Jak zacząć inwestować w akcje na rynku amerykańskim?

To pytanie zadałam sobie w ubiegłym roku, gdy powtórnie wróciłam do inwestowania na rynek akcyjny.

Po przeanalizowaniu głównych indeksów amerykańskich giełd – Dow Jones 30, S&P 500 czy Nasdaq100 nie miałam wątpliwości. Na rynkach akcji w USA od wielu lat panuje hossa. Od zakończenia kryzysu lat 2007-2009 amerykański rynek akcji praktycznie cały czas pnie się w górę, podczas gdy warszawski rynek akcji pozostaje daleko w tyle.

I tak wybrałam się na giełdy amerykańskie tj. kanadyjską i USA

Od czego zacząć?

Wybór brokera

 

Pierwsza próba to otwarcie rachunku u jednego z setek brokerów amerykańskich, świadczących usługi dostępu do rynku akcji USA.


Plusem takiego rozwiązania są niższe koszty transakcyjne w porównaniu do podmiotów polskich oraz szerszy dostęp do różnorodnych platform transakcyjnych. Prowizje transakcyjne u brokerów amerykańskich są znaczące niższe w porównaniu do standardowej prowizji w polskich domach maklerskich i często wynoszą np. 1 cent za 1 akcję.

Jakie są minusy takiego rozwiązania?

Jest ich wiele. Przede wszystkim bariera językowa. Brokerzy akcji USA nie traktują rynku polskiego poważnie i nie posiadają ani polskiej wersji językowej strony internetowej, ani platformy handlu, ale co najważniejsze – nie posiadają polskiego wsparcia technicznego i obsługi. Jeżeli coś pójdzie nie tak, będziemy mieć pytanie techniczne czy problem ze zrealizowaną transakcją, pozostaje kontakt w języku angielskim.

Co więcej, transakcji na giełdzie w USA dokonujemy w dolarze amerykańskim i również w tej walucie deponujemy środki i realizujemy przelew. Mamy więc do czynienia nie tylko z długim okresem realizacji przelewu na rachunek brokerski oraz przelewu zwrotnego, znaczącymi kosztami takiego przelewu.

Następnym rozwiązaniem to wybór Domu Maklerskiego Banku Ochrony ŚrodowiskaBossaFX.

Platforma transakcyjna Infront oferowana przez BossaFX przeznaczona jest dla doświadczonych inwestorów, a dostęp do notowań jest płatny – bezpłatne jest wyłącznie składanie zleceń bez notowań (!) Nie bardzo jesteśmy w stanie wyobrazić sobie pracę na rynku finansowym XXI wieku i składanie zleceń bez notowań, ale może wymagamy zbyt wiele.

W BossaFX nawet notowania opóźnione o 15 minut są płatne – 39 złotych miesięcznie za wybór takiego pakietu. Jeżeli chcielibyśmy korzystać z dostępu do notowań w czasie rzeczywistym, BossaFX oferuje różne pakiety dostępu do danych, jednak będzie wiązało się to z opłatą w przedziale 69-449 złotych miesięcznie. Jeżeli chcielibyśmy handlować z dostępem do danych rzeczywistych na giełdach NYSE i NASDAQ, będzie wiązało się to z miesięcznym obciążeniem rachunku o kwotę 139 złotych. Jeżeli chcielibyśmy obracać akcjami na giełdzie w Londynie i Frankfurcie, opłata za taki pakiet wynosi 229 złotych miesięcznie. Dostęp do rynków NYSE NASDAQ NYSE-MKT XETRA LSE jednocześnie to wydatek 449 złotych miesięcznie, 5388 złotych rocznie (!)

Kolejnym minusem inwestowania poprzez BossaFX są prowizje. Mimo, iż na pierwszy rzut oka mogą wydawać się one konkurencyjne – standardowa prowizja dla amerykańskiego rynku akcji to 0,29% wartości zlecenia (min. 38 PLN, 9 EUR, 9,90 USD, 8 GBP) – to w porównaniu do oferty amerykańskich brokerów akcji USA są to prowizje astronomicznie wysokie.

Ale kto szuka ten znajduje. Wybór padł na brokera DEGIRO z siedzibą w Holandii

DEGIRO – broker z ogromną paletą możliwości

Oferta DEGIRO umożliwia inwestorowi uzyskanie dostępu do największych i najpłynniejszych giełd świata. Inwestor handlujący akcjami ma dostęp do 20 rynków europejskich. Inwestor może inwestować zarówno na rozwiniętych rynkach Europy Zachodniej (Niemcy, Francja, Wielka Brytania) jak i bardziej peryferyjnych giełdach (Finlandia, Węgry, Grecja). Oczywiście dostępna jest również polska GPW.

DEGIRO pozwala na inwestowanie na ryku australijskim, singapurskim oraz japońskim. Wisienką na torcie jest dostęp do giełdy w Hong-Kongu gdzie notowane są takie spółki jak Tencent (właściciel WeChat) czy Alibaba (właściciel m.in. Aliexpress).

Broker udostępnia również dostęp do największego rynku akcji na świecie – amerykańskiego.

Prowizje w DEGIRO 

  • Akcje polskie– 1 PLN + 0,08%
  • Akcje amerykańskie – 0,50 EUR + 0,004 USD za akcję
  • Akcje niemieckie– 2 EUR + 0,02%
  • Austria, Belgia, Dania, Finlandia, Francja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Norwegia, Portugalia, Szwajcaria, Szwecja, Wielka Brytania, Włochy– 4 EUR + 0,04%
  • Kanada– 2 EUR + 0,01 CAD za akcję
  • Australia, Hongkong, Japonia, Singapur– 10 EUR + 0,05%
  • Grecja, Turcja, Czechy, Węgry – 10 EUR + 0,15%
  • ETF-y– 700 różnych ETF-ów jest darmowych, a reszta 2 EUR + 0,02%

To są naprawdę rewelacyjne ceny. W dodatku Degiro obsługuje bardzo wiele ciekawych giełd światowych, jak choćby wspomniane rynki azjatyckie, a także pozwala handlować opcjami, kontraktami terminowymi, obligacjami i jednostkami funduszy inwestycyjnych. To najszersza oferta przeznaczona dla indywidualnego klienta, z jaką kiedykolwiek się spotkałam.

Jak założyć konto w DEGIRO?

Aby zostać klientem konieczna jest rejestracja. Przy pomocy tego linku otrzymasz zwrot kosztów transakcji do 20EUR. W celu weryfikacji należy wysłać przelew na konto DEGIRO. Minimalna kwota przelewu wynosi 0,01 zł. Po założeniu konta nie pobierane są żadne opłaty za jego prowadzenie.

Wpłaty i wypłaty z konta można dokonać tylko w walucie polskiej. Natomiast walutą podstawową konta w DEGIRO jest EUR. W tym celu po wpłacie środków są one automatycznie wymieniane po kursie rynkowym na euro bez dodatkowych opłat. Przy wypłacie środków również konieczne będzie wcześniejsze przewalutowanie euro na złotówki.

Z racji holenderskich regulacji, gotówkowe środki klienta są wydzielone z rachunku DEGIRO. Są one automatycznie zamieniane na udziały w funduszu pieniężnym (FudShare Cash Funds). Zamiana akcji na jednostki funduszu jest darmowa. W przypadku niewypłacalności brokera jednostki funduszu tak jak inne aktywa będą wydzielone z masy upadłościowej. Jednocześnie środki na koncie są gwarantowane do kwoty 20 000€.

Plusy i minusy konta w DEGIRO

Plusy

  • Konkurencyjne prowizje
  • Dobre opinie klientów
  • Szeroka oferta rynków do inwestowania
  • Możliwość zainwestowana w zagraniczne instrumenty pochodne
  • Polskie wsparcie
  • Regulowany broker (AMF, DNB)
  • Możliwość składania zleceń za pomocą aplikacji mobilnej DEGIRO

Minusy

  • Nie wystawia PIT-8C
  • Niewielka ilość opcji na rynku amerykańskim
  • Brak rozbudowanych narzędzi do analizy technicznej

Po rocznym doświadczeniu z DEGIRO przyznam, że był to bardzo dobry wybór i polecam każdemu tego brokera, kto zaczyna inwestowanie na rynku akcyjnym, szczególnie rynku amerykańskim.

Jak zapewnić sobie wolność finansową?

Każdy marzy o wolności finansowej. Jednak nie każdy jest gotowy na wyrzeczenia jakie są z tym związane.

Przede wszystkim, aby osiągnąć wolność finansową należy zacząć od oszczędzania, czyli wyrobienia sobie nawyków systematycznego odkładania pewnej sumy pieniędzy na początku miesiąca i zbudowania sobie poduszki finansowej.

Poduszka finansowa to wentyl bezpieczeństwa lub fundusz awaryjny.

Wiele osób również kojarzy to z pieniędzmi na “czarną godzinę”.
W razie gdyby się coś stało, to możesz liczyć na odłożone pieniądze.
Myśląc jednak o czarnej godzinie” możesz przyciągać te czarną godzinę, lepiej więc mieć wentyl bezpieczeństwa.
Gdy masz odłożone pieniądze w wysokości 3-12 miesięcznych Twoich wydatków czujesz się bezpieczny.

Pozwól, że opowiem Tobie historię.

Jan wychowywał się w rodzinie, w której rodzice odkładali na “czarną godzinę”. Nauczony przez rodziców, gdy poszedł do pracy też zaczął oszczędzać pieniądze.
Na początku były to niewielkie sumy, bo zarobki też były małe.
Zaczynał od 100 zł, po roku mógł odłożyć już 300 zł miesięcznie, a po kolejnych 2 latach 500 zł.

Po pięciu latach uznał, że kwota 20 400 zł jest wystarczająca jako wentyl bezpieczeństwa, ponieważ jego miesięczne wydatki były w wysokości 3000 zł, czyli miał zabezpieczenie na ponad 6 miesięcy.
Przez 5 lat jego nawyk oszczędzania był już zakorzeniony w jego miesięcznym budżecie. Międzyczasie uczył się o finansach osobistych, bo chciał czegoś więcej niż tylko poduszki finansowej i stwierdził, że te pieniądze powinny również zarabiać. Zaczął przyglądać się inwestowaniu, szukać różnych inwestycji i edukować się.


Na jednym z kursów dowiedział się, że można uzyskać stałe wpływy ze swoich pieniędzy. Postanowił zaryzykować 2100 zł.
Miesięczny dochód z jego pieniędzy wynosił 85 zł. Dodatkowo otrzymywał z programu partnerskiego w tej inwestycji 680 zł w miesiącu.
Szybko zorientował się, że powinien szukać takich inwestycji, gdzie może zarabiać nie tylko na swoich inwestycjach, ale też na rekomendacji innym osobom. Poświęcił dodatkowo każdego dnia 3 godziny na zaangażowanie się w rozwój swojego nowego źródła dochodu.
Już po roku miał więcej stałych dochodów miesięcznych niż przez 5 lat odkładania na czarną godzinę.
Tak zaczęła się historia Jana w inwestowaniu i uzyskaniu wolności finansowej.

Dzisiaj Jan po 8 latach od podjęcia swojej pierwszej pracy osiągnął wolność finansową, bo nawet gdy śpi na jego konto spływają pieniądze.

Tych pieniędzy jest więcej, niż wynoszą jego miesięczne wydatki.

Jest wiele możliwości zdobycia wolności finansowej.

  1. Programy partnerskie
  2. Marketing sieciowy
  3. Wynajem nieruchomości
  4. Sprzedaż kursów online
  5. Dochody z reklam na blogu
  6. Dywidendy z akcji
  7. Kupony z obligacji
  8. Wydobywanie kryptowalut
  9. Wpływy z biznesów
  10. Dochód z franczyzy

Na samym początku skup się na jednym źródle pasywnego dochodu, a gdy to już będzie przynosiło stałe dochody zacznij rozwijać kolejny i kolejny dochód.

Warren Buffet powiedział “Nigdy nie polegaj na pojedynczym dochodzie. Inwestuj w siebie z zamiarem stworzenia drugiego źródła, potem trzeciego, potem czwartego.”

Dołącz do grupy inwestowanie od podstaw na Facebooku

Podziel się z innymi tym wpisem, być może też zainspiruje ich do osiągnięcia wolności finansowej.

Może masz doświadczenia lub pytania w tym zakresie, podziel się w komentarzu.

Jak nie należy prowadzić swoich inwestycji?

Case study klienta

Pani Beata przyszła do mnie na konsultacje z zamiarem pozyskania wiedzy jak inwestować na rynku walutowym.

Jednak zanim do tego doszłyśmy zadałam pytania na temat obecnych inwestycji, gdzie aktualnie ma ulokowane pieniądze. 

Okazało się, że

  • inwestuje w nieruchomości (flipy), czyli kupuje, remontuje i sprzedaje.
  • posiada akcje PZU i Tauron, które kupiła 10 lat temu
  • posiada polisę z funduszem kapitałowym, gdzie od 5 lat wpłaca regularnie składki.

Jaki jest stan bieżący posiadanych inwestycji?

Niestety tutaj zapadła cisza. Pani Beata nie wiedziała ile akcji posiada, czy była wypłacana dywidenda, w jakiej wysokości i w jakie fundusze są lokowane składki w polisie kapitałowej.

Co dalej?

Po konsultacji wysłałam maila z informacją, jakie dywidendy zostały wypłacone przez spółki, których akcje są w posiadaniu Pani Beaty.

Te pieniądze z dywidendy mogły pracować, ale przez 10 lat nawet nikt się nimi nie zainteresował. W 2015 roku PZU ogłosiło split na akcje (1:10) , dzięki czemu Pani Beata otrzymała 10 razy więcej akcji i tym samym cena akcji była 10 razy niższa . Natomiast inwestorka była w przekonaniu, że cena akcji mocno spadła.

Umówiłyśmy się na następne konsultacje, aby dokończyć porządkowanie portfela i zabrać się za kolejne inwestowanie, tym razem już z konkretną wiedzą, co, ile i gdzie ma pieniędzy.

Wartość pieniędzy z roku na rok spada w wyniku inflacji. O inflacji pisałam tutaj.
Zadbaj o to aby pieniądze intensywnie pracowały i dawały Ci wolność.

A jak wygląda wiedza na temat Twoich obecnych inwestycji?

Zapisz się już dzisiaj na konsultacje, aby poukładać Twoje inwestycje. To może być najlepsza inwestycja ostatnich lat.

Jeżeli masz jakieś pytania to napisz w komentarzu.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to go udostępnij.

Co inwestor powinien wiedzieć o dywidendzie?

Dywidenda to część zysku spółki, którą wypłaca się posiadaczom akcji. 

1. Kto decyduje o wypłacie dywidendy?

✔️ O wypłacie dywidendy każdorazowo decyduje Walne Zgromadzenie. To Zarząd rekomenduje podział zysku spółki z poprzedniego roku. Akcjonariusze podczas obrad WZ mogą się na to zgodzić, ale nie muszą. Mogą zarówno podwyższyć dywidendę jak i obniżyć. Dywidenda jest wypłacana z zysku spółki za poprzedni rok, co oznacza, że spółki, które ponoszą straty dywidend nie wypłacają. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy spółka dzieli zysk z poprzednich lat. Wraz z decyzją o wypłacie dywidendy Walne określa dzień dywidendy oraz dzień wypłaty dywidendy.

2. Kiedy należy posiadać akcje, aby otrzymać dywidendę?

✔️ Dzień dywidendy (inaczej dzień odcięcia dywidendy) to dzień, w którym nabywasz prawo do dywidendy. To dzień, w którym musisz posiadać akcje, jeżeli chcesz otrzymać dywidendę. Co bardzo ważne, należy pamiętać o mechanizmie T+2, co oznacza tyle, że jeżeli chcesz  otrzymać dywidendę i być właścicielem akcji w dniu dywidendy należy kupić akcje już 2 dni robocze wcześniej. Dla przykładu, jeżeli dzień dywidendy wypada w czwartek, należy mieć akcje na zakończenie sesji we wtorek. Pamiętajmy, że chodzi o dni robocze, czyli jeżeli dzień dywidendy wypada np. we wtorek, to już w piątek poprzedzającego tygodnia należy najpóźniej kupić akcje. Co ciekawe, już następnego dnia można je sprzedać, a dywidendę i tak się dostanie. Warto tego pilnować, gdyż w skrajnym przypadku możesz być akcjonariuszem danej spółki jeden dzień w roku i możesz z tego tytułu otrzymać dywidendę.

3. Jaka jest cena akcji po wypłacie dywidendy?

✔️ W dniu dywidendy Giełda koryguje kurs odniesienia na następną sesję giełdową o wysokość dywidendy. Przykładowo, gdy spółka, której akcje są warte 100 zł przyzna prawa do dywidendy w wysokości 10 zł na jedną akcję, to wówczas kurs odniesienia na kolejną sesję będzie wynosił 90 zł. Jeżeli cena akcji następnego dnia będzie wynosiła np. 95 zł, będzie to oznaczało wzrost kursu o 5,55%, mimo tego, że jeszcze dzień wcześniej akcje były notowane po 100 zł.

4. Kiedy jest wypłata dywidendy?

✔️ Kolejny termin, który powinniśmy znać to dzień wypłaty dywidendy. Jest to dzień, w którym fizycznie gotówka znajdzie się na rachunkach maklerskich inwestorów. Z reguły występuje on kilka tygodni po dniu odcięcia dywidendy.

5. Jak często spółki wypłacają dywidendę?

✔️ Czasami spółki wypłacają dywidendy zaliczkowo, jeszcze przed decyzją Walnego Zgromadzenia. Przy takiej procedurze wypłacania zaliczki na dywidendę, zachodzi rzadka sytuacja, w której to dla każdej z tych wypłat są osobne dni dywidendy.

6. Czy od dywidendy muszę zapłacić podatek?

✔️ Od wypłacanych dywidend jest każdorazowo pobierany podatek w wysokości 19%. Na rachunki inwestorów wpływa już kwota netto, po potrąceniu podatku. Nie są z tym związane żadne formalności, a inwestorzy nie muszą w związku z tym wypełniać żadnych deklaracji podatkowych. Niestety podatek ten nie kompensuje się z tzw. podatkiem giełdowym. Oznacza to, że może zajść sytuacja, w której na skutek wykonanych transakcji giełdowych inwestor poniesie stratę i w tym samym roku zostaną mu wypłacone dywidendy, od których i tak będzie musiał zapłacić podatek. Jest pewna wyjątkowa sytuacja, w której to podatek od dywidendy nie jest pobierany. Ma ona miejsce wówczas, gdy dywidendę otrzymasz z akcji, które posiadasz na rachunkach IKE lub IKZE.

O IKE i IKZE szerzej poczytaj tutaj.

Jeżeli uważasz, że ten artykuł jest wartościowy udostępnij go.

Jeżeli masz pytania lub spostrzeżenia to napisz je w komentarzu.

Jak zacząć inwestować? 8 kroków skutecznego inwestowania

Posiadasz nadwyżki finansowe i zastanawiasz się w jaki sposób możesz je pomnożyć?

Poznaj 8 kroków skutecznego inwestowania.

1. Dowiedz się, czym jest inwestycja

Inwestycja tym różni się od konsumpcji, że zamiast wydać pieniądze na coś, co posłuży ci tu i teraz, przeznaczasz je na cel, który (być może) da ci korzyści w przyszłości. Określenie „być może” pojawiło się tutaj nieprzypadkowo, bo oznacza niepewność. Z tą właśnie niepewnością wiąże się ryzyko inwestowania – zyskasz, stracisz lub będziesz miał tyle samo.

Kluczem do skutecznej inwestycji jest więc to, aby znaleźć takie produkty, które pozwolą ci osiągnąć najwyższe zyski. Tylko jak je wybrać? Wyjaśniam w dalszej części tekstu.

2. Określ, ile możesz zainwestować

Na początku określ, jaką kwotę chcesz przeznaczyć na inwestycję. Nie ulegaj pokusie dużego zysku i nie wkładaj w to wszystkich swoich oszczędności. Musisz mieć choć niewielką poduszkę finansową, która będzie cię zabezpieczać na wypadek nieprzewidzianych okoliczności (np. choroba, utrata pracy). Startuj z relatywnie niewielkim kapitałem (np. 20 proc. twoich oszczędności) i od razu weź pod uwagę to, że możesz tę sumę stracić. Ma służyć ci po to, abyś mógł przetrenować, jak inwestować.

3. Zastanów się, jakie ryzyko możesz ponieść

Stuprocentowo bezpieczne jest tylko oszczędzanie. Zapewnia stabilny zysk, ale relatywnie niewielki. Jeśli chcesz zarobić więcej, musisz zaryzykować. Pamiętaj jednak, że nawet te mniej bezpieczne instrumenty też różnią się od siebie poziomem ryzyka.

Przeanalizuj więc swoją sytuację i odpowiedz sobie na pytania:

  • Jak stabilne są twoje dochody? Czy istnieje ryzyko, że w najbliższym czasie stracisz pracę?
  • Ile masz osób na utrzymaniu?
  • Czy jesteś jedyną zarabiającą osobą w rodzinie?
  • Ile masz oszczędności?
  • Co się stanie, jeśli stracisz wszystkie zainwestowane pieniądze?
  • Czy lubisz ryzykować czy raczej cię to przeraża?

W ten sposób łatwiej ci będzie wybrać, w które instrumenty zainwestować. Co masz do wyboru?

4. Wybierz odpowiednie instrumenty

Możesz wybierać spośród mniej lub bardziej ryzykownych opcji. Sprawdź, gdzie można zainwestować mały kapitał:

  • Obligacje skarbowe– to papiery wartościowe, emitowane przez Skarb Państwa. Kupując je, pożyczasz Skarbowi Państwa pieniądze, a po wygaśnięciu obligacji, otrzymujesz je wraz z należnymi odsetkami. Wiążą się z niewielkim ryzykiem, bo swoich pieniędzy możesz nie dostać tylko wtedy, gdy dany kraj będzie niewypłacalny.
  • Obligacje korporacyjne– tym różnią się od obligacji skarbowych, że emitują je prywatne przedsiębiorstwa. Są wyżej oprocentowane, ale za to wiążą się z wyższym ryzykiem. W końcu prawdopodobieństwo, że upadnie firma, a nie państwo jest większe.
  • Fundusze inwestycyjne– to forma zbiorowego inwestowania, która polega na tym, że powierzasz swoje pieniądze ekspertom. Wybierasz wariant funduszu – bezpieczny lub bardziej agresywny i na tej podstawie specjaliści dobierają instrumenty do twojego portfela (np. akcje, obligacje, waluty, bony skarbowe). Pamiętaj, żeby samemu sprawdzić na podstawie danych funduszu co znajduje się w jego portfelu. Cały czas możesz podglądać to, jak radzą sobie twoje pieniądze, ale w głównej mierze śledzą to i planują odpowiednie ruchy eksperci. Jest to dobre rozwiązanie dla osób, które nie chcą poświęcać zbyt wiele czasu na swoją inwestycję.
  • Akcje– to papiery wartościowe, dzięki którym stajesz się posiadaczem części wybranej przez ciebie spółki. Jeśli w danym roku osiąga ona zysk, to masz również prawo do wypłaty  O ile firma ją wypłaca.  Akcjami handluje się na giełdzie. W zależności od tego, jak radzi sobie spółka i jak reaguje rynek, ceny akcji się zmieniają. Zyskasz, jeśli sprzedasz je drożej niż kupiłeś.
  • Waluty– inwestowanie polega na śledzeniu kursów konkretnych walut i handel nimi, gdy jest to najbardziej opłacalne dla inwestora. Warto zapoznać się z rynkiem walutowym Forex, który umożliwia handel walutami przez 24 godziny na dobę w dni robocze. Wszystkie transakcje odbywają się online. Ten rynek wiąże się jednak ze znacznym ryzykiem. Można tutaj skorzystać z gotowych rozwiązań jakim są algorytmy, które podejmują decyzję za Ciebie. Więcej o tym możesz obejrzeć na
  • Kryptowaluty– to wirtualne pieniądze, którymi możesz handlować w domu. Jednak rynek ten nie jest regulowany przez żaden bank centralny – tworzą go sami użytkownicy. Musisz pamiętać, że inwestowanie w kryptowaluty jest bardzo ryzykowne – możesz stracić o wiele więcej niż ulokowałeś.
  • Złoto – zabezpieczenie Twojego kapitału przed inflacją i twardy pieniądz.
    Ponadczasowa wartość, którą warto systematycznie kupować, aby uśrednić cenę.
    Kapitał z roku na rok rośnie i powinno rosnąć także zabezpieczenie tego kapitału w złocie.
    Jak inwestować w złoto? O tym piszę w ebooku, który możesz nabyć tutaj.

Pamiętaj o jednej najważniejszej zasadzie – nigdy nie inwestuj wszystkich pieniędzy w jeden instrument. Jeśli trafisz na krach na giełdzie czy niewypłacalność firmy, której akcje kupiłeś, to możesz stracić cały majątek. Dlatego, gdy będziesz wybierał, w co chcesz zainwestować, podziel kapitał na kawałki. Część wpłać na bezpieczne instrumenty, gdzie będziesz miał pewność, że ryzyko straty jest mniejsze, a część zainwestuj tam, gdzie możliwość zysku jest wyższa, np. na giełdzie czy rynku walutowym.

5. Czerp wiedzę z książek

Kiedy dopiero zaczynasz, warto zainspirować się tym, jak inwestowały osoby, które już osiągnęły sukces. Doskonałym źródłem informacji o tym jak zacząć inwestowa ć na giełdzie jest lektura „Sztuki spekulacji po latach” Zenona Komara czy „Najważniejsza Rzecz” Howarda Marksa.

Ale jest jedna rzecz, której z książek początkujący inwestor się nie nauczy. To jest doświadczenie – to należy zdobyć na własną rękę. Zanim jednak zaczniesz inwestować na giełdzie, o czym pisałam wcześniej, upewnij się, że jesteś dobrze wyposażony w wiedzę.

6. Ucz się na cudzych błędach

Skoro już poznasz historie inwestycyjnych sukcesów, nie zapominaj także o porażkach. Są one nawet ważniejsze niż spektakularne zwycięstwa, ponieważ niosą ci realną korzyść – poznasz najczęściej popełniane błędy w inwestowaniu.

 Te, których już na wstępie powinieneś unikać, aby nie stracić włożonego kapitału to:

  • inwestować wszystkich pieniędzy w jeden instrument,
  • zaciągać kredyty na inwestycje,
  • bezgraniczne ufać doradcy inwestycyjnemu,
  • ulegać emocjom,
  • inwestować „na wyczucie”, bez wcześniejszej analizy.

7. Inwestuj

Skoro już wiesz, o czym należy pomyśleć, kiedy chcesz zostać inwestorem, to pozostaje tylko wprowadzić swoje plany w czyn. Zależnie od tego na jakie instrumenty się zdecydowałeś, możesz:

  • założyć rachunek w domu maklerskim,
  • wpłacić pieniądze na lokatę,
  • otworzyć konto demo na rynku Forex. Na co zwracać uwagę przy zakładaniu konta, o tym pisałam tutaj
  • kupić obligacje,
  • nabyć waluty obce.

8. Dokształcaj się cały czas

Po tym, jak już kupisz papiery wartościowe, twoja droga dopiero się zaczyna. Jeśli chcesz działać sam, to wciąż musisz obserwować sygnały na rynku, aby móc odpowiednio zareagować. Jeżeli wybierzesz pośrednictwo doradcy inwestycyjnego, to musisz poświęcić trochę mniej czasu. Jednak w zamian za to, regularnie musisz weryfikować, czy działania twojego doradcy przynoszą ci oczekiwane zyski.

Jeśli chcesz inwestować z sukcesem to najważniejsze jest, abyś ciągle się dokształcał. Wybierz się na szkolenie albo porozmawiaj z doświadczonym graczem i staraj się wyciągnąć jak najwięcej wskazówek dla siebie. Dołącz też do grupy na FB „Inwestowanie od Podstaw

Jeżeli masz pytania lub spostrzeżenia zadaj je w komentarzu. Jeśli uważasz, że może to komuś się przydać udostępnij.

Jakiego wybrać brokera na rynek forex i kontraktów CFD?

Rynek FOREX systematycznie zyskuje na popularności wśród inwestorów. Jak wynika z badań KNF, faktu tego nie zmienia nawet sytuacja, że większość na tym rynku traci. Dlatego też na rynku polskim pojawia się coraz więcej brokerów, którzy chcą uczestniczyć w zyskach tego rynku. 
O podstawowych pojęciach rynku forex pisałam tutaj

Broker forexowy może świadczyć usługi w różnych modelach – ECN, STP, MM. Każdy przed podjęciem inwestycji na rynku walutowym i kontraktó CFD powinien zdawać sobie sprawę i rozumieć w jakim modelu pracuje jego broker.

Są trzy rodzaje brokerów, których charakterystykę opisuję poniżej:

MM – Market Maker

Broker działający w modelu Market Maker (dalej MM) działa poprzez Dealing Desk. Oznacza to, że bazując na cenach rynkowych tworzy on własną symulację rynku i sam ustala kwotowania przedstawiane następnie klientowi. Wynika z tego najważniejsza cecha brokera MM, mianowicie inwestor zawiera swoje transakcje z brokerem, a nie z rynkiem. To broker jest drugą stroną transakcji, który na rzeczywistym rynku może, i powinien, zabezpieczyć swoją pozycję. Ma to swoje daleko idące konsekwencje.

Ponieważ broker jest drugą stroną transakcji to zysk inwestora staje się stratą brokera. Pojawia się tu zatem oczywisty konflikt interesów pomiędzy klientem a brokerem. Co prawda broker może zabezpieczyć swoją pozycję na prawdziwym rynku, pozostaje pytanie czy zawsze to robi. Poza tym tak przyjęty model, w którym strata klienta jest zyskiem brokera, może budzić wiele napięć, tym bardziej, że broker posiada odpowiednie narzędzia, które pozwalają mu na pewną manipulację kursem.

  1. Może na przykład znacznie poszerzyć spread, który spowoduje realizację zlecenia stop loss po cenie, której nie zobaczymy na prawdziwym rynku, tłumacząc się nagłym zmniejszeniem płynności na instrumencie.
  2. Może również nie przyjąć zleconej transakcji, podając w zamian inne kwotowanie, na które klient może się zgodzić albo nie. Przy czym nie ma pewności, że nie dojdzie do kolejnego rekwotowania. Tak czy inaczej taka procedura może znacznie wydłużyć czas realizacji zlecenia, co na tak dynamicznym rynku jak FOREX może mieć kluczowe znaczenie.

    Nie oznacza to, że takie sytuacje są standardem czy też zdarzają się nagminnie, natomiast trzeba mieć świadomość, że mogą się zdarzyć. W tym modelu broker nie pobiera prowizji, zarabia natomiast na spreadach, które są większe niż w pozostałych modelach.

ECN – Electronic Communications Network

Broker działający w modelu ECN jest lustrzanym odbiciem Market Makera. Jest wyłącznie pośrednikiem pomiędzy rzeczywistym rynkiem a klientem, w żaden sposób nie ingeruje w kwotowania czy składane zlecenia. Funkcjonuje on w formule Non-Dealing Desk, więc w tym przypadku nie mamy do czynienia z konfliktem interesów. Wynagrodzeniem brokera jest pobierana prowizja od każdej transakcji. Współpracuje on z wieloma największymi dostawcami płynności, którymi są globalne banki. Klient zawsze otrzymuje najbardziej korzystną cenę spośród wszystkich dostępnych w danym momencie. Drugą stroną transakcji jest zatem inny uczestnik rynku, na przykład instytucja finansowa czy inny inwestor indywidualny.

Charakterystyczne dla brokera ECN są: szybka egzekucja zleceń, dzięki bardzo dużej płynności rynku, a także bardzo niskie spready. Należy jednak uważać na tak zwane poślizgi cenowe. Jako, że broker ECN jest jedynie pośrednikiem, jego zadaniem jest skojarzenie drugiej strony do transakcji klienta, czasem transakcje mogą być zrealizowane po innej cenie niż wskazana przez inwestora. Może się to zdarzyć szczególnie podczas dynamicznych zmian cen, na przykład przy publikacji ważnych danych makroekonomicznych, czy też ograniczonej płynności rynku, przykładowo w godzinach nocnych. Wynika to ze specyfiki rynku i jest od brokera niezależne.

STP – Straight Through Processing

Model STP jest modelem pośrednim pomiędzy MM a ECN. Broker STP jest pośrednikiem, który przekazuje transakcje klienta do realizacji podmiotom trzecim, dostawcom płynności brokera. W odróżnieniu od MM, wszystko odbywa się automatycznie, to znaczy, że broker STP działa jako Non-Dealing Desk. Korzystając z usług brokera STP warto zwrócić uwagę na szybkość realizacji zleceń. Broker działający w tym modelu zarabia na spreadzie bądź na dodatkowej prowizji, w zależności od przyjętej polityki firmy.

Broker, z którego ja korzystam jest IC Market w modelu ECN. Dla osób, które chcą mieć minimalne spready polecam konto Raw Spread.

Posiada licencje ASIC (AFSL), CySEC, FSA. Szybkie zlecenia, wypłaty z konta, minimalne spready (konta Raw Spread). 

Poniżej możesz otworzyć konto w IC Market i przetestować na koncie demo.

Inwestując na rynku FOREX należy zdawać sobie sprawę z technicznych aspektów funkcjonowania tego rynku, w tym również z kwestii związanych z brokerami forexowymi. O ile w przypadku większości transakcji nie doświadczymy żadnych nieprzyjemności, to w końcu trafimy na tę jedną, którą zapamiętamy na długo.
W przypadku brokera ECN czy STP może to być zawarcie transakcji w przypadku znacznego skoku zmienności spowodowanego publikacją danych, kiedy nasza transakcja zostanie zrealizowana po innym kwotowaniu
(szczególnie, kiedy chcemy otworzyć transakcję „z ręki”).

W przypadku brokera MM możemy zostać wyrzuceni z rynku na zleceniu stop loss zbyt ciasno postawionym, ze względu na nagłe rozszerzenie spreadów, czy też nasza transakcja może zostać odrzucona ze względu na rekwotowanie. Zdając sobie sprawę z takich aspektów, możemy odpowiednio dopasować swoją strategię inwestycyjną i uniknąć przykrych rozczarowań inwestycyjnych.

Dołącz do grupy Inwestowanie od podstaw, gdzie codziennie otrzymasz dawkę wiedzy

Zostaw w komentarzu pytania, uwagi i swoje doświadczenia z brokerami.

Możesz też do mnie napisać na kontakt@annabednarczyk.pl

 

Podziel się z innymi tą wiedzą, może dzieki temu uchronisz ich od strat

Czy warto kupować systematycznie złoto?

Od kilku lat coraz więcej mówi się o regularnym oszczędzaniu. Możemy oszczędzać na emeryturę lub na dowolnie inny cel. Ważne jest przy tym, aby ochronić nasze pieniądze przed inflacją.

Problem więc polega na tym, żeby tak przez lata zarządzać nawet niewielkim kapitałem, odpowiednio go gromadząc i lokując w mniej lub bardziej zyskowne instrumenty, aby nasza przyszłość była czymś więcej, niż tylko liczeniem, że państwo przyjdzie nam z pomocą.

Trzy kroki do sukcesu.

Krok pierwszy: konsekwencja

Bez względu na hossy na giełdach, super skok wzrostu gospodarczego i dobór nawet najbardziej zyskownych instrumentów, nie jesteśmy w stanie efektywnie gromadzić kapitału, jeśli nie będziemy  robić tego konsekwentnie. Jeśli mamy problem z  konsekwencją, to czeka nas praca nad ogarnięciem naszej głowy.

Następnie należy sobie wziąć do serca powiedzenie Warrena Buffeta „Nie oszczędzaj tego co zostaje po wszystkich wydatkach, lecz wydawaj to co zostaje po odłożeniu oszczędności”.

Wciąż niewielu z nas, mimo naprawdę doskonałych czasów, w jakich przychodzi nam żyć, potrafi racjonalnie spojrzeć w przyszłość i zrozumieć rzeczywistą potrzebę odkładania pieniędzy, wykorzystując do tego „inwestycyjne narzędzia”.

Im jesteśmy młodsi, tym bardziej czas działa na naszą korzyść. Odkładając dłużej, możemy założony cel osiągnąć mniejszym nakładem sił, czyli środków. Niezależnie jednak od wieku, kluczowe będzie to, czy wystarczy nam konsekwencji, nie tyle w oszczędzaniu, co przede wszystkim w wydawaniu mniej.

Krok drugi - dywersyfikacja i planowanie

Najprościej oczywiście byłoby wygrać w totolotka. Rzeczywiście stopa zwrotu, z jaką mamy tu do czynienia, przekracza ludzkie wyobrażenie. Tyle tylko, że tych, którzy wygrali, wciąż jest stosunkowo niewielu, a bardzo często ludzie nie potrafią zarządzać tak dużymi sumami i łatwo to wydają na konsumpcję zamiast nauczyć się inwestować i  żyć z odsetek

Lepiej więc do bogactwa dochodzić mniejszymi krokami, odpowiednio się do tego przygotowując.

Cóż więc oznaczać może skomplikowanie brzmiące określenie „planowana dywersyfikacja”? Jest ona niczym innym, jak określeniem celów zgodnych z koncepcją SMART (Ang. Simple, Measurable, Achievable, Relevant, Timely defined, czyli prosty, mierzalny, osiągalny, istotny, określony w czasie), z uwzględnieniem takiego doboru narzędzi i instrumentów, aby stosunek ryzyka do zysku był przede wszystkim akceptowalny dla nas samych, a osiągana średnioroczna stopa zwrotu przekraczała aktualny wskaźnik inflacji. W przeciwnym razie całe nasze oszczędzanie może szlag trafić, doprowadzając nas samych do stanów przedzawałowych.

Krok trzeci: dobór narzędzi i świadomość

Ale w co inwestować? To zależy. O tym pisałam tutaj.  

Czy jednym ze stosowanych do regularnego oszczędzania instrumentów mogą być metale szlachetne, jak np. złoto? Przy aktualnych cenach tego kruszcu pytanie to wydaje się być retoryczne. Powinniśmy zlikwidować lokaty, fundusze inwestycyjne, sprzedać cenniejsze dzieła sztuki i pędzić do mennic po złote sztabki.

To oczywiście tylko jedno z rozwiązań, ale w ramach portfela inwestycyjnego przy systematycznym oszczędzaniu ono jak najbardziej wpisuje się w strategię.

Budując swój długoterminowy plan, powinniśmy absolutnie wziąć pod uwagę zainwestowanie części z odkładanych środków w złoto. Ten cenny kruszec w obecnych czasach znalazł się na pierwszym miejscu pod kątem bezpieczeństwa przechowywania pieniędzy.

Jednak biorąc pod uwagę zyskowność złota na przestrzeni dwudziestu lat to zyskało ono ponad 530% czyli średnio 26% w skali roku.

Wykres cen złota za ostatnie 20 lat

Czy warto było przez te lata kupować złoto? Pytanie retoryczne.

Obecne zawirowania w gospodarce (pandemia), lokaty bankowe bliskie zeru skłaniają oszczędzających do poszukiwania czegoś co ochroni pieniądze przed inflacją i pozwoli zabezpieczyć się na przyszłość.

Dodam jeszcze, że w przypadku sprzedaży złota nie płacimy podatku od zysków kapitałowych czyli przy oszczędzaniu miesięcznym w wysokości 1000 zł i tylko 10% zysku w ciągu roku zaoszczędzisz na podatku ponad 98 000 zł

Wykres sporządzony w kalkulatorze na stronie www.inwestuje.info

Czy to Ci się podoba? 

Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak i gdzie kupować złoto bezpiecznie to umów się ze mną na bezpłatne 30 minutowe konsultacje. Mój kalendarz dostępny jest poniżej.

Umów się teraz bo czas to pieniądz. Dwadzieścia lat i tak minie.

Pytanie, gdzie Ty będziesz za 20 lat i jaki będziesz miał kapitał, aby godnie żyć.

W co zainwestować 10 000, 50 000 i 100 000 zł?

Nie da się jednoznacznie powiedzieć każdemu inwestorowi w co zainwestować konkretną kwotę pieniędzy.

Należy zadać mu wiele pytań, aby na końcu dopasować do niego strategię inwestowania.

  • Jaki jest cel inwestowania?
    Zupełnie inaczej podchodzi się do inwestowania, gdy celem jest bezpieczeństwo finansowe, a inaczej gdy celem jest emerytura za 30 lat
  • Czy jest to tylko część oszczędności czy też całość?
    Jeżeli już ktoś inwestuje pieniądze to ma inne spojrzenie na inwestowanie
  • Na jak długo inwestor chce te pieniądze zainwestować?
    Jeżeli jest to inwestycja krótkoterminowa do jednego roku, to niektóre inwestycje z góry odpadają albo są brane pod uwagę w minimalnym stopniu. Natomiast gdy okres inwestowania jest dłuższy niż pięć lat wówczas ryzyko jest mniejsze a co za tym idzie można wziąć pod uwagę inwestowanie bardziej agresywne
  • Ile czasu może przeznaczyć na inwestowanie dziennie, tygodniowo oraz miesięcznie?
  • Czy ma wystarczającą wiedzę na inwestowanie aktywne?
  • Jak często chce zawierać transakcje?
  • Kiedy chce realizować zyski?
  • Czy jest przewidywana w międzyczasie dopłata do portfela?

Każdą kwotę bez względu na cel inwestowania, czas i ryzyko z tym związane należy podzielić na kilka części, aby je zminimalizować.

Fakt, że przy mniejszych kwotach opłaty transakcyjne mogą „zjadać” część zysku powoduje, że należy zwracać uwagę na koszty związane z daną inwestycją.

Załóżmy jednak scenariusz, że każdy z tych inwestorów posiadający kwotę:

  • 10 000 zł
  • 50 000 zł
  • 100 000 zł

ma już poduszkę bezpieczeństwa finansowego a celem jego jest uzyskanie wolności finansowej (budowanie majątku), określił horyzont inwestycyjny na minimum pięć lat i akceptuje okresowe ryzyko spadku kapitału do 20%. 
Przy tym może poświęcić w tygodniu maksymalnie dwie godziny na inwestowanie, a transakcje chce zawierać sporadycznie, nie częściej niż raz w miesiącu i zaczyna dopiero naukę o inwestowaniu, czyli jego wiedzę można określić jako podstawową.

Wówczas każdą z tych kwot dzielę na cztery części:

  • 30% jest inwestowana w fizycznym złocie jako zabezpieczenie portfela i optymalizacja podatkowa
  • 30% lokowana jest w akcje. W przypadku 10 000 zł akcje z dwóch różnych branż, w pozostałych portfelach odpowiednio z trzech i czterech
  • 30% lokowana jest w ETF-y na REITY oraz surowce
  • 10% w kryptowaluty

Oczywiście zmieniając założenia portfela jego skład może zmienić się całkowicie.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej każdego dnia to dołącz do grupy Inwestowanie od podstaw. Codziennie publikowane są informacje i możesz też czerpać wiedzę od innych. Link do grupy poniżej

Jeżeli chcesz umówić się na bezpłatną 30 minutową konsultację to zapisz się.

Czy warto inwestować w kryptowaluty?

Kryptowaluty stały się niezwykle popularnym środkiem płatniczym, zdobywającym sławę i zainteresowanie nie tylko aktywnych, giełdowych maniaków. Ta wirtualna moneta, a właściwie rozproszony system bazujący na kryptografii, staje się niezwykle interesujący także dla początkujących inwestorów. Nic dziwnego, bowiem tajemnicza forma płatności może całkowicie zrewolucjonizować naszą dotychczasową bankowość.

Kryptowaluty nazywane są walutą kryptograficzną, czyli wirtualną, nienamacalną jak standardowe monety czy banknoty. Łatwo więc się domyśleć, że wszystkie transakcje z wykorzystaniem kryptowalut odbywają się za pośrednictwem drogi elektronicznej, umożliwiającej zakup i obracanie swobodne ową walutą. Każda waluta posiada swój niepowtarzalny kod, który chroni użytkownika przed kradzieżą i wielokrotnym użytkowaniem.

Kryptowalutami nie zarządza żadna instytucja, mająca pieczę nad rynkiem. Nie reguluje ich podaż, nic nie wpływa na ich kurs. Jedyny mechanizm, wpływający i kształtujący ich opinię i wartość są codzienne sytuacje mające miejsce na rynku. Jednym słowem – kryptowaluty nie są pod żadnym nadzorem.

Jest to niezwykle ciekawe rozwiązanie, bowiem automatycznie nie istnieje możliwość zablokowania kryptowalut na naszym koncie, czy poddawaniu ich działaniom komorniczym. Wolność i nienaruszalność przez osoby trzecie są więc atrakcyjne i stanowią główną zaletę takiej formy płatności.

Czy warto inwestować w kryptowaluty?

Czas odpowiedzieć na tytułowe pytanie – czy warto inwestować w kryptowaluty? Na pewno wielu zachęcają utrzymujące się lub też wzrastające ceny. Spoglądając jednak na samego Bitcoina znowu osiąga on najwyższe notowania w historii. Za nim podążają inne kryptowaluty. Co kupić, czy teraz jeszcze warto kupować?

Czwarta co do wielkości pod względem kapitalizacji kryptowaluta Ripple ostatnio w ciągu tygodnia zaliczyła spadek prawie 50%. Z czego to wynika? SEC, czyli Securities Exchange Commision, (amerykańska komisja papierów wartościowych i giełd) złożył pozew do sądu przeciw Ripple. Więcej o tym można poczytać tutaj. Czy ta kryptowaluta się obroni, czy też upadnie?

Trudno powiedzieć. Natomiast tam gdzie krew się leje nadarzają się okazje. Być może i tym razem nadarza się okazja, z której należy skorzystać.

Każdy powinien odpowiedzieć sobie na pytanie na ile chce spróbować swoich sił i zacząć inwestować na rynku kryptowalut teraz, gdy Ripple spadło tak dużo i ma niepewną sytuację.

Czy to zaważy na cenie pozostałych kryptowalut?

Będę obserwowała i zostawiała komentarz na grupie na FB Inwestowanie od podstaw.

Jeżeli chcesz zacząć inwestować w kryptowaluty i kupić Ripple to otwórz konto na giełdzie kryptowalut Binance – największej giełdzie kryptowalut na świecie.

Jeśli interesuje Ciebie inwestycja w kryptowaluty napisz w komentarzu jakie tematy wokół kryptowalut chcesz abym poruszała. 

Przestań żyć na kredyt! Najlepszy sposób na rozwiązanie problemów finansowych

Jednym z najbardziej bolesnych problemów współczesnego społeczeństwa jest dług. Państwa, duże i małe firmy, osoby fizyczne – wszyscy mają długi.

Pomimo tego, że dziś waluta, która nie jest niczym zabezpieczona, może być emitowana w niemal nieograniczonych ilościach, to wciąż nie wystarcza, aby zaspokoić wszystkie potrzeby. A globalny dług rośnie, osiągając około 260 bilionów dolarów

Powszechne trudności

Brak funduszy zmusza ludzi na całym świecie do zaciągania długów. Oto kilka faktów, które pokazują skalę problemu:

  • Średni dług na mieszkańca w Stanach Zjednoczonych wynosi 90 460 dolarów. Głównymi dłużnikami są osoby w wieku 40–55 lat.
  • Na każdego dorosłego Brytyjczyka przypada średnio około 41 000 dolarów długu. Około 318 osób w Wielkiej Brytanii ogłasza upadłość każdego dnia. 
  • W I półroczu 2020 roku zadłużenie mieszkańców Rosji wzrosło do rekordowego poziomu. Rosjanie muszą przeznaczyć ponad 10% swoich dochodów na spłatę kredytów.
  • W Polsce aż 75% rodaków posiada kredyt. Polacy w wieku od 25-35 lat posiadają 6,51 mld zł długów.

Życie na kredyt to rosnący trend

Ludzie nie chcą żyć w granicach swoich możliwości. Chcą posiadać to, na co nie mają pieniędzy: domy, samochody, drogi sprzęt AGD. Aby to zrobić, muszą poprosić o pieniądze tych, którzy je mają: banku, bogatego krewnego lub zamożnego znajomego.

W rezultacie osobie wydaje się, że nabyła to, czego chciała, ale w rzeczywistości nie należy do niego, dopóki dług nie zostanie spłacony. Osoba przekazuje znaczną część swoich dochodów na spłatę zobowiązań wierzycielom. A potem nagle traci pracę, staje się niewypłacalna, a wierzyciele przejmują dom / samochód / telewizor. Złudzenie posiadania majątku minęło – teraz człowiek nie ma ani tego majątku, ani wydanych na niego pieniędzy.

Pieniądze, które mogłyby stać się fundamentem stabilnej i bezpiecznej przyszłości. Jest dobrze znana zasada 10% – tyle  zaleca się odkładanie swoich dochodów na tworzenie oszczędności. Ale większość ludzi musi wydać tę kwotę, a nawet więcej, na spłatę długów.

Umiejętność powiedzenia sobie „nie”

Pewnego razu przeprowadzono bardzo wymowny eksperyment na Uniwersytecie Stanforda. Uczestniczącym dzieciom oferowano pianki lub inne słodycze. Mogli od razu zjeść smakołyk lub poczekać 15 minut i dostać podwójną ilość smakołyków.

Większość dzieci nie mogła się doczekać i od razu zjadła pianki. Około jedna trzecia z nich wytrzymała 15 minut i otrzymała podwójną porcję słodyczy. Dalsza obserwacja dorosłych dzieci biorących udział w eksperymencie wykazała, że ​​te z nich, które potrafiły wykazać się cierpliwością, osiągały później bardziej zauważalne sukcesy w szkole i w pracy.

Bogate jutro zależy od Twoich dzisiejszych działań

Co ujawniają wyniki eksperymentu ptasie mleczko? Musisz być w stanie zrezygnować z krótkoterminowej gratyfikacji, aby osiągnąć bardziej znaczące osiągnięcia w przyszłości.

Ten wniosek jest bezpośrednio związany z tematem tego artykułu. Możesz od razu wydzierżawić samochód i zostać dłużnikiem na długie lata. Możesz też zaczekać, zaoszczędzić pieniądze na samochód i zostać jego prawowitym właścicielem bez zaciągania zobowiązań kredytowych.

Aby pozbyć się potrzeby życia na kredyt, potrzebujesz solidnej rezerwy finansowej. Trudno uznać za taką jakąkolwiek walutę, ponieważ co roku traci ona swoją siłę nabywczą z powodu inflacji.

Pozostaje jedyna sprawdzona opcja, a jest to ZŁOTO.

Obecnie sztabki złota inwestycyjnego kupują wszyscy – od państwowych banków centralnych po zwykłych ludzi. Metal szlachetny oszczędza wartość zainwestowanych pieniędzy i chroni je przed inflacją.

Kupując regularnie sztabki złota inwestujesz w przyszłość, wzmacniasz swoje bezpieczeństwo finansowe i tworzysz oszczędności, które pozwolą zapomnieć o długach.

Dla tych, którzy chcą rozpocząć tworzenie osobistej rezerwy złota, proponuję specjalnie dopasowane programy.

Są tak zaprojektowane, aby można było kupować sztabki z zyskiem, płacąc częściami przez długi czas, bez żadnego ryzyka.

Zarezerwuj już dzisiaj bezpłatną konsultację aby dowiedzieć się jak zbudować sobie własny skarbiec złota.

Utwórz osobistą rezerwę złota i przejmij pełną kontrolę nad swoimi finansami!