Inwestycje oczami kobiety.

Przekazuję swoje doświadczenia i wskazówki co należy robić, aby Twoje pieniądze były „w pracy na pełen etat, a nie na wakacjach”. Będę pisała o tym, na co zwracać uwagę przy poszczególnych sposobach inwestowania, aby zarabiać. Jak angażować się w inwestycje aby zwiększyć ich zyskownoś

10 sposobów na szalejącą inflację

Inflacja bije historyczne rekordy. W lipcu wzrosła do 5 proc. w skali roku i była najwyższa od dekady. W sierpniu wzrosła do 5,5 proc., we wrześniu znowu podskoczyła, osiągając 5,9 proc. w skali roku i pobijając 20-letni rekord.

Trzymanie pieniędzy w bankach zupełnie się nie opłaca. Stąd należy poszukiwać innych from ochrony naszych pieniędzy przed inflacją.

Aby chronić kapitał, trzeba się nagimnastykować i ciągle szukać możliwości inwestowania aby dobrze nie tylko chronić kapitał, ale także go pomnażać.

Biorąc pod uwagę, że w dobie internetu mamy nieograniczone możliwości poszukiwania inwestycji zarówno w kraju jak i za granicą, to nie dla wszystkich jest to w zasięgu ręki ze względu na brak wiedzy, znajomości języka czy też wiele oszustw, które czasami ciężko zweryfikować.

Zawsze przed wyborem konkretnego produktu trzeba oszacować ryzyko.

Dzisiaj opiszę 10 różnych sposobów w co inwestować, by chronić kapitał przed szalejącą inflacją.

1. Obligacje indeksowane inflacją lub stopą procentową

Jednym z podstawowych rozwiązań są emitowane przez Ministerstwo Finansów obligacje indeksowane inflacją. Stałe oprocentowanie jest dostępne w pierwszym okresie odsetkowym, z kolei oprocentowanie zmienne, uzależnione od inflacji, w drugim i kolejnych latach inwestycji.

Przykład: 4-letnie obligacje indeksowane inflacją.

Inwestycja 10 000 zł.
Po roku mamy 130 zł odsetek i w każdym następnym roku 0,75% + inflacja. Odsetki wypłacane są co roku. Po pierwszym roku przy obecnej inflacji już mamy wartościowo mniej pieniędzy.

W przypadku funduszy obligacji mamy jeszcze mniej, bo należy wziąć pod uwagę opłatę za zarządzanie (zwykle około 1%).

W przypadku funduszy mogą to być też obligacje korporacyjne, które zazwyczaj są wyżej oprocentowane niż te Skarbu Państwa. Należy to sprawdzić w opisie funduszu.

2. Akcje

Dla osób, które chcą zarobić więcej mogą inwestować w akcje.
Pamiętajmy jednak, że ceny akcji mogą iść w górę albo w dół.

Samodzielne wybieranie spółek, których akcje chcemy kupić, jeśli jesteśmy osobą niedoświadczoną, może być dużym wyzwaniem.

Warto jednak zacząć interesować się tym rynkiem. Można też pokusić się o rynki zagraniczne, gdzie ten wybór jest zdecydowanie większy.

Jeżeli jednak nie chcesz zagłębiać się w analizy i poszukiwania perełek, które dadzą zarobić, to możesz inwestować za pomocą funduszy zwanych ETF-ami, które mają w jednym miejscu np. cały portfel 500 akcji z indeksu S&P w USA. Opłaty za zarządzanie są zdecydowanie niższe niż w zwykłych funduszach otwartych (mniej niż 1%, a przypadku funduszu otwartych akcyjnych jest to około 3%).

ETF-y można znaleźć zróżnicowane zarówno pod kątem sektora jak i regionu inwestycji. Niestety na rynku polskim jest mało dostępnych tych ETF-ów. Polecam ze skorzystania otwarcia rachunku w Degiro.pl gdzie jest szeroki wybór i zdecydowanie niższe opłaty transakcyjne niż w polskich biurach maklerskich.

3. Rynek forex

Rynek forex – jest to miejsce do handlu światowymi walutami. Można na tym rynku dobrze zarabiać, ale potrzeba doświadczenia. Na początku warto otworzyć sobie konto demo u sprawdzonego brokera jakim jest np. ICMarkets.com i poćwiczyć. Konieczne jest opracowanie strategii, taktyki i zapoznanie się z prawami nim rządzącymi.

Można też skorzystać z wysokiej jakości algorytmów, które za nas podejmują decyzją o wejściu w rynek jak i o wyjściu. Szerzej pisałam o tym w artykule „Co to są i jak działają algorytmy forex?”

4. Nieruchomości

Pomimo rosnących cen nieruchomości inwestycja w mieszkania nadal się opłaca. Co prawda ceny mieszkań rosną szybciej niż stawki najmu, co powoduje, że rentowność nowych inwestycji w mieszkania na wynajem spada, to nadal pozwala czerpać atrakcyjne zyski. Z analizy Expandera i Rentier.io wynika, że przypadku zakupu za gotówkę średniej wielkości mieszkania rentowność netto w III kwartale tego roku wyniosła 3,56 proc. (przy 11 miesiącach obłożenia). Dla porównania w I kwartale było to 3,61 proc.

Nieco bardziej pogorszyła się sytuacja w przypadku zakupu finansowanego w połowie kredytem. Tu rentowność netto, już po uwzględnieniu wzrostu oprocentowania kredytu, spadła z 3,1 do 2,7 proc. Gdyby natomiast stopy procentowe jeszcze bardziej wzrosły i np. powróciły do poziomu sprzed pandemii, to rentowność dla kupowanych obecnie mieszkań spadnie do 2,1 proc. Ale przy inwestycji w mieszkanie jest jeszcze dodatkowy element – możliwy zysk ze wzrostu wartości mieszkania.

5. Kruszce

Najczęściej kupowanym kruszcem jest złoto. W 2020 r. najbardziej popularna firma zajmująca się sprzedażą złota sprzedała 2,1 tony  tego szlachetnego metalu. To dwa razy więcej niż rok wcześniej. Inwestycja w złoto powinna być traktowana jako lokata długoterminowa.

Trzeba też pamiętać, że nie to jest inwestycja wolna od ryzyka. Złoto kupowane systematycznie pozwala na uśrednianie ceny i tym samym jest bardziej zyskowne w przypadku nagłych spadków. We wpisie Czy warto kupować systematycznie złoto” dowiesz się więcej.

Złoto powinno być przechowywane w zasięgu ręki, aby w razie potrzeby móc po nie szybko sięgnąć. Dla niektórych to stanowi problem.

Rozwiązaniem mogą być inne złote alternatywy, jak kontrakty czy fundusze. To jednak już jest wirtualne złoto. Warto też przyglądać się srebru. Jego cena rośnie nieprzerwanie od I kwartału 2020 r. Szacunki mówią, że cena srebra będzie nadal rosnąć. Wszystko dlatego, że wykorzystywane jest do produkcji paneli słonecznych. To idealny przewodnik elektryczny ogniwa. Szacuje się, że sektor fotowoltaiki odpowiada za 10 proc. światowego zapotrzebowania na ten kruszec.

6. Diamenty

Diamenty są dla inwestorów bardzo dobrym punktem odniesienia. Warto zróżnicować inwestycje np. pod kątem surowców. Jedni inwestują tylko w złoto, ale są też tacy, którzy inwestują w złoto, srebro, platynę i na przykład właśnie w brylanty. Diamenty inwestycyjne, to najprościej rzecz ujmując, szlifowane diamenty o jak najlepszej jakości. Więcej o diamentach możesz dowiedzieć się tutaj.

7. Start-upy

Coraz większą popularnością cieszy się inwestowanie w start-upy. Umożliwia to rozwój platform crowdfundingowych. Dzięki nim wystarczą niewielkie sumy, by móc inwestować w biznesy na bardzo wczesnym etapie. Takie inwestycje są obarczone ryzykiem – nigdy nie wiadomo, czy dany start-up odniesie sukces i wypłynie na szerokie wody. Kluczową kwestią jest tutaj dobra ocena potencjału danego projektu.

8. Kryptowaluty

Rosnącą popularnością cieszą się kryptowaluty. Rynek bardzo szybko się rozwija. Sukces bitcoina doprowadził do rozwoju wielu alternatywnych kryptowalut, nazywanych “altcoinami”. Inwestycja jest jednak obarczona dużym ryzykiem. 

Rynek kryptowalut nie posiada szczególnej regulacji – nie jest to część rynku finansowego w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym, w związku z tym nie podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. Ponieważ jest to rynek nieregulowany, brak jest również szczegółowych i systemowych rozwiązań zapewniających bezpieczeństwo inwestorów oraz ułatwiających im ewentualne dochodzenie roszczeń od nierzetelnych przedsiębiorców.
Największą giełdą kryptowalut jest obecnie Binance.com, gdzie można zakupić kryptowaluty.

9.Zegarki, samochody i dobry alkohol

Sposobem na ochronę sporego kapitału może być ulokowanie go w dobra luksusowe. To wybór dla osób zamożnych. Odpowiednio wybrany zegarek, najlepiej złoty i z limitowanej serii, może przynieść bardzo atrakcyjną stopę zwrotu. Dotąd najdroższy zegarek na świecie sprzedano za 31 mln zł. Był to model Patek Philippe Grandmaster Chime Ref. 6300A .

Dobrą lokatą może być zakup samochodu – tutaj też najlepszym wyborem są limitowane kolekcje, szczególnie aut sportowych. Odpowiedni wybór alkoholu, szczególnie wina lub whisky, również może być dobrą inwestycją, pod warunkiem, że znamy się na tym i potrafimy odróżnić ziarna od plew.

10. Sztuka

Sztuka od zawsze była przedmiotem pożądania w domach, które kochały sztukę. Ostatnio padają kolejne rekordy. Na początku października na aukcji DESA Unicum padł historyczny rekord, jeśli chodzi o obraz Zbigniewa Beksińskiego. “Postać” została sprzedana za blisko 2 mln zł. Na przestrzeni ostatniej dekady wartość obrazu wzrosła prawie 27-krotnie!

Poznałeś 10 różnych sposobów ochrony przed inflacją. Sam możesz zdecydować, co rezonuje z Tobą najbardziej pod względem ryzyka, dostępności i wiedzy na dany temat inwestowania i zacząć chronić swoje pieniądze przed inflacją. Ochrona nie będzie w niektórych przypadkach całkowita, ale warto zadbać, aby gotówka nie leżała w przysłowiowej skarpecie.

Napisz w komentarzu pytania, które Ciebie nurtują. Podziel się swoimi przemyśleniami na temat poszczególnych inwestycji.

Jak zdywersyfikować portfel inwestycyjny?

"Nigdy nie sprawdzaj głębokości rzeki obiema stopami" - Warren Buffett

Załóżmy, że otrzymałeś premię w wysokości 1000 zł albo odziedziczyłeś 100 000 zł.  Co byś zrobił z takim pieniędzmi? Wpłaciłbyś na konto oszczędnościowe albo na Indywidulne Konto Emerytalne czy zainwestowałbyś w bitcoiny. A może po prostu kupiłbyś akcje spółki, która Twoim zdaniem będzie miała wysokie stopy zwrotu?

Umieściłbyś to w jednym miejscu czy rozłożył w różnych szufladach. Odpowiedź na to ostatnie pytanie jest kluczem do Twojej finansowej przyszłości.

Alokacja aktywów stanowi najistotniejszą inwestycyjną decyzję Twojego życia, ważniejsze niż jakakolwiek pojedyncza inwestycja w akcje, obligacje, nieruchomości czy cokolwiek innego. Na czym polega różnica? Decyzja finansowa jaką podjąłeś aby automatycznie odkładać część Twojego dochodu na procent składany pozwala Tobie wejść do gry.

Jeśli jednak już postanowiłeś do niej wejść, musisz w niej zostać na długo! Możesz wszystko stracić, jeśli nie będziesz starannie wybierać miejsc, w których lokujesz swoje pieniądze.

Każdy może się stać bogaty; alokacja aktywów uczy jak pozostać bogatym.

Dawid Swensen, gwiazda wśród inwestorów instytucjonalnych powiedział, że są tylko trzy narzędzia pozwalające ograniczyć ryzyko i zwiększyć szanse na ewentualny finansowy sukces.

  1. Dobór papierów wartościowych – obstawianie akcji
  2. Przewidywanie ruchów rynku – długoterminowe zakłady o kierunek kursów
  3. Alokacja aktywów – długoterminowa strategia dywersyfikacji inwestycji.

Zdecydowanie największe znaczenie spośród nich ma alokacja aktywów. Tak naprawdę odpowiada ona za 100% zysku w świecie inwestycji.

Alokacja aktywów to coś więcej niż dywersyfikacja. Oznacza podział pieniędzy na różne klasy czyli rodzaje inwestycji (takie jak akcje, obligacje, towary, nieruchomości) w określonych z góry proporcjach, dostosowanych do Twoich celów lub potrzeb, skłonności do ryzyka lub etapu życia.

Nieważne czy masz tylko 1000 zł, czy zamierzasz zaoszczędzić i zainwestować 100 000 zł zasady powinieneś zastosować bezwzględnie od zaraz.

Ile razy zdarzyło się Tobie zmienić w korku pas na szybszy i za chwilę obserwować jak mijają Ciebie samochody jadące pasem teoretycznie wolniejszym. Wydaje Ci się, że jakaś droga będzie szybsza lecz okazuje się to nieprawdą.

To samo może się przytrafić Twoim inwestycjom. Różnica polega na tym, że jeśli pomylisz się w sprawie Twojej inwestycji na przyszłość, będzie to zbyt wielki błąd. Wszystko będzie skończone możesz stanąć przed groźbą utraty domu albo poszukiwania pracy w wieku 70 lat albo braku pieniędzy na edukację dzieci.

Harry Markowitz, noblista, ojciec teorii portfelowej wypowiedział słynne zdanie "Dywersyfikacja jest jedynym darmowym obiadem"

Dlaczego? Ponieważ rozłożenie pieniędzy na wiele różnych inwestycji obniża ryzyko, podnosi rentowność w długim czasie i nic nie kosztuje.

Wszyscy znamy stare porzekadło nie wkłada się wszystkich jajek do jednego koszyka. Alokacja aktywów ochroni Ciebie przed tym błędem. Zasada ta wydaje się oczywista, lecz ilu znasz ludzi, którzy ją łamią?

Mam znajomego, który jest takim miłośnikiem akcji małych spółek, że w akcje jednej z nich włożył wszystkie swoje pieniądze. Przez chwilę była to najlepsza inwestycja w akcje, aż do momentu gdy w ciągu kilku zaledwie tygodni kurs tej spółki spadł o 40%. Bolało!

Co rośnie musi spaść! Oznacza to, że każda inwestycja jaką wybierzesz straci od połowy do nawet dwóch trzecich swojej wartości. Większość ludzi woli lokować w jednego rodzaju inwestycje, ponieważ uważa, że wie najlepiej albo dlatego, że coś akurat daje wysokie zyski.

Niektórzy ludzie wkładają całe pieniądze w nieruchomości, inni w akcje, obligacje czy towary. Niezależnie od tego jak dobrze planujesz, dla każdego rodzaju aktywów przyjdzie dzień spadków. Dlatego jeśli będziesz dobrze dywersyfikować wygrasz.

Zasada 1: Warrena Buffetta mówi nie trać pieniędzy, 2 zasada: patrz zasada nr 1”

Tony Robbins podzielił aktywa na dwa koszyki:

  1. Koszyk bezpieczeństwa i spokoju ducha
  2. Koszyk ryzyka i zysku

Do pierwszego zaliczył gotówkę i jej ekwiwalenty na przykład fundusze rynku pieniężnego, obligacje, lokaty terminowe, Twój dom i polisę na życie.

Natomiast w koszyku ryzyka i zysku znalazły się akcje, udziały w spółkach, fundusze inwestycyjne, fundusze indeksowe i fundusze notowane na giełdzie (ETF-y), obligacje wysoko dochodowe, nieruchomości, towary takie jak złoto, srebro, ropa, bawełna, waluty, przedmioty kolekcjonerskie tak jak sztuka, wino, numizmaty, samochody, antyki.

Oprócz dywersyfikacji pomiędzy tymi koszykami powinieneś dywersyfikować również w ich obrębie. Powinno się dywersyfikować na poziomie instrumentów, na poziomie klas aktywów na poziomie rynków i na poziomie czasu.

Aby podjąć odpowiednią decyzję należy rozważyć trzy czynniki:

  1. etap życia na jakim jesteś
  2. Twoją tolerancję do ryzyka oraz
  3. Twoją płynność.

Ile masz czasu na budowanie swojego bogactwa i popełniania błędów po drodze zanim zaczniesz korzystać ze zgromadzonych pieniędzy?

Jeżeli jesteś młody możesz być znacznie bardziej agresywny, ponieważ będziesz miał więcej czasu na odrobienie ewentualnych strat. Twoje wartości zależą również od tego jak duże masz dochody. Jeśli zarabiasz dużo stać Cię na popełnienie większej liczby błędów, prawda?

Alokacja aktywów dla każdego będzie inna, bo każdy jest na innym etapie życia, ma inna tolerancję do ryzyka oraz inne dochody.

To od Ciebie teraz zależy jak to sobie poukładasz.

Jeżeli uważasz, że ten artykuł jest wartościowy to go udostępnij na swoich mediach społecznościowych. Masz jakieś pytania, to zadaj je w komentarzu.

Czy warto inwestować na polskiej giełdzie?

Giełda Papierów Wartościowych została założona w 1991 roku czyli w tym roku obchodzi trzydziestolecie.

Przez ten czas wiele się wydarzyło. Dużo spółek zadebiutowało ale też całkiem sporo się z niej wycofało. Dzisiaj jest 429 spółek z czego 382 krajowych i 47 zagranicznych o łącznej kapitalizacji 1 233 065,37 mln zł . Oprócz akcji na giełdzie są notowane obligacje i derywaty. Razem ponad 1100 instrumentów.
Warszawska giełda jest największą tego typu instytucją w Europie Środkowej. We wrześniu 2018 roku została zakwalifikowana do rynków rozwiniętych (Developed Markets). GPW była pierwszą giełdą z regionu Europy Środkowo-Wschodniej zakwalifikowaną do tego grona.

Niestety od 2017 roku ilość spółek na naszej giełdzie systematycznie spada. Liczba debiutów spadła o połowę.

Mała kapitalizacja

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie w skali globalnej nie odgrywa znaczącej roli. Łączna kapitalizacja światowych giełd jest na tyle duża, że GPW to zaledwie dzienne wahnięcie ich wyceny. Nie zmienia to jednak faktu, że na tle ościennych państw europejskich nasz rodzimy rynek spisuje się całkiem nieźle. W końcu na 429 spółek notowanych w tym momencie na warszawskim parkiecie, aż 47 z nich to spółki zagraniczne.

Kapitalizacja GPW musiałaby zwiększyć się 138-krotnie, aby dorównała NYSE. Na taką sytuację jednak póki co nie zanosi się.

Im mniejsza kapitalizacja spółek tym mniejsza płynność a tym samym mniejsza możliwość sprzedaży akcji w danym momencie po danym kursie notowań.

Co to oznacza dla przeciętnego inwestora? Im mniejsza kapitalizacja naszego rynku tym łatwiej przejąć na nim większy udział inwestorom zagranicznym i tak naprawdę kontrolować nasze indeksy. Zaangażowanie inwestorów zagranicznych na GPW jest z roku na rok coraz większe i obecnie generują oni ponad 50% obrotów rynku głównego.

Mało instrumentów finansowych

“Pasywna rewolucja” na GPW postępuje w tempie wolniejszym, niż życzyłoby sobie tego wielu inwestorów. Główny dostawca nowych ETF-ów na polskim rynku pracuje nad kolejnymi funduszami, a sama giełda chce przyciągnąć kolejne podmioty.

Polska giełda oferuje tylko 9 ETF’ów, czyli pasywnie zarządzanych funduszy inwestycyjnych.

Pierwszy ETF, który wszedł na GPW w 2010 roku wycofał się z polskiej giełdy w kwietniu tego roku.

Dla porównania na NYSE mamy dostęp do ponad 2000 pasywnie zarządzanych funduszy, dających ekspozycję na niemalże każdą klasę aktywów i praktycznie wszystkie liczące się rynki. Czemu to takie ważne?

Z dwóch powodów:

  1. Różnorodność ETFów pozwala nam wyszukiwać najtańsze rynki bądź sektory i tam przekierowywać swój kapitał.
  2. ETF’y są tanie w utrzymaniu. Zazwyczaj roczny koszt zarządzania nie przekracza 0,60%, a fundusze na główne indeksy są tak tanie, że ich koszt można pominąć. Utrzymanie najpopularniejszego chyba ETF’u na indeks S&P 500 czyli SPY kosztuje zaledwie 0,09 % rocznie.

Dla porównania w Polsce aktywnie zarządzane fundusze każą sobie płacić po 3% i więcej (w zależności od rodzaju) bez względu na osiągane wyniki.

Słabe wyniki

Niestety na wyniki naszej giełdy w dużym stopniu mają wpływ decyzje polityczne. Spadek obrotów od 2013-2016 przełamaliśmy dopiero w 2017 i to głównie dzięki zaangażowaniu inwestorów zagranicznych. Pomimo trwającej na rynkach globalnych hossy nie udało nam się poprawić wyniku z 2011.
Na wykresie niebieski kolor to WIG20, zielony to niemiecki DAX oraz żółty to amerykański indeks 500 największych spółek S&P500.

Przez dekadę wynik naszego indeksu to ponad 17% na minusie gdy tymczasem niemiecki indeks osiągnął ponad 120% na plusie i dwa razy tyle amerykański indeks.

Wielu inwestorów wini za słabe wyniki giełdy decyzje polityczne kolejno następujących po sobie rządów.

Wymienia się m.in.:

– ograniczenie roli OFE i przekazanie ich środków do ZUS, co spowodowało odpływ kapitału od kilkunastu milionów osób,

– próby zaangażowania spółek energetycznych do ratowania polskich kopalń,

– podatek od kopalin w momencie hossy na miedzi (co uderzyło w KGHM),

– podatek od instytucji finansowych, co pociągnęło w dół notowania banków,

– upolitycznienie zarządów spółek i zatrudnianie osób z zerowymi kompetencjami,

– znoszenie dywidend i wypłacanie zysków ze spółek z pominięciem inwestora mniejszościowego (znowu przykład KGHM).

Gdzie zatem inwestować?

Na szczęście mamy dostęp do giełd światowych. Wprawdzie u polskich brokerów ten dostęp jest jeszcze ograniczony a jeżeli już możemy kupić akcje na giełdach światowych to prowizje są kosmicznie wysokie.

Są jednak brokerzy zagraniczni którzy weszli do Polski i oferują swoje usługi.

Dla przeciętnego inwestora polskiego polecam Degiro, które ma szeroki wachlarz instrumentów finansowych na większości giełd na świecie i niskie opłaty.

Na podstawie analizy fundamentalnej można wybrać interesujące spółki z giełd światowych albo inwestować w całe indeksy za pomocą ETF-ów.