Spekulujesz, inwestujesz czy oszczędzasz?

“Kiedy byłem młody, ludzie nazywali mnie hazardzistą. Gdy zacząłem prowadzić operacje na większą skalę, stałem się spekulantem. Teraz nazywają mnie bankierem. A przecież ciągle robię to samo” – Ernest Cassell, bankier króla Edwarda VII.

Spekulacja to coś złego?

Spekulacja – jeden z motywów transakcji kupna-sprzedaży. Celem spekulacji jest osiągnięcie określonego dochodu poprzez wykorzystanie przewidywanych zmian cenowych. Przedmiotami tych transakcji są najczęściej instrumenty finansowe, dobra materialne lub nieruchomości. Taka definicja znajduje się w https://pl.wikipedia.org/. W czasach PRL spekulantami nazywano ludzi, którzy kupowali taniej i sprzedawali drożej. Dzisiaj na szczęście można działać jak się chce, i sprzedawać, jak kto potrafi. Oczywiście po to, żeby zarabiać.

Inwestycje to wydawanie pieniędzy?

Tak własnie niektórzy kojarzą inwestycje, mówiąc, ze muszą zainwestować w nową pralkę. A Ty jak to rozumiesz?

Inwestycje – w świetle art. 3 ust. 1 pkt 17 ustawy o rachunkowości – są to aktywa posiadane przez jednostkę w celu osiągnięcia z nich korzyści ekonomicznych wynikających z przyrostu wartości tych aktywów, uzyskania przychodów w formie odsetek, dywidend (udziałów w zyskach) lub innych pożytków, w tym również z transakcji handlowej. Do inwestycji można zaliczyć m.in. papiery wartościowe, obligacje, lokaty terminowe, również nieruchomości oraz wartości niematerialne i prawne, które nie są wykorzystywane przez jednostkę do produkcji, sprzedaży produktów, czy też świadczenia usług, ale zostały przez jednostkę pozyskane w celu osiągnięcia korzyści, o których mowa wyżej. W przypadku zakładów ubezpieczeń oraz zakładów reasekuracji przez inwestycje rozumie się lokaty.

A zatem cechą wspólną spekulacji i inwestycji jest chęć zysku, pomnożenia kapitału i wzbogacenia się.

A co z oszczędzaniem?

Oszczędzanie natomiast, jest to bardzo bezpieczne inwestowanie. Na efekty trzeba długo czekać. Charakteryzuje się bezpieczeństwem, zachowaniem kapitału, systematycznością i długim horyzontem oczekiwania.

W niektórych sytuacjach oszczędzanie jest bardzo wskazane. Jeśli zgromadziłeś pieniądze na jakiś konkretny cel np. na emeryturę to chcesz, aby Twój kapitał był zachowany. W tym przypadku zostawiasz je np. na lokacie lub w obligacjach skarbowych, ponieważ chcesz, aby były bezpieczne.

Pamiętaj jednak, że dochodzi tutaj jeszcze problem inflacji, o której pisałam tutaj.  Jeżeli inflacja jest na poziomie 3% to nie opłaca się oszczędzać na 2%, bo tracisz 1% z kapitału i dodatkowo jeszcze musisz zapłacić podatek od zysków kapitałowych. Przykładowo: oszczędzasz 10 000 zł, po roku z lokaty masz 200 zł -19% podatku = 162 zł, w sumie 10 162 zł. Abyś nie tracił z powodu inflacji powinieneś mieć, co najmniej 10 300 zł. Niestety zabrakło Ci 138 zł, czyli tyle realna wartość Twoich pieniędzy spadła. Kupisz za swoje pieniądze mniej, niż przed rokiem. Aby zachować kapitał, musisz inwestować powyżej poziomu inflacji.

Gdybyś chciał podwoić kapitał, zobacz ile czasu potrzebujesz przy konkretnym oprocentowaniu Twoich inwestycji:

  • 10 lat przy 7% zysku rocznie
  • 8 lat przy 9% zysku rocznie
  • 6 lat przy 12% zysku rocznie
  • 5 lat przy 15% zysku rocznie
  • 3 lata i 2 miesiące przy 25% zysku rocznie

Nie uwzględniłam tutaj podatku Belki.

Okazuje się, że inwestowanie jest jedyną strategią, która daje szansę na skuteczne pomnażanie Twojego kapitału.

Reasumując, zarówno spekulacje, inwestycje i oszczędzanie to nic innego jak zarabianie na Twoich pieniądzach. Różnią się tylko różnym rodzajem ryzyka, a co za tym idzie różnymi formami ich zarabiania.

W następnym wpisie pokażę, jakie mogą być formy spekulacji, inwestowania i oszczędzania.

Jeżeli uważasz, ze ten wpis jest wartościowy to polub proszę i udostępnij. Jeżeli masz spostrzeżenia, zostaw je w komentarzu.

 

ZYSK A RYZYKO

Zysk a ryzyko inwestycyjne

Przyjęło się na rynku inwestycyjnym, że im wyższy proponowany zysk tym większe ryzyko. Z reguły tak jest, chociaż nie zawsze się to sprawdza i nie odnosi się do wszystkich inwestycji. 

W funduszach inwestycyjnych krzywa ryzyka rośnie w miarę, gdy w portfelu pojawia się więcej akcji.

I tak, biorąc skalę bezpieczeństwa, aczkolwiek nie ma 100% bezpiecznych inwestycji, o tym pisałam tutaj, wyróżniamy fundusze pieniężne, obligacji, mieszane (akcje, obligacje i gotówka) i fundusze akcji. Jednak historia dowodzi, że nawet fundusze obligacji skarbowych, czyli fundusze uważane za bezpieczne mogą tracić. Przekonali się o tym  inwestorzy, którzy w IV kwartale 2012 roku wypełnili swoje portfele tego rodzaju produktami, a w 2013 roku wystąpiła pokaźna korekta z powodu zahamowania obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej i klienci stracili. W tym czasie w funduszach zamkniętych posiadających obligacje korporacyjne, uważane za bardziej ryzykowne, można było zyskać od 7-8% rocznie, a w funduszach zamkniętych inwestujących w spółki, które udzielały pożyczek, zysk wynosił 10-11%.

Dlaczego tak się działo, mimo, że WIG spadał? Ponieważ nie były to akcje notowane na giełdzie i nie podlegały prawom rynku.

Fakt, że generalnie jest taka zasada, że im wyższe ryzyko tym oczekujemy większego zysku, nie odnosi się do większości inwestorów.

Do czego Ty porównujesz swoje oczekiwania, co do zysku?

Większość moich klientów odpowiada, że chcieliby więcej niż na lokacie bankowej, czyli więcej niż 2%. Gdy proponuję w pierwszym roku 3% a w kolejnym 8% większość pyta, a dlaczego nie może być w pierwszym roku 8%. Nie pytają o ryzyko, tylko chcą więcej. Jestem tutaj ostrożna przy dobieraniu produktów do portfela inwestycyjnego i zazwyczaj stosuję szeroką dywersyfikację przy większym portfelu a przy mniejszym wyjaśniam, dlaczego proponuję takie rozwiązanie, które daje mniejszy zysk.

Oczywiście nie odnosi się to do świadomych inwestorów, którzy pytają o szczegóły inwestycji i sami oceniają, czy dana inwestycja może osiągnąć prognozowane wyniki i jakie wiąże się z tym ryzyko. Dla tych inwestorów proponuję także inwestycje, które moim zdaniem są godne polecenia, a mogą dać zyski nawet w wysokości ponad 20% rocznie.

Doświadczony i dobry doradca powinien zadać Tobie kilka pytań, aby dobrać odpowiednie instrumenty finansowe do Twoich oczekiwań. Są to:

1) jakie masz doświadczenie w inwestowaniu?

2) jaka kwota jest do zainwestowania i czy są to wszystkie Twoje oszczędności?

3) jakie masz oczekiwania co do zysków w skali roku?

4) jakie ryzyko jesteś w stanie zaakceptować?

5) na jak długo chcesz inwestować?

6) czy zyski wypłacane z inwestycji mają być reinwestowane?

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to polub i udostępnij. W przypadku, gdy masz pytania i spostrzeżenia podziel się nimi w komentarzu.

NIE MASZ PIENIĘDZY, BO NIE INWESTUJESZ!

Nie masz pieniędzy, bo nie inwestujesz!

Średnia krajowa w listopadzie 2015 roku wynosiła 4164 zł, czyli niecałe 3000 zł dla pracownika do wypłaty. Czy gdybyś z tych pieniędzy na samym początku odłożył/a i zainwestował/a 300 zł to byś przeżył/a za 2700 zł? Jeżeli Twoja odpowiedź brzmi tak i tego nie robisz to, dlaczego tak się dzieje?

A może zaraz powiesz: nie, ja zarabiam tylko 2000 zł i nie mam, z czego inwestować. A za 1800 zł nie przeżyjesz, gdy odłożysz i zainwestujesz 200 zł?

Jakich wymówek poszukasz? Masz kredyt hipoteczny do spłacenia, kredyt na samochód, meble, pralkę, lodówkę, masz dzieci na utrzymaniu? Gdy to wszystko kupowałaś/eś to brałaś/eś pod uwagę wielkość Twoich dochodów i czy wystarczy Ci na inwestowanie, czy w ogóle nie zawracałaś/eś sobie tym głowy. Większość ludzi wcale nie myśli o inwestowaniu i mówi, że nie ma pieniędzy. Wiem to z doświadczenia. Najczęściej słyszę właśnie takie wymówki: „nie mam pieniędzy”.

A może czas zastanowić się, dlaczego ich nie masz?

Za mało zarabiasz? A kiedy poprosiłaś/eś ostatnio o podwyżkę? Kiedy ostatnio szukałaś/eś lepszej pracy? A czy szukałaś/eś dodatkowej pracy?

Za dużo wydajesz? Może te meble mogłyby poczekać? Samochód też jeszcze bardzo dobrze jeździ. Sukienki to już w szafie nie mieszczą się, a w butach nie chodzę, bo już mi nie podobają się (kupiłam miesiąc temu). Czy znajome są te odpowiedzi?

Niedawno były święta i wiele osób otrzymało premie. Czy Ty również otrzymałaś/eś? Czy zainwestowałaś/eś te pieniądze z premii, czy wydałaś/eś na ciuchy czy inne gadżety, których już masz pełno?

Przy systematycznym inwestowaniu, magia procentu składanego, o którym pisałam tutaj, potrafi zdziałać cuda. Odłóż każdego miesiąca na początku tylko 10% swojej wypłaty, a po roku będziesz miał/a 2400, 3600, 6000 zł. Gdy dodatkowo dorzucisz premie, nagrody czy też pieniądze z dodatkowej pracy uzbiera się z tego całkiem duża suma.

 

Historia z życia wzięta

Kiedyś słyszałam rozmowę dwóch przedsiębiorców, jeden jeździł wysokiej klasy nowym samochodem BMW7, a drugi starym VW Passatem. Gdy Panowie wychodzili po rozmowach biznesowych, właściciel BMW powiedział do tego drugiego: o widzę, że biznes słabiutko Panu idzie, takim samochodem Pan jeździ. Na to właściciel Passata odpowiedział: Pan zarabia 20 000 zł miesięcznie, z tego płaci Pan kredyt za dom w pięknym, prestiżowym miejscu w wysokości 4000 zł, zgadza się? Za samochód płaci Pan leasing w wysokości 2800 zł, za biuro w centrum Warszawy 6000 zł, obiady wystawne, gadżety kosztują Pana następne kilka tysięcy, czyli ile Panu zostaje i ile Pan inwestuje?

A ja jeżdżę takim samochodem, bo to mi zupełnie wystarcza, jest niezawodny i bezpieczny i nie potrzebuję lepszego, za to mam go za gotówkę, mały domek na wsi w zupełności mi wystarcza, który również kupiłem za gotówkę. To co zarabiam w dużej części inwestuję, a z zysków mogę utrzymywać rodzinę. Gdy nie mógłbym pracować, spokojnie jestem w stanie zapewnić byt swojej rodzinie.

Ta historia niech da Ci do myślenia, jak Ty chcesz żyć i w sytuacji, którego z Panów chcesz się znajdować?

Jeżeli mój wpis Ci się spodobał polub go i udostępnij. Jeżeli chcesz podzielić się przemyśleniami zostaw komentarz.

 

Inflacja – co to jest i dlaczego jest ważnym czynnikiem przy inwestowaniu?

Inflacja to wzrost cen lub też spadek wartości pieniądza w czasie.

Niezależenie od sumy, jaką chcesz systematycznie odkładać jednym z najważniejszych punktów, z którego powinnaś/powinieneś zdawać sobie sprawę przed wyborem formy lokowania pieniędzy, jest inflacja. Przyczyną inflacji jest między innymi nadmierna podaż pieniądza poprzez jego emisję przez Bank Centralny czyli w Polsce Narodowy Bank Polski. Skutkiem takiej polityki Państwa jest nałożenie na pieniądz cichego podatku, jakim jest inflacja. Nikt nie lubi jak zabiera się jego pieniądze. Natomiast przy inflacji teoretycznie nikt tych pieniędzy nie zabiera, ale zmniejsza ich wartość, co na to samo wychodzi.

Gdyby społeczeństwo zdało sobie sprawę z rzeczywistej wysokości inflacji rozbudziłoby to szybko oczekiwania związane z waloryzacją wynagrodzeń oraz płac.

Aby uzmysłowić Tobie jak to działa załóżmy, że przez ostatnie 16 lat systematycznie, co miesiąc odkładałaś/eś 500 zł. Inflacja w tym okresie wyniosła aż 56,2%! (patrz wykres 1)

Wykres 1. Poziom inflacji w latach 2000-2016 (www.finanse.mf.gov.pl)

Oznacza to, że obecnie za te 500 zł możesz kupić produkt, który w momencie, gdy zaczęłaś/zacząłeś oszczędzać warty był ok. 320 zł. Czyli realnie straciłaś/eś 180 zł.
Wskaźnik inflacji ogłaszany przez GUS jednak nie do końca oddaje rzeczywistej jego wartości, która jest związana ze wzrostem cen, gdyż nie wszystkie dobra brane są pod uwagę do jego liczenia.
Z inflacji wyłącza się np. ceny administrowane tj. czynsze mieszkaniowe, zaopatrzenie w wodę, kanalizację, wywóz nieczystości, zaopatrzenie w nośniki energii (gaz, energia elektryczna, ciepła woda, centralne ogrzewanie), transport mieszany, usługi pocztowe. Kolejną grupą podlegającą wyłączeniu są ceny najbardziej zmienne tj. usługi administracji państwowej czy usługi prawne. Na koniec z wyliczeń inflacji wyłącza się także ceny żywności i energii.

Obrazem bardziej informującym o inflacji jest porównanie na przestrzeni 20 lat wartości pieniądza w nieruchomościach.

za 100 000 zł nabycie w roku 1995 domu z ogrodem

za 100 000 zł nabycie w roku 2005 kawalerki

za 100 000 zł nabycie w 2015 roku MTM Golf VI GTD

Inflacja zjada Twoje oszczędności, dlatego jest tak istotna, gdy planujesz inwestowanie. W końcu nie chcesz po wielu latach odkładania pieniędzy zorientować się, że możesz za nie kupić znacznie mniej niż wcześniej… Ważne jest, aby wybrać taką formę lokowania pieniędzy, która chociaż pozwoli Tobie cieszyć się z tego, że pieniędzy nie ubyło, a najlepiej taką, w której ich przybędzie.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy polub go i udostępnij. Jeżeli chcesz dodać coś od siebie, zostaw komentarz.

 

W JAKIE OBLIGACJE WARTO INWESTOWAĆ?

JAKIE OBLIGACJE WYBRAĆ DO INWESTYCJI?

Obligacja jest papierem wartościowym, w którym emitent oświadcza, że jest dłużnikiem obligatariusza (inwestora) i zobowiązuje się do wypłacania odsetek i oddania długu w konkretnym czasie. Emisja obligacji polega na przekazaniu kapitału spółce przez inwestorów. Każdy inwestor ma równe prawa w stosunku do obligacji danej serii.

Obligacje ze względu na podmiot emitujący mogą być:obligacje

1) Skarbowe – emitentem jest Skarb Państwa

2) Komunalne – emitentem są samorządy terytorialne

3) Komercyjne (podmiotów prawnych) – emitentem są np. przedsiębiorstwa

Obligacje mogą być emitowane prywatnie lub publicznie. Emisja prywatna kierowana jest do maksymalnie 149 inwestorów i może być dystrybuowana przez samego emitenta, natomiast emisja publiczna kierowana jest do nieograniczonej liczby i może być oferowana przez instytucje uprawnione np. banki i domy maklerskie.

Co należy wziąć po uwagę przy inwestycjach w obligacje?

1) emitenta

Od tego, kim jest emitent zależy w dużej mierze, czego możemy spodziewać się po naszej inwestycji. Im większy podmiot tym mniejsze ryzyko niewypłacalności emitenta. Przy obligacjach przedsiębiorstwa jest to szczególnie ważne. Należy dokładnie przeczytać warunki emisji obligacji, między innymi wyniki finansowe. Jeżeli podmiot nie ma dużej historii to jego dane niewiele nam powiedzą o spółce. W przypadku gdy nie umiemy czytać wyników finansowych należy zwrócić się do specjalisty, jakim jest doradca podatkowy, biegły rewident, księgowy czy doradca finansowy. Przy czytaniu wyników ważne są przychody, zyski (straty) i zobowiązania, jakie ma spółka.

2) ryzyko inwestycji

Tak jak wspominałam przy emitencie, ważne jest to, komu powierzamy nasze pieniądze. Zazwyczaj im wyższe oprocentowanie obligacji tym większe ryzyko inwestycji. Mniejsze podmioty muszą zapłacić inwestorom większe odsetki, aby znaleźć nabywców. Widząc atrakcyjne oprocentowanie obligacji powinniśmy zastanowić się czy jesteśmy skłonni zaakceptować wyższe ryzyko.

3) zabezpieczenie obligacji

Dobrze jest sprawdzić czy oprócz poręczenia samej spółki, że nam spłaci swój dług, otrzymamy inną formę zabezpieczenia. Najbardziej popularne zabezpieczenia są w postaci

a) nieruchomości,house-construction-1005491_1280

b) zastawu rejestrowego na ruchomych i zbywalnych rzeczach majątkowych,

c) gwarancji, zwykle gwarantem spłaty odsetek i wykupu obligacji jest spółka dominująca,

d) poręczenia własnym majątkiem osób trzecich np. właścicieli spółki,

e) blokady finansowej – zablokowanie środków bądź określonych instrumentów finansowych na rachunku emitenta

f) oświadczenia o poddaniu się egzekucji – wynika to z kodeksu postępowania cywilnego, skraca to procedurę postępowania sądowego w przypadku odzyskiwania przeterminowanych należności

4) termin wykupu obligacji i terminy płatności odsetek

Przy zakupie sprawdzamy ile czasu musimy czekać do zakończenia naszej inwestycji, czyli kiedy emitent wykupi swój dług (nasze obligacje). Obligacje mogą być roczne, dwuletnie, trzy, cztero- a nawet dziesięcioletnie (zazwyczaj są to obligacje Skarbowe albo komunalne). Dla osób, które chcą korzystać z odsetek, czy to na bieżącą konsumpcję, czy też dalej reinwestować, istotną kwestią jest częstotliwość wypłaty odsetek. Odsetki mogą być wypłacane rocznie, półrocznie, kwartalnie i miesięcznie.

5) czy obligacje są notowane na giełdzie?

Jest to o tyle istotne, że w przypadku obligacji notowanych na giełdzie, na bieżąco mamy raporty finansowe i informacje czy spółka bez opóźnień wypłaca kupony odsetkowe. Informacje na temat obligacji emitowanych na giełdzie możemy sprawdzić na: http://www.gpwcatalyst.pl/

6) płynność obligacji – im dłuższy termin wykupu obligacji tym ta płynność dla nas może być ważna. W przypadku, gdy obligacje nie są emitowane na giełdzie, możemy je sprzedać przed terminem wykupu na podstawie umowy cywilno – prawnej, ale to do nas należy obowiązek znalezienia inwestora. Jeżeli są notowane na giełdzie wystarczy, że mamy rachunek w biurze maklerskim. Możemy wówczas złożyć zlecenia sprzedaży obligacji po konkretnej cenie i jest większa szansa na znalezienie nabywcy naszych obligacji przed upływem terminu wykupu przez emitenta.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy to polub proszę i podziel się z innymi. Jeżeli masz pytania lub spostrzeżenia napisz w komentarzu.

POŻYCZKI – CZY DA SIĘ NA NICH ZAROBIĆ?

POŻYCZKI – CZY DA SIĘ NA NICH ZAROBIĆ?

Pożyczka – operacja polegająca na udzieleniu przez osobę fizyczną lub instytucję określonej kwoty środków pieniężnych lub określonych przedmiotów do dyspozycji pożyczkobiorcy, na czas oznaczony lub nieoznaczony. Kwestie pożyczek regulowane są przez kodeks cywilny (art. 720 § 1).

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pożyczka

Jest wiele różnych możliwości zarabiania na pożyczkach

1. Pożyczki z zabezpieczeniem hipotecznymhouse-construction-1005491_1280

Pożyczki te są dość popularnym sposobem na zarabianie na pożyczkach. Jednak wchodzą tutaj w rachubę duże sumy. Podpisujemy umowę z pożyczkobiorcą, zazwyczaj w formie aktu notarialnego, gdzie zabezpieczamy swoje pieniądze poprzez hipotekę lub przewłaszczenie na hipotece. Wielkość udzielonej pożyczki oscyluje w widełkach 35-60% LTV (relacja wysokości pożyczki do wartości nieruchomości). Przykładowo: na nieruchomość o wartości 300 000 zł pożyczkobiorca otrzyma od 105 000 zł do 180 000 zł pożyczki. Uzależnione jest to od lokalizacji nieruchomości i możliwości szybkiego jej zbycia.

  1. Pożyczki lombardowe

Jest to pożyczka pod zastaw papierów wartościowych oraz przedmiotów o dużej wartości np. biżuterii, obrazów. Zwykle czas pożyczki trwa od tygodnia do 3 miesięcy. Jesteśmy w stanie uzyskać od kilku procent w skali miesiąca. Trzeba liczyć się z faktem, że możemy zostać z akcjami lub biżuterią i je sprzedać, aby odzyskać pieniądze.

clock-77497_12803. Pożyczki społecznościowe

Pożyczki od kilkuset złotych bez zabezpieczenia. Zazwyczaj są to pożyczki na platformach finansowych. Pożyczkobiorca jest weryfikowany przez firmę, która daną platformę prowadzi, jest podane ryzyko danej pożyczki i też określany jest procent, na jaki możemy pożyczyć nasze pieniądze. Niestety, jeżeli pożyczkobiorca nie spłaci nam pożyczki, windykacją musimy zająć się sami lub sprzedać dług. Zazwyczaj otrzymamy z tytułu sprzedaży wierzytelności od 20-30%.

 

Istnieją też platformy, które odkupują od nas niespłacone pożyczki, oddając nam zarówno
kapitał jak i odsetki. Po 2 niespłaconych ratach przez investment-1705416_1280pożyczkobiorcę, mamy informację, że możemy przenieść prawa majątkowe na firmę. Wówczas firma przelewa na nasze konto pieniądze. Wysokość zysku to nawet 25% w skali roku, przy inwestycji już od 500 zł. Należy sprawdzić wiarygodność danej platformy inwestycyjnej, czyli firmy, która za tym stoi, jaką ma historię, jaka płynność finansową, wyniki za poszczególne lata działalności. Jeżeli nie znamy się na tym, warto skonsultować się z dobrym doradcą finansowym lub doradcą podatkowym.

Pożyczki są jednym z alternatywnych źródeł inwestowania i przynoszą one dobre zyski pod warunkiem, że dobrze przygotujemy się do takiej inwestycji tzn. mamy dobrze przygotowane umowy, plan na ewentualną windykację, sprawdzoną platformę obsługującą pożyczki, a najlepiej taką, która zapewnia odkup niespłaconych pożyczek w pełnej wysokości.

Ja inwestuję na jednej z platform pożyczkowych od maja 2016 i na dzień 13 listopada 2016 zarobiłam 17,5% reinwestując też każdą ratę, która spływa a jej wysokość pozwala zakupić kolejną pożyczkę.

Jeżeli uważasz, że ten wpis jest wartościowy, to podziel się z innymi. Masz pytania, umieść je w komentarzu.

 

DLACZEGO WARTO INWESTOWAĆ W ZŁOTO? część druga

10 powodów, dla których posiadanie złota jest najlepszym sposobem na inwestowanie w obecnym czasie.

  1. Od 5 000 lat złoto jest jedynym aktywem, które nigdy nie zawiodło. Ponieważ jest to aktywo rzeczowe, które samo w sobie ma wartość, jego siła nabywcza nie spadnie do zera. Stało się tak w historii z różnymi środkami płatniczymi.burn-money-1463224_1280
  2.  Jest to aktywo, które może być tylko nasze a nie jest częścią systemu finansowego. Nawet nieruchomości wymagają systemu, aby można było przenieść tytuł własności, a złoto nie.
  3. Jest jednym z nielicznych aktywów finansowych, które nie stanowi jednocześnie pasywów dla kogoś innego.
  4. Może w całości należeć do nas. W przypadku np. nieruchomości musimy płacić podatek od nieruchomości, od złota nie.
  5. Jest bezpieczną inwestycją, której wartość wzrasta w czasach niepokojów gospodarczych, wojny, w obliczu terroryzmu czy klęsk żywiołowych.
  6. W historii złoto dobrze sprawdzało się w czasach inflacji i deflacji.
  7. Ma dużą wartość. Oznacza to, że w przeciwieństwie do miedzi lub ropy naftowej bardzo niewielka ilość złota zapewnia znaczną siłę nabywczą.
  8. Ma mały spread (różnica między kupnem a sprzedażą) w przeciwieństwie do diamentów lub monet kolekcjonerskich.
  9. Każda uncja ma taką samą wartość. W przypadku diamentów lub monet kolekcjonerskich należy zasięgnąć opinii ekspertów, aby ocenić ich wartość.
  10. Złoto samo w sobie jest pieniądzem.

Zacznijmy wymieniać „złe” pieniądze na „dobre” pieniądze. Postarajmy się, aby stało się to naszym nawykiem. Jeśli naszym celem jest uzyskanie 5000 zł dochodów miesięcznie to wymieńmy drobne na złote monety o wartości 5000 zł miesięcznie. Następnie schowajmy je w bezpiecznym miejscu i zapomnijmy o nich. Jeżeli chcemy mieć większy dochód to po prostu przyspieszmy wymianę „złych” pieniędzy na „dobre”. Jednym z pierwszych kroków do zdobycia wielkiego bogactwa jest zaprzestanie tego, co robią masy – czyli ciężkiej pracy. Zacznijmy zarabiać prawdziwe pieniądze.

Jeżeli chcemy wiedzieć, jaki jest wymierny zwrot z inwestycji i mamy już odłożoną 1/12 naszych rocznych dochodów w złocie, które chcemy osiągnąć, to prawdopodobnie każda sztabka lub moneta przyniesie zwrot w wysokości 1200% rocznie.

Jeśli chcemy żeby nasz dochód był wyższy, najpierw zwiększmy ilość posiadanego złota. Jeśli nickel-1018429_1280cena złota spadnie, kupmy go jeszcze więcej, jeśli wzrośnie, też je kupujmy, ponieważ oznacza to, że wartość naszych „złych” pieniędzy spada. Pamiętajmy, ze świat zawsze chce, żebyśmy ciężko pracowali za „złe” pieniądze. Do nas należy zamiana części tych „złych” na prawdziwe. Jeśli będziemy tak postępowali, nasz majątek powinien się zwiększać niezależnie od ceny złota. Bo złoto przyciąga bogactwo!

Możesz też robić to systematycznie: www.zlotatarcza.com

Jeżeli poprzez ten wpis zdobyłaś/eś trochę wiedzy, dlaczego warto kupować złoto podziel się tym z innymi.

Masz jakieś spostrzeżenia lub pytania, zostaw komentarz.

100% BEZPIECZNE INWESTYCJE!

A czy takie istnieją?

Zgodnie z definicją inwestycja jest to wyrzeczenie się obecnych pewnych korzyści na niepewne korzyści w przyszłości.

Jeżeli ktoś Tobie mówi, że jest to 100% bezpieczna inwestycja tzn., że

1) kłamie

2) nie ma pojęcia o inwestowaniu

3) chce Tobie wcisnąć produkt.

Ryzyko jest w każdej inwestycji. Warto być świadomym, jakie zagrożenie mogą nieść poszczególne „bezpieczne” inwestycje, aby być świadomym ryzyka.

Oczywiście inwestycje są bardziej bezpieczne i bardziej ryzykowne.

Wraz z większym ryzykiem idą większe korzyści, czyli większe oprocentowanie.

Dlatego należy dzielić portfel inwestycyjny inaczej dywersyfikować ryzyko. Kwota, którą przeznaczamy na czarną godzinę powinna być ulokowana w miarę bezpiecznie. Nadwyżkę ponad tę kwotę możemy inwestować bardziej ryzykownie i spodziewać się większych korzyści.

Do tych inwestycji, które uważane są za bardziej bezpieczne należą:

1) lokaty bankowe

2) pieniądze na rachunkach oszczędnościowych

Pieniądze w bankach też nie są w 100% bezpieczne. W Polsce doświadczamy upadków banków i nasze pieniądze są narażone na niebezpieczeństwo. Ktoś z Was może powiedzieć: ale przecież jest Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG). I co z tego? Gwarantuje tylko do 100 000 EUR. Poza tym w przypadku upadłości banku, nawet małe kwoty masz zablokowane, dopóki nie zostaną wypłacone z BFG.bank

Następnym przepisem niekorzystnym dla klientów bankowych jest wejście dyrektywy Komisji Europejskiej Bail In, gdzie każdy bank, w świetle prawa, będzie mógł zabrać Twoje pieniądze, aby ratować się przez bankructwem.

 

3) obligacje Skarbu Państwa.

Państwo nie może upaść, teoretycznie nie. Jednak Argentyna swego czasu pokazała, że obligacje mogą być niewykupione. I co wtedy, jeżeli masz ulokowane pieniądze na czarną godzinę w obligacjach?

4) obligacje komunalne

Co samo dotyczy obligacji komunalnych, czyli obligacji emitowanych przez jednostki samorządu terytorialnego (gminy, miasta)

inwestycje

5) złoto inwestycyjne, czyli złoto próby 999,9.

Mimo tego, że złoto w sztabkach, czy też w monetach przez ostatnie dziesięć lat przyniosło bardzo wysokie zyski i utrzymuje wartość nabywczą pieniądza przez setki lat, to zdarza się, że w krótkim terminie będzie istniało ryzyko straty. Proszę zwrócić uwagę, że piszę o złocie inwestycyjnym, a nie o złotej biżuterii czy też papierach wartościowych opartych na złocie. To są zupełnie inne inwestycje.

6) nieruchomości, w tym grunty. Jeżeli ktoś ma większą gotówkę może zakupić grunty, mieszkania, czy też lokale komercyjne. Zasadą przy tego typu inwestycjach jest dobra cena zakupu w dobrej lokalizacji. Jeżeli któraś z tych zasad zostaje złamana, inwestycja może okazać się nierentowna, czyli nieprzynosząca korzyści inwestorowi.

7) fundusze rynku pieniężnego należą do najbardziej bezpiecznych funduszy. Najczęściej inwestują w bezpieczne krótkoterminowe papiery wartościowe, jakimi są bony skarbowe, obligacje o terminie wygaśnięcia do 1 roku, lub inne krótkoterminowe papiery wartościowe jak bony komercyjne przedsiębiorstw i lokaty. Fundusze nie mogą upaść, ale aktywa funduszu, mogą okresowo być na minusie.

8) fundusze obligacji inwestują w obligacje Skarbu Państwa, obligacje komunalne a także w obligacje przedsiębiorstw. Należy sprawdzić w statucie danego funduszu oraz w warunkach emisji, jaki jest udział poszczególnych obligacji w danym funduszu. Im więcej udziału mają obligacje przedsiębiorstw, tym jest większe ryzyko.

9) Pożyczki, czyli social lending. Jest to coś nowego, co pojawiło się niedawno. Powstały platformy internetowe, gdzie można pożyczać swoje pieniądze osobom potrzebującym. A co jeśli ktoś nie spłaca pożyczki? Firma, która stoi za taką platformą, przejmuje wierzytelność i spłaca zarówno kapitał jak i odsetki. Oczywiście można się doszukać tutaj także ryzyka, chociażby w momencie, gdy firma przestanie przejmować wierzytelności.

Tak więc widzisz, że nie ma 100% bezpiecznych inwestycji. Jeżeli lokujesz swoje pieniądze, to Twoim obowiązkiem jest monitorowanie Twoich inwestycji. Istnieje duża szansa, że wtedy wcześniej zareagujesz, zanim będzie za późno.

Może znasz jeszcze inne inwestycje, Twoim zdaniem bezpieczne, to umieść to w komentarzu.

Jeżeli uważasz, że ten wpis może pomóc Twojemu znajomemu/znajomej podjąć właściwe decyzje inwestycyjne to podziel się tym.

MOJA HISTORIA INWESTOWANIA

Pierwszy wpis na tym blogu będzie moją historią.

Opowiem Tobie jak zaczęła się moja przygoda z inwestowaniem.

W 2002 roku koleżanka powiedziała mi, że potrzebuje do swojego zespołu w branży finansowej (Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie) ludzi i ja będę dobrą osobą do zespołu. Dla mnie branża ubezpieczeniowa nie była magnesem, który kiedykolwiek przyciągał moją uwagę. Nadmienię, że wcześniej pracowałam w reklamie. Jednak po długich namowach i zapewnieniu, że w ofercie firmy są polisy tylko inwestycyjne zgodziłam się przejść cykl szkoleń i zdać egzamin na agenta ubezpieczeniowego. I to był mój pierwszy krok na schodach do świata inwestycji.financial-equalization-1027280_1280

W tej firmie doskonaliłam się poznając szczegóły produktów, a przede wszystkim funduszy inwestycyjnych, o które opierała się inwestycja. Po kilku latach zauważyłam, że moi klienci poszukują innych inwestycji, bo polis mają dosyć i już więcej nie wezmą. Trafiłam wówczas na akcje PZU, które można było kupić od pracowników. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo klienci byli zainteresowani tego typu produktem. Zainteresowałam się wówczas analizą fundamentalną i wyceną spółek. Efektem, w ramach pracy podyplomowej, była wycena spółki, która wchodziła na GPW. Wiele akcji pracowniczych przeszło przez mój portfel inwestycyjny. Nadal są one w kręgu moich zainteresowań, aczkolwiek już takich perełek na rynku jest coraz mniej.

Po kryzysie w 2008 roku zaczęłam się przygold-1027264_1280glądać inwestycjom alternatywnym m.in. wino, whisky i metale szlachetne. Zakochałam się w złocie inwestycyjnym, czego dowodem jest projekt systematycznego oszczędzania w sztabkach złota: zlotatarcza.com.

W 2011 roku współtworzyłam także spółkę inwestującą w budowę wiatraka, która do tej pory funkcjonuje. W międzyczasie zrobiłam kurs inwestowania na foreksie i oczywiście zaczęłam inwestować, na samym początku z różnymi wynikami, aż do opracowania własnej strategii, gdzie osiągam bardzo dobre rezultaty.

entrepreneur-1103722_1280

 

Interesują mnie wszelkie inwestycje, gdzie można zarobić dobre pieniądze. Szukam różnych możliwości inwestycyjnych, aby klienci mieli z czego wybierać w zależności od zasobności portfela i preferencji. Oczywiście są inwestycje bardziej i mniej zyskowne, niektóre bywały też stratne, ale średnia portfela inwestycyjnego jest dużo wyższa niż lokata bankowa.

 

Moją intencją w prowadzeniu tego bloga jest dzielenie się doświadczeniem w zakresie różnych inwestycji, w których pośrednio lub bezpośrednio uczestniczyłam i uczestniczę.

Będę wdzięczna za pomoc w współtworzeniu bloga poprzez pytania i komentarze, które mi napiszesz.