc zakupić działkę i w ten sposób zabezpieczyć się przed inflacją. Więcej o tym pisałam o gruntach nad Zalewem Wiślanym. Takie warunki też są dostępne przy inwestycjach w grunty na Mazurach.

5) Kryptowaluty.

Na początku należy zaznaczyć, że rynek kryptowalut jest bardzo dynamiczny i znacznie się różni od innych inwestycji. Sektor ten dalej nie jest objęty regulacjami prawnymi i niesie duże ryzyko inwestycyjne.

Wszystkie kryptowaluty mają ze sobą wiele wspólnego ale mimo tego występują ogromne różnice. Zbieranie informacji o danej kryptowalucie należy zacząć od przeczytania whitepaper.

Jest to dokument stworzony przez twórców danej waluty cyfrowej, który powinien zawierać wszystkie detale na jej temat i szczegółowo wyjaśniać podstawy technologiczne, na których jest zbudowana.

Rozpoczynając inwestycję, dobrze jest mieć z góry ustalony plan działania. Warto ustalić na samym początku poziomy cenowe na których planujemy kupno kryptowaluty oraz potencjalny zysk jaki chcielibyśmy uzyskać. Pomaga to uniknąć działania pod wpływem emocji, co zmniejsza ilość złych decyzji jakie podejmujemy.

Jeśli już podjąłeś decyzję o inwestycji w kryptowaluty postaraj się zróżnicować swoje portfolio. Kupienie za całą sumę przeznaczoną na inwestycję tylko jednej waluty cyfrowej może okazać się ryzykowne. Każda kryptowaluta ma swoje zalety jak i wady. W razie, gdyby któryś projekt nie spełnił stawianych przed nim oczekiwań i tracił na wartości, pozwala to uchronić część naszych środków i daje szansę na zrównoważenie strat potencjalnymi zyskami z innych inwestycji kryptowalutowych.

Możesz też zainwestować w początkowej fazie tworzenia projektu jakim są tokeny. Co to są tokeny i jak można inwestować pisałam tutaj.

Powyższy tekst jest subiektywną opinią autora i nie stanowi porady inwestycyjnej. Żadna część tego artykułu nie powinna być interpretowana jako rekomendacja w zakresie inwestycji na rynku kryptowalut czy rynków finansowych.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to go udostępnij. Masz uwagi lub spostrzeżenia? Zostaw komentarz.

Dlaczego warto inwestować w złoto?

Dlaczego warto inwestować w złoto?

Mogłabym zamknąć odpowiedź na to pytanie w jednym zdaniu. Bo złoto przyciąga bogactwo!

W historii niemalże każdego odkrywcy pojawia się złoto. Od tysięcy lat ludzie instynktownie wiedzą, że jest ono niezwykłe. Wiercili oni niewielkie otwory w ziemi i poszukiwali złota, nie wiedząc, że jest ono metalem szlachetnym.

Czy złoto ma hipnotyczny wpływ na ludzi? Na całym świecie traktowane jest jak skarb. Długo przed tym, zanim powstał światowy rynek złota, ludzie w odległych rejonach w jakiś sposób wiedzieli, że ten kruszec jest ważny. Ludzie instynktownie wiedzą, co jest prawdziwe a co nie. To, co przyjmujemy za pieniądze faktycznie nimi nie jest. To zwyczajne kawałki papieru, dla których pokryciem jest potęga państwa. Jeśli państwo traci potęgę, to samo dzieje się z papierowymi pieniędzmi. Silne państwa mają silną walutę, a słabe słabą. Złoto jest zawsze silne i mile widziane w każdym kraju.

Prawo Kopernika-Greshama

Prawo Kopernika-Greshama jest zasadą ekonomiczną, która mówi, że „złe” pieniądze wypierają z obiegu „dobre” pieniądze. Przytoczę przykłady z historii starożytnego Rzymu: w 54 roku n.e. ówczesna rzymska moneta zwana denarem była wykonana w 94% ze srebra. W roku 218 n.e. w monecie znajdowało się już tylko 43% srebra, a zaledwie 50 lat później zawartość srebra w denarze wynosiła niecały 1%. Rząd amerykański w 1965 roku zaczął robić dokładnie to samo. Jeszce w 1964 roku półdolarówka była wykonana w 90% ze srebra. W 5 lat później jego zawartość spadła do 40%, a obecnie w ogóle nie zawiera srebra. „Złe” pieniądze to monety, które nie zawierają metali szlachetnych. Z chwilą, gdy rząd zaczyna zalewać rynek „złymi” pieniędzmi, „dobre” pieniądze znikają.

Dlaczego rządy tak postąpiły? Był to jeden ze stosowanych sposobów na uniknięcie podwyżki podatków. Ludzie nie znoszą podnoszenia podatków, więc rząd po prostu drukuje pieniądze, żeby mógł więcej wydawać.

Dlaczego ekonomiści i politycy obwiniają ludzi?

Wielu ekonomistów i polityków obwinia ludzi, że nie oszczędzają wcale lub wystarczająco dużo. My jednak wiemy, iż oszczędzanie pieniędzy nie jest mądre zwłaszcza, gdy rząd drukuje je szybciej, niż zdołamy je oszczędzić. Dlatego warto mieć przy sobie trochę prawdziwego pieniądza. Złoto działa jak antena przyciągająca inne formy, w jakich występują pieniądze. Złoto przyciąga bogactwo.

Dlatego właśnie najbogatsze kraje, takie jak Stany Zjednoczone czy Szwajcaria, posiadają wielkie skarbce wypełnione złotem.

Zanim zdywersyfikujemy swój portfel i umieścimy w nim akcje spółek wydobywczych, kontrakty terminowe, opcje, ETF-y lub jakiekolwiek inwestycje związane ze złotem, zakupmy pewną ilość fizycznego złota.

 

South African Krugerrand 1 uncja

10 powodów, dla których posiadanie złota jest najlepszym sposobem na inwestowanie w obecnym czasie.

1. Od 5 000 lat złoto są jedynymi aktywami, które nigdy nie zawiodły. Ponieważ są to aktywa rzeczowe, które same w sobie mają wartość, ich siła nabywcza nie spadnie do zera. Stało się tak w historii z różnymi środkami płatniczymi.

2. Są to aktywa, które mogą być tylko nasze a nie są częścią systemu finansowego. Nawet nieruchomości wymagają systemu, aby można było przenieść tytuł własności, a złoto nie.

3. Są jednymi z nielicznych aktywów finansowych, które nie stanowią jednocześnie pasywów dla kogoś innego.

4. Mogą w całości należeć do nas. W przypadku np. nieruchomości musimy płacić podatek od nieruchomości, od złota nie.

5. Są bezpiecznymi inwestycjami, których wartość wzrasta w czasach niepokojów gospodarczych, wojny, w obliczu terroryzmu czy klęsk żywiołowych.

6. W historii złoto dobrze sprawdzało się w czasach inflacji i deflacji.

7. Ma dużą wartość. Oznacza to, że w przeciwieństwie do miedzi lub ropy naftowej bardzo niewielka ilość złota zapewnia znaczną siłę nabywczą.

8. Ma mały spread (różnica między kupnem a sprzedażą) w przeciwieństwie do diamentów lub monet kolekcjonerskich.

9. Każda uncja ma taką samą wartość. W przypadku diamentów lub monet kolekcjonerskich należy zasięgnąć opinii ekspertów, aby ocenić ich wartość.

10. Złoto samo w sobie jest pieniądzem.

Zacznijmy wymieniać „złe” pieniądze na „dobre” pieniądze. Postarajmy się, aby stało się to naszym nawykiem. Jeśli naszym celem jest uzyskanie 5000 zł dochodów miesięcznie to wymieńmy drobne na złote monety o wartości 5000 zł miesięcznie. Następnie schowajmy je w bezpiecznym miejscu i zapomnijmy o nich. Jeżeli chcemy mieć większy dochód to po prostu przyspieszmy wymianę „złych” pieniędzy na „dobre”. Jednym z pierwszych kroków do zdobycia wielkiego bogactwa jest zaprzestanie tego, co robią masy – czyli ciężkiej pracy. Zacznijmy zarabiać prawdziwe pieniądze.

Jeżeli chcemy wiedzieć, jaki jest wymierny zwrot z inwestycji i mamy już odłożoną 1/12 naszych rocznych dochodów w złocie, które chcemy osiągnąć, to prawdopodobnie każda sztabka lub moneta przyniesie zwrot w wysokości 1200% rocznie.

Jeśli chcemy żeby nasz dochód był wyższy, najpierw zwiększmy ilość posiadanego złota. Jeśli cena złota spadnie, kupmy go jeszcze więcej, jeśli wzrośnie, też je kupujmy, ponieważ oznacza to, że wartość naszych „złych” pieniędzy spada. Pamiętajmy, ze świat zawsze chce, żebyśmy ciężko pracowali za „złe” pieniądze. Do nas należy zamiana części tych „złych” na prawdziwe. Jeśli będziemy tak postępowali, nasz majątek powinien się zwiększać niezależnie od ceny złota. Bo złoto przyciąga bogactwo!

Nie kieruj się mitami , o których pisałam już na blogu “8 mitów o złocie”, ale własną analizą co jest dla Ciebie najlepsze.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy, udostępnij go.

Napisz w komentarzu swoje uwagi i spostrzeżenia.

 

Biznes przyszłości – co przyniesie jutro?

Biznes przyszłości – co przyniesie jutro?

Patrząc wstecz, nie mogę nie zauważyć, że świat się zmienił. Postęp technologiczny i przemiany społeczne dyktują nowe reguły życia. Zmiany zachodzą prawie codziennie i ważne jest, aby się do nich dostosować. Dotyczy to szczególnie osób prowadzących działalność gospodarczą.

Dziesiąta wytyczna Kodeksu Arystyppusa brzmi: „Bądź elastyczny i zdolny do zmiany w odpowiedzi na nowe okoliczności życiowe”.

Jaki będzie jutrzejszy biznes? Jakie pojawiające się trendy będą kształtować dziedzinę przedsiębiorczości?

  1. Globalna dominacja Internetu

World Wide Web uwikłał cały glob, przyciągając coraz większą liczbę ludzi. Mary Meeker – analityk trendów internetowych określił, że w 2018 r. 3,8 miliarda ludzi to internauci – ponad połowa światowej populacji. Nic dziwnego, że działalność przedsiębiorcza przesuwa się w kierunku Internetu.

Na wykresie: najlepsze kraje pod względem użytkowników Internetu od 2018 r.

Jego zalety to:

  • Dostęp do szerokiej klienteli na całym świecie.
  • Możliwość świadczenia usług o dowolnej porze dnia.
  • Szybka interakcja między firmą a klientami.
  • Promocja firmy za pośrednictwem mediów społecznościowych.

 

  1. Ciągłe innowacje

Dawno minęły czasy, kiedy można było oferować ten sam produkt lub usługę przez dziesięciolecia. Biznes przyszłości musi stale się rozwijać i ewoluować – trzeba nadążać za czasami ciągle zmieniającego się XXI wieku.

W mojej pracy widzę, że klienci z entuzjazmem przyjmują regularne ulepszenia i innowacje.

Na wykresie: badanie przeprowadzone przez firmę IT Marketo wykazało, że 80% przedsiębiorców uważa innowacje za ważną część swojego handlu. Ponadto 44% respondentów uważa, że ​​innowacje są nie tylko ważne, ale bardzo ważne dla ich firm.

Na przykładzie firmy OneMillion, która proponuje swoim klientom innowacyjną platformę do sprzedaży produktów widzę, ze klienci poszukują nowych rynków zbytu, gdzie można płacić kryptowalutami. Nie wiąże się to z żadnym ryzykiem kursowym, bo klient za swoje towary czy usługi otrzymuje walutę, która obowiązuje w danym kraju.

  1. Elastyczny harmonogram i możliwość pracy zdalnej

W swojej książce „What Millennials * Want from Work” amerykańscy autorzy Jennifer Deal i Alec Levenson podsumowali wyniki różnych badań przeprowadzonych w różnych krajach. Okazuje się, że 95% respondentów chce od czasu do czasu pracować poza biurem. 77% uważa, że ​​elastyczny harmonogram zwiększy produktywność ich pracy.

Ludzie chcą pracować tam, gdzie jest to dla nich wygodne i odpowiednio planują swój czas. Dla wielu osób swoboda działania i możliwość wykonywania zadań w domu stanowią bardzo silną motywację. To jest biznes przyszłości.

Poza swoją podstawową pracą mogą działać dodatkowo w internecie, zarabiając w ramach programów partnerskich.

Jednym z programów jest OneMillion, o którym pisałam tutaj.

 

  1. Projekty znaczące społecznie

Według badań przeprowadzonych przez agencję marketingową Cone Communications, trzy czwarte milenialsów woli pracować w organizacjach zajmujących się dalszymi przyczynami społecznymi i zajmujących się ważnymi kwestiami. Innymi słowy, oprócz zarabiania pieniędzy, starają się uczynić świat lepszym miejscem.

Jednym z takich projektów, w którym uczestniczę jest pomoc chorej Amelce.

Ty też możesz to zrobić kupując kalendarz i wspierając w ten sposób chore dziecko. Wejdź na stronę www.wspaniale2020.pl.

Moim zadaniem jest pomagać innym uzyskać bezpieczeństwo finansowe poprzez edukację kobiet. W tym celu zostałam Ambasadorką Klubu Kobieta i Pieniądze, gdzie uczymy jak je sobie zapewnić. Zaczynamy od podstaw, aby po całym cyklu, kobiety miały jasno sprecyzowany plan działania.

Dzisiaj, na naszych oczach, kształtuje się przyszłość, stawiając nowe wyzwania i otwierając nowe perspektywy. Biorę pod uwagę obecne trendy i maksymalnie dostosowuję swoją działalność do potrzeb czasu. Można pasywnie obserwować zmiany z boku lub zostać twórcą zmian. Postanowiłam zająć aktywne stanowisko i zapraszam do przyłączenia się.

Polub nas na Facebooku i udostępnij.

Zostaw komentarz, bo to oznacza, że mój wpis ma dla Ciebie wartość.

 

Źródło: Global InterGold

Dlaczego kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy – efekt Diderota

Dlaczego kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy – efekt Diderota

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego często kupujesz niepotrzebne rzeczy? Okazuje się, że zjawisko to ma nazwę – efekt Diderota.

Jeden z najbardziej szczególnych aspektów zachowania kupujących, a mianowicie tendencja do coraz większego konsumowania, został nazwany na cześć francuskiego pisarza i filozofa XVIII-wiecznego Denisa Diderota.

Wyjaśniam znaczenie tego efektu i jego wpływ na życie ludzi.

Co to jest efekt Diderota?

Denis Diderot przez większość życia żył w biedzie. W wieku 52 lat, mając mało pieniędzy, sprzedał swoją ogromną kolekcję książek i stał się bogaty z dnia na dzień. Niedługo potem dokonał pierwszego ekstrawaganckiego zakupu: luksusowej czerwonej sukni.

Diderot chciał otoczyć się pięknymi rzeczami, więc zaczął kupować drogie rzeczy: rzeźby i obrazy, egzotyczne drewniane meble, lustra w drogich ramach … Każdy nowy zakup był droższy niż poprzedni, ale pisarz dał się ponieść emocjom.

Portret Denisa Diderota w czerwonej sukni został namalowany przez Dmitrija Levitzky’ego w 1773 roku. Pisarz opisał swoje marnotrawne nawyki, które zmieniły jego życie w eseju „Żałuje rozstania z moim starym szlafrokiem”.

Nabywanie drogich rzeczy stworzyło „spiralę konsumpcji”, zmuszając mężczyznę do ciągłego kupowania nowych rzeczy, aby czuć się szczęśliwym i bogatym. W rezultacie ponownie stanął przed problemami finansowymi.

Efekt Diderota odnosi się do nadmiernego konsumpcjonizmu – potrzeby otaczania się towarami, które są dopasowane pod względem wartości i wzajemnie się uzupełniają.

Problem nowoczesności

Reklama, media, środowisko społeczne często zmuszają nas do dokonywania drogich zakupów, dlatego jedna droga transakcja skłania nas do wydawania pieniędzy na inne rzeczy, których w ogóle nie rozważaliśmy. Jeden zakup następuje po drugim, uruchamiając mechanizm gwałtownie rosnących potrzeb.

Takie zachowania zakupowe konsumentów są dość powszechne:

  • osoba kupuje nowy samochód, a następnie zaczyna wydawać duże sumy pieniędzy na drogie opony i wysokiej klasy system audio;
  • po zakupie drogiej sofy w salonie osoba zaczyna zauważać, że reszta zestawu mebli wygląda raczej staromodnie w porównaniu z nowymi meblami, dlatego konieczne jest kupowanie bardziej nowoczesnych i droższych elementów wewnętrznych;
  • kupując modną lalkę dla córki, rodzice są zmuszeni kupić dla niej dodatkowe akcesoria: domek dla lalek, zestaw fryzjerski, zestaw strojów, które często kosztują więcej niż sama lalka;
  • kupno drogiej sukni wieczorowej lub męskiego garnituru wymaga odpowiednich akcesoriów pasujących do wyglądu: drogich butów, biżuterii, stylowego krawata, zegarka na rękę.

Efekt Diderota wyraźnie pokazuje współczesny problem konsumentów. Ludzie wydają mnóstwo pieniędzy na rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebują.

Jaki jest powód tego zachowania?

Dla ludzi zaspokojenie potrzeb jest całkowicie naturalnym pragnieniem. Jednak ludzie konsumują coraz więcej. Często kupują niepotrzebne rzeczy, wpadając w psychologiczną pułapkę efektu Diderota – pragną kupić więcej nowych rzeczy, aby poczuć się bogatszym.

Podsumowując, człowiek wydaje pieniądze w nieostrożny sposób, nie myśląc o przyszłości. Taka osoba nie martwi się bezpieczeństwem oszczędności, ale wręcz przeciwnie, wydaje wszystkie pieniądze, czasem nawet przekraczając budżet. Wydatki rosną wraz ze stale rosnącymi potrzebami ludzkimi, a gotówka nieuchronnie się kończy.

Powód, dla którego ludzie nie radzą sobie z efektem Diderota –

  • nieefektywne zarządzanie finansami osobistymi.

Jeśli odczuwasz potrzebę dokonywania impulsywnych zakupów, jeśli wątpisz w bezpieczeństwo swoich finansów, nadszedł czas, aby trochę kontrolować wydatki.

Czy można rozwiązać problem i pokonać kompulsywny efekt Diderota?

Tak, wszystko jest możliwe!

Możesz to zrobić, postępując zgodnie z prawidłową sekwencją działań prowadzących do zabezpieczenia finansowego.

Jak oszczędzać na zakupach i jak kontrolować zakupy pisałam tutaj.

Zabezpieczyć finansowo możesz się na wiele sposobów. Możesz systematycznie odkładać na zakup działki. Jak zrobić aby już od 500 zł mieć działkę?

O tym pisałam tutaj.

Koncepcja bezpieczeństwa finansowego ma na celu ochronę i akumulację oszczędności oraz skuteczne zarządzanie finansami osobistymi, umożliwiając każdemu rozsądne wydawanie pieniędzy.

Jeżeli jesteś kobietą i chcesz zapanować nad swoimi finansami zapraszam Ciebie do Klubu Kobieta i Pieniądze, który jest organizowany w wielu miastach w Polsce. Tam dowiesz się jak osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

Jeżeli uważasz, że ten artykuł jest wartościowy to go udostępnij. Mile widziany jest Twój komentarz.

Co to są tokeny i jak można w nie inwestować?

Co to są tokeny i jak można w nie inwestować?

Po Bitcoinie i Blockchainie nadszedł czas na kolejną koncepcję, którą przynosi rewolucyjne zmiany w przemyśle cyfrowym, mowa o tokenie. Co się kryje za tą ideą, która sprawia, że niektóre osoby nazywają  ją ekonomią tokenów?

Tak, jak bitcoin czy litecoin to wirtualna moneta, cyfrowy pieniądz, taki jak token to wirtualny żeton. Jego wydawanie jest związane z procesem tokenizacji.

Token jest w rzeczywistości nowym terminem, odnoszącym się do jednostki wartości wydanej przez podmiot prywatny. Chociaż tokeny posiadają wiele podobieństw do bitcoinów, to są czymś znaczenie więcej niż walutą, ponieważ mogą być używane w szerszym spectrum zastosowań.

Token może pełnić rolę pieniądza. Można nimi płacić za, zazwyczaj ściśle określony, rodzaj usług. Najczęściej tokeny są związane z jakimś projektem, firmą lub osobą. Na przykład, tokenami danej firmy można płacić za jej usługi, poprzez jej aplikacje i platformę np. onemillionshop.com Zastępują one tradycyjną gotówkę. Pozwalają na szybkie, zdecentralizowane, oparte na inteligentnych umowach rozliczenia, przy użyciu technologii blockchain.

Token może służyć także, jako kryptograficzne potwierdzenie własności, np. akcji jakieś spółki. Takie tokeny nazywamy Security Tokens i są one rodzajem papierów wartościowych.

Tokeny są emitowane często w ramach ICO. Blockchainowy startup emituje cyfrowe żetony, a następnie sprzedaje je jako cegiełki, aby sfinansować swój projekt.

Bitcoin jest najlepszym przykładem, w jaki sposób z prywatnego środowiska oraz wirtualnej waluty opartej na blokach internetowych można go wprowadzić na rynek, choć podlega licznym ograniczeniom ze względu na brak ram prawnych. Ale bitcoin jedynie zapoczątkował tę rewolucję, której drugim krokiem są tokeny.

Innymi słowy token to jednostka wartości, którą tworzy organizacja do samodzielnego zarządzania jego modelem biznesowym, aby umożliwić użytkownikom interakcję z jego produktami, a także ułatwić dystrybucję i dzielenie się nagrodami i korzyściami ze wszystkimi zainteresowanymi stronami.

Jest to rzeczywiście rewolucyjna koncepcja. Ale do czego właściwie służą tokeny?

Tokenizacja jest nową warstwą bezpieczeństwa płatności cyfrowych. Nie jest wymagane, aby kupcy dokonywali poważnych zmian w ich obecnych systemach akceptacji płatności. Największą zaletą dla wszystkich jest to, że numery kart płatniczych nie są już używane lub zapisywane w przypadku, gdy mogą wystąpić nieautoryzowane osoby. Dla klientów oznacza to zwiększenie bezpieczeństwa i wygody.

Token a coin – różnica

Różnica pomiędzy tokenem a kryptowalutą jest mało istotna dla zwykłego użytkownika i w praktyce niczym się one między sobą nie różnią. Najprościej rzecz ujmując, kryptowaluta posiada swój własny blockchain stworzony na potrzeby tej kryptowaluty. Jest ona monetą podstawową dla tego blockchainu. Tymczasem token jest żetonem, który korzysta z blockchainu danej kryptowaluty. Najczęściej opłaty za przelewy tokenów są pobierane w tej kryptowalucie.

Na przykład, sieć ethereum pozwala na generowanie własnych tokenów. Tokeny korzystają z blockchainu ethereum (np. OmiseGO). Są jedynie żetonami, które służą do płatności lub mają jakieś funkcje w aplikacjach (dApps) zbudowanych w oparciu o sieć ethereum.

Wiele projektów stworzyło token na potrzeby ICO. Po zebraniu środków, token jest dostępny na giełdach, a zespół pracuje nad realizacją projektu, która często zakłada stworzenie własnego blockchainu. Po osiągnięciu tego celu, token oparty o obcy blockchain jest zamieniany na monetę (coina) właściwego blockchainu.

Tokeny są nowym narzędziem inwestycyjnym opartym na technologii blockchain i są tak samo ryzykowne jak pociągające. To rynek, który musi się nauczyć, jak je używać w mądry i przemyślany sposób.

Czym jest token MONx, jaką ma użyteczność i co wnosi na rynek Blockchain.

Token MONx został stworzony na bazie jednej z czołowych kryptowalut. Mowa tu o Tronie (TRX). Stworzony przez Justin’a Sun TRON, daje możliwość przeprowadzania transakcji wewnątrz systemu o 200 razy szybciej niż proponowała do tej pory sieć Ethereum.

MONx nie jest kolejnym tokenem spekulacyjnym. To token potrzebny do wykonywania określonych ruchów w całym obszarze OneMillion.

Na platformie handlowej www.onemillionshop.com użytkownik będzie miał możliwość:

  • sprzedawać towary i usługi taniej
  • promować i reklamować swoje produkty
  • kupować towary unikalne oraz przedpremierowe

Na platformie do tradingu at.systems użytkownik będzie miał możliwość:

  • obniżenia abonamentu dla planów specjalnych
  • śledzenia planów traderów
  • szkoleń związanych z tradingiem podstawowym i rozszerzonym

Najważniejszym krokiem jest integracja wszystkich platform w jeden kompletny ekosystem. Z myślą o przedsiębiorcach jak i osobach fizycznych docelowo będzie umożliwiał wymianę walut pomiędzy aplikacjami bez wymogu przesyłania ich pomiędzy portfelami giełd, kantorów i sklepów. Dzięki temu od użytkowników nie będą pobierane dodatkowe opłaty transakcyjne.

Cały systemu OneMillion działać będzie kilka uzupełniających się platform.

Najważniejsze z nich to:

  • Markeplace / OneMillion Shop

Kupno i sprzedaż towarów i usług za kryptowaluty

  • Program partnerski / Coupons OMS

Rejestracja użytkowników, inwestorów i dostawców

  • Automated Trading System / BOT

Automatyzacja tradingu i procesów handlowych

  • Giełda kryptowalut

Wymiana kryptowalut pomiędzy użytkownikami

  • Kantor on-line

Zakup kryptowalut za waluty fiducjarne

  • Procesor płatniczy

Szybkie płatności z wykorzystaniem kryptowalut

  • Software house

Oprogramowanie OneMillion i usługi programistyczne dla firm

  • Doradztwo

Usługi prawno-podatkowe i księgowo-rachunkowe.

Więcej informacji w Whitepaper

Tylko do 31 grudnia 2019 roku cena 1 MONx = 8 TRX czyli na dzień pisania artykułu 0,46 PLN

Co później? Jaki jest potencjał projektu? Jakie są perspektywy wzrostu MONx?

Więcej informacji na kontakt@annabednarczyk.pl

 

Jak zainwestować w MONx?

Wystarczy wejść na stronę onemilliongroup.com

MONx

zarejestrować się w zakładce Kupony One Million, wybrać Kupon MONx Token, wybrać ilość, którą chcemy zakupić i opłacić inwestycję.

MONx

Ile chcesz zainwestować? To zależy od Ciebie.

Pamiętaj o dywersyfikacji ryzyka. Ucz się i podejmuj decyzje samemu.

Jeżeli uważasz, ze ten artykuł pomoże komuś zrozumieć inwestycje w Tokeny to go udostępnij.

Jeżeli masz spostrzeżenia i uwagi to napisz w komentarzu.

 

Revolut – co to jest za karta?

Revolut – co to jest za karta?

Jest to karta walutowa do płacenia bez opłat, prowizji i spreadów w 150 różnych walutach.

Wiele osób, których pytam o kartę Revolut jeszcze o niej nie słyszało. A jest to coraz popularniejsza usługa umożliwiająca płacenie za granicą w obcej walucie, bez kosztów przewalutowania.

I to jest element oszczędzania na kosztach.

Największą wadą zagranicznych operacji bezgotówkowych są wysokie opłaty bankowe. Do założenia karty zachęciła mnie moja córka Kasia, która mieszka za granicą.

UWAGA: Na końcu tego wpisu znajdziesz informację o trwającej promocji, dzięki której otrzymasz bezpłatną kartę. Nie chcesz czekać do końca zarejestruj się już teraz.

Rejestracja

Co to jest Revolut?

Revolut to usługa uruchomiona przez brytyjski start-up. Idea była prosta: dajemy użytkownikom narzędzie do dokonywania płatności międzynarodowych bez ponoszenia kosztów przewalutowania. Revolut rozlicza płatność po kursie międzybankowym, dlatego – jak się pewnie domyślasz – jest to obecnie najtańsza łatwo dostępna forma wymiany walut.

Jak działa Revolut?

Jako użytkownik Revolut masz do dyspozycji kilka przydatnych usług. Możesz założyć indywidualny rachunek bankowy w dowolnej walucie, w tym w PLN (prowadzony bezpłatnie), Jest to idealny sposób na konto bankowe za granicą.

Znacznie bardziej przydatną opcją jest jednak możliwość założenia aż 30 subkont prowadzonych w walutach, które są oficjalnie wspierane przez Revolut. Aktualnie są to: złoty, euro, dolar amerykański, funt brytyjski, frank szwajcarski, dolar australijski, dolar kanadyjski, dirhama ZEA, czeska korona, duńska korona, dolar hongkoński, węgierski forint, szekla izraelska, jen japoński, dirhama marokańska, korona norweska, dolar nowozelandzki, rial katarski, leja rumuńska, korona szwedzka, dolar singapurski, bat tajlandzki, lira turecka, rand RPA, rubel rosyjski, peso meksykańskie jak również kryptowaluty: bitcoin, bitcoin cash, etherum, litcoin, ripple.

Jeśli chcesz trzymać różne waluty w jednym miejscu, to Revolut świetnie się do tego nadaje. Zwłaszcza, że zlecanie przelewów międzynarodowych w tych walutach (a także płacenie za zakupy w zagranicznych sklepach) jest zupełnie darmowe – poza kilkoma wyjątkami, o których wspomnę później.

Swoim „portfelem” walutowym zarządzasz z poziomu aplikacji mobilnej. Tam masz pełny podgląd transakcji, historię płatności, a także wiele różnych dodatków, jak chociażby opcje ubezpieczeń czy concierge. Aplikacja przypomina system bankowości elektronicznej.

Jak korzystać z Revoluta?

Można to robić na kilka sposobów:

1) Karta fizyczna to typowa karta debetowa Visa lub Mastercard. Aby otrzymać kartę fizyczną, trzeba najpierw się zarejestrować  – procedurę opiszę później.

2) Karty wirtualne to po prostu indywidualne numery kart płatniczych, które przechowujemy w aplikacji Revolut. Karty wirtualne są przydatne do płatności internetowych. Płacąc w sieci, wystarczy podać wygenerowany numer karty, datę ważności, CVV i to wszystko. Na pewno jest to świetna opcja dla osób, które są przewrażliwione na punkcie bezpieczeństwa swoich finansów. Kartę wirtualną można w dowolnym momencie dezaktywować z poziomu aplikacji i nie martwić się, że numer został przechwycony.

3) dokonywać płatności przelewem

4) Przy pomocy Google Pay– po dodaniu karty do Goole Pay można płacić telefonem z Anroidem za pomocą funkcji „zbliż i płać” oraz dokonywać szybszych płatności w internecie.

Oczywiście, aby móc zapłacić za zakupy kartą Revolut (fizyczną czy wirtualną), należy wcześniej doładować swoje konto.

Jak zasilić konto Revolut?

  • Za pośrednictwem karty wydanej przez bank– wystarczy podać jej dane w aplikacji Revolut. Konto zostanie zasilone od ręki.
  • Przelewając środki ze swojego konta bankowego na konto w Revolut. Jest to zwykły, krajowy przelew międzybankowy, księgowany tak jak inne przelewy zgodnie z sesjami Elixir.
  • Gdy środki znajdą się już na koncie Revolut, można zacząć korzystać z usługi w sklepach czy innych punktach. Warto jeszcze wspomnieć o opcji automatycznego doładowywania. Jeśli ustawisz sobie minimalne saldo, to po jego przekroczeniu z podpiętej karty bankowej zostanie dokonana płatność zasilająca rachunek w zdefiniowanej kwocie, np. 500 złotych. Dzięki temu możesz uniknąć sytuacji, w której zabraknie pieniędzy na karcie Revolut.

Wymiana walut w Revolut

W Revolut masz możliwość założenia aż 30 subkont prowadzonych w najpopularniejszych walutach. Dodatkowo w aplikacji płacić możesz w ponad 150 różnych walutach. Jeśli wpłacisz na swoje konto np. 1000 złotych, ale będziesz chciał zapłacić za zakupy w sklepie w USA, to wystarczy wymienić złotówki na dolary amerykańskie, które automatycznie trafią na subkonto dla tej waluty.

Wymiana nastąpi po kursie międzybankowym, a więc korzystniejszym niż w kantorze (i właściwie najkorzystniejszym, jaki możemy uzyskać). Dla przykładu porównanie kursu kupna Euro (EUR) w Revolut, kantorze Alior Banku, kursu bankowego mBanku i w internetowym kantorze Cinkciarz.pl

Revolut Kantor Alior mBank cinkciarz.pl
4.2714 4.2873 4.4025 4.2824
taniej o 1,59 gr mniej o 13,11 gr taniej o 1,10 gr

Trzeba jednak pamiętać o jednej bardzo istotnej kwestii. W Revolucie najkorzystniejszą wymianę walut uzyskamy wyłącznie w dni robocze, bo w weekend usługa dolicza prowizję w wys. 0,5%. To forma zabezpieczenia przed ryzykiem kursowym (w weekend nie są aktualizowane kursy międzybankowe).

Jak płacić kartą za granicą i w Polsce? 

Podstawową zaletą Revolut jest to, że wydana karta zadziała w każdym kraju i z dużym prawdopodobieństwem uchroni Ciebie przed wysokim kosztem przewalutowania. 30 subkont walutowych to sporo, dlatego podróżując np. po Unii Europejskiej, USA czy Australii możesz bez żadnych obaw płacić za zakupy i usługi, a także wypłacać środki z bankomatów i nie martwić się wysokim kursem wymiany.

Metoda rozliczania płatności zależy jednak od tego, w jakich okolicznościach zostanie dokonana płatność. I tak:

  • Jeśli płacisz za zakupy w jednej z 30 walut wspieranych przez Revolut, to wystarczy wcześniej wymienić taką walutę i zasilić nią dane subkonto– robisz to w dzień roboczy, by uniknąć prowizji. Środki zostaną pobrane właśnie z tego subkonta. Przykład: jedziesz na weekend do Pragi, a więc wcześniej zasilasz swoje subkonto w CZK odpowiednią ilością czeskich koron. Płatność za hotel czy restaurację zostanie pobrana z subkonta w CZK – oczywiście do dostępnego salda (zawsze warto więc mieć walutę na lekką górkę).
  • Jeśli chcesz zapłacić za zakupy w jednej z 30 wspieranych walut, ale nie masz jej fizycznie na subkoncie, wówczas środki zostaną pobrane z subkonta o aktualnie najwyższym saldzie. Operacja zostanie przeliczona po kursie międzybankowym, a jeśli dokonasz jej w weekend, Revolut dodatkowo doliczy 0,5% prowizji. Przykład: jesteś Pradze, ale zapomniałeś wcześniej zasilić subkonto w CZK. Płacisz za hotel, środki są pobierane z subkonta w złotówkach i automatycznie przeliczane na koronę czeską po kursie międzybankowym.
  • Jeśli chcesz zapłacić w walucie, która nie jest wspierana przez Revolut w ramach 30 subkont walutowych, wówczas środki zostaną ściągnięte z subkonta z najwyższym saldem i przeliczone po kursie międzybankowym. Uwaga jednak! Jeśli transakcja zostanie dokonana w weekend, Revolut doliczy 1% prowizję.

Wspomnę również o osobnej kategorii walut, która obejmuje w tej chwili ukraińską hrywnę, rosyjskiego rubla i tajlandzkiego bata. Są to waluty bardzo niestabilne, o wysokim ryzyku kursowym, dlatego Revolut każdorazowo nalicza prowizję od ich wymiany. W tygodniu jest to 1%, a w weekend aż 2%.

Ile kosztuje używanie Revolut?

Korzystanie z Revolut jest bezpłatne – zarówno założenie konta, subkont walutowych i korzystanie z karty. Jest to jednak biznes, dlatego nie ma co liczyć na to, że darmowe korzystanie z usługi jest nielimitowane. Obowiązują konkretne progi i limity, po których przekroczeniu użytkownik zostanie obciążony dodatkowymi opłatami.

  • Wypłaty z bankomatów– są darmowe tylko do kwoty 800 złotych, 200 euro, 200 dolarów  miesięcznie lub ekwiwalentu w lokalnej walucie. Dwukrotnie wyższe limity przysługują użytkownikom wersji Premium (płatnej). Po przekroczeniu progu Revolut nalicza prowizję w wysokości 2% wypłaconej kwoty.
  • Wymiana walut– jest bez prowizji do kwoty 20000 złotych, 5000 funtów brytyjskich, 6000 euro  lub ekwiwalentu w lokalnej walucie miesięcznie. Limity zostały zniesione dla użytkowników wersji Premium.
  • Doładowania konta– bezpłatnie można zasilić swoje konto w Revolut do kwoty 400.000 złotych rocznie. Jest to wysoki limit, więc wydaje mi się, że nie będzie to problemem. Dodatkowo zawsze istnieje możliwość zwiększenia tego limitu.
  • Przelewy międzynarodowe bezpłatne
  • Transakcje kartą bezpłatne

Koniecznie trzeba też wspomnieć o tym, że w Revolucie obowiązuje limit darmowych przelewów walutowych na konta bankowe. Jest to ważna informacja dla osób, którym np. po wakacjach zostanie pewna ilość euro czy dolarów na subkoncie. Można je oczywiście przelać na polskie konto po przewalutowaniu na złotówki, ale jest to usługa bezpłatna tylko do limitu 20000 złotych miesięcznie. Powyżej limitu Revolut nalicza 0,5% prowizji.

Jak zamówić kartę?

Rejestracja i założenie konta w Revolut jest bardzo proste. Wystarczy, że przejdziesz na stronę Revolut (automatycznie uruchomi się polska wersja językowa) i podasz swój numer telefonu. Revolut prześle wiadomość SMS z linkiem do pobrania aplikacji mobilnej. Aplikacja krok po kroku poprowadzi Ciebie przez proces rejestracji (m.in. trzeba ustawić numer PIN lub wybrać logowanie przez odcisk palca).

Następnie wymagane jest zasilenie konta Revolut kwotą minimum 20 złotych. Aby skorzystać z promocji należy przelać minimum równowartość 10 GBP w złotówkach. Te pieniądze od razu są do wykorzystania na zakupy – możesz je też przesłać sobie z powrotem na konto w banku.

Ważnym etapem rejestracji jest weryfikacja, czyli przesłanie zdjęcia lub skanu dokumentu tożsamości oraz wykonanie selfie. Nie da się tego niestety pominąć, bo weryfikacja konta nie zostanie zakończona. Revolut nie ma żadnych dokumentów do podpisania. Cały proces zakładania konta odbywa się w aplikacji mobilnej i wymaga weryfikacji tożsamości na podstawie zdjęć.

Gdy konto zostanie już zweryfikowane, możesz zamówić kartę fizyczną oraz wirtualną. Karta fizyczna jest darmowa, a opłata za jej wysyłkę w promocji wynosi 0,00 zł. To wszystko. Można już korzystać z Revolut i cieszyć się tanią wymianą walut.

Pamiętaj… jeśli zarejestrujesz się w Revolut klikając poniżej, to karta Revolut zostanie wysłana do Ciebie bezpłatnie.

Rejestracja

Możesz otrzymać swoją pierwszą kartę bezpłatnie tylko pod warunkiem, że nie jesteś jeszcze zarejestrowany w Revolut. W celu weryfikacji wymagane jest od Ciebie zasilenia konta kwotą 10 GBP (lub jej równowartością) przed zamówieniem darmowej karty. Ta kwota nie jest opłatą za kartę i można ją wydać natychmiast, korzystając z karty Revolut, lub przelać z powrotem na rachunek bankowy, z którego zasilono konto Revolut.

Dodatki w Revolut

To blog o inwestowaniu, dlatego powinnam wspomnieć o dodatkowych funkcjach Revolut, które będą bardzo przydatne dla każdej osoby. Aplikacja jest świetnym narzędziem do kontrolowania swojego budżetu – znajdziemy w niej m.in. opcję kategoryzowania wydatków (np. spożywcze, transport, restauracja itd.), ale także możesz inwestować na giełdzie i w kryptowaluty.

Podoba mi się też funkcja Sejfu Vault, która umożliwia automatyczne gromadzenie oszczędności. O oszczędzaniu na zakupach pisałam także tutaj. Po zapłaceniu np. za zakupy w sklepie kwota zaokrąglenia trafi do utworzonej wcześniej skrytki. To niby niewiele, ale takie systematyczne oszczędzanie z czasem może przynieść niezłą sumę i tę sumę zacząć inwestować.

Dodatkowo Revolut umożliwia wykupienie ubezpieczenia z poziomu aplikacji i usług Concierge. Póki co dostępne jest ubezpieczenie medyczne za granicą i ubezpieczenie telefonu. To pierwsze jest o tyle interesujące, że można je uruchomić automatycznie po tym, jak funkcja lokalizacji w smartfonie wykryje przekroczenie polskiej granicy przez użytkownika. Analogicznie: polisa wygaśnie w momencie powrotu do kraju. Rewelacja, prawda?

Moja opinia z używania karty Revolut:

  • Naprawdę trudno jest mi znaleźć jakiekolwiek funkcjonalne wady karty Revolut – karta działa świetnie, idea jest rewelacyjna, a wygoda na najwyższym poziomie. Za korzystanie z Revolut przez ostatni rok nie zapłaciłam ani złotówki;
  • Jestem tak zadowolona z tej usługi, że korzystam już z tej karty podczas codziennych zakupów w Polsce, w zastępstwie kart debetowych. Czy polecam? Zdecydowanie TAK. Jeśli robisz zakupy przez internet w zagranicznych sklepach lub podróżujesz za granicę i szukasz tańszej i wygodniejszej alternatywy dla  karty walutowej, to moim zdaniem na rynku nie ma obecnie nic lepszego.

Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś to zrób to teraz.

Rejestracja